Aztec.pl - Forum Dyskusyjne Strona Główna Aztec.pl - Forum Dyskusyjne
pasjonatów wirtualnego latania

FAQFAQ Regulamin  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Russia Extreme Tour 2011
Autor Wiadomość
Profit
Light Planes Captain



Imię: Bartek
Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 58
Skąd: EPPO
Wysłany: Pon 03 Sty, 2011 21:56   Russia Extreme Tour 2011


Witam!
Chciałbym zaprosić Was do wspólnego przelotu nad mroźną, skutą lodem Rosją.
Trasę rozplanowałem na 16 etapów.
Krzysiek Budniewski (AZT028) zrobił wizualizację całej trasy:
Link: http://maps.google.com/ma...a7e1e5cadd95ff8
Po kliknięciu na linię pomiędzy lotniskami pojawi się Wam trasa przelotu.
Scenerie, mapy oraz notamy dostępne są na http://vatrus.aero oraz http://www.avsimrus.com/
Mapy w języku angielskim można także znaleźć na http://aviadocs.net/AIP/html/eng.htm
AIP -> AD Part III -> AD 2. -> Ad 2.1 Russian Federation

O tej porze roku w Rosji panują ekstremalne warunki pogodowe, temperatury sięgają na Syberii nawet do -50 stopni, także może być ciekawie.
Przypominam, iż w Rosji obowiązuje system metryczny, co będzie dodatkową atrakcją:
Track 000 to 179°
•900 m (3,000 ft)
•1,500 m (4,900 ft)
•2,100 m (6,900 ft)
•2,700 m (8,900 ft)
•3,300 m (10,800 ft)
•3,900 m (12,800 ft)
•4,500 m (14,800 ft)
•5,100 m (16,700 ft)
•5,700 m (18,700 ft)
•6,300 m (20,700 ft)
•6,900 m (22,600 ft)
•7,500 m (24,600 ft)
•8,100 m (26,600 ft)
•9,100 m (29,900 ft)
•10,100 m (33,100 ft)
•11,100 m (36,400 ft)
•12,100 m (39,700 ft)
•14,100 m (46,300 ft)

Track 180 to 359°
•600 m (2,000 ft)
•1,200 m (3,900 ft)
•1,800 m (5,900 ft)
•2,400 m (7,900 ft)
•3,000 m (9,800 ft)
•3,600 m (11,800 ft)
•4,200 m (13,800 ft)
•4,800 m (15,700 ft)
•5,400 m (17,700 ft)
•6,000 m (19,700 ft)
•6,600 m (21,700 ft)
•7,200 m (23,600 ft)
•7,800 m (25,600 ft)
•8,600 m (28,200 ft)
•9,600 m (31,500 ft)
•10,600 m (34,800 ft)
•11,600 m (38,100 ft)
•13,100 m (43,000 ft)
•15,100 m (49,500 ft)

Start z Warszawy planujemy na dzień 09.01.2010 (niedziela) na godz. 19LT.
Planujemy średnio po 2 loty w tygodniu. Terminy kolejnych etapów planować będziemy na bieżąco.
Zapraszam serdecznie!

Bartek (AZT016)
_________________
GG 3940003
 
 
Vesper
Turboprop Captain



Imię: Bartek
Dołączył: 31 Lip 2008
Posty: 196
Skąd: Kraśnik/EPLR
Wysłany: Wto 04 Sty, 2011 16:53   

No dobra to zdjęcie dziewczyny mnie przekonało :D . Lecę z Wami (przynajmniej na niektórych odcinkach). Jakie samoloty planujecie użyć?
 
 
Profit
Light Planes Captain



Imię: Bartek
Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 58
Skąd: EPPO
Wysłany: Wto 04 Sty, 2011 19:25   

Vesper napisał/a:
No dobra to zdjęcie dziewczyny mnie przekonało :D . Lecę z Wami (przynajmniej na niektórych odcinkach). Jakie samoloty planujecie użyć?


Z tego co rozmawiałem z zainteresowanymi to raczej będą jety różnego pokroju. Wiatrakami leciałoby się zbyt długo.
_________________
GG 3940003
 
 
budyniek
Jet 1st Officer



Imię: Krzysztof
Dołączył: 14 Lut 2006
Posty: 304
Skąd: EPWR
Wysłany: Wto 04 Sty, 2011 20:55   

Daty kolejnych odcinków będą umieszczane na mapie. Tak więc na bieżąco można sprawdzać.
Postaramy się umieszczać terminy przynajmniej z tygodniowym wyprzedzeniem.

Poniżej przykład :


ps. TBD : To Be Define
_________________
http://www.pracownia-roslin-wodnych.pl/
 
 
Remek Rawa
Cadet


Imię: remek
Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 1
Skąd: epwa
Wysłany: Czw 06 Sty, 2011 16:13   Re: Russia Extreme Tour 2011

Potwierdzam obecnosc.
AZT010

[Shift Ci zjadło? ;) - Rz]
Ostatnio zmieniony przez RzEmYk Czw 06 Sty, 2011 16:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Profit
Light Planes Captain



Imię: Bartek
Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 58
Skąd: EPPO
Wysłany: Czw 13 Sty, 2011 11:02   

Witam.
Dla tych co nie śledzą wątku "Russia Extreme Tour 2011" na forum pl-vacc, przypominam, że dzisiaj o 1800Z wyruszamy w kolejny etap z Moskwy do Jekaterynburga.
Ustalono terminy kolejnych 4 etapów:
USSS-UNNT 19.01 godz. 1800LT
UNNT-UIII 21.01 godz. 1800LT
UIII-UHHH 27.01 godz. 1800LT
UHHH-UHWW 30.01 godz. 1800LT
Serdecznie zapraszamy!

Do zobaczenia na Szeremietiewie!

Bartek
_________________
GG 3940003
 
 
ylid
Light Planes Captain


Imię: Piotr
Dołączył: 29 Wrz 2010
Posty: 90
Skąd: Olkusz
Wysłany: Czw 13 Sty, 2011 11:59   

Są przewidziane jakieś relacje, zdjęcia, filmiki, wrażenia z przebiegu lotów ?
 
 
Profit
Light Planes Captain



Imię: Bartek
Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 58
Skąd: EPPO
Wysłany: Pią 14 Sty, 2011 10:31   

Witam.
Dotarliśmy do Jekaterynburga. W przelocie uczestniczyli: Maciej - WOZ1407, Michał – SPVAT, Krzysztof – AZT028, Przemek – XLI008 i Bartek – AZT016. Wcześniej lot wykonał już Mateusz – SPRET. Niestety z przyczyn technicznych, nie zależnych od niego - lotu nie ukończył XLI008. Rosjanie znowu przywitali nas w Moskwie kontrolą. Na początku był APP, potem pojawił się GND, TWR i CTR. Z Moskwy wystartowaliśmy z opóźnieniem. Wszyscy dostaliśmy po odlocie standardowe SIDy. Lot odbył się bez wydarzeń. Tylko SPVAT miał problemy z paliwem, ale ostatecznie sobie poradził oraz moskiewskie zbliżanie zapomniało o XLI008 i dosyć długo wisiał na małej wysokości - 1800m.
Fotki z UUEE (przepraszam za słabą jakość):




Podczas zbliżania się do USSS ku naszemu zdziwieniu i zadowoleniu pojawił się CTR, który sprowadził nas na pas 26L, na którym bezpiecznie wylądowaliśmy. Warunki do lądowania były dobre. Jekaterynburg przywitał nas 14 stopniowym mrozem. Teraz, krótko przybliżę Wam miasto w którym zawitaliśmy.



Jekaterynburg jest czwartym pod względem ludności miastem Rosji. Siedziba obwodu swierdłowskiego w Uralskim Dystrykcie Federalnym. Ośrodek gospodarczy i kulturalno - naukowy kraju. Miasto jest ośrodkiem przemysłu elektromaszynowego, hutniczego, chemicznego, skórzanego, włókienniczego, spożywczego i materiałów budowlanych. Ważny ośrodek naukowy; uniwersytet i inne szkoły wyższe, instytuty naukowo-badawcze, Uralski Oddział Rosyjskiej Akademii Nauk. W mieście znajduje się nowoczesny kompleks biznesowy Antey.
Fotki z USSS:




Fotki w trybie dziennym, bo ostatnio mam już dosyć nocek. :)
Dziękuję wszystkim za wspólny przelot i zapraszam na kolejny lot USSS-UNNT w dniu 19.01 o godz. 1800Z.

Do miłego!

Bartek
_________________
GG 3940003
 
 
jerzy68
Cadet



Imię: jurek
Dołączył: 27 Lis 2009
Posty: 6
Skąd: Płock
Wysłany: Śro 19 Sty, 2011 17:31   

Zulu czy Local?
 
 
Profit
Light Planes Captain



Imię: Bartek
Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 58
Skąd: EPPO
Wysłany: Czw 20 Sty, 2011 11:41   

Witam serdecznie!

Kolejny etap RET 2011 za nami. W Yekaterinburgu zebrała się tradycyjnie „stara” ekipa: Maciej-WOZ1407, Krzysiek-AZT028, Mateusz-SPRET, Przemek-XLI008, Michał-SPVAT i Bartek AZT016. Jurek-AZT003 poleciał wcześniej. Pogoda do startu była dobra, chociaż dawało się odczuć 26 stopniowy mróz. W USSS sprawnie obsłużył na GND i startowaliśmy z pasa 08R. Potem przez całą trasę nie mieliśmy już kontroli. Lot przebiegał spokojnie bez niespodzianek. Na wznoszeniu dało się odczuć tylko silne turbulencje. Całą trasę mieliśmy stały kontakt ze sobą na prywatnym kanale voice. Tematy były różne. ;)



Do Nowosybirska podchodziliśmy na pas 07 poprzedzonym STARem GL07D. Sceneria lotniska przepiękna (FS9), zaśnieżone lotnisko z ruchomymi rękawami. Nowosybirsk przywitał nas ładną mroźną pogodą (-24 stopnie).
A teraz trochę o celu naszej podróży. Nowosybirsk to trzecie co do wielkości rosyjskie miasto po Moskwie i Sankt Petersburgu. Nowosybirsk jest uważany za nieoficjalną stolicę Syberii.



Port lotniczy Nowosybirsk-Tolmachewo to międzynarodowy port lotniczy położony 16 km na zachód od Nowosybirska. Jest głównym portem lotniczym na Syberii.



Kilka fotek po lądowaniu:





W trakcie lotu ustaliliśmy, że zmieniamy godziny kolejnych startów z 1800Z na 1900Z z uwagi na obowiązki w realu.
Kolejny etap już 21.01.2011r. o godz. 1900Z. Celem będzie Irkuck (UIII).
Zapraszamy serdecznie!

Bartek AZT016
_________________
GG 3940003
 
 
jerzy68
Cadet



Imię: jurek
Dołączył: 27 Lis 2009
Posty: 6
Skąd: Płock
Wysłany: Czw 20 Sty, 2011 18:55   

Stara jak STARa, ale w info się zagubiłem i dlatego pytałem o czas. Po starcie niestety obowiązki zawodowe mnie wezwały i goniłem Was póżno w nocy. Ale jestem na miejscu i czekam na następny etap do UIII. Pozdrawiam! Mam nawet fotki, ale podeślę przy okazji.
Ostatnio zmieniony przez RzEmYk Czw 20 Sty, 2011 19:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
budyniek
Jet 1st Officer



Imię: Krzysztof
Dołączył: 14 Lut 2006
Posty: 304
Skąd: EPWR
Wysłany: Pią 21 Sty, 2011 18:57   

Witam,

Dziś z Bartkiem postanowiliśmy urozmaicić trasę i zamiast UUYY - UUWW - EPWA, polecimy UUYY - ULLI - UUWW - URSS - EPWA.
Zachaczymy po drodze o St. Petersburg (piękne lotnisko) oraz Soczi (przyszła wioska olimpijska w 2014).

Zmiany są już uwzględnione na oficjalnej mapie.


Zachęcamy do przygody,
Krzysiek (AZT028)
_________________
http://www.pracownia-roslin-wodnych.pl/
 
 
Profit
Light Planes Captain



Imię: Bartek
Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 58
Skąd: EPPO
Wysłany: Pon 07 Lut, 2011 00:39   

kolejna relacja:
Witam.
Lecieliśmy jak zwykle w starej ekipie. Frekwencja nie zawiodła. Minima do startu z Władywostoku były na granicy. Udało nam się bezpiecznie wystartować. Lot przebiegał spokojnie.

Z każdą milą w kierunku Kamczatki witał nas piękny wschód słońca.

Zbliżając się do Pietropawłowska dogoniliśmy rosyjskiego IŁa (DNV7750). Podczas podejścia wykonywaliśmy ciekawego STARa. Zdjęcia z podejścia:

Lądowanie przebiegało sprawnie:

Pietropawłowsk Kamczacki jest stolicą Kamczackiej Obłasti. Położony jest na wschodnim wybrzeżu półwyspu Kamczatka, na brzegach Zatoki Awaczyńskiej Oceanu Spokojnego. Miasto rozmieszczone jest na zboczach gór: Miszennej, Pietrowskiej i Nikolskiej. Leży 11900 km na wschód od Moskwy (różnica czasu wzgl. Moskwy: +9 godz.). Znajduje się tam port oceaniczny oraz lotnisko Elizowo, na którym wylądowaliśmy. W mieście mieszka około: 192.5 tys. osób. Pietropawłowsk Kamczacki jest jednym z najstarszych miast na Dalekim Wschodzie. Króluje tutaj przemysł rybny (połów i przetwórstwo) oraz transport morski.

Po kołowaniu pod terminal ktoś z miejscowych spoterów zrobił nam fotki:


Dzięki uprzejmości władz lotniska zrobiliśmy kilka fotek:
terminal:

Widok na wulkan z płyty lotniska:

oraz z wojskowej części:

Sceneria przepiękna! Polecamy!
Do miłego!
Bartek
_________________
GG 3940003
 
 
Profit
Light Planes Captain



Imię: Bartek
Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 58
Skąd: EPPO
Wysłany: Pon 07 Lut, 2011 00:39   

i dzisiajesza:
Witam.
To już 8 etap naszej przygody. Ostatni lot na wschód. Teraz już będzie z górki. ;) Jak zwykle na starcie stanęła stara i niezawodna ekipa. Zabrakło tylko Krzyśka, ale zdarza się - nadrobi w tygodniu. Startowaliśmy z pasa 34R. SID trochę pokręcony ale ciekawy. Trzeba było zrobić ósemkę nad lotniskiem. Udało mi się uchwycić chłopaków na ziemi gotowych do startu:

Lot przebiegał spokojnie, z własną separacją:

Lotnisko przywitało nas 23 stopniowym mrozem, charakterystycznym o tej porze dla tego regionu. Najpierw lądował SPVAT potem ja. Następnie siadał XLI008, udało mi się strzelić mu fotkę:

Następnie wszyscy bezpiecznie wylądowali i podkołowali pod terminal (na zdjęciu brakuje tylko (SPVAT), który stoi po mojej prawej a go nie widać):

Wylądowaliśmy na lotnisku Ugolny w Anadyrze:

Anadyr jest miastem w Rosji na Nizinie Anadyrskiej. Jest stolicą Czukockiego Okręgu Autonomicznego. Leży u ujścia rzeki Anadyr, pomiędzy zatokami Onemen i Liman Anadyrski (Morze Beringa). Mieszka w nim około 10.9 tys. mieszkańców (2005), głównie Rosjan i Czukczów.

W mieście jest port morski przy Północnej Drodze Morskiej, miasto posiada lotnisko Ugolny na, którym wylądowaliśmy.

Panuje tutaj klimat morski, polarny - średnia temperatura w styczniu -20°С, a w lipcu około 10°С. W pobliżu miasta znajdują się złoża węgla brunatnego i złota.
Teraz będziemy lecieć na zachód. Do Warszawy pozostało nam jeszcze 10 etapów.
Kolejny etap UHMA-UHMM już 13.02.2011 o godz. 1900Z.
Do miłego!
Bartek (AZT016)
_________________
GG 3940003
 
 
SEBOS
Turboprop Captain



Imię: Sebastian
Dołączył: 28 Gru 2009
Posty: 152
Skąd: Radom
Wysłany: Pon 14 Lut, 2011 20:39   

Ale wariaty z was :D Trochę jeszcze newbie jestem na taki zlot, ale jak wszystko opanuje to latam z wami.
 
 
chudypl21
Cadet



Imię: Radek
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 18
Skąd: Rudnik
Wysłany: Pią 18 Lut, 2011 20:17   

Sorry za głupie pytanie ale latacie na fs2004 czy Fsx?
_________________
---> http://www.spitfire.tnb.pl/photogallery.php <---
POLECAM!!! SUPER STRONA LOTNICZA
Ostatnio zmieniony przez konraf Sob 19 Lut, 2011 19:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Profit
Light Planes Captain



Imię: Bartek
Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 58
Skąd: EPPO
Wysłany: Pią 18 Lut, 2011 23:15   

Witam.
Większość leci na FS9, mniejszość na FSX.
Ja jestem w większości. ;)

A teraz relacja kolejnego etapu z kilkudniowym poślizgiem…
Dotarliśmy do Magadanu.
Magadan jest stolicą Obwodu magadańskiego w azjatyckiej części Federacji Rosyjskiej. Znajduje się tutaj port nad Morzem Ochockim; Miasto zamieszkuje około 106 tys. mieszkańców. Panuje tutaj subarktyczny klimat. Zimą jest tu bardzo zimno, temperatura w styczniu spada nawet do -40 °C, natomiast w lipcu notuje się temperatury od 12 °C do 16 °C.
Magadan położony jest nad Morzem Ochockim w Górach Kołymskich pokrytych tajgą oraz tundrą.



Podczas II Wojny Światowej, na przełomie 1940 i 1941 roku przetransportowano do Magadanu około 12 000 Polaków, w większości jeńców wojennych i ich rodzin. Z nich zaledwie 583 osoby zostały uwolnione w 1942 w ramach akcji rekrutacyjnej II Korpusu generała Andersa. Na wzgórzu Krutaja nad Magadanem 12 lipca 1996 roku wzniesiony został pomnik Maska Boleści poświęcony pamięci ofiar obozów pracy przymusowej na Kołymie.



Port lotniczy na którym wylądowaliśmy położony jest 70 km na północ od Magadanu, w miejscowości Sokół (UHMM).




Polecam dobrze zrobioną scenerię UHMM:






Kolejny etap 21.02.2011r. o godz. 1900Z. Kierunek Jakuck.

Bartek (AZT016)
_________________
GG 3940003
 
 
Profit
Light Planes Captain



Imię: Bartek
Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 58
Skąd: EPPO
Wysłany: Pon 21 Lut, 2011 23:21   

Witam.
Dzisiaj doleciałem do Jakucka. Przemek (XLI008) poleciał wcześniej. Reszta nas dogoni.
W Magadanie przywitał mnie 43 stopniowy mróz!!! Pogoda piękna. Po sprawdzeniu pogody dla Jakucka wyszło, że chmury utrzymują się na 500 stopach z RVR dla pasa 23L - 1200m. Postanowiłem polecieć. Jako lotnisko zapasowe wybrałem UELL (Chulman) oddalone 344nm od UEEE. Start z Magadanu z pasa 10 odbył się bez problemów z SIDem BANOT1. Lot przebiegał spokojnie. Na przelotowej było cieplej niż na lotnisku. Pogoda się na szczęście nie pogorszyła i do lądowania zgodnie z METARem wybrałem STAR: ITVIN4A na pas 23L, który wyposażony był w ILS. W Jakucku było troszkę cieplej, bo 41 stopni mrozu, ale mgła się utrzymywała:

Podczas startu jak i lądowania oraz kołowania zauważyłem ciekawe zjawisko. Za silnikami powstałą smuga kondensacyjna. Nie wiem czy takie zjawisko występuje na ziemi w realu przy takim mrozie, ale FS9 to symuluje. Oto zdjęcie:

A teraz trochę opowieści o celu naszej podróży.
Jakuck leży w północno-wschodniej Syberii, nad rzeką Leną, położone jest na jej zachodnim brzegu. Podobnie jak w reszcie Jakucji, nie istnieje tu jeszcze żadna przeprawa mostowa przez Lenę; w zimie przejazd umożliwia zamarznięcie rzeki; latem, w sprzyjających warunkach (przy braku zatorów lodowych lub stanu powodziowego) działa prom.
W mieście zamieszkuje około 200tys. mieszkańców. Miasto jest położone na wiecznej zmarzlinie (wszystkie budynki muszą być posadowione na palach), w niedużej - jak na warunki syberyjskie - odległości (900 km) od bieguna zimna półkuli północnej (Wierchojańsk, -70°C). Klimat ma wybitnie kontynentalny: bardzo długa i mroźna zima (mrozy przekraczające -60°C), krótkie, acz upalne lato (upały do +40°C). Ludność stanowią głównie Rosjanie oraz Jakuci. Przemysł wydobywczy (diamenty, złoto), spożywczy, garbarski, metalowy. Jakby tego było mało, obok płynie Lena, dziesiąta rzeka świata - Jakuck leży w połowie jej liczącego 4400 km biegu. Lena jest spławna od maja do października, potem skuwa ją lód. A kiedy późną wiosną lody ruszają, poziom wody potrafi się podnieść nawet o 19 m. Taka fala zalała kilka lat temu miasto Lesk, powodzianie do dziś koczują w barakach. Jakuckowi się upiekło - pod wodą znalazły się jedynie przedmieścia. Ale mostu przez Lenę nie przerzucisz, bo rzeka ma od kilku do kilkunastu kilometrów szerokości. Najbliższy, kolejowy, jest niemal 2 tys. km w górę rzeki. Kolej zresztą dalej nie dochodzi (zmarzlina). Drogi nawet są, ale przez Lenę samochody przeprawiają się promami. Przystani za to raczej nie ma i maszyny zjeżdżają prosto na rozorany kołami brzeg. Sadząc po stanie jakuckich ulic, może to zresztą i lepiej. Za to zimą wygodniej, wprost przez skutą lodem rzekę. No więc po co tam miasto? Ano dlatego, że Jakucja, w której zmieściłoby się - jak wszyscy powtarzają - trzynaście Francji z okładem, ma w sobie całą tablicę Mendelejewa. Węgiel w obu postaciach: antracytu (wokół kopalni w Niuryngri stanęło kilkanaście lat temu 50-tysięczne miasto) i diamentów (ich sprzedaż pokrywa 70 proc. budżetu Jakucji), srebro i złoto, ropa, rzadkie metale... Jakuci powiadają, że gdy Bóg, tworząc świat, przelatywał nad Jakucją, zmarzły mu dłonie i wypuścił z nich wszystko, co miał.
Oto kilka fotek…
Nowa zabudowa na tle starych drewnianych domów:

Mieszkanki – młode Jakutki:

A tutaj ciekawostka, po wiosennych roztopach tak tutaj wyglądają drogi – autostrada krajowa Jakuck – Moskwa (nie narzekajmy na nasze ;) ):




Żebyście poczuli klimat przytoczę tutaj „ciepłą” opowieść Michała Książka, który odwiedził Syberię:

„Dima, odśnieżający ulicę pracownik służb komunalnych Jakucka, mówi, że zima w tym roku się spóźnia. Przecież jest koniec listopada i niewiele poniżej minus 20 stopni. - Rok temu było już za trzydziestkę! – wspomina. Przemarznięty na kość wsiadam do zatłoczonego autobusu. I tu glos z radia przekonuje, że w tym roku początki zimy są wyjątkowo łagodne. — Czy tylko mnie jest zimno? — zastanawiam się, przepychając przez przepełniony autobus przypominający szafę z futrami. Ścisk jest tak duży, że kiedy kierowca. szafy nagle gwałtownie hamuje, nikt się nie przewraca, bo nie ma gdzie. Szafior otwiera drzwi i wyrzuca rękaw kożucha, który ktoś zostawił, nazbyt pospiesznie wysiadając. Właściciel rękawa właśnie dogania autobus, zakłada urwany rękaw i rzuca soczystą wiązankę przekleństw w stronę autobusu ku ogólnej radości pasażerów. Widząc moje zdziwienie, stojący obok człowiek komentuje: Russkij jazyk bież mata (przekleństw) kak sos bież tomata...
Autobusy w Jakucku nieprzypadkowo są tak małe. Przybysz z Europy mógłby pomyśleć, że to ze względu na niewielki wzrost mieszkańców Syberii, tymczasem jednak chodzi o ogrzewanie. Mały autobus łatwiej ogrzać, łatwiej zatrzymać w nim ciepło, gdy na zewnątrz 50 stopni mrozu. Cóż, trzeba się schylić... i pogodzić z losem sardynki.
Zimno determinuje życie mieszkańców Jakucji. Wszak przez siedem miesięcy w roku temperatura nie przekracza 0 st. C. Najtrudniej jest w styczniu, kiedy słupek rtęci, a raczej alkoholu, opada niemal do -50 st. C. Pozostałe pięć miesięcy musi wystarczyć ludziom i przyrodzie na lato, jesień i wiosnę. Przy czym tylko w trzech z owych pięciu miesięcy średnia temperatura osiągnie ponad 10 st. C. Dima, który zimę spędza na ulicach lodowej stolicy, walcząc ze zwałami śniegu, twierdzi, że w mieście najzimniej było w 1969 roku, kiedy to termometr pokazał -57 st. C. Te trudne warunki wynikają z położenia Jakucka — miasto znajduje się w dolnym biegu rzeki Leny, w głębi kontynentu, na północnowschodnich krańcach Rosji. Leży w pobliżu Arktyki, pod wpływem kontynentalnego klimatu, który wyróżnia się dużymi różnicami temperatur. Zimą w niektórych rejonach Jakucji temperatura spada poniżej minus 60 stopni, a latem osiąga nawet 30 na plusie, roczna amplituda wynosi więc prawie 100 st. C! Wraz z pierwszymi mrozami w jakuckich urzędach, pocztach i sklepach robi się jakby tłoczniej. Ludzie chronią się przed mrozem, a do tego są więksi, bo każdy opatulony w starą szubę, kożuch i baranicę. Dwie tak ubrane osoby nie usiądą obok siebie w autobusie, nie miną w wejściu do sklepu. Choć gruba wielowarstwowa odzież krępuje ruchy, na cebulkę ubiera się też Dima. — Jednak najcieplejsza cebulka to ta na zakąskę — uśmiecha się szelmowsko, uderzając po wypchanej podejrzanie kieszeni.
Na zaśnieżonych i oblodzonych ulicach Jakucka można spotkać, oprócz wszechobecnych futer i kożuchów, kurtki puchowe, zazwyczaj w jaskrawych kolorach. To cudzoziemcy tak się ubierają — wyjaśnia Walery, sprzedawca futer, u którego kupuję szubę (według niego cudzoziemców można poznać również po tym, że plują na ulicach, sprawdzając, czy ślina rzeczywiście zamarznie, zanim spadnie). Jednak według Walerego nic nie może się równać z futrem z sobola, wilka polarnego, a nawet norki czy barana. Mieszkańcy lodowej republiki noszą tylko to co naturalne. Wiedzą, że tylko taka odzież daje szansę wytrzymania półgodzinnego czekania na autobus. A przecież nikt w mieście nie zna ich rozkładu jazdy.
Znają go jedynie Ormianie i Gruzini, którzy zdominowali w Jakucku transport miejski. Przyjeżdżają z dalekiego Kaukazu do Jakucji za chlebem i pracują zazwyczaj jako kierowcy. Mówi się wręcz o mafii autobusowej. Nie należy się dziwić, jeżeli w autobusie rozbrzmiewają gruzińskie przeboje. Na nic zdają się tu prośby pasażerów, by oszczędzić ich uszy.
W republice znanej głównie z wydobycia złota i diamentów starcza też miejsca dla Uzbeków i Tadżyków, którzy zdominowali jakuckie place budów. Kirgizi garmażerię, a Chińczycy, tradycyjnie, handel odzieżą. Strefy wpływów są wyraźnie podzielone. Rosjanie od zawsze pracują w przemyśle i transporcie, a Jakutom zostaje administracja, samorządy i uczelnie. Choć w większości mieszkają na wsiach, gdzie hodują konie, krowy i polują. Cały były ZSRR myśli, że u nas diamenty leżą na ulicy kpią sobie z krążących o nich stereotypów. Po rozpadzie ZSRR północna, zawsze sowicie subsydiowana republika straciła dużo. Zmniejszono zarobki za pracę w trudnych warunkach, ograniczono pomoc socjalną, bezpłatne przejazdy. Nic dziwnego, że mieszkańcy Jakucji tęsknią za Związkiem Radzieckim. Widać to, gdy w największe święta i radzieckie rocznice pod przybranym flagami i kwiatami pomnikiem Lenina w centralnym punkcie miasta stawiają się tłumy. Tylko studenci żartują sobie z wodza rewolucji: Wołodia to jedyny facet w mieście, który chodzi zimą bez czapki i untów. Słowo „unty" pojawia się na ustach wszystkich, gdy pierwszy śnieg zamienia się pod stopami przechodniów w ubity lód. Unty, czyli zimowe buty dawnych mieszkańców Jakucji, szyto zazwyczaj ze skór reniferów. Skóra renifera, ale i konia lub górskiej owcy czubuku uchodzi za najcieplejszy materiał. Jakuci, Rosjanie i Ewenkowie szyją z nich czapki, kożuchy i unty. W miastach ponad inne przedkłada się jednak futro sobola, którego skórka może kosztować nawet 100 dol. Jest gwarancją ciepła i szczytem elegancji. Nadaje się zarówno na czapkę, jak i na szubę. Podobnie norka czy baran, którego pomysłowi Rosjanie i Jakuci farbują na przeróżne kolory, nie zapominając nawet o komicznym nieco fiolecie czy lilaróż. — Bo to są kolory zorzy polarnej —wyjaśnia niezorientowanemu cudzoziemcowi Dima.
O właściwościach reniferowych skór, których nie można zastąpić żadnym sztucznym włóknem, wiedzą dobrze jakuccy myśliwi i pasterze reniferów. W górach cieplejszy od skóry rena jest tylko ogień tłumaczy poznany na wyścigach zaprzęgów reniferowych pasterz z Gór Wierchojańskich. W tajdze, kilkakrotnie większej od Polski, w tundrze czy w górach zimą można przetrwać dzięki wyjątkowym właściwościom termicznym skór renów. Nawet podeszwy myśliwskich untów szyte są z fragmentów skór pochodzących spomiędzy racic rena, gdzie skóra jest gruba, a włosie szczególnie sztywne, co zapobiega ślizganiu.
W drugiej połowie XIX w. pewien kupiec uparł się, że wykopie pierwszą w stolicy studnię głębinową. Zrozumiał bezcelowość swojego pomysłu, kiedy szyb miał głębokość prawie 200 metrów, a ziemia ciągle była zamarznięta! Wieczna zmarzlina, podziemny lód, jest powodem, dla którego domy w Jakucku budowane są na betonowych słupach. Chodzi o to, by ciepło z budynku nie powodowało rozmarzania gleby, bo wtedy budynek zapadłby się. Często dzieje się tak ze starymi drewnianymi domami na Syberii. Szczególnie latem, kiedy wierzchnia warstwa gleby zamienia się w błoto. W Jakucku nie brakuje drewnianych domów. Do niedawna to one dominowały w krajobrazie miasta. Ale, jak informuje folder oferowany turystom i przyjezdnym, Jakuck to „miasto współczesne". Jego wizytówką jest główna arteria — prospekt Lenina. Pomnik wodza rewolucji, dwa kina, połyskujący szkłem i metalem hotel Polarna Gwiazda i nie mniej śmiały w swej konstrukcji budynek Jakuckiego Teatru Narodowego wraz z bryłą Cyrku Państwowego, Pałacem Sportu oraz Stadionem Tujmaada stanowić mają przepustkę do grona współczesnych miast Federacji Rosyjskiej.
Poza centrum miasto składa się jednak z tradycyjnych klockowatych bloków. Jedną z zabaw wyrostków, którzy i w największe mrozy okupują podwórka, jest palenie ognisk — ze starej opony, śmieci, z na wpół rozebranej komórki czy wychodka. Nikt nie dzwoni po straż pożarną. Wręcz przeciwnie, raczej podejdzie się ogrzać, wypalić papierosa. Zresztą Dima, niewątpliwy autorytet w tej dziedzinie, twierdzi, że straż nie zdążyłaby dojechać. Woda zamarzłaby im w cysternie. Gazety, radio i Dima przestrzegają przed złodziejami futrzanych czapek. Potrafią oni ściągnąć upatrzone sobole, piżmaki lub wilcze łapy prosto z głowy właściciela. Nic dziwnego, że mijający się wieczorem przechodnie przyglądają się sobie podejrzliwie, mocniej zawiązują uszanki pod brodą i przyśpieszają kroku.
Szansę schwytania ulicznych cwaniaków są niewielkie. Nie sposób ścigać ich w mgle i smogu, jaki spowija Jakuck, a opis sprawcy odpowiada zazwyczaj wyglądowi połowy mieszkańców miasta: w untach, baranim kożuchu i w lisiej uszance. Na szczęście Europejczycy zazwyczaj dominują wzrostem nad mieszkańcami podbiegunowej republiki. Są więc poza zasięgiem ramion łowców czapek. Ale nie to, oczywiście, miałoby zachęcić tych pierwszych do peregrynacji po mroźnej stolicy i jej włościach. Jakucja zimą, ze swoją baśniową scenerią, to świetne miejsce na włóczęgę. Odcięte od świata wioski i miasteczka z drewnianymi chatami zasypane śniegiem wyglądają niezwykle malowniczo. Polacy są w nich gościnnie witani, jako że dobrze zapisali się we wdzięcznej pamięci Jakutów. Zsyłani byli bowiem na Syberię od XVII wieku. Uczyli koczowników uprawy zbóż i warzyw. Dzielili się z nimi wiedzą medyczną i tłumaczyli, że choroby nie pochodzą od złych duchów, lecz związane są z warunkami życia i higieną. Do dziś też na jakuckiej wsi żywa jest legenda o tym, jak to pewien zesłaniec udoskonalił jakucki piec, wzbogacając go o zapadkę w kominie, dzięki której nie stygł on tak szybko. Niektórzy wracali ze zsyłki, inni zostawali w Jakucji na całe życie. W głuchej tajdze nad Leną czy w zasypanych śniegiem wioskach spotkamy i dziś Kułakowskich, Tworkowskich, Dąbrowskich, Kowalskich. Warto zapukać do ich domów. Zostaniemy miło przyjęci…”

Kolejny lot UEEE - UERP już 23.02.2011r. o godz.: 1900Z.

To by było na tyle, lecę się ugrzać. Do miłego! :)

Bartek (AZT016)
_________________
GG 3940003
 
 
RzEmYk
Moderator



Imię: Krzysiek
Dołączył: 18 Lut 2005
Posty: 2798
Skąd: KDA
Wysłany: Pon 21 Lut, 2011 23:40   

Profit napisał/a:
Za silnikami powstałą smuga kondensacyjna. Nie wiem czy takie zjawisko występuje na ziemi w realu przy takim mrozie, ale FS9 to symuluje. Oto zdjęcie:
Obrazek
http://www.airliners.net/...-Adv/1865339/L/
_________________
Zapraszam do opcji Szukaj!
Blaszak: MSI Z87-G43, 4670K, 4x4GB dual, GTX1080, W7 64b SP1, P3D 4.5
 
 
Profit
Light Planes Captain



Imię: Bartek
Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 58
Skąd: EPPO
Wysłany: Wto 22 Lut, 2011 00:11   

RzEmYk napisał/a:
Profit napisał/a:
Za silnikami powstałą smuga kondensacyjna. Nie wiem czy takie zjawisko występuje na ziemi w realu przy takim mrozie, ale FS9 to symuluje. Oto zdjęcie:
Obrazek
http://www.airliners.net/...-Adv/1865339/L/


Dzięki za info.
_________________
GG 3940003
 
 
Profit
Light Planes Captain



Imię: Bartek
Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 58
Skąd: EPPO
Wysłany: Wto 22 Lut, 2011 21:37   

Witam.
Jest mała zmiana trasy. Z UEEE jutro lecimy do UERR (Mirny), a nie do UERP (Polarny) jak było wcześniej, a potem normalnie na UOOO (Alykel). Niebawem Krzysiek poprawi mapę. Co do jutrzejszego lotu dla zainteresowanych to o 1900Z nie będzie mi pasowało, polecę wcześniej o 1500Z.

ROUTE: MAROT G370 KULUR
UEEE SID: rwy 05R-PODIG1, rwy 23L-PODIG3
UERR STAR: rwy 06-SOMOG2, rwy 24-SOMOG4
DISTANCE: 439nm (1:30)

Bartek
_________________
GG 3940003
 
 
Profit
Light Planes Captain



Imię: Bartek
Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 58
Skąd: EPPO
Wysłany: Czw 24 Lut, 2011 09:08   

No i dolecieli… Jak na razie tylko: Przemek (XLI008), Maciek (WOZ1407) i ja. Z Przemkiem polecieliśmy wcześniej, natomiast Maciek dołączył do nas wieczorem.
Na lotnisku UEEE:

Kierunek zachód:

Po lądowaniu w Mirny:

Naszym celem było miasto Mirny (UERR). W mieście zamieszkuje około 40tys. mieszkańców. Mirny znajduje się w Środkowej Syberii. W 1955 roku natrafiono w tym rejonie na olbrzymie złoża diamentów. Klimat Jakucji, gdzie leży Mirny, jest na tyle nieprzyjazny człowiekowi, że przez długi czas naukowcy zastanawiali się, jak pracować w skrajnych warunkach. Od początku lat 60-tych, Związek Radziecki zaczął być coraz bardziej cenionym dostawcą diamentów na świecie. Nikt nie wiedział, skąd te diamenty pochodzą. Mirny było niedostępne dla zwykłego obywatela i znajdowało się tylko i wyłącznie na mapach wojskowych. Dzieliło się na dwie grupy społeczne: pracowników kopalni odkrywkowej i żołnierzy. Ci pierwsi z początku wykonywali pracę wręcz niewolniczą, dopiero po kilku latach udało się usprawnić prace wydobywcze. Jednym z problemów było zamarzające paliwo, a gdy do pracy zaczęto używać olbrzymich ciężarówek „Biełaz” o ładowności nawet 220 ton, temperatura wymuszała przerywanie wykopalisk.
Rosjanie szybko sobie z tym poradzili, łącząc benzynę z paliwem rakietowym. Wyrobisko na noc zakrywano jakby wielką plandeką, aby narzędzia znajdujące się wewnątrz nie popękały. Po prawie półwieczu działalności, w 2004 roku, kopalnię w Mirnym zamknięto.
W ziemi pozostał olbrzyma dziura o głębokości prawie 530 metrów, szerokości ponad 1200 metrów, a długi jest na blisko 1600 metrów.

Nad kopalnią zabronione jest latanie helikopterami i małymi samolotami, ponieważ lej tworzy własne prądy powietrzne i były przypadki, że helikopter był niemal wessany do środka. Wewnątrz mogą za to jeździć ogromne ciężarówki przeznaczone do wywozu ziemi z dołu. To Biełaz 7350, prawdopodobnie największa ciężarówka świata - zabiera za jednym razem 200-220 ton ładunku:

A tak wygląda Biełaz 7350 w kopalni:

Wjechać do „Stolicy Diamentów” jest niełatwo. Bez zaproszenia Aulosy, drugiego największego producenta diamentów na świecie, jest niemal niemożliwe. Rosja strzeże swojego majątku, bo są podobno prowadzone prace głębinowe. Jak się już jednak jakiś turysta przypadkiem znajdzie w mieście, istnieje duże prawdopodobieństwo, że zostanie przesłuchany przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa. Nam się jednak udało…

Bartek (AZT016)
_________________
GG 3940003
 
 
Profit
Light Planes Captain



Imię: Bartek
Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 58
Skąd: EPPO
Wysłany: Czw 03 Mar, 2011 23:00   

Witam.
W końcu znalazłem troszkę czasu... Spóźnione relacje z lotów:

25.02.2011r. UERR-UOOO
Na przelotowej, w tle piękna zorza polarna:

Po lądowaniu w Norilsku:

Norylsk to miasto w azjatyckiej części Rosji w Kraju Krasnojarskim, w Tajmyrskim Okręgu Autonomicznym. Norylsk jest jednym z najbardziej wysuniętych na północ miast na świecie.

Zostało zbudowane w latach 30. XX wieku przez więźniów. W czasach ZSRR rejon wielu łagrów. Jest ośrodkiem hutnictwa i górnictwa metali nieżelaznych (niklu, kobaltu, platyny) oraz węgla kamiennego. Posiada jedną uczelnię wyższą, jest siedzibą Instytutu Naukowo-Badawczego Rolnictwa Dalekiej Północy. Występuje tu przemysł spożywczy i budowlany. Miasto ma port lotniczy Ałykiele, na którym wylądowaliśmy. Lotnisko położone jest obok lokalnej zelektryfikowanej linii kolejowej łączącej go z portem Dudinką nad Jenisejem.

Norylsk nie posiada bezpośredniego połączenia drogowego z resztą Rosji, komunikacja i transport odbywa się drogą powietrzną i wodną (morską i rzeczną po Jeniseju).
Region norylski jest nadzwyczaj obfity w bogactwa naturalne, szczególnie w rudy niklu, miedzi i platyny oraz w wysoko wartościowy węgiel kamienny. W celu wykorzystania tych bogactw władze ZSRR postanowiły w roku 1935 założyć w Norylsku ośrodek przemysłowy zorganizowany jako obóz (przymusowej) pracy poprawczej. Kombinat niklu miał przetapiać rudy na miejscu i częściowo także poddawać je rafinacji.W pierwszych dwóch dziesięcioleciach swego istnienia wszystkie budowle Norylska były wznoszone prawie wyłącznie przez więźniów. Także w kombinacie niklowym pracowali niemal wyłącznie więźniowie, którzy w okresie od 1935 do 1956 roku więzieni byli w tzw. Norylskim Obozie Poprawczym (skrót rosyjski: Norylłag). Liczba więźniów tego obozu wzrastała stale aż do śmierci Stalina w 1953 roku i osiągnęła we wczesnych latach pięćdziesiątych około 70 000 osób. Między 1948 i 1954 rokiem istniał w Norylsku także „Obóz specjalny nr 2” („Obóz Górniczy” – „Gorłag”, „Gornyj łagier”), w którym umieszczono w szczególnie ciężkich warunkach więziennych ok. 20 000 (prawie wyłącznie politycznych) więźniów. Latem 1953 roku, parę miesięcy po śmierci Stalina, wybuchło w obozie powstanie więźniów, które trwało wiele miesięcy. W Norylsku znajduje się największy na świecie zakład wytopu metali ciężkich należący do firmy Norilsk Nikiel. Kompleks produkuje rocznie 500 tys. ton miedzi, tyle samo niklu oraz 2 miliony ton dwutlenku siarki. Według raportu organizacji Blacksmith Institute śnieg jest tam czarny, w powietrzu unosi się zapach siarki, a oczekiwana długość życia pracowników fabryki jest o 10 lat niższa od średniej długości życia w Rosji.

Raport zawiera też deklarację władz kombinatu o wysiłkach na rzecz poprawy sytuacji, m.in. przemieszczenia zakładów niklowych poza miasto i zredukowania corocznej emisji dwutlenku siarki do poziomu 400 tysięcy ton w 2015 roku. Na nieszczęście na początku więźniów, a teraz mieszkańców miasta Norylsk znajduje się ono za 70 równoleżnikiem, przez co występuje tam zjawisko dnia i nocy polarnej (trwających odpowiednio po 67 dni). Aby dzieci rozwijały się prawidłowo trzeba naświetlać je lampami kwarcowymi.
Średnia temperatura wynosi -7 stopni Celsiusza. Zimą która trwa 9 miesięcy zdarzają się mrozy dochodzące do -60 st. C. Bardzo ciekawie w Norylsku ma się sprawa z samochodami i w ogóle komunikacją. Niczym nadzwyczajnym jest spotkać na parkingach puste, ale odpalone samochody z kluczykami w stacyjce. Powód jest prosty: przy -30 st. C. ciężko odpalić samochód, więc jeśli odwiedzamy kogoś przez jedną bądź dwie godziny to nie ma sensu go wyłączać. Ale w tym miejscu może nasunąć się pewna myśl: Czy nikt tych samochodów nie kradnie? Otóż nie, ponieważ z Norylska tak i tak nie ma dokąd odjechać. 250 tysięczna aglomeracja składa się z czterech miast (z czego tłumaczeniem nazwy jednego z nich jest "martwa dolina") które nie są połączone z resztą świata ani jedną drogą! Z Norylska można wydostać się na dwa sposoby: albo statkiem, lecz wyłącznie w trakcie trzymiesięcznego lata, albo samolotem. Chociaż z tym drugim też nie jest różowo.
Bilety są w cenie, ale w Noryslku zarabia się około 1000 dolarów miesięcznie, co w Rosji jest dużą sumą. Przede wszystkim to przyciąga do miasta nowych osadników. Wracając do samolotu - nawet jeśli kupimy już bilet to i tak z powodu pogody opóźnienie lotu może potrwać dzień, dwa, tydzień, dwa tygodnie... My jednak polecieliśmy.
Miasto jest zamknięte dla obcokrajowców. Za czasów ZSRR spowodowane to było obawą o szpiegostwo w tak strategicznym dla radzieckiego przemysłu miejscu. Potem przez krótki czas miasto było otwarte, lecz teraz sytuacja wygląda tak jak dawniej. Aby wjechać do miasta trzeba mieć odpowiednie zezwolenie. "Ze względu na bogactwa naturalne, o strategicznym znaczeniu: największe na świecie złoża niklu, jedne z największych - miedzi, kobaltu, platyny. Zarobki są tu kilkanaście razy wyższe niż w innych rosyjskich miastach i, jak się oficjalnie tłumaczy, trzeba bronić się przed napływem obcych. Tym bardziej, że brakuje mieszkań. Budowa domów jest rzeczą skomplikowaną - trzeba je wznosić na palach." - tak zamknięcie miasta tłumaczy Swietłana Slasarjewa, dyrektor Muzeum Historii Rozwoju Norylskiego Okręgu Przemysłowego.

28.02.2011r. UOOO-USHH
Przed startem, warunki nieciekawe…

Po lądowaniu:


Chanty-Mansyjsk - miasto położone jest na zachodniej Syberii, w centrum Chatny-Mansyjskiego Okręgu Autonomicznego - Jugry.

Leży nad rzeką Irtysz, 15 km od jej ujścia do Obu. Od stolicy kraju - Moskwy dzieli je odległość 2.759 km (licząc odległość lotniczą).

Nazwa miasta nawiązuje do dwu rdzennych narodowości zamieszkujących ten rejon Syberii - Chantów i Mansów. Podstawę gospodarki Chanty-Mansyjska stanowi przemysł naftowy. Generuje on 88,6% wartości całej produkcji przemysłowej miasta. Poza tym w mieście istnieje przemysł elektroenergetyczny (6,8% wartości) i poligraficzny (1,2%). Inne gałęzie produkcji - przemysł rybny, leśny i spożywczy- nie odgrywają istotniejszej roli, produkując jedynie na potrzeby rynku lokalnego. Stojący od prawie 30 lat na czele władz lokalnych gubernator Aleksander Filipienko podkreśla, że na podległym mu terenie znajduje się około 7 proc. światowych zasobów ropy. Dlatego też miasto i region mogą sobie pozwolić na większe inwestycje w sferze społecznej i kulturalnej, niż inne ośrodki w Rosji. "Pensje są u nas wyższe niż w większości pozostałych regionów Rosji" - mówi Filipienko. Zwraca uwagę, że w ubiegłym roku średnia miesięczna płaca wynosiła 27 tysięcy rubli, czyli ok. 1100 dolarów. To o 200 USD więcej niż średnie zarobki w Moskwie. W porównaniu z innymi rosyjskimi miastami Chanty-Mansyjsk zaskakuje porządkiem. Brakuje tu charakterystycznego dla całej Rosji widoku milicjantów patrolujących ulice. "Nie ma u nas elementów aspołecznych" - zaznacza wicesekretarz miejscowych władz Natalia Zapadnowa. "To miasto białych kołnierzyków. Nie mieszkają tu robotnicy, dlatego też nie mamy problemów związanych m.in. z pospolitą przestępczością" - dodaje. Rzeczywiście, na zadbanych ulicach nie widać "zwykłych" ludzi, a miejscowe centrum koncertowe w dzień powszedni straszy pustkami. Najbliżsi robotnicy pracują na polach naftowych około 60 kilometrów dalej. Już teraz w mieście znajduje się siedem centrów rozrywki, w tym nowoczesny kompleks koncertowy o powierzchni 20 tys. metrów kwadratowych, gdzie zainstalowano jedyne w świecie organy z klawiaturą z kości mamuta. Mieści się tam 12 szkół wyższych, osiem muzeów i wielkie centrum sportów zimowych, w którym m.in. organizowane są mistrzostwa świata w biathlonie.

02.03.2011r. USHH-UUYY
Oczekiwanie na start Przemka.

Po lądowaniu:

Syktywkar nad Sysołą, w pobliżu jej ujścia do Wyczegdy. Około 230 tys. mieszkańców.
Nazwa miasta pochodzi z języka komi i oznacza "miasto na rzece Sysole".

Port lotniczy:


Jutro kolejny lot UUYY-ULLI o 1900Z. Ja niestety będę zmuszony wykonać go w południe bo wieczorkiem… ostatni weekend karnawału … ;)

Bartek
_________________
GG 3940003
 
 
Profit
Light Planes Captain



Imię: Bartek
Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 58
Skąd: EPPO
Wysłany: Pon 07 Mar, 2011 17:21   

W piątek dolecieliśmy do Petersburga.
Start z UUYY był w trudnych warunkach, ze względu na silne opady śniegu, ale powyżej minimów do startu:

Lot przebiegał spokojnie i bezpiecznie wylądowaliśmy w ULLI:

Petersburg lub Sankt Petersburg, dawniej Piotrogród lub Leningrad jest miastem położonym w delcie Newy nad Zatoką Fińską na terytorium zawierającym m.in. ponad 40 wysp. W latach 1712–1918 stolica Imperium Rosyjskiego. Powierzchnia 1439 km², liczba ludności ok. 4,6 mln. Petersburg jest miastem wydzielonym Federacji Rosyjskiej i stanowi jej odrębny podmiot. Jest stolicą północno-zachodniego okręgu federalnego i obwodu leningradzkiego, chociaż sam do niego nie należy. Petersburg jest największym po Moskwie ośrodkiem gospodarczym, kulturalnym i naukowym Rosji, jednak pod względem odwiedzin turystów przewyższa stolicę, i tak np. w 2004 było ich 3,4 mln. Przez UNESCO został ogłoszony ósmym najbardziej atrakcyjnym turystycznie miastem świata, m.in. w związku z opiniami, że jest jednym z najwspanialszych zespołów urbanistycznych świata.


Kilkadziesiąt wysp, na których leży Petersburg, spiętych jest 396 mostami, z których 14 największych jest co noc otwieranych w celu umożliwienia statkom przedostania się na jezioro Ładoga. Z tego względu nazywany bywa Wenecją Północy.
Dzięki swojemu dogodnemu położeniu geograficznemu rozwinął się w nim przemysł stoczniowy (np. Stocznia Bałtycka), maszynowy (Zakłady Elektrosiła, Zakłady Kirowskie), elektrotechniczny i elektroniczny, hutnictwo żelaza i metali kolorowych, przemysł chemiczny, a zwłaszcza gumowy, włókienniczy, odzieżowy, skórzano-obuwniczy, poligraficzny, drzewny, papierniczy, materiałów budowlanych oraz spożywczy. W Petersburgu znajduje się zatrudniająca 6700 osób fabryka aut, w której produkowany jest model Chevrolet Cruze. Petersburg jest wielkim węzłem kolejowym i drogowym oraz jednym z największych portów morskich Rosji. Port rzeczny połączony jest drogami wodnymi z morzami: Białym, Azowskim, Kaspijskim i Czarnym. Znajduje się tu także międzynarodowy port lotniczy Pułkowo na którym mieliśmy przyjemność wylądować:

W mieście istnieje 41 szkół wyższych, w tym Petersburski Uniwersytet Państwowy, ponad 170 instytucji naukowo-badawczych, ponad dwa tysiące bibliotek (w tym Biblioteka im. Michaiła Sałtykowa-Szczedrina), obserwatorium astronomiczne Pułkowo, Teatr Maryjski, który w latach 1920–1992 funkcjonował jako Teatr Opery i Baletu im. Sergieja Kirowa. Funkcjonuje ciesząca się światową sławą filharmonia, założona w 1862.
Petersburg jest jednym z głównych centrów muzealnych świata, swoje zasoby udostępnia m.in. jedno z trzech największych muzeów świata – Ermitaż, ponadto Muzeum Rosyjskie oraz kilkaset mniejszych muzeów. Mieszkają tutaj również piękne dziewczyny:

Do zobaczenia wieczorkiem!
Bartek
_________________
GG 3940003
 
 
Profit
Light Planes Captain



Imię: Bartek
Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 58
Skąd: EPPO
Wysłany: Pon 07 Mar, 2011 21:42   

Dotarłem do Moskwy!
Lot przebiegał spokojnie I w końcu udało mi się trafić na kontrolę CTR i APP podczas zbliżania się do Moskwy. Wylądowałem na pasie 24

i podkołowałem pod terminal:

Maciek i Przemek lecieli wcześniej i już zdążyli poznać bezwzględnych żołnierzy pracujących na lotnisku Wnukowo, którzy dokonali szczegółowej kontroli osobistej podczas odprawy paszportowej:

Moskwa to piękne miasto:

Moskwa jest stolicą Rosji i największym miastem tego kraju. Jest także największym miastem Europy, liczącym 10,47 mln mieszkańców (2008), przy czym cała aglomeracja liczy 14,6 mln. mieszkańców (2007). Jeden z najważniejszych ośrodków politycznych, gospodarczych, kulturowych, religijnych, finansowych, edukacyjnych, komunikacyjnych oraz turystycznych Rosji. Moskwa jest siedzibą najwyższych władz państwowych Rosji w tym: prezydenta, parlamentu (Dumy Państwowej i Rady Federacji) oraz rządu. W przeszłości miasto było stolicą: Księstwa Moskiewskiego (1213-1328), Wielkiego Księstwa Moskiewskiego (1328-1547), Carstwa Rosyjskiego (1547-1712), Rosji Radzieckiej (1917-1922) i Związku Radzieckiego (1922-1991). Moskwa jest także stolicą Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Znajduje się tu ponad 600 świątyń różnych wyznań, w tym Cerkiew Chrystusa Zbawiciela - największa na świecie cerkiew prawosławna, a także Monaster Daniłowski - siedziba patriarchy Moskwy i całej Rusi. Podczas II wojny światowej Moskwa jako jedyna stolica europejska odparła ataki niemieckie uzyskując tytuł "miasta-bohatera".
Miasto jest obecnie jednym z najważniejszych ośrodków finansowych świata. W rankingu miast światowych pod względem kosztów życia Moskwa zajęła w 2006 pierwsze miejsce jako najdroższe miasto świata, w 2009 była trzecia. W rankingu miast światowych miesięcznika "Forbes" Moskwa zajęła w 2008 pierwsze miejsce pod względem liczby zamieszkujących ją miliarderów, w 2009 spadła na trzecie miejsce.W 1990 historyczne centrum miasta (Kreml oraz plac Czerwony wraz z nawiązującymi do nich obiektami) zostało wpisane na Listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Rozwój gospodarczy miasta w ostatnich latach wiąże się z jego dynamiczną rozbudową i przebudową. Wiele starych budynków, w szczególności bloki mieszkalne z lat 50. i 60. tzn. "Chruszczowki" czy też "Chruszczoby" jest systematycznie wyburzanych i zastępowanych przez nowoczesną architekturę. Niekiedy burzy się jednak także obiekty zabytkowe a zastępują je budynki kontrowersyjne z punktu widzenia architektonicznego. Przykładem takiego działania jest renowacja XIX-wiecznego kompleksu budynków "Sriednie Targowyje Riady" przy Placu Czerwonym, naprzeciw Cerkwi Wasyla Błogosławionego. Pod koniec 2006 wyburzono wewnętrzną część zabytkowego zespołu. W tym samym roku zburzono także położony nieopodal gigantyczny Hotel Rossija z lat 60. Na jego miejscu ma powstać nowoczesne centrum handlowe. Z modernizacją architektury miasta wiąże się także kontrowersyjny proces wysiedlania uboższych mieszkańców z centralnych i prestiżowych dzielnic. Symbolem architektonicznego renesansu Moskwy są wznoszone w ostatnich latach nowoczesne wieżowce. Do ukończonych należy m.in. tzw. Triumph Palace będący aktualnie najwyższym budynkiem w Europie. W tej roli zastąpić ma go wkrótce jeszcze wyższy budowany właśnie drapacz chmur pod nazwą Federation Tower, który powstaje w ramach kompleksu "Moskiewskie City" Oprócz budowy nowoczesnych budynków biurowych i mieszkalnych po 1990 odbudowano w Moskwie szereg mających symboliczne znaczenie zabytków zburzonych w latach socjalistycznych. Do najsłynniejszych przedsięwzięć w tym zakresie należy odbudowa Cerkwi Chrystusa Zbawiciela.
W Moskwie zarejestrowanych jest ok. 2,5 mln samochodów. Niedostosowana do takiej ilości pojazdów sieć drogowa miasta jest notorycznie przeciążona. Podstawą jej struktury są obwodnice: począwszy do okalającego ścisłe centrum "Pierścienia Bulwarowego" (Bulwarnoje Kolco), poprzez "Pierścień Sadowy" (Sadowoje Kolco) wyznaczający granice śródmieścia, następnie zakończony w 2004 "Trzeci Pierścień Transportowy" (Trietje Transportnoje Kolco) a skończywszy na wielkiej obwodnicy miasta znanej pod nazwą MKAD. W budowie znajduje się już "Czwarty Pierścień Transportowy".
Transport publiczny uzupełnia duża liczba mikrobusów znanych jako Marszrutki kursujących wzdłuż linii autobusowych, trolejbusowych i tramwajowych.Ważnym środkiem transportu w Moskwie jest metro. Pierwszą linię moskiewskiego metra uruchomiono w 1935, a składają się na nie: 182 stacje, 12 linii i torowiska o łącznej długości 301,2 km.
Porty lotnicze Moskwy to: port lotniczy Szeremietiewo, Domodiedowo, Wnukowo oraz kilka mniejszych lotnisk, m.in. Bykowo, Ostafiewo. Tyle opowieści. Lecę do moich kompanów…
Jeszcze dwa loty i w domciu!

Pozdrawiam!

Bartek
_________________
GG 3940003
 
 
Profit
Light Planes Captain



Imię: Bartek
Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 58
Skąd: EPPO
Wysłany: Pią 11 Mar, 2011 12:19   

Witam!
Informacyjnie: dzisiejszy lot z Moskwy do Soczi został przełożony na jutro, tj. sobotę 12.03.2011r. na godz. 1900Z.
Ostatni lot RET2011: Soczi - Warszawa, bez zmian: wtorek 15.03.2011r. g. 1900Z.
Proponuję ustawić się przy rękawach terminala Vnukowo I, stanowiska 21-26.
Pozdrawiam!
Bartek
_________________
GG 3940003
 
 
Profit
Light Planes Captain



Imię: Bartek
Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 58
Skąd: EPPO
Wysłany: Pon 14 Mar, 2011 11:41   

Witam.
Relacja z piątkowego lotu UUWW-URSS w dniu jutrzejszym.

Ze względów organizacyjnych ostatni lot na trasie URSS-EPWA, który miał się odbyć 15.03, g.1900Z, został przełożony na dzień 23.03. (środa) na godz. 1900Z.
Mam nadzieję, że do tego czasu spóźnialscy nas dogonią i ten ostatni odcinek polecimy w niegorszym składzie jak na początku RET2011.
Pozdrawiam.

Bartek
_________________
GG 3940003
 
 
Profit
Light Planes Captain



Imię: Bartek
Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 58
Skąd: EPPO
Wysłany: Śro 16 Mar, 2011 12:32   

Witam!
W sobotę wraz z Maćkiem (WOZ1407) odbyliśmy lot z Moskwy do Soczi. Przemek (XLI008) poleciał w piątek. Od samego startu mieliśmy Moskiewski Radar. Lot przebiegał spokojnie, ruch w powietrzu był dosyć spory. Maciek wylądował pierwszy, mnie niestety przy zniżaniu wyrzuciło z Fsa.
A teraz kilka informacji o celu naszej podróży. Soczi jest największym letnim kurortem w Rosji. Położony w Kraju Krasnodarskim niedaleko granicy z Gruzją. Od strony północno-zachodniej miasto otoczone przez góry Kaukaz, aglomeracja rozpościera się nad brzegiem Morza Czarnego, wzdłuż drogi, biegnącej z Dżubga do Suchumi, na długości 147 km., co czyni je drugim najdłuższym miastem na świecie. W 2014 roku w Soczi odbędą się 22 Zimowe Igrzyska Olimpijskie.
W czarnomorskim kurorcie Soczi z mnóstwem salonów gier, dyskotek, zjeżdżalni wodnych i kawiarni na plaży – turyści chętnie zażywają wypoczynku po trudach podróży po rozległych obszarach Rosji i zwiedzaniu wielkich miast. Turyści przyjeżdżają do Soczi i Dagomysu by chodzić na plażę, kąpać się w morzu i uprawiać sporty wodne. Plaże wszędzie są kamieniste, w Dagomysie mniej zatłoczone, z nieco czystszą wodą, deskami do leżenia oraz zapewniającym piękne widoki wyciągiem krzesełkowym łączącym plażę i kurort Dagomys.

Wzdłuż całej plaży ciągną się kawiarnie i bary. To górzyste słoneczne wybrzeże, popularne wśród urlopowiczów, należało niegdyś do Czerkiesów (dawnych Adygów), bitnych plemion uprawiających ziemię u podnóża gór i handlujących z Turcją niewolnikami, złotem i miodem w zamian za sól, biżuterię i pszenicę. Już w XIX w. obszar ten był modnym celem wyjazdów letniskowych; w pobliskim Dagomysie miał daczę car Mikołaj II. Przyjeżdżali tu również słynni rosyjscy artyści, m.in. śpiewak operowy Fiodor Szalapin, poeta Włodzimierz Majakowski i pisarz Izaak Babel. W owych czasach najbardziej prestiżowym kurortem była Kawkazskaja Riwiera, dziś w ruinie. Podczas II wojny światowej Soczi stało się miastem -szpitalem, w którym leczyło się ponad pół miliona rannych. W najlepszym okresie ery sowieckiej przyjeżdżała i elita partii komunistycznej i ludzie pracy, by rozkoszować się słońcem i spacerować promenadami pod cieniem cyprysów i palm. Dziś spędza tu wakacje bogata młodzież, osoby starsze kurujące się w licznych sanatoriach i „nowyje russkije” w samochodach marki BMW. Jest także trochę obcokrajowców. Sezon rozpoczyna się pod koniec maja głośnym i wprowadzającym zamieszanie świętem piwa trwającym tydzień. Kilkaset rosyjskich i zagranicznych browarów ustawia pawilony wzdłuż nadbrzeża, a uczestnicy starają się spróbować wszystkiego, co jest w ofercie. Tygodniowy festiwal filmowy w czerwcu przyciąga gwiazdy rosyjskiego ekranu, a darmowe pokazy filmów na wolnym powietrzu – podrostków ze wskaźnikami laserowymi. Pod koniec września organizowany jest w Soczi pokaz mody Velvet Season, kolejna tygodniowa impreza o bogatej oprawie, którą uświetniają najlepsze nazwiska rosyjskiej branży mody.
W Soczi znajduje się lotnisko Surgut na którym wylądowaliśmy:

Budynek terminala:


Pokonaliśmy już 17 etapów RET2011. Został nam ostatni – powrót do Polski. Lot URSS-EPWA odbędzie się 23 marca (środa) o godz. 1900Z. Serdecznie wszystkich zapraszamy na ten wspólny przelot. Prosimy również naszych kolegów kontrolerów o zapewnienie kontroli podczas naszego powrotu. Do zobaczenia w Warszawie!

Briefing do lotu URSS-EPWA:
Trasa przelotu: LAMET G487 UNAMI B147 TISOM/M078F360 UT502 NL UL981 DIBED UM977 OSMAT UP866 LIMVI
Dystans: 982nm
Długość lotu: około 2:30-2:45h.

Do miłego!

Bartek (AZT016)
_________________
GG 3940003
 
 
Ziele32
Cadet


Imię: Rafał
Dołączył: 24 Wrz 2010
Posty: 31
Skąd: EPKA - Kielce
Wysłany: Śro 23 Mar, 2011 13:55   

Witam

ponieważ chciałbym sobie polatać trasą RET 2011 - offline. Mam prośbę do któregoś z kolegów o podanie miejsca lub przeslanie na priv tras przelotów wszystkich etapów razem z sidami i starami.

z góry dzięki

R.

 
 
ylid
Light Planes Captain


Imię: Piotr
Dołączył: 29 Wrz 2010
Posty: 90
Skąd: Olkusz
Wysłany: Śro 23 Mar, 2011 14:57   

A nie lepiej by było uzupełnić pierwszy post o tego typu dane ? Byłoby dla wszystkich.
 
 
RzEmYk
Moderator



Imię: Krzysiek
Dołączył: 18 Lut 2005
Posty: 2798
Skąd: KDA
Wysłany: Śro 23 Mar, 2011 16:47   Re: Russia Extreme Tour 2011

Profit napisał/a:
Krzysiek Budniewski (AZT028) zrobił wizualizację całej trasy:
Link: http://maps.google.com/ma...a7e1e5cadd95ff8

Może warto sprawdzić przed narzekaniem?
_________________
Zapraszam do opcji Szukaj!
Blaszak: MSI Z87-G43, 4670K, 4x4GB dual, GTX1080, W7 64b SP1, P3D 4.5
 
 
Profit
Light Planes Captain



Imię: Bartek
Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 58
Skąd: EPPO
Wysłany: Śro 23 Mar, 2011 18:38   

Panowie!
Dzisiaj ostatni lot! Jak ktoś ma ochotę się przyłączyć to zapraszamy!
Spotykamy się o 1900Z na URSS.
Do zobaczyska!

Bartek
_________________
GG 3940003
 
 
Profit
Light Planes Captain



Imię: Bartek
Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 58
Skąd: EPPO
Wysłany: Czw 24 Mar, 2011 00:01   

Witam!
Rosja rozgryziona.

Russia Extreme Tour 2011 właśnie się zakończył!
Po 18 etapach wróciliśmy do Warszawy.
Zwiedziliśmy wiele ciekawych miejsc pokonując prawie 15000nm.
Relacja z dzisiejszego lotu:
Lot przebyliśmy wspólnie z Maćkiem (WOZ1407).

Startowaliśmy z Soczi z pasa 24. Maciek startował jako pierwszy.
Po osiągnięciu wysokości przelotowej przywitał nas Simferopol Radar, potem Odessa Radar. Następnie nad Mołdawią przeszliśmy na Eurocontrol East. Po wlocie nad teren Polski przywitał nas Czarek Wieroński (CTR), pokierował nas bezpośrednio na punkt WA533.

Następnie podczas zniżania przekazał nas do Tomka Wydrzyńskiego (APP), który „posadził” nas bezpiecznie na pasie 33 po 60 dniach nieobecności na polskiej ziemi. Panowie dziękujemy Wam za oczekiwanie i przyjęcie nas pomimo późnej pory! Po wylądowaniu spokojnie podkołowaliśmy pod terminal:

Warszawki chyba reklamować nie trzeba:

Z tego miejsca chciałbym podziękować w szczególności Maćkowi (WOZ1407), który dotrwał do końca, za te rozmowy na privie, miłą atmosferę i pełen profesjonalizm z jego strony, Krzyśkowi (AZT028) za pomoc w organizacji zlotu (wizualizację mapy poszczególnych odcinków), Przemkowi (XLI008), Mateuszowi (SPRET), Michałowi (SPVAT), Jurkowi (AZT003), Remkowi (AZT010), że byli z nami przez kilka etapów.
Wszystko co dobre niestety szybko się kończy! ;)

Wiosna idzie, a teraz pora na coś cieplejszego…
Dziękuję wszystkim z uwagę! Pozdrawiam!
Do miłego!
Bartek (AZT016)
_________________
GG 3940003
 
 
Alieksiej
Light Planes Captain


Imię: Piotr
Dołączył: 25 Lut 2005
Posty: 50
Skąd: MIńsk
Wysłany: Czw 24 Mar, 2011 14:18   

Wiem, że OT, ale nie mogę się powstrzymać.
Fantastyczna relacja, z przyjemnością się czytało (i oglądało). Więcej takich. Gratulacje.
Piotrek
_________________
www.pajacyk.pl
 
 
SEBOS
Turboprop Captain



Imię: Sebastian
Dołączył: 28 Gru 2009
Posty: 152
Skąd: Radom
Wysłany: Pią 25 Mar, 2011 07:57   

Czytało się świetnie i z niecierpliwością czekało się na dalsze odcinki. Dużo spotkaliście tutek w Rosji?
 
 
Profit
Light Planes Captain



Imię: Bartek
Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 58
Skąd: EPPO
Wysłany: Sob 26 Mar, 2011 07:48   

SEBOS napisał/a:
Dużo spotkaliście tutek w Rosji?
Całkiem sporo ich tam lata.
_________________
GG 3940003
 
 
SEBOS
Turboprop Captain



Imię: Sebastian
Dołączył: 28 Gru 2009
Posty: 152
Skąd: Radom
Wysłany: Nie 27 Mar, 2011 08:42   

No trudno się dziwić, rodzima konstrukcja, samolot cały w ich języku. :D
Ostatnio zmieniony przez RzEmYk Nie 27 Mar, 2011 09:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
konraf
Administrator



Imię: Bartek
Dołączył: 05 Lut 2004
Posty: 2877
Skąd: EPPO
Wysłany: Śro 30 Mar, 2011 20:00   

Witam

Dołączam się do gratulacji. Super przedsięwzięcie. Mało teraz latam (praktycznie wcale) ale z niecierpliwością czekałem na kolejne relacje z tych lotów. Czytało się to bardzo przyjemnie, a Wam pewnie jeszcze przyjemniej się latało. Słowem, brawo.

Pozdrawiam
_________________
Bartek
Regulamin Forum - Proszę przeczytać przed napisaniem posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Configured by konraf

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies do przechowywania identyfikatora sesji użytkownika. Dzięki temu plikowi będziesz zalogowany w serwisie przez cały czas przebywania w witrynie bądź do momentu wylogowania się. Możesz zrezygnować ze zbierania informacji poprzez pliki cookies, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki - niemniej w takim przypadku nie gwarantujemy poprawnego działania serwisu.