Carenado C-340 - Problem
: czw 22 gru, 2011 00:58
Witam wszystkich.
Ostatnio po długiej przerwie odkurzyłem sobie Cessne C-340 od Carenado i natknąłem się na pewien problem, którego wcześniej raczej nie doświadczyłem ale myślę,że to Ja gdzieś popełniam błąd. Otóż po wzniesieniu się na wyznaczoną wys. przelotową ( 6000 - 10000 stóp) po jakimś czasie tj.15-50minut zaczyna powoli spadać przepływ paliwa i ciśnienie ładowania, obroty spadają do minimum i samolot zwalnia.Żeby nie przeciągnąć zaczynam się zniżać (ok 800 fpm) i po pewnym czasie silniki odzyskują moc.Niestety w trakcie kontynuacji lotu sytuacja się powtarza. Pytanie brzmi- Co jest nie halo? Dodam,że latam w czasie rzeczywistych warunków pogodowych ściąganych przez ASE.Loty wykonywałem w trakcie ostatnich 3 dni nad Polską(jeśli chodzi o pogodę w trakcie lotów).
Bonusem w zagadce jest to, że na B58 Baron dzieje się dokładnie to samo (to niemalże identyczne samoloty pod względem obsługi, stąd wniosek,że to Ja robię coś źle).
Za wszelką pomoc i sugestie z góry dziękuję.
Ostatnio po długiej przerwie odkurzyłem sobie Cessne C-340 od Carenado i natknąłem się na pewien problem, którego wcześniej raczej nie doświadczyłem ale myślę,że to Ja gdzieś popełniam błąd. Otóż po wzniesieniu się na wyznaczoną wys. przelotową ( 6000 - 10000 stóp) po jakimś czasie tj.15-50minut zaczyna powoli spadać przepływ paliwa i ciśnienie ładowania, obroty spadają do minimum i samolot zwalnia.Żeby nie przeciągnąć zaczynam się zniżać (ok 800 fpm) i po pewnym czasie silniki odzyskują moc.Niestety w trakcie kontynuacji lotu sytuacja się powtarza. Pytanie brzmi- Co jest nie halo? Dodam,że latam w czasie rzeczywistych warunków pogodowych ściąganych przez ASE.Loty wykonywałem w trakcie ostatnich 3 dni nad Polską(jeśli chodzi o pogodę w trakcie lotów).
Bonusem w zagadce jest to, że na B58 Baron dzieje się dokładnie to samo (to niemalże identyczne samoloty pod względem obsługi, stąd wniosek,że to Ja robię coś źle).
Za wszelką pomoc i sugestie z góry dziękuję.