Strona 1 z 2

Kurs Szybowcowy... (?)

: wt 04 paź, 2005 15:08
autor: Mmisieks
Witam, mam pytanie...
Jak wygląda kurs szywbowcowy, ile trwa, jak wygląda, i np. ile razy w tygodniu czy coś takiego... Potrzebne mi takie onformacje, bo jeśli miałbym to robić w roku szkolnym to są to dla mnie niezbędne informacje. :)
Szukałem na różnych stronach Aeroklubów ale nie znalazłem, a tutaj napewno się ktoś orientuje. Jeśli możecie proszę o odpowiedź.
Z góry dzięki!!! :lol:

: wt 04 paź, 2005 15:45
autor: aviator
Może trwać dwa tygodnie, a może i dwa lata. Zależy od pogody, aerklubu i ciebie samego.
Robienie podstawowego szkolenia szybowcowego w okresie roku szkolnego w sytuacji gdy nie masz lotniska pod nosem jest bez sensu - no chyba, że ktoś oleje szkołę i będzie na polu codziennie.
Również szkolenie tzw. metodą weekendową sobie daruj...
O ile w lataniu samolotowym się to sprawdza, bo możesz umówić się na konkretną godzinę i praktycznie nie jesteś uzależniony od nikogo o tyle w lataniu szybowcowym zawsze jest problem czy będzie holownik/wyciągarkowy, czy będą ludzie którzy wypchną szybowiec i będą zaiwaniać "na starcie", czy będzie pogoda... W efekcie instruktor będzie się spieszył żeby skończyć program, dyrekcja będzie naciskała żeby zgarnąć kasę i wszyscy pojadą po łebkach, a ty później będziesz się uczył latać od nowa... Lepiej na spokojnie poświęcić 2-3 tygodnie wakacji.

: czw 06 paź, 2005 19:02
autor: teo
Jeśli chodzi o kurs szybowcowy to popieram robienie go we wakacje, w moim aeroklubie trwa 2 miesiące z czego pierwszy miesiąc to teoria i początki za sterami, a drugi już tylko latanie. Można oczywiście zrobić kurs indywidualny ale to odpowiednio więcej kosztuje :) ale z drugiego punktu widzenia instruktor poświęca nam więcej czasu, więc można więcej się dowiedzieć i nauczyć :lol:

: czw 06 paź, 2005 20:52
autor: adamek
Rozmowa o kursie szybowcowym w radiu Afera, link ze strony Aeroklubu Poznańskiego http://www.aeroklub.poznan.pl/szybowce/radio.html

: pt 07 paź, 2005 17:27
autor: tidit
W Aeroklubie Wrocławskim - na początku marca kurs teoretyczny (40 godz) w terminach uzgodnionych z grupa. Latanie przez cały lipiec czyli na wakacjach Koszt 2000zł

A może wie ktoś jak to wygląda w Aeroklubie Dolnośląskim? (Mirosławice)

: ndz 19 mar, 2006 18:58
autor: Megus
A jak myslicie lepiej jest dołożyć 1000zł i latac za samolotem czy nie dokładać i używać wyciągarki.
http://www.aeroklubswidnik.com.pl/index ... =szkolszyb
i co myslicie o tym aeroklubie ?
i co się składa na orzeczenie lekarskie o braku przeciwwskazań do uprawiania sportów lotniczych

: ndz 19 mar, 2006 19:48
autor: WilkzPolski
Ja radzę szkolić się do lotu za samolotem, bo nie każde lotnisko musi mieć wyciągarkę (lub z niej kożystać), a samolot zawsze będzie w stanie zaholować cię w powietrze.
A co do orzeczeń... Robisz po prostu badania w odpowiednim ośrodku (np. w przychodni LOT-u). Przed takim badaniem, trzeba sobie zrobić u lekarza jedynie prześwietlenie klatki piersiowej z opinią (zwie się to chyba TRG klatki piersiowej).

Co do tego aeroklubu to troszkę kombinują z tymi cenami dla kandydatów pow. 18 lat :?

: ndz 19 mar, 2006 20:03
autor: Megus
A co do tych badań to moim zdaniem było wszystko w dobrze tylko chodzi mi o wzrok. Na jakiej zasadzie odbywaja się badania ?
A czemu sądzisz ze kombinują z cenami?

: pn 20 mar, 2006 15:14
autor: WilkzPolski
Co do cen, to porównuję je do cen z mojego aeroklubu. U nas nie ma tak, że pełnoletni płaci więcej. kurs podstawowy + praktyki są za 4000zł i nie ważne czy masz 16, czy 40 lat.

A co do badań to, robią ci:
-czytanie literek z dystansu, dla każdego oka
-czytanie liczb z kolorowych kropek (wiadomo o co chodzi, prawda)
-odnajdywanie wzorów z okularami 3d
-badanie czytania ze świeceniem w oczy z różnych stron (nie latarką, mają do tego specjalną machinę :) )
-i dość nietypowe. Wsadzasz bańkę do białej kopuły i patrzysz się w jedno miejsce. W tym czasie świecą w różnych miejscach kopuły światełkiem (takie małe kropki). Twoim zadaniem jest klikać w przycisk, gdy zobaczysz ów światełko (pamiętaj, nie można odwracać wzroku). Zadanie z pozoru łatwe, ale po takim patrzeniu się w jeden punkt, po jakimś czasie biała kopuła czernieje ci w oczach. Wielce dziwne doświadczenie. :o

Żadne z badań nie boli ;)
Opowieści te pochodzą z przychodni LOT-u. Nie wiem jak jest gdzie indziej.

: wt 21 mar, 2006 21:42
autor: SP-LOB
Ktoś się może orientuje ile w tym roku kosztują badania w GOBLL'u dla 17latka ? :) Bo za cholerke sobie przypomnieć nie mogę czy 150zł czy 180zł ;/

: śr 22 mar, 2006 10:25
autor: kozak
witam

z tego co wiem to w chwili obecnej nie trzeba jeżdzić do specjalistycznych przychodni lotniczych jak GOBLL czy przychodnia LOT na badania (podobno żeby latać szybowcem nie trzeba mieć teraz zdrowia kosmonauty ;) ) Wystarcza badania lekarza orzcznika np tu : http://www.aeroklub.gda.pl/ w lewym górnym rogu jest link odnosnie badań
Chyba jest taniej i szybciej. Sam będę korzystał w związku ze szkoleniem motolotniowym :)

: śr 22 mar, 2006 19:53
autor: Megus
No to ja chyba juz odpadłem na etapie badań. Szkoda że mażenia czasami sie nie spełniaja.

: czw 23 mar, 2006 09:22
autor: aviator
Nie pekaj... Warto poświęcić 150 złotych i mieć pewność niż żałować całe życie że się nie spróbowało...

: czw 23 mar, 2006 13:46
autor: F/O
ja "najprzyjemniej" wspominam badania w WSOSP ... 3 dni w bialo-niebieskim szlafroczku i bieganina od gabinetu do gabinetu ... bodajze ponad 10 rentgenow w przeciagu 2 dni (!!!), no bo przeca pilot odrzutowca musi byc zdrowy !!! ... stare dobre czasy ...
choc pewno w nomenklaturze WP wiele sie nie zmienilo ...

p.s. dla wszystkich szybownikow zapodaje dwie moje impresje z latania wirtualnego ...
nastepnym razem z reala ...
pozdrawiam.

: czw 23 mar, 2006 14:22
autor: Megus
No tak ale ja juz chyba w 6 klasie podstawówki oblałem test z tymi liczbami w co sie kryją w tych kropkach.

: czw 23 mar, 2006 14:43
autor: kornelcio
o ile się orientuję to to jest test na daltonizm... ale próbować możesz ;)

: czw 23 mar, 2006 19:02
autor: Megus
Nom a ja własnie to posiadam nie az tak zaawansowane ale w pewnym stopniu

: sob 25 mar, 2006 08:51
autor: Paweł Baster
Megus - mam dokładnie to samo co ty. Około 2 lata temu zastanawiałem się nad zrobieniem szkolenia szybowcowego - dzwoniłem nawet do wrocławia, rozmawiałem z lekarzem i pytałem o ten problem. Kobita powiedziała, że jeżeli nie zdasz testów z kropkami kolorowymi to dodatkowo określają stopień twojego daltonizmu - czyli jakiego koloru nie widzisz lub w jakim stopniu i dopiero to ewentualnie dyskwalifukuje cię.

Tutaj jest pseudo test z kropkami http://www.liquidgeneration.com/content ... px?cid=316

uwaga do testu wyłacz głośniki bo na końcu jest nieładne kuku. jest to test w stylu snajdź szczegóły na obrazku i ... wampir ;)
ja widzę tylko pierwszą liczbę :) i reszte albo wcale albo abnormal

Tu nie widzę nic :( - http://manta.univ.gda.pl/~asankiew/dalt ... neruj1.cgi

Dodatkowo przykładowy test z kropkami jest również - http://www.republika.pl/dalton/sprawdz.html ale ten o dziwo jest jakiś "prostrzy" bo widzę wszystko OK.

Proponuje Ci jeżeli napradę zależy ci na lataniu jednak spróbować ja nie spróbowałem - słomiany zapał i brak czasu - a mój "daltonizm" był gwoździem do trumy.

: ndz 26 mar, 2006 08:00
autor: Megus
Dzieki potrenuje troche. A na ile sa ważne te testy. Bo ja miał bym zamiar dopiero zrobic ten kurs jak skończe szkołe albo na studiach.

: pn 27 mar, 2006 22:55
autor: Brychu
Moje badania są ważne przez 5 LAT

: wt 28 mar, 2006 08:54
autor: SP-LOB
Byłem w czwartek :) Jeszcze w życiu tyle w GOBLL'u nie siedziałem ;/ Od 9 - 16 ;/ Nawet na wstępnych byłem krócej :/ Badania kosztowały 165zł :) Mialem laboratorium, okuliste, laryngologa+krzesełko obrotowe, audiogram, tympanometr, ekg i neurologa. Dostałem na 5 lat :)

: wt 28 mar, 2006 14:49
autor: Megus
krzesełko obrotowe znaczy się wytrzymałośc na przeciążenia

: wt 28 mar, 2006 15:09
autor: Brychu
nie wiem czy w tym chodzi głownie o przeciążenia ale krzesło jest [ciach], najlepsze jest po 3 kręcenie kiedy karzą się wyprostować :shock:

: wt 28 mar, 2006 18:42
autor: SP-LOB
Megus pisze:krzesełko obrotowe znaczy się wytrzymałośc na przeciążenia
Nie wiem gdzie tam jakieś przeciążenia :) Ja nic nie czułem :) To jest prędzej po to żeby było wiadomo jak się zachowasz po akrobacji np. wyjście z kora albo inne cuś :)

: śr 29 mar, 2006 11:38
autor: Megus
Z tym krzesłem obrotowym to były tylko moje przypuszczenia

: śr 29 mar, 2006 15:09
autor: WilkzPolski
hmm... GOBLL... Ja np. słyszałem, że tam idą ci, którzy faktycznie chcą znaleźć jakąś chorobę :lol: . Nie wiem na ile to prawdziwe, ale w przychodni LOT-u nie było nawet zabawy w jakieś tam kręciołki. :)

: ndz 09 lip, 2006 21:30
autor: Frytek
to jak mam problem z czytaniem liczb z kolorowych kropek to juz moge pozegnac moje marzenia o lataniu ;<?

: pn 10 lip, 2006 13:20
autor: ciemny21
Frytek pisze:to jak mam problem z czytaniem liczb z kolorowych kropek to juz moge pozegnac moje marzenia o lataniu ;<?
no jeśli jesteś daltonista to mysle ze tak ;)... choć może na 'III klase szybowcowa' cie puszcza, ale nie wiem, nie znam sie :P

Pozdr

: pn 10 lip, 2006 14:39
autor: WilkzPolski
Ich nie interesuje, czy chcesz latać mając 3 klase wyszkolenia czy na licencji. Do szybownictwa trzeba mieć drugą klasę zdrowia, która wystarcza maxymalnie na 5 lat (ja taką mam :) ).
Kolego Frytku, nie załamuj się. Może dadzą ci latać, tylko twoje badania będą ważne przez rok lub dwa lata. Po tym czasie będziesz musiał zrobić kolejne i ewentualnie ci je przedłużą, jeśli daltonizm nie bedzie się pogłębiał.
Na badaniach możesz i kombinować: "Światło było słabe ;)". No i najważniesze... Nie badaj się w GOBLL-u, tam ci się nie uda. Najlepiej w przychodni Lot-u. Tam jest liberalniej.

: pn 10 lip, 2006 19:38
autor: Bober
WilkzPolski pisze:No i najważniesze... Nie badaj się w GOBLL-u, tam ci się nie uda. Najlepiej w przychodni Lot-u. Tam jest liberalniej.
5-lat temu zakończyłem krótką "karierę" skoczka po wizycie w GOBLL-u.Kręgosłup do wymiany!.Dobrze że wcześniej tam nie byłem. Nie jedź tam!!!!!!!!!!!!!!!!!
bober

Pytania dot. licencji szybowcowej

: pn 31 sie, 2009 23:29
autor: Łukasz
Witam.
Chciałbym się podpytać, jak to wygląda z robieniem licencji szybowcowej. Chodzi mi o to, że np u mnie, w Aeroklubie Gdańskim jest możliwość zrobienia kursu szybowcowego - z tego, co się orientuję kurs szybowcowy nie równa się licencji. Załóżmy, że wydam 3100 złotych i owy kurs ukończę. Co dalej? Czy wtedy będę miał wystarczające uprawnienia do przewozu pasażerów?

: pn 31 sie, 2009 23:49
autor: r.a.f
Zaraz po skończonym kursie na pewno nie będziesz mógł zabierać pasażerów.Wymagana jest określona liczba godzin nalotu. W przypadku PPL zdaje się, że jest to 100 godzin. Ale co do szybowców pewnie sprawa wygląda podobnie.

: wt 01 wrz, 2009 12:49
autor: ciemny21
r.a.f pisze:Zaraz po skończonym kursie na pewno nie będziesz mógł zabierać pasażerów.Wymagana jest określona liczba godzin nalotu. W przypadku PPL zdaje się, że jest to 100 godzin. Ale co do szybowców pewnie sprawa wygląda podobnie.
Pasażerów faktycznie zabierać mógł nie będziesz, najpierw musisz zrobić licencję i wtedy teoretycznie możesz już zabierać pasażerów, ALE tylko i wyłącznie na własnym szybowcu. Jeżeli takowego nie masz to musisz spełnić dodatkowy wymóg; ( wyłącznie aeroklubowy, bo latasz na ich sprzęcie ) posiadania 100 h nalotu. Na pewno 100h jest na samolotach, na szybowcach możliwe, że ten wymóg jest większy, ale nie sądzę.

: wt 01 wrz, 2009 14:27
autor: Łukasz
Dzięki za info dot. pasażerów. Mam jeszcze pytanie co do samej licencji. Kurs szybowcowy uprawnia do latania szybowcem samemu - to wiem. Ale jak to wygląda już z licencją? Czy w aeroklubie można taką licencję wyrobić? Czy może trzeba po wylataniu 100 godzin przystąpić do jakiegoś egzaminu lub czegoś podobnego? Bo z tego, co nadal rozumiem, to kurs nie równa się licencji?

: wt 01 wrz, 2009 15:26
autor: ciemny21
Widać, że za dużo nie czytałeś... chociażby tego forum : )
Żeby zrobić licencję trzeba odbyć szkolenie do licencji zgodnie z programem Aeroklubu Polskiego ( poszukaj w internecie ). Na to szkolenie składa się szkolenie podstawowe, czyli jak ty to nazwałeś 'kurs' - jest to tak jakby 1szy etap szkolenia do licencji. Potem trzeba zrobić takie zadania jak : celność lądowania, przeszkolenie na inny typ startu, inny typ, loty termiczne i akrobację + dodatkowo trzeba spełnić wymóg 35 h nalotu + zdać państwowe egzaminy teoretyczne w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego w Warszawie + jak go zdasz dostaniesz skierowanie na egzamin praktyczny i gdy go zdasz w końcu dostaniesz swoją licencję : ) Generalnie droga dosyć długa; zależnie od pogody i 'stopnia sprężenia kursanta' zajmuje z 2 - 3 sezony.
Też latam w AG, więc jak masz jeszcze jakieś pytania to moje gg:7256464.

Pozdr

: wt 01 wrz, 2009 16:34
autor: Łukasz
Dzięki bardzo za odpowiedź. Chyba jednak zrezygnuję z tej przyjemności i spróbuję się sprężyć na Politechnikę Rzeszowską ;)

: śr 04 lis, 2009 18:35
autor: Adam
ile godzin obejmuje kurs szybowcowy??

: śr 04 lis, 2009 19:36
autor: konraf

: śr 04 lis, 2009 20:27
autor: Adam
ale mi chodzi ile godzin w powietrzu wylatanych :) bo na stronce pewnego aeroklubu wyczytalem ze sie placi chyba 3200 zł i ma sie teorie i 70 godzin latania a dalej piszą że itak trzeba dorabiac wiecej godzin zeby miec licencje czy cos takiego

: śr 04 lis, 2009 21:05
autor: tidit
Kolego pomyliłeś tematy, ale dobra. Podstawówka szybowcowa, która przy starcie za wyciągarką kosztuje w aeroklubach właśnie ok. 3200zł zapewnia ok 60 lotów i nalot ok. 5h. Za dalsze szkolenie trzeba niestety dalej płacić. Nie wiem skąd masz informację o 70h.