Strona główna arrow Recenzje arrow Samolot Leonardo Software Maddog 2006
Samolot Leonardo Software Maddog 2006 Drukuj Wyślij znajomemu
Redaktor: konraf   
25.04.2007.

15 marca 2007 roku pojawił się długo oczekiwany dodatek do Microsoft Simulator: Maddog 2006. Wszyscy, którzy znali poprzednia edycję czekali na ten dzień, ponieważ jest to produkcja z najwyższej półki, którą możemy śmiało postawić obok B763 z LVL-D lub C-130 z CS.
McDonnell Douglas MD-80 wyróżnia się z tłumu samolotów swoją konstrukcją. Jego dwa silniki są umieszczone z tyłu kadłuba, a w połączeniu z dość nisko zawieszonym kadłubem sprawiają, że wpada w oko. Sama konstrukcja jest rozwinięciem samolotu DC-9 i powstawała w drugiej połowie lat 70. Znana była pod nazwą DC9-80 a w pełni przemianowana na MD-80 została w roku 1983. Pierwszą linią lotniczą, która zamówiła maszynę była Swiss Air. Produkcję zakończono w styczniu 2000 roku. Wykonano łącznie 1191 maszyn tego typu.

Samolot możemy kupić za pośrednictwem simMarket.com lub bezpośrednio na stronie producenta.
Plik, który musimy ściągnąć waży około 106 MB. Zalecane minimalne wymagania to:
Pentium IV 2GHz lub podobny z rodziny AMD, 512 Mb RAM, 1 Gb wolnego miejsca na dysku, karta graficzna z pamięcią 128MB, Microsoft Flight Simulator 2004 (w terminie późniejszym pojawić ma się upgrade do wersji dla FSX).

Instalacja przebiega szybko i sprawnie. Po jej zakończeniu należy dokonać rejestracji produktu. Do tego będziemy potrzebowali internetu. W aplikacji Manager & Setup wybieramy zakładkę Setup>Registration i wypełniamy potrzebne dane. Po chwili na maila dostajemy kod aktywujący produkt. Po jego wpisaniu w odpowiednie pole następuje automatyczna weryfikacja i rejestracja przez Internet.

Wraz z samolotem instaluje się jeszcze wyżej wspomniana aplikacja (Manager & Setup), Control Panel, aplikacja do tworzenia procedur SID/STAR oraz dokumentacja w postaci plików PDF.

Dokumentacja w języku angielskim jest obszerna i czytelna. Dołączony do niej tutorial jest obowiązkową pozycją, od której powinniśmy zacząć naszą znajomość z MD-80. Przyzwyczajeni do zunifikowanych paneli i systemów Boeinga i Airbusa tutaj przeżyjemy mały szok. Kokpit wygląda zupełnie inaczej. Widać w nim ducha lat 70/80, masa wskaźników analogowych, przełączników i pokręteł nie jest tym, co spotyka się w nowoczesnych samolotach komunikacyjnych. Maszyna oczywiście posiada w pełni funkcjonalny FMC, korzystający z bazy danych PMDG.

Jest to samolot o wysokich wymaganiach od użytkownika i bez dokładnego poznania go powinniśmy unikać latania na VATSIM. Konieczne jest też przerobienie tutorial'a od A do Z.

Czego możemy się spodziewać po samolocie:
• W pełni działającego systemu elektryki
• FMS (flight management system)
• TCAS
• WAGS – Windshear Alert and Guidance System
• EGPWS – Enhanced Ground proximity Warning System
• Radaru pogodowego
• Realistycznie oddanego systemu hamulców (przegrzewają się, są mniej skuteczne na mokrym pasie itp.)
• Panelu z wysokiej jakości teksturami (1600x1200)
• Realistycznej dynamiki lotu (testowanej przez prawdziwych pilotów MD-80)
• Latania i obsługiwania kokpitu w trybie Multi między dwoma komputerami poprzez połączenie TCP/IP
• Realistyczne dźwięki każdego z systemów samolotu i silników.
• Działających drzwi, wycieraczek, drzwi APU itp.
• W pełni działającego FMS.
• Bazy nawigacyjnej z comiesięczną aktualizacją.

Wygląd zewnętrzny

Ze strony producenta możemy pobrać pakiet malowań. Po jego zainstalowaniu mamy do wyboru kilkanaście malowań różnych linii lotniczych. W pełni animowane są wszystkie powierzchnie sterowe, odwracacze ciągu pracują niezależnie dla obu silników, świecą się wszystkie światła nawigacyjne.

Samolot jest bardzo przyzwoicie wykonany. Twórcy przyłożyli się do swojej pracy. Zachowano wszystkie detale, tekstury są wysokiej jakości. Klatkowanie jest rewelacyjne. Praktycznie nie da się zauważyć spadku klatek do poziomu utrudniającego latanie. Bardzo ładnie odwzorowano detale klap oraz podwozia. Model posiada też ładnie zaznaczone wszystkie otwory eksploatacyjne.

Kokpit

Pierwsze, co da się zauważyć to brak VC. Jestem w stanie to zrozumieć, ponieważ prawie każdy przełącznik, pstryczek czy bezpiecznik w kokpicie działa i ciężko by było to obsłużyć z poziomu VC. Zapewne też odczulibyśmy spadek klatek, co jest rzeczą mało pożądaną (w Manager & Setup jest zakładka służąca do konfiguracji jakości panelu).
Panel podzielono na wygodne strefy, do których dostęp zapewniają ikony pojawiające się (mniej więcej na środku głównego panelu) po najechaniu na nie myszką.
Górny panel podzielono na dwie części plus wycinek jednego z nich odpowiedzialny za rozruch silników.

Do swojej dyspozycji mamy panel kapitana, pierwszego oficera, pedestal, dwa boczne panele odpowiadające za sterowanie wyświetlaczami i oświetleniem kokpitu oraz FMS.

Wszystkie te panele są czytelne. Dobrze dobrano czcionkę odpowiedzialną za napisy na poszczególnych fragmentach panelu.

Także podczas nocnych lotów nie mamy żadnego problemu z odczytaniem napisów. Wskaźniki chodzą bardzo płynnie – nie ma się do czego przyczepić.
Kokpit nie przypomina swoim wyglądem nowoczesnych odrzutowców, jednak po zapoznaniu się z obszerną dokumentacją i tutorialem nie będziemy mieli problemów z poruszaniem się po nim.

Dźwięk

Co możemy powiedzieć o dźwięku – tylko tyle, że został cyfrowo nagrany z prawdziwego samolotu. Do maszyny skopiowano dźwięki silników, APU, baterii, pracującej klimatyzacji, przycisków oraz nagrano odgłosy pasażerów zajmujących swoje miejsca w samolocie.
Całość brzmi rewelacyjnie i jest na najwyższym poziomie.

Model lotu

Ciężko ocenić komuś kto nie miał nigdy okazji lecieć tym typem samolotu. Czytając różne opinie wnioskuję, że jest to jeden z najlepszych modeli dostępnych na rynku. Można go śmiało porównać do takich produktów jak LVL-D B763 czy CS C-130. Samolot uruchamia się w trybie Cold & Dark i mamy do przerobienia wszystkie checklisty i procedury przedstartowe. Zajmuję to trochę czasu i wymaga wprawy, ale sam lot jest dla nas nagrodą. Maszynę prowadzi się płynnie. Masa samolotu jak na mój gust jest poprawnie odwzorowana. Na stery samolot reaguje z niewielkim opóźnieniem , a nie natychmiast. Latając większość czasu na Airbusach czy Boeingach trzeba się przyzwyczaić do maszyny posiadającej silniki z tyłu oraz stosunkowo nisko zawieszony kadłub.

Podsumowanie

Jeśli jesteście w stanie wydać 45 Euro na ten produkt to zdecydowanie zróbcie to. Jest to pod względem przygotowania, dbałości o szczegóły oraz niezawodność produkt z „górnej półki”. Wszystko jest dopracowane. W razie jakiegoś problemu uzyskać można pomoc na forum producenta. Śmiało rekomenduję ten samolot każdemu, kto wkłada w wirtualne latania całe swoje serce. Podkreślam jednak, że maszyny trzeba się solidnie nauczyć, aby czerpać z niej pełną garścią radość z latania.

 

Dodano przez konraf:

- samolot posiada tzw. funkcję "Multi crew operation between two PCs connected via TCP/IP". Oznacza to ni mniej, ni więcej to, iż dwie osoby mogą lecieć jednym samolotem (jedna w roli kapitana, druga w roli pierwszego oficera).
- zaznajomienie się z dokumentacją samolotu jest absolutnie niezbędne. Bez tego przytrafić się mogą takie historie, jak np. pożar silnika podczas jego rozruchu (tak, tak, aż do tego stopnia zasymulowane są poszczególne funkcje samolotu). Jak może do tego dojść? Wystarczy z jakiegoś powodu przerwać rozruch i za moment próbować uruchomić silnk ponownie. Wtedy odczyt EGT (Engine exhaust temperature) szybko przekroczy 100 stopni i w momencie włączenia przepływu paliwa, mamy pożar. Jeśli więc przytrafi się Wam przerwać rozruch, poczekajcie, aż EGT spadnie poniżej 90 stopni.
- warto często zaglądać na forum producenta dodatku, gdyż pojawiają się tam wypowiedzi prawdziwych pilotów MD-80. Radzą np. jak używać trybów IAS podczas wznoszenia i zniżania.

 

25.04.2007

Autor: adams99

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Copyright@2000-2017 konraf & RedScorpion. Wszelkie prawa zastrzeżone.