Strona 3 z 5

: sob 20 maja, 2006 16:45
autor: tidit
Tak słyszałem, o tym wynalazku i uważam, że jest rewelacyjny. Tylko nie za bardzo mam pomysł jak to zaadoptować w samolotach

: wt 02 sty, 2007 15:33
autor: airbus
Następny 737 spadł.
Co do cen i materiaów
-ceny byłyby tak duże że nikt by nie latał, a jeśli tak to za około 45 lat, a wtedy te 45-letnie samoloty zostaną wycofane i znów będzie tak samo :roll:
-komputer nigdy nie zastąpi człowieka :? :? !

: wt 02 sty, 2007 15:59
autor: Snajper
Następny 737 spadł.
Wiemy... :|
-ceny byłyby tak duże że nikt by nie latał, a jeśli tak to za około 45 lat, a wtedy te 45-letnie samoloty zostaną wycofane i znów będzie tak samo
Ciekawe poglądy na świat...A380 jest przewidziany na 50 lat więc się nie bój, wyrobisz się w swojej granicy 45 lat. :|
-komputer nigdy nie zastąpi człowieka !
To zależy...a jak to się ma do tego wypadku??Przecież nikt nie stwierdził że to wina komputera? :|

: wt 02 sty, 2007 16:34
autor: airbus
Co do ostatniego, to poczytaj temat ;)

: wt 02 sty, 2007 16:54
autor: PZL Belfegor
-komputer nigdy nie zastąpi człowieka
Jakoś w metrze motorniczy może być zastąpiony komputerem. Tak samo czym są roboty przy taśmach produkcyjnych, jeśli nie manipulatorami komputera? Tam również komputer zastąpił robotników. Nie wiesz co przyniesie przyszłość, 50 lat temu powszechny dostęp do komputerów był raczej nie do pomyślenia.
Co do cen i materiaów
-ceny byłyby tak duże że nikt by nie latał, a jeśli tak to za około 45 lat, a wtedy te 45-letnie samoloty zostaną wycofane i znów będzie tak samo :roll:
Znając merytoryczny poziom Twoich innych wypowiedzi pozostawię bez komentarza.

: czw 04 sty, 2007 02:54
autor: Thomas
Tyle tylko ze metro nie porusza sie z predkosciami rzedu 1000 km/h, a po za tym w lotnictwie wystepuje wiecej nieprzewidywalnych zjawisk. Niestety komputery dzialaja tak jak zaprogramuje je "operator", a nie kazda sytuacje da sie przewidziec. I tu czlowiek jest niezastapiony. Tam gdzie konczy sie instrukcaj trzeba zaczac myslec...

: czw 04 sty, 2007 14:21
autor: PZL Belfegor
Oczywiście, komputery nie zastąpiły pilota, służą do pomocy i muszą być kontrolowane przez człowieka. Jednak ich wpływ na lot zwiększa się... Ciekawe, czy kiedyś to AI będzie sterować większością pojazdów... Ale takie gdybanie raczej nie ma większego sensu.
Jednak Airbus stwierdził, że komputer nigdy nie zastąpi człowieka, a w niektórych przypadkach już się tak stało-jednak nie są one w pełni autonomiczne, nie mają "inteligencji".

: pn 08 sty, 2007 19:33
autor: adams
Jeśli czegoś nie umiemy sobie wyobrazić to nie znaczy, że jest to niemożliwe. Sztuczna inteligencja za 100 lat może zostawić człowieka daleko za sobą. Komputer nie ulega panice, emocjom i działa szybciej niż mózg. Co więcej, rozwija się znacznie szybciej niż my. Za 100-200 lat ludzie będą bardziej ufać komputerom niż ludziom. Komputery, jak ludzie zapoznawać się będą z różnymi sytuacjami, a reakcje dla każdej z nich są poznane, więc komputer też będzie podejmował najwłaściwszą znaną dla danej sytuacji decyzję. I nigdy niczego nie przeoczy !!! O niczym nie zapomni. Może się zepsuć, ale na pewno będą zdublowane.
Człowiek też nieraz nie wie co zrobić. A ileż to razy słyszy się, że samolot się rozbił wskutek błędu pilota - ile mówią o tym statystyki ?

: czw 11 sty, 2007 14:21
autor: Biały
Moim zdaniem gdybanie co będzie za 100... 150... 200 lat nie ma najmniejszego sensu. Większy sens jest gdy zapytamy o najbliższe 10-20 lat.
Tu jestem prawie pewny, że pilota w pełni nie zastąpią komputery. Dlaczego? Wcześniej było o tym mówione. Mimo iż człowiek ulega emocjom, popełnia czasami głupie/kardynalne błędy wynikające z nieuwagi, zmęczenia, rozkojarzenia itd... to jednak współdziałanie człowiek - komputer (nie dotyczy to tylko lotnictwa) jest optymalne na najbliższe lata. Co jest przewidywalne?
Przewidywalne jest tylko to, że nadal latanie będzie najbezpieczniejszym i najszybszym sposobem przemieszczania się z punktu A do punktu B.

Takie jest moje zdanie... ;)

: czw 11 sty, 2007 16:47
autor: Gładki
Żaden komputer nie myśli jeszcze szybciej niż ludzki mózg. To jak porównywanie procesora grafiki z procesorem dźwięku w teście kompresowania plików. To, że komputer jest w stanie wykonać więcej i bardziej złożone obliczenia matematyczno/logiczne, nie oznacza, że jest szybszy.

: czw 11 sty, 2007 16:49
autor: JeV
Zacznijmy od tego, że komputer umie tylko i wyłącznie liczyć. Żadnego myślenia.

: pt 12 sty, 2007 21:08
autor: adams
A czy ktoś wie czym jest ludzkie myślenie ? W mózgu też płyną tylko prądy ...

: pt 12 sty, 2007 21:11
autor: PZL Belfegor
Wątek się rozwija w kierunku nieco oftopicznym, może uprzejmie poprosimy moderatora o wydzielenie do osobnego wątku ;) ?

: pt 09 lut, 2007 22:07
autor: lukasz
http://video.interia.pl/obejrzyj,film,4 ... ce_wypadek

A propos dyskusji - samolot całkowice sterowany przez komputer.

Z tym, że mam nadzieję iż był pusty...

: pt 09 lut, 2007 22:19
autor: Przemek Tabisz
Niestety nie był pusty, w ogóle nie wiem skąd przyszedł Ci do głowy pomysł na pusty samolot.
Jedyny o którym słyszałem, że był pusty to B707 w testach nowego, niepalnego paliwa w USA, który został specjalnie rozbity i płonął ja pochodnia.

: pt 09 lut, 2007 22:24
autor: Kuba Mędrzycki
Niestety nie był pusty, w ogóle nie wiem skąd przyszedł Ci do głowy pomysł na pusty samolot.

A wiesz może skąd jest to nagranie? Tzn., co to był za wypadek.

: pt 09 lut, 2007 23:10
autor: lukasz
Przemek Tabisz pisze:Niestety nie był pusty, w ogóle nie wiem skąd przyszedł Ci do głowy pomysł na pusty samolot.
Jedyny o którym słyszałem, że był pusty to B707 w testach nowego, niepalnego paliwa w USA, który został specjalnie rozbity i płonął ja pochodnia.
Myslałem, że to był lot testowy.
A skoro na pokładzie ktoś był, to mój emot jest wybitnie nie na miejscu.

: pt 09 lut, 2007 23:24
autor: Przemek Tabisz
Z tego co wiem i jest ogólnie dostępne to miał być pokaz dla kogoś tam.
Samolot miał wykonać w pełni automatyczne podejście i touch down (czy jak to tam się pisze) , potem pełna moc startowa i .......
......... niestety las. Airbus zapłacił za lata młodości (film chyba z początku lat 90-ych XX wieku).
Zginęła 2-u osobowa załoga. Nawalił komputer pokładowy, problemy z kompem miała również Lufa w 1992 na EPWA, również ofiary.

: sob 10 lut, 2007 00:36
autor: RobSob
Podobno to był jednak błąd pilota...

http://lotnictwo.net.pl/viewtopic.php?t=735

: sob 10 lut, 2007 00:45
autor: lukasz
Przemek Tabisz pisze: Zginęła 2-u osobowa załoga. Nawalił komputer pokładowy, problemy z kompem miała również Lufa w 1992 na EPWA, również ofiary.
Co do Lufy - z tego co pamiętam, problemem była nie tyle awaria, co błędne założenie - komputer nie pozwalał włączyć ciągu wstecznego bo samolot nie uzyskał wymaganego nacisku na koła, a to z kolei było chyba spowodwane wiatrem.
Dlatego - według mnie - długo nie powinniśmy się żegnać w lataniu cywilnym z pilotami. Nawet poprawnie działający komp - jest głupi, nie potrafi mysleć abstrakcyjnie.

: pt 06 kwie, 2007 11:47
autor: kubahh
Ciekawe wydarzenie w kokpicie- daje Tym, co nie widzieli.
http://www.youtube.com/watch?v=rZhOGmo3fC8

: pn 16 kwie, 2007 20:52
autor: pawelo81
To przynajmniej mógł wystawić zimny łokieć. :lol:
Ale serio powinno włączyć się dekompresja i alarm. Okno ustawione jest pod takim kontem że zamknął jedną ręką. Gorzej że nie wydarzyło mu się to na 33000ft 8-)

: pn 16 kwie, 2007 21:28
autor: kubahh
No raczej. Ale widać, że pierwszy był "lekko" przestraszony i ze 2 razy pytał czy przerywać.

: wt 17 kwie, 2007 00:24
autor: thewho
Przeciez to byly testy, ktore zakladaly otwarcie sie okna w locie...

: wt 17 kwie, 2007 00:27
autor: Kuba Mędrzycki
No właśnie. Skąd tam w sumie nagle się wzięła kamera? Przypadek? ;)

: wt 17 kwie, 2007 07:49
autor: tidit
pawelo81 pisze: Ale serio powinno włączyć się dekompresja i alarm.
Jaka dekompresja? Na poziomie gruntu? Przecież wtedy w samolocie i poza nim panuje to samo ciśnienie.

: wt 17 kwie, 2007 17:15
autor: thewho
Kuba Mędrzycki pisze:No właśnie. Skąd tam w sumie nagle się wzięła kamera? Przypadek? ;)
I jeszcze ujecie na "klamke" jak sie otwiera... :twisted:
Przy ladowaniu tez maja otwarte :)

: wt 17 kwie, 2007 20:22
autor: pawelo81
tidit pisze:
pawelo81 pisze: Ale serio powinno włączyć się dekompresja i alarm.
Jaka dekompresja? Na poziomie gruntu? Przecież wtedy w samolocie i poza nim panuje to samo ciśnienie.
Noto załóżmy że podczas startu odrywa się powierzchnia od kadłuba i nic pilot ma przerywać start tylko bo usłyszał huk. Powinny być kamery aby piloci widzeli co dzieje sie na zewnątrz. Znam tyle przypadków że uratowały by one nie jedno życie.

: wt 17 kwie, 2007 20:23
autor: PZL Belfegor
Co to ma wspólnego z otwartym oknem :shock: ? Przypadki uszkodzenia "powłoki kadłuba" są na tyle rzadkie, że instalowanie kamer byłoby niewspółmiernie drogie.

: wt 17 kwie, 2007 20:42
autor: pawelo81
Wypadek AA DC10 odpadł silnik a kapitan nie zauważył że slatsy się schowały kamera by pomogła 300 ofiar

BM91 w East Midlants. Kapitan wyłączył nie ten silnik kamera by pomogła 40 ofiar

Koszt 4 kamer plus kable + lcd to około 10000zł

: wt 17 kwie, 2007 20:58
autor: PZL Belfegor
Koszt przeróbki setek samolotów-bezcenne :P Sądzisz, ze człowiek zauważyłby coś takiego na monitorku? W pewnej liczbie przypadków tak, ale to ludzka percepcja i działania jest największą przyczyną katastrof.

: wt 17 kwie, 2007 21:05
autor: ciemny21
Wg mnie lepiej było by dobrze sprawdzić te samoloty, bo silnik sam z siebie zapewne nie odpada ...
pawelo81 pisze: BM91 w East Midlants. Kapitan wyłączył nie ten silnik kamera by pomogła 40 ofiar
Nie wiem jakim cudem ...

: wt 17 kwie, 2007 21:51
autor: kubahh
pawelo81 pisze:BM91 w East Midlants. Kapitan wyłączył nie ten silnik kamera by pomogła 40 ofiar
Jak wyłączył "nie ten silnik" ? silniki się chyba tylko wyłącza po lądowaniu więc jak możesz, opisz o co chodzi.

: wt 17 kwie, 2007 22:03
autor: RzEmYk
pawelo81 pisze:Koszt 4 kamer plus kable + lcd to około 10000zł
Certyfikowanie, obloty, testy, samolot, który nie lata, powoduje straty...
Suma razy 10?

: wt 17 kwie, 2007 22:29
autor: ciemny21
kubahh pisze: Jak wyłączył "nie ten silnik" ? silniki się chyba tylko wyłącza po lądowaniu więc jak możesz, opisz o co chodzi.
No miał awarię, to wyłączył. Może mu się palił albo co ? Wyłączył nie ten co trzeba i mu wybuchł. Tylko jak on to zrobił ? Nie ma tam żadnych przyrządów kontroli pracy silnika (zapewne są )?

: wt 17 kwie, 2007 22:39
autor: ajwaj
PZL Belfegor pisze:Koszt przeróbki setek samolotów-bezcenne :P Sądzisz, ze człowiek zauważyłby coś takiego na monitorku? W pewnej liczbie przypadków tak, ale to ludzka percepcja i działania jest największą przyczyną katastrof.
Osobiście uważam, że kamery na samolotach powinny być zainstalowane już dawno. W porównaniu z innymi systemami maszyny jest to układ stosunkowo nieskomplikowany i niedrogi, natomiast w wielu przypadkach pomógłby we właściwej ocenie sytuacji. I to nie koszt przeróbek jest bezcenny, lecz życie ludzkie.
Po przykłady nie trzeba sięgać daleko. Nasz Ił-62M, który rozbił się w Kabatach to jeden z nich. Jak ktoś przeczytał zapis rozmów w kabinie - jasno zobaczy, że piloci nie wiedzieli co się stało z tyłu samolotu, ponieważ nie byli w stanie tego zobaczyć.

: śr 18 kwie, 2007 18:56
autor: pawelo81
Dziś są montowane kamery, ale aby pasażerowie widzieli podwozie. Jeżeli piloci nie widzą co się stało z samolotem to wszystkie inne systemy są niepotrzebne. Wypadek JAL 747 odpadł ogon stracił stery. Do końca piloci nie wiedzieli że lecą bez ogona

: śr 18 kwie, 2007 19:05
autor: pawelo81
kubahh pisze:
pawelo81 pisze:BM91 w East Midlants. Kapitan wyłączył nie ten silnik kamera by pomogła 40 ofiar
Jak wyłączył "nie ten silnik" ? silniki się chyba tylko wyłącza po lądowaniu więc jak możesz, opisz o co chodzi.
http://en.wikipedia.org/wiki/British_Midland_Flight_092

Odsyłam do artykułu, pilot wyłączył nie ten silnik bo poczuł dym w kabinie a myślał że to właśnie ten silnik napędza klimatyzacje. Zauważcie też ,że rozbił się tak blisko pasa.

: czw 19 kwie, 2007 17:08
autor: thewho
pawelo81 pisze:Dziś są montowane kamery, ale aby pasażerowie widzieli podwozie. Jeżeli piloci nie widzą co się stało z samolotem to wszystkie inne systemy są niepotrzebne. Wypadek JAL 747 odpadł ogon stracił stery. Do końca piloci nie wiedzieli że lecą bez ogona
Ale wiedzieli, ze nie dziala usterzenie...
Co by dala w takim przypadku kamera? Poogladali by sobie i co? Wyslali by kogos z misja ratunkowa na tyl samolotu i udzielali wskazowek co ma robic?
Nie jestem przeciwko instalowaniu kamer bo na pewno pomagaja np przy kolowaniu ale w/w przypadkach raczej watpie zeby w czymkolwiek pomogly. Zreszta wskazniki ktore sa w kokpicie sa duzo dokladniejsze niz obraz z kamery a juz w ogole pomysl z tym ze niby w ten sposob mozna sprawdzic ktory silnik nie pracuje to jakas paranoja :)

: czw 19 kwie, 2007 18:34
autor: kubahh
pilot wyłączył nie ten silnik bo poczuł dym w kabinie a myślał że to właśnie ten silnik napędza klimatyzacje. Zauważcie też ,że rozbił się tak blisko pasa.
Źle to zrozumiałeś. Kamera nic by nie pomogła bo on poprostu pomylił silniki znaczy ten który odpowiada za klimatyzację a odpowiadały oba więc i tak była by dupa.