Strona 3 z 4
: czw 23 kwie, 2009 11:01
autor: Łukasz
Niesamowite
Ja to bym tam na pewno przeciągnął

Mam tylko takie pytanie - co się stało, że po wylądowaniu dziób jeszcze Ci trochę "skakał"?
Pzdr
: czw 23 kwie, 2009 13:29
autor: matx1234
Podziwiam
Lądowanie niemal idealne...
: czw 23 kwie, 2009 13:33
autor: Amen
A nie myślałeś, żeby pod spodem dać pare siłowników podpiętych do komputera + zlecenie komuś napisania oprogramowania pod to? Sprzężenie chociażby z wolantem na sam początek. Przyjemnie by było gdyby podczas wychylania lotek bądź steru kierunku kabina się pochylała nawet w tych czterech kierunkach. Materiały pewnie nie byłyby problemem ale sprzęgnięcie to z komputerem...
: czw 23 kwie, 2009 13:35
autor: Jacek
Staszek ,kupuj platformę

.
: czw 23 kwie, 2009 14:42
autor: D. Design
Łukasz pisze:co się stało, że po wylądowaniu dziób jeszcze Ci trochę "skakał"?
Już mówię. W CYDA jest nawierzchnia gravel, która w moim samolocie przy V>70kts powoduje front gear damage

Dlatego trzymałem przód na górze ile się dało. To samo zrobiłem przy starcie na początku filmu (taka sama nawierzchnia) - napierw podniosłem lekko dziób a później czekałem, aż samolot się rozpędzi.
Dzięki

: czw 23 kwie, 2009 15:13
autor: ROBTEEK
Staszek, ja Ci Jacka przywiozę, własnym samochodem tego leniwca z domu zabiorę i pod dom dostarcze.

: czw 23 kwie, 2009 16:18
autor: D. Design
Dzięki! Tu chyba tylko siłą można! Chyba, że kupię shell do 737...

: czw 30 kwie, 2009 12:58
autor: Ark
Amen pisze:A nie myślałeś, żeby pod spodem dać pare siłowników podpiętych do komputera...
Coś takiego?
: czw 30 kwie, 2009 15:23
autor: Jacek
Pięknie ,pięknie .Czy każda osoba z która się spotkałem musi mi robić reklamę ,ze jestem leniwy ,i z domu się nie ruszam?

.
Co ja poradzę ze jestem ,,niezmotoryzowany,, , i wole gości mieć u siebie

.
: czw 30 kwie, 2009 16:39
autor: Lotnik_14
Jak widzę ten kokpit to mi serce mięknie. Chciałoby się mieć, ale się nie da..
: czw 30 kwie, 2009 23:28
autor: Łukasz
Poproś ładnie Staszka, na pewno Ci da taki kokpit

A tak chciałbym się dopytać, ile w końcu wyszedł koszt budowy całego kokpitu w PLN?
: pt 01 maja, 2009 04:12
autor: D. Design
imho Szymon mówi o tym na platformie

: pt 01 maja, 2009 10:36
autor: Galimex
Łukasz pisze:Poproś ładnie Staszka, na pewno Ci da taki kokpit

A tak chciałbym się dopytać, ile w końcu wyszedł koszt budowy całego kokpitu w PLN?
Boże, setny raz ktoś się pyta o cenę kokpitu Staszka.
Polecałbym najpierw zapoznać się z jego stroną a potem zadawać pytania.
Pozdrawiam
Mateusz
: pt 01 maja, 2009 21:43
autor: Łukasz
Boże, a ja się pytam o PLN. Już wyjaśniam, co to jest PLN, bo może niektórzy nie wiedzą. PLN to skrót używany do określania Polskich Złotych.
Tutaj, na dole strony cały koszt jest podany w USD - Dolarach Amerykańskich, a chciałbym zauważyć, że ostatnimi czasy kurs USD trochę sobie poskakał. Tak więc raz jeszcze
podkreślam, że interesuje mnie koszt w
PLN.
: pt 01 maja, 2009 22:13
autor: RzEmYk
Przyjmijmy coś takiego: 7500 USD * 4 * (pi razy oko) = 35 000 PLN, więc mniej więcej tyle by to wyszło... Przecież nikt Ci nie poda dokładnej ceny co do złotówki.
Co za różnica, czy masz cenę podaną w złotówkach czy dolarach?
Jeśli Ty będziesz budował może wyjść takiej albo drożej...
: sob 02 maja, 2009 08:05
autor: tidit
Bo kolega chce wiedzieć ile wtedy to kosztowało. A przecież u Staszka można znaleźć datę, można też na necie znaleźć archiwalne kursy złotówki (o przepraszam, PLN-ów) do dolara.
: sob 02 maja, 2009 09:46
autor: D. Design
Niektore komponenty, wliczone w tę cenę, były zamawiane w 2005 roku (w tym poprzedni komputer, który teraz kosztowałby 20% oryginalnej ceny, jak nie mniej).
: pn 18 maja, 2009 16:45
autor: D. Design
Kolejny kokpitowy filmik. Daję linka, gdyż lotnisko jedyne w swoim rodzaju.
Lot do/z YWKS Wilkins w ramach WF2009EA.
http://www.youtube.com/watch?v=SsPhYzVj4g4

: wt 30 cze, 2009 06:51
autor: D. Design
Zakończenie sesji pociągnęło za sobą kilka zmian w okablowaniu kokpitu
Tak, jak pisałem w tym wątku:
viewtopic.php?t=8967 , od samego początku miałem problem z urządzeniami USB. Polegał on na losowym "odłączaniu" hardware w czasie lotu (czasem LGT - emergency w Anchorage, czasem moduł ze spoilerami, ze trzy razy MCP). Źródło problemu mniej więcej było znane - zbyt dużo prądożernych urządzeń podpiętych pod USB. Jednak nikt nie umiał określić, jak temu zaradzić. O dziwo nie zdawały egzaminu żadne (testowałem 3 typy) aktywne HUBy USB. Tak pewnie by już zostało gdyby nie link, który podał mi KaEn, do takiego oto małego urządzonka za śmieszne pieniądze:
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=652482932
Po przełączeniu kabli w części panelu głównego i overheadzie, uzyskałem całkowitą stabilność wszystkich podłączonych urządzeń, ponadto pozwoliło mi to na podpięcie pod komputer z FSem 4 paneli podpiętych wcześniej pod PC2 (w tym cay overhead). To z kolei pozwoliło na korzystanie z software'u GoFlight zamiast FSUIPC, z czym wiązało się uruchomienie diod na wszystkich panelach a także w ogóle przywrócenie funkcji niektórych z nich (np. audiopanel). W dodatku sprzęt, który uważałem już za zepsuty (elementy z joya od Logitecha) nagle zaczęły doskonale działać. Taki oto przykład minimalnego wydatku, jednodniowego nakładu pracy i rozwiązania problemów, trwających od początku roku, kiedy to zakończyłem wersję 2 kabinki. Kilka fotek.
Serce.

Na środku u góry widać magiczną płytkę (ma 5 wejść USB, jedno z tyłu)
Część overheadu trzeba było rozmontować, co ukazało od kilku lat nieoglądane kłębowisko kabli, w które niestety musiałem wsadzić paluchy. Tak, wejścia do kostek oznaczone na czerwono, oznaczają 230V.
Właściwie przełączenie kabli było w tym przypadku niewykonalne. Trzeba było kupić nowe a stare zostawić na swoim miejscu. Jak kiedyś ktoś będzie to przebudowywał, znajdzie dodatkowy komplet okablowania USB A - USB B
I tu już testy na sucho. Wszystko działa perfect. Testy na mokro (lot do EPKK) ujawniły kilka moich błędów w przyporządkowaniu funkcji, które natychmiast po lądowaniu zostały naprawione. To tyle z nowości.

: wt 30 cze, 2009 08:09
autor: konraf
Z ciekawości, chłodzenie wodne na procku jakie masz? Nie widzę nigdzie zbiorniczka z chłodziwem.
: wt 30 cze, 2009 10:27
autor: D. Design
Niestety nie zachowały mi się dane n/t modelu, kupowałem to dość dawno. Technicznie jest to obieg zamknięty, płyn chłodzony jest wiatrakiem na zewnątrz obudowy. Nie ma żadnego dodatkowego zbiornika.
: wt 30 cze, 2009 11:09
autor: konraf
A pompka? Też jest w tym elemencie, gdzie wiatrak? Takie all-in-one?
Z tego co wiem, takie chłodzenia maja zwykle osobno pompę, osobno zbiornik i właśnie z tyłu rodzaj "chłodnicy".
: wt 30 cze, 2009 12:11
autor: RzEmYk
Na screenie widać gotowca all-in-one. Blok, który zakładasz na procesor ma wbudowaną pompkę, przewody są fabrycznie zamontowane, układ jest fabrycznie napełniony płynem.
Po prostu wyciągasz z pudełka, zakładasz, podpinasz, działa

: wt 30 cze, 2009 12:41
autor: D. Design
Dokładnie tak. Plug & play.

: wt 30 cze, 2009 13:43
autor: konraf
Ok, już wiem co to za chłodzenie. CoolerMaster AQUAGATE Mini.
: śr 29 lip, 2009 22:22
autor: D. Design
Wróciłem po dwóch tygodniach przerwy, loguję się w Krakowie, patrze - zdechło MCP. Nie widzi go ani soft GF, nie świecą się diody, nie pomaga odłączanie kabli przy włączonym/wyłączonym kompie ani wyłączanie prądu centralnie. Masakra.
: śr 29 lip, 2009 22:46
autor: Jacek
Staszek współczuje bo wiem jak to boli.U mnie zaczęło się od pioruna,udało się z tego wyjść , ale zaraz po zlocie musiałem kupować nowy projektor,lampa się wypaliła/koszt lampy ok 1300+VAT,koszt nowego projektora 1500 z VAT

.
Walka z ustawieniem projektora trwała około tygodnia,inny zoom itp. itd.Skończyłem z projektorem ,to zachciało mi się film nagrać z nową sceneria LOWI,okazało się ze kamera która już 2 raz wracała po naprawie ,znów nie działa.
Ogólnie jest tak ,ze czym więcej sprzętu ,tym mniejsza szansa ze lot będzie przebiegał bezproblemowo.
Jak wszystko działa to latanie w kokpicie sprawia dużą frajdę,gorzej jak coś zaczyna się sypać,wtedy to jest tak jak napisałeś ,masakra.
Mam nadzieje ze wybrniesz z tego problemu.Trzymam kciuki.
: czw 30 lip, 2009 06:32
autor: D. Design
No niestety zdechło totalnie - nie działa przy bezpośrednim połączeniu kablem z laptopem i innym komputerem, sprawdziłem 3 kable na wszelki wypadek. Nie wykrywa go żaden soft. Nie mam zielonego pojęcia, co mogło taki efekt spowodować, bo nawet potencjalne przepięcie nie wejdzie przecież na USB przy wyłączonym komputerze, a MCP od GF tylko do USB jest podpięte.
Nie mówię już o tym, że MCP to u mnie integralna część glare, czyli nawet, żeby go zmienić, muszę rozwalić cały glare, na którym stoją szyby i część ściany (nawet nie wiem na daną chwilę jak to zrobić). W każdym wypadku, wygląda na to, że mam spokój z lataniem na dłuższy czas.
: pn 10 sie, 2009 07:56
autor: D. Design
Panowie (i Panie?),
Ostatnio na forach pojawiła się konkretna informacja, iż pozbywam się hardware'u z mojego kokpitu. Jest to prawda. Powodów ku temu jest kilka. Przede wszystkim, opisana powyżej awaria MCP pociąga za sobą potrzebę częściowej rozbiórki MIP i całego glare. Jest to sporo pracy, która w moje latanie nie wniesie nic nowego, zwłaszcza po WF2009EA, a więc brak progressu. Zamiast tego wolę teraz pozbyć się GF i zacząć pomału dłubać coś nowego, już na bardziej poważnym poziomie; coś, co w miarę potrzeby można będzie rozebrać, przenieść i w ciągu kilku dni zmontować bez strat materialnych i moralnych
A więc tak, jak pisałem w Jarmarku, do sprzedaży jest:
GF-MCP Pro* = 700pln
GF-EFIS = 560pln
GF-LGT = 300pln
GF-P8 = 250pln (500pln)
GF-46 (x2) = 340pln (680pln)
GF-166 (x2) = 340pln (680pln)
GF-T8 (x2) = 250pln (500pln)
GF-T8* = 150pln
* niesprawne (T8 nie działa jeden przełącznik, MCP prawdopodobnie bezpiecznik - w każdym bądź razie nie działa)
Oprócz tego:
monitor Iiyama 26" za 1111pln (gniazdo analog, 0 bad pix) a także komputer:
Processor: Intel Core 2 Duo E8600, 3.33GHz, 1333FSB, 6MB Cache
Graphic card: ASUS EAH4870 DK Radeon HD4870 1GB DDR5 (256bit)
Motherboard: Gigabyte GA-EP45T-DS3R
RAM: Corsair XMS3 DHX 2x2GB 1600MHZ DDR3
Dysk: Dysk Samsung Spin Point F1 HD103UJ, 1TB, Serial ATA/300, 7200RPM, 32MB cache
Power unit: 650W
Chłodzenie wodne.
Tutaj jeszcze nie podaję ceny, gdyż sam jeszcze nie wiem, ile z niego wykorzystam - być może zostawię sobie grafikę i resztę sprzedam jako osobne komponenty. Całość w momencie zakupu kosztowała mnie ok. 4500pln.
No to tyle w tym temacie. Gdy będą pojawiać się pierwsze efekty pracy nad nowym projektem, będę oczywiście umieszczał fotki. Ale to pewnie jeszcze kilka miesięcy, zanim coś zacznie się wykluwać. Gonimy króliczka, ale drań szybki jest
[edit] wszystkie panele GF oprócz MCP są już sprzedane.
: śr 12 sie, 2009 00:42
autor: D. Design
: śr 12 sie, 2009 08:13
autor: holo
A skąd można taki ładny Rzeszów 2009 mieć? Piosenka też super. Co to?
: śr 12 sie, 2009 08:43
autor: D. Design
Jeszcze nie można

A piosenka Oceana "Cry, Cry".
: śr 12 sie, 2009 09:04
autor: holo
D. Design pisze:Jeszcze nie można
D. Design pisze:A piosenka Oceana "Cry, Cry".
Dzięki. Wkręciła mi się i to bardzo.
: pt 14 sie, 2009 15:59
autor: D. Design
Rozbiórka. Jak po katastrofie ;p
Na szczęście po rozwaleniu glare MCP
nie zaczął działać

: pt 14 sie, 2009 17:10
autor: RzEmYk
Niezłe tornado
Na szczęście po rozwaleniu glare MCP
nie zaczął działać


: pt 14 sie, 2009 19:05
autor: Jacek
Staszek.Ty jesteś demolition man

.Powodzenia przy budowie następnej wersji.
: pt 14 sie, 2009 19:22
autor: D. Design
A widzisz, nie znałeś mnie od tej strony!
Po prostu dżentelmens skaczcie

: pt 14 sie, 2009 19:35
autor: konraf
Stanisław, nie szkoda było rozwalać całość, skoro padł tylko jeden element? Za długo się tym nie nacieszyłeś. Ver. 2 skończyłeś w styczniu 2009
viewtopic.php?p=78486#78486, wiec raptem pół roku wytrzymało.
Tak tylko sobie pod nosem marudzę...ale gdybym tyle czasu poświęcił na budowanie takiego kokpitu, tak szybko bym sie na jego kompletną demolkę nie zdecydował.
: pt 14 sie, 2009 20:42
autor: D. Design
konraf pisze:nie szkoda było rozwalać całość
Absolutnie! Zrobiłem to z zimnym wyrachowaniem, niczym seryjny zabójca kokpitów!
konraf pisze:Za długo się tym nie nacieszyłeś.
Niby tak, ale było to jednak sporo lotów (w tym world flight). Na pewno nie robiłbym tego, gdyby nie GF-MCP Pro Super Wypas. Konstrukcja miała jednak kilka mankamentów, w tym dwa główne (piszę o tym, gdyż mój wywód może przydać się osobom, które będę próbowały zaczynać swoją kokpitową przygodę od czegoś podobnego).
1. Brak miejsca. Poniekąd nie moja wina, ale fakt pozostaje faktem. Nie było możliwości dalszej rozbudowy w żadną stronę. Właściwie efekt, jaki prezentowała wersja 2, był pewnie optymalnym wynikiem kilkurocznej pracy. Czyli imho nic nie dało się ulepszyć z uwagi na limit miejsca. Myślałem nawet o dodaniu dodatkowego ekranu na overheadzie z radarem pogodowym, ale pomysł okazał się nie do zrealizowania w mojej kabinie. Projekt, który nie można ulepszyć, jest dla mnie właściwie martwy. Przy zepsutym MCP i perspektywie oczekiwania kilka tygodni na naprawę (+ zniszczony jakby nie patrzeć glare) takie właśnie rozbiórkowe rozwiązanie wydało mi się słuszne. Do braku miejsca zaliczam również dostęp do poszczególnych części. Dostęp odbywał się wchodząc pod biórko (pod wolant), co niewiątpliwie ulepszało świadomość swojego ciała (o tak, czasem nawet aż za bardzo), ale jednak w pewnym momencie zrobiło się uciążliwe. Za widokiem do przodu MUSI BYĆ wolna przestrzeń, gdzie można wejść, normalnie dojść do komputerów, kabli itd. Ideał - kokpit Jacka. Na koniec dodam, że również z powodu braku miejsca mój kokpit zawsze był jednoosobowy, a czasem jakieś towarzystwo by się przydało (np. papuga).
2. Materiał - tektura. Tektura 3mm została użyta ze względu za dużą łatwość w jej obróbce a jednocześnie sporą wytrzymałość. Niestety najlepszy sposób mocowania poszczególnych elementów tekturowych to klej (śruby raczej kiepsko się nadają). Klej z kolei uniemożliwia łatwy demontaż elementów i dojście do potencjalnej awarii. Przykład - aby wymienić żarówkę nad siedzeniem musiałbym rozebrać 50% overheadu. Tektura to jednorazowa zabawa, która jednakże pozwala na szybkie i łatwe osiągnięcie efektów. Dlatego uważam mimo wszystko, że jest to dobry materiał na zupełnie pierwszy kokpit - poza tym daje nam mozliwość sprawdzenia wytrzymałości poszczególnych elementów i własnego ich oszkieletowania (szkielet z drewna będziemy prawdopodobnie robić dopiero przy budownie domu lub hangaru). Może się to również przydać w przyszłości.
Na koniec dodam, że włożonej pracy (i pewnie więcej przyjemności) absolutnie nie szkoda, bo doświadczenie jest bezcenne i nie znika ono wraz z kokpitową demolką. Oczywiście, gdybym wygrał w totka

budowałbym lub kupił po prostu drugi kokpit (a potem trzeci malutki), ale na taki luksus na razie chyba niewielu z nas może sobie pozwolić, także coś za coś. Sprzedaję jeszcze monitor Iiyamę 26" za 1111, bardzo fajny sprzęt jak na taką cenę - polecam. Przypuszczam, że po skompletowaniu planowanego zestawu komputerowo-monitorowego pod kątem designu (ca. 3-4 tygodnie) zajmę się trochę lataniem VFR i to pewnie już w FSX. Mój 739 stoi bezpiecznie w hangarze wojskowym w EPKK (Jarek Klimentowski potwierdzi

) także kiedyś pewnie do niego wrócę. Na razie za ok. 2 tyg. przewiduję wydanie Babic - oficjalne info tydzień przed wydaniem.
Pozdrawiam
: pt 14 sie, 2009 21:46
autor: konraf
D. Design pisze:...mój kokpit zawsze był jednoosobowy, a czasem jakieś towarzystwo by się przydało (np. papuga).
Tia....papuga

Chyba widzieliśmy ją na jednej z fotek (taka coś jakby blond

)
D. Design pisze:
...zajmę się trochę lataniem VFR i to pewnie już w FSX
Ojoj, to chyba wersję FS w profilu musisz zmienić ("FS2004 pany")
