Strona 1 z 1

Nagła zmiana pasa

: czw 22 lip, 2010 00:45
autor: osci7
Witam.
Ostatnio leciałem sobie z EDDF do EPWA moim 737. Kontroler wyznaczył mi pas 15, z podejściem VOR/DME, odsłuchałem ATIS, wszystko w porządku. Zniżam się do 3000ft, wykonuje procedurę, jestem już bardzo blisko lotniska, a tu nagle, co? Zmiana pasa na 33 i jednoczesne przestawianie wszystkich przyrządów i ustawień oraz "zawracanie".

Mam pytanie, czy w realu kontrolerzy też się tak zachowują, bo rozumiem żeby zmieniać pas przy początkowym podejściu, jak jest się jeszcze z dala od lotniska, ale na końcowym??

Tym bardziej się dziwię, bo wiatry były korzystne na 15... :|

: czw 22 lip, 2010 00:55
autor: cuube
Kontroler ma prawo zmienić pas, jednak Ty możesz się na to nie zgodzić. Inną sprawą jest to, że wówczas dany pas mógł być zajęty i byś dostał go around i ponownie byś musiał podchodzić.

Btw. w prawdziwym lotnictwie z tego co wiem to sytuacja normalna. Tak samo jak zmiana pasa startowego wraz z procedurą SID w czasie kołowania. :)

: czw 22 lip, 2010 00:59
autor: osci7
No ten pas 15, to ten sam co 33, więc raczej na nim nic nie było. Rzeczywiście mogłem poprosić o 15.

Hmm... no to nieciekawie w tym realu, tylko, że tam jest dwóch pilotów, ja jestem sam... :cry:

: czw 22 lip, 2010 04:35
autor: zorro
cuube pisze:Kontroler ma prawo zmienić pas, jednak Ty możesz się na to nie zgodzić. Inną sprawą jest to, że wówczas dany pas mógł być zajęty i byś dostał go around i ponownie byś musiał podchodzić.

Btw. w prawdziwym lotnictwie z tego co wiem to sytuacja normalna. Tak samo jak zmiana pasa startowego wraz z procedurą SID w czasie kołowania. :)
Z czystej ciekawosci , gdzie się tego naczytałeś ????

: czw 22 lip, 2010 09:36
autor: Kirow
Zmiana pasów jest także na vatsimie operacją wykonywaną rzadko i tylko w razie zaistnienia poważnych przesłanek ku temu. Unika się zmiany pasa aktywnego, gdy na podejściu są samoloty. W takiej sytuacji te, które już rozpoczęły podejście zazwyczaj lądują na "starym" pasie, a nowy pas jest anonsowany samolotom które są jeszcze w miarę daleko. Nie wiem co skłoniło kontro do zmiany aktywnego, ale czasem się takie rzeczy zdarzają w trakcie egzaminów lub treningów. Zazwyczaj jednak taka zmiana jest ogłaszana wcześniej w postaci jakiegoś komunikatu i pilot podchodzący wie, że może się "spodziewać czegoś niespodziewanego."

W realu zmiana pasów na takim lotnisku jak Okęcie na pewno jest dużo bardziej "przemyślana" i bez jakichś nagłych przypadków nie wykonuje się tego przed samym nosem pilota.

: czw 22 lip, 2010 13:01
autor: MarcinSz
Vataware pokazuje że na południe od lotniska już byłeś na 3000ft. Więc jeżeli wiatr nie był krytyczny, to po co oblatywać całą Warszawę dookoła? Jak jest niewielki ruch, to często proponuję pilotom start lub lądowanie na pasie na który mają bliżej. Dodatkowo jeszcze we wtorek był trening, więc pewna doza wyrozumiałości dla uczącego się ATC jest wskazana.

: czw 22 lip, 2010 15:51
autor: cuube
zorro pisze:
cuube pisze:Kontroler ma prawo zmienić pas, jednak Ty możesz się na to nie zgodzić. Inną sprawą jest to, że wówczas dany pas mógł być zajęty i byś dostał go around i ponownie byś musiał podchodzić.

Btw. w prawdziwym lotnictwie z tego co wiem to sytuacja normalna. Tak samo jak zmiana pasa startowego wraz z procedurą SID w czasie kołowania. :)
Z czystej ciekawosci , gdzie się tego naczytałeś ????
Między innymi z bloga Piotrka L. (AllOver'a).

: czw 22 lip, 2010 17:26
autor: osci7
MarcinSz pisze:Vataware pokazuje że na południe od lotniska już byłeś na 3000ft. Więc jeżeli wiatr nie był krytyczny, to po co oblatywać całą Warszawę dookoła? Jak jest niewielki ruch, to często proponuję pilotom start lub lądowanie na pasie na który mają bliżej. Dodatkowo jeszcze we wtorek był trening, więc pewna doza wyrozumiałości dla uczącego się ATC jest wskazana.
No chyba po to, że wszystko było ustalone i przygotowane. Wszystkie przyrządy dostrojone, a zmiana wymaga kilku chwil, których nie miałem (inna sprawa gdyby mieć przy sobie FO).

A wiatr? Był bardzo korzystny dla 15. Oczywiście nie mam pretensji do konrolera (tym bardziej, że się uczy).

: czw 22 lip, 2010 17:30
autor: Aaben
Na przyszłość po prostu powiedz kontrolerowi, że wolisz mimo wszystko 15. Jeżeli zniżyłeś tak szybko, że przed 33 byłeś na wysokości odpowiedniej do przechwycenia ILS-a, to nic dziwnego, że kontroler chciał Cię też szybciej posadzić.

: czw 22 lip, 2010 17:41
autor: osci7
Aaben pisze:Na przyszłość po prostu powiedz kontrolerowi, że wolisz mimo wszystko 15. Jeżeli zniżyłeś tak szybko, że przed 33 byłeś na wysokości odpowiedniej do przechwycenia ILS-a, to nic dziwnego, że kontroler chciał Cię też szybciej posadzić.
Tak, w przyszłości poproszę kontrolera... Ale zniżyłem się do 3000' po otrzymaniu instrukcji na 33. Miałem wykonać szybkie zniżanie, żeby przechwycić 33. Gdybym poleciał na 15, mógłbym swobodnie zniżać i się przygotować.

: pt 23 lip, 2010 09:48
autor: mysterio4555
Patrząc na procedury obowiązujące we Frankfurcie (dla Warszawy nic takiego nie znalazłem) w takich sytuacjach, jeśli warunki na to pozwalają, samolot podchodzący na pas xx może wejść w krąg nadlotniskowy do pasa xx+18 (w innych przypadkach niedozwolony). Wydaje się że CTL też jakimś rozwiązaniem jest. Wątpię żeby w kiepskich warunkach kontroler chciał pilota wektorować z jednego podejścia na drugie (tym bardziej że wiatr, poza burzą, nie zmienia się w ciągu 5min o 180*), a jeśli już by musiał to można zrobić G/A i dostać wektor na downwind do pasa xx+18.
Ale zniżyłem się do 3000' po otrzymaniu instrukcji na 33. Miałem wykonać szybkie zniżanie, żeby przechwycić 33. Gdybym poleciał na 15, mógłbym swobodnie zniżać i się przygotować.
Tak na marginesie, Ty byłeś ustabilizowany w radialu VOR OKE czy dopiero co się tego spodziewałeś ? Z tego co piszesz wynika że nie bardzo...

: pt 23 lip, 2010 11:26
autor: osci7
Nie byłem ustabilizowany na radialu...

: pt 23 lip, 2010 11:40
autor: Kirow
To naprawdę trzeba tak wałkować? Chyba dla obu stron (pilota i kontro) było to jakieś ciekawe doświadczenie. Jeden się nauczył, że podczas lotu wszystko stać się może i należy być przygotowanym na różnie okoliczności, a drugi - że samolot to nie rower i czasem trudno mu wyhamować w miejscu. Przecież to właśnie o takie doświadczenia nam chodzi. Jakby wszytko było zawsze jak "Pan Bóg przykazał" to nie dałoby się latać/kontrolować z powodu wszechogarniającej nudy ;)