Strona 1 z 1
C340 wrażliwe stery
: czw 05 maja, 2011 13:03
autor: Kasa
Witam,
Po długim czasie latania default cessną ostatnie 2 tygodnie próbuję sił z C340 od carendao. Mam problem z lataniem "z ręki". Stery wysokości wydają się być bardzo czułe, praktycznie nie mogę zacząć zniżania z prędkością np 600 ft/min, cały czas muszę kontrować wolantem i prędkość pionowa skacze od + 300 do - 1000 ft/min. Duży problem mam również z wykonaniem zakrętu standardowego bez utraty wyskości, tutaj również nie mogę utrzymać VS w okolicach zera, tylko skaczę od + 1000 do - 1000 ft/min (na końcu zostaję na początkowej wysokości, ale samolot w czasie zakrętu zachowuje się jak kolejka górska). Jednosilnikową default cessną (a także płatną, też od carendao) wszystko mi wychodzi dobrze. Latałem też przez pewien czas ERJ 135 i utrzymywanie wysokości też mi lepiej wychodziło (ale to za duży samolot dla mnie jak na razie). Próbowałem ustawiać czułość sterów na minimum, nic nie pomaga. Używam wolantu saiteka. To jest normalne w samolotach śmigłowych, dwusilnikowych, czy kwestia wprawy? Latam prawie 2 tygodnie i wszystko wychodzi mi bardzo dziko, zupełnie inaczej niż jednosilnikową cessną 172.
Pozdrawiam
Edycja:
Dodam, że np podejście ILS w warunkach bezwietrznych jakoś mi wychodzi, ale tutaj też mam problem z ustabilizowaniem samolotu (VS) na ścieżce schodzenia. Potem analizując lot widać, że tor lotu (wysokość) przypomina sinusoidę :-)
: czw 05 maja, 2011 14:11
autor: Tomek1158
Sprobuj trymowac samolot zamiast caly czas machac wolantem.
: czw 05 maja, 2011 14:30
autor: Kasa
Tak trymuję oczywiście, ale z zasadą, pitch power and trim, kończąc wznoszenie powinienem najpierw wolantem dojść do zero ft/min, potem dostosować przepustnicę do prędkości a na końcu trymować. Z tym jeszcze nie ma takiego problemu, problem jest z zakrętami (nie powinienem chyba trymować samolotu zakręcając?) oraz z podejściem (kiedy mam już wytrymowany samolot tak, żeby schodził np 600 ft/min) gdy wypuszczam klapy lub podwozie i znowu muszę wolantem dostosować do np 600 ft/min. Przez skakanie prędkości pionowej wytrymowanie trwa tak długo, że ciężko utrzymać się w GS. Jak to jest np z zakrętem? Dopuszczalne są skoki -500 ft/min + 500 ft/min i okolo +- 80 ft na wysokości w trakcie zakrętu?
: czw 05 maja, 2011 15:18
autor: meduzes
Ja również mam wolant saiteka i latam na różnych carenado ... nie doświadczyłem problemu z nadmierną czułością ... owszem stery są czułe zwłaszcza na zmianę wysokości ale nie moge powiedzieć żeby były one za czułe ...
Wszelkie manewry wykonuj powoli z odpowiednią prędkością no i oczywiście podstawą jest trymowanie
pitch power and trim, kończąc wznoszenie powinienem najpierw wolantem dojść do zero ft/min, potem dostosować przepustnicę do prędkości a na końcu trymować.
- w zakręcie nie trymuje ... utrzymuję zadaną wysokość ściągając lub popuszczając wolant oczywiście przy bezpiecznej prędkości (niewielkie ruchy)
- wychodząc z zakrętu zaczynam trymować i jednocześnie powoli zeruje wolant... prędkości nie ruszam
- na prostej kończę trymować ... chwilkę to trwa by samolot powrócił do zadanej prędkości
Tak to wygląda u mnie ... problemu większego z tym nie mam
Stosuj wielkie litery i interpunkcję.
: czw 05 maja, 2011 18:24
autor: Tomek1158
Ja prawie caly czas trymuje. Wolantem ruszam wtedy kiedy musze wykonac wieksza zmiane, np. podniesienie dziobu samolotu tuz przed przyziemieniem, poderwanie samolotu albo wieksze zmienienie predkosci pionowej ( od +/- 600 fpm ). Tez mam wolant saiteka

.
: czw 05 maja, 2011 18:43
autor: TytusPZL
Spróbuj zwiększyć czułość sterów, ale nie więcej niż na jakieś 40-60% (co za dużo to niezdrowo). Dlaczego? Bo w FS przy niskiej czułości ruch wolantem 0-1cm (przykładowo) nie powoduje wychylenia sterów wcale, 1-2cm powoduje od razu np. o 20%, 2-3cm o kolejne 20% itd. Zwiększenie czułości powoduje, że (też przykładowo, bo przecież dokładnych wartości nie znam) wychylenie o 1 cm powoduje także wychylenie sterów o np. 20%, ale jak dasz 0,5cm to masz 10%, dasz 0,1cm to masz 2%, 0,2cm to masz 4% itd, a nie tak jak przedtem, że wychylasz wolant powolutku, wychylasz, i nic, a tu nagle łup 20%. Jak do tego doszedłem? Na DC-3 defaultowym, na przepustnicy, jak najedziesz na dźwignię przepustnicy myszą to ci pokazuje na ile % jest ustawiona. I zauważyłem, że jak mam niską czułość przepustnicy przy Joy'u, to są "skoki" mocy o 10%, a jak na max, to przesuwa się to "płynnie" co 2%
: czw 05 maja, 2011 23:52
autor: Kasa
Bingo, ja próbowałem rozwiązać problem w drugą stornę, zmniejszając czułość. Teraz mam ustawione tak na 80%. Manewry wykonuję też wolniej. Teraz już nie skacze mi VS i spokojnie mogę prowadzić samolot "z ręki". Podejście ILS też wyszło dużo lepiej (stabilniej na pewno). Mam jeszcze pytanie o trzymanie wysokości w zakręcie: jaki jest dopuszczalny margines błędu? Ciężko przy skręcaniu utrzymać mi wysokość z dokładnością większą niż 60 stóp. To duży problem?
: pt 06 maja, 2011 00:10
autor: Tomek1158
+/- 100ft
: pt 06 maja, 2011 00:56
autor: TytusPZL
Na aviation.home.pl podawali 200ft, a w FS-owym samouczku też jest +-200, więc już nie wiem ile w końcu...
: pt 06 maja, 2011 01:14
autor: Tomek1158
Dziwne, wydaje mi sie, ze jak ja w FSX przechodzilem learning center bylo +/- 100ft.
: pt 06 maja, 2011 07:06
autor: TytusPZL
Pierwsza lekcja w FS2004, akapit Flying Criteria mówi, że poziomy lot oznacza oscylacje max o +/-200ft od zadanej wysokości. Mało prawdopodobne, abym źle zrozumiał to kryterium, chociaż FS2004 mam w wersji angielskiej (jak wszyscy chyba).
: czw 07 lip, 2011 13:10
autor: Eddie
Nie wiem czy IFR podlega takim samym zasadom ale dla VFR przyjmuje sie w rzeczywistosci margines +/-200ft od zadanej wysokosci.