Strona 1 z 1

A2A Boeing 377 Starocruiser

: ndz 04 sie, 2013 00:11
autor: Ultor
Jako, że na forum nie ma osobnego wątku o tym legendarnym airlinerze pozwoliłem sobie takowy stworzyć, ponieważ właśnie stałem się jego posiadaczem. Co prawda nie mam jeszcze wielkiego doświadczenia w obsłudze tego samolotu ale polatałem już na nim zapoznawczo kilka godzin więc mogę się podzielić kilkoma swoimi spostrzeżeniami. Zaznaczam, że posiadam jego pełną wersję z poprawionym względem pierwszej odsłony Accu-Simem o nazwie Captain of the Ship (CotS).

- graficznie samolot wygląda ładnie, choć nie należy zapominać, że ten produkt ma 5 lat - to pierwszy z serii samolotów z Accu-Sim, jakie tworzy studio A2A. Tekstury w VC odstają od VC najnowszych produktów PMDG ale nie jest źle - po prostu mają one mniejszą rozdzielczość. Eksterior i malowania są nadal przyzwoite a w zestawie dostajemy "skórki" głównych użytkowników tych samolotów, których zresztą nie było w rzeczywistości zbyt wielu.

- na duży plus należy zaliczyć klatkowanie, bo B377 chodzi bardzo płynnie - chyba porównywalnie z nowszymi warbirdami A2A i znacznie lepiej od znanych "mułów" w tej kategorii w FSX: PMDG 737NGX, LSH Maddog-2010 Pro czy w ogóle "betonowego" Concorde-X. Dla osób ze słabszym sprzętem szukających starszego, ciężkiego i dobrze zrobionego samolotu powinna to być istotna zaleta B377.

- jeśli chodzi o obsługę systemów Stratocruisera to na szczęście jego twórcy poszli klientom na rękę i udostępnili wirtualnego inżyniera pokładowego, który praktycznie w całości załatwia nam sprawę obsługi silników, presuryzacji itp. Należy bowiem wiedzieć, że obsługując je samemu trzeba sporo czasu poświęcić na rozpracowanie całego systemu napędowego Stratocruisera, który jest bardzo realistyczny i dość skomplikowany w wersji z Accu-Sim/CotS. Według mnie stanowi on serce całej symulacji tego samolotu! To oczywiście można pozostawić sobie na deser.

- pilotowanie B377 nie jest za to specjalnie skomplikowane z perspektywy pierwszego i drugiego pilota. Samolot ten posiada bardzo prosty autopilot potrafiący: utrzymywać wysokość, skręcać oraz zwiększać i obniżać pułap lotu pod nadzorem pilota. Nie potrafi on oczywiście przechwytywać automatycznie radiali VOR lub sygnału ILS ale to oczywiste w samolocie z połowy XX wieku. Dlatego też istotne jest samodzielne prowadzenie nawigacji, co w praktyce sprowadza się do wcześniejszego zaplanowania lotu przy użyciu pomocy radionawigacyjnych oraz wyliczenia sobie punktów T/D i T/C w zależności od przyjętej wysokości przelotowej, prędkości lotu itp. Na szczęście manual B377 posiada dane tabelaryczne dotyczące optymalnych parametrów przelotowych tej maszyny. Ponadto odpowiednią kombinacją klawiszy można otworzyć wirtualną mapę otoczenia naszego samolotu z zaznaczonymi na niej lotniskami, VOR, NDB oraz kopią kierunku wskazywanego przez strzałki RMI w kokpicie. Jest także wirtualny panel radiowy, gdzie można wygodnie ustawić sobie częstotliwości VOR, NDB, ILS i numer Squawk.

- ciekawym aspektem dodatkowego modułu Accu-Sim/CotS jest bardzo dobre udźwiękowienie symulacji Stratocruisera włącznie z odgłosami wydawanymi przez przyrządy pokładowe, głosami członków załogi i pasażerów w zależności od tego, co się aktualnie dzieje z samolotem. Fajny jest też efekt wibracji/wstrząsów konstrukcji w czasie lotu, co jest zależne od parametrów lotu i chyba też warunków pogodowych.

Podsumowując sądzę, ze jest to chyba najlepszy dostępny dla FSX samolot pasażerski z "epoki przedodrzutowej". Osobiście mając też nowsze samoloty tego typu mogę sobie bardzo dobrze prześledzić ewolucję samolotów pasażerskich na przestrzeni ostatnich 65 lat, szczególnie w dziedzinie wzrostu ich automatyzacji oraz rozwoju awioniki. Z tego punktu widzenia A2A Boeing 377 Stratocruiser jest też bardzo cennym dodatkiem!

: ndz 04 sie, 2013 00:36
autor: PZL Belfegor
Pozwoliłem sobie wprowadzić do powyższego dwie poprawki - jedną błahostkę, zmianę nieba na statek powietrzny, druga natomiast może kogoś zainteresować. Samoloty nie bywają hermetyzowane, a presuryzowane - podczas lotu Boeing 377 pobiera powietrze pod ciśnieniem z turbosprężarek, które później jest filtrowane, odpowiednio mieszane, podgrzewane bądź chłodzone, co pozwala wytworzyć w kabinie (prócz wnęki przedniego podwozia i sekcji ogona) ciśnienie większe od atmosferycznego i odpowiednią temperaturę. Po cyrkulacji, powietrze opuszcza samolot kilkoma zaworami wylotowymi. Niektóre samoloty, choć akurat nie 377, wyposażone są w przełącznik przygotowujący do wodowania, który m.in. zamyka zawory wylotowe.

: ndz 04 sie, 2013 02:56
autor: Ultor
Nie wiem czy to kwestia nomenklatury ale używa się też pojęcia "hermetyzacja samolotu". Ot, na przykład tutaj: http://bezpieczenstwo.dlapilota.pl/site ... _758_U.pdf

: ndz 04 sie, 2013 08:58
autor: wibwk
Upraszczając, nie da się "presuryzować" bez hermetyzacji, bijecie pianę panowie. :)

: ndz 04 sie, 2013 10:29
autor: RzEmYk
Da się. Wystarczy wtłaczać więcej medium niż ze zbiornika uchodzi.
Hermetyzacja samolotu zabiła by pasażerów. Bez filtrów CO2 i wytwornicy tlenu ludzie by się podusili.

PS Nawigacja no-RNAV nie oznacza konieczności lotu VOR-to-VOR.

: ndz 04 sie, 2013 11:37
autor: PZL Belfegor
Dziękuję, Rzemyku. I weź tu próbuj w uprzejmy sposób zaproponować komuś nauczenie się czegoś nowego... Tyle zrzędzenia, teraz informacje. Wpierw to wstawiam urywek z instrukcji - możliwie jednoznaczny.
Obrazek
Przed oskarżaniem o bicie piany, proszę weryfikować własną wiedzę - choćby poprzez sprawdzenie, co oznacza słowo hermetyczny.
Na temat i przystępnie (po angielsku, z uproszczeniami i pominięciami, ale generalne zasady są ok): http://www.airspacemag.com/flight-today/cit-larson.html
Aplet do samodzielnej zabawy: http://selair.selkirk.bc.ca/training/sy ... ssure.html