Problem z kontrolą lotów...
: czw 17 gru, 2020 17:47
Czołem!
Życie pilota było całkiem przyjemne (FS X) dopóki to latałem motolotnią lub moją ukochaną Cessną. Kiedy pod wrażeniem filmików z YT postanowiłem przesiąść się na pasażerskie odrzutowce - urok prysł... Wiem, wiem, jako nowy w branży, muszę przyswoić sobie wiele informacji, ale jeden z problemów jest dla mnie zbyt już uciążliwy. Przyjąłem na wstępie, że pierwsze loty będę odbywał pod ścisłe dyktando kontrolerów lotu, a nie hasał swawolnie po niebiosach. Po ustawieniu wszystkich parametrów lotu i aktywacji niezbędnych systemów następuję start, przyjęcie zamierzonego kursu, dojście do programowego pułapu lotu i... No właśnie... Tu zaczyna się mój problem (jeden z wielu...). Otóż Wieża zaczyna wówczas, z uporem maniaka, upominać mnie bym osiągnął planowaną wysokość lotu, nie bacząc na to, że już takowa wysokość dawno jest.co potwierdza zegar główny (elektroniczny) oraz rezerwowy. Oba wskazują (przykładowo) 3000 - a kontroler wciąż swoje i swoje... Wzbij i utrzymuj pułap 3000... Wzbij i utrzymuj pułap 3000... Wzbij i utrzymuj pułap 3000... I tak co 10 sekund...
Przyznacie, że robi się to nieprzyjemne, irytujące; a jak mniemam owa niezgodność z wieżą skutkuje w rezultacie tym, że jeszcze ani razu planowo nie przyziemniłem maszyny. Ani razu nie aktywowała się funkcja APR w końcowej fazie lotu.
Zdaję sobie sprawę, że na zwalony lot ma w moim przypadku znacznie więcej czynników. Czy ktoś jednak mógłby dopomóc mi z z tym problemem z wieżą? Co, u licha, jest nie tak?!
Pozdrawiam i czekam na podpowiedź!
Życie pilota było całkiem przyjemne (FS X) dopóki to latałem motolotnią lub moją ukochaną Cessną. Kiedy pod wrażeniem filmików z YT postanowiłem przesiąść się na pasażerskie odrzutowce - urok prysł... Wiem, wiem, jako nowy w branży, muszę przyswoić sobie wiele informacji, ale jeden z problemów jest dla mnie zbyt już uciążliwy. Przyjąłem na wstępie, że pierwsze loty będę odbywał pod ścisłe dyktando kontrolerów lotu, a nie hasał swawolnie po niebiosach. Po ustawieniu wszystkich parametrów lotu i aktywacji niezbędnych systemów następuję start, przyjęcie zamierzonego kursu, dojście do programowego pułapu lotu i... No właśnie... Tu zaczyna się mój problem (jeden z wielu...). Otóż Wieża zaczyna wówczas, z uporem maniaka, upominać mnie bym osiągnął planowaną wysokość lotu, nie bacząc na to, że już takowa wysokość dawno jest.co potwierdza zegar główny (elektroniczny) oraz rezerwowy. Oba wskazują (przykładowo) 3000 - a kontroler wciąż swoje i swoje... Wzbij i utrzymuj pułap 3000... Wzbij i utrzymuj pułap 3000... Wzbij i utrzymuj pułap 3000... I tak co 10 sekund...
Przyznacie, że robi się to nieprzyjemne, irytujące; a jak mniemam owa niezgodność z wieżą skutkuje w rezultacie tym, że jeszcze ani razu planowo nie przyziemniłem maszyny. Ani razu nie aktywowała się funkcja APR w końcowej fazie lotu.
Zdaję sobie sprawę, że na zwalony lot ma w moim przypadku znacznie więcej czynników. Czy ktoś jednak mógłby dopomóc mi z z tym problemem z wieżą? Co, u licha, jest nie tak?!
Pozdrawiam i czekam na podpowiedź!