zrzut paliwa
: wt 11 sty, 2005 21:53
czy jest coś takiego jak strefa zrzutu paliwa, oczywiście w locie
Sprawdzamy w instrukcji jaka jest różnica między MTOW i maksymalną masą do lądowania. Nie znam żadnego przypadku, w którym instalacja do zrzucana paliwa nie jest montowana, a różnica wynosiła by 10 godzin zużycia paliwa.oraz co w sytuacji, gdy takiego systemu nie ma, a musimy lądować zaraz po starcie, gdy mamy full paxów i nafty w zbiornikach? Krążymy 10h i wypalamy?
Który samolot liniowy w ogóle wystartuje w takiej konfiguracji, biorąc pod uwagę, że pasażerowie raczej nie lecą bez bagażu?a musimy lądować zaraz po starcie, gdy mamy full paxów i nafty w zbiornikach?
A jeśli samolot pali się w powietrzu, albo ucieka hydraulika?TytusPZL pisze:W razie problemów lepiej chyba lądować z minimalną ilością paliwa, aby zmniejszyć ryzyko i rozmiary ewentualnego pożaru? Po co lądować z np. połową paliwa gdy ryzykuje się wielkim pożarem?
Na przykładzie MD-11:TytusPZL pisze:Jak to? To z maksymalnym ładunkiem paxów i bagażu dopuszczalnym przez specyfikację (każdy pax bierze tyle ile pozwala taryfa bez dopłacania za nadbagaż) można przekroczyć MTOW?
Ależ rachunek ekonomiczny jest bardzo prosty. Żadna linia lotnicza nie używa samolotu w każdym locie na dystansie odpowiadającym jego maksymalnemu zasięgowi. Więc racjonalnym jest takie projektowanie, żeby na dystansie krótszym od maksymalnego zabierać więcej pasażerów lub dodatkowe ładunki...Jak to? To z maksymalnym ładunkiem paxów i bagażu dopuszczalnym przez specyfikację (każdy pax bierze tyle ile pozwala taryfa bez dopłacania za nadbagaż) można przekroczyć MTOW? Nie znam się na rachunkach ekonomicznych linii lotniczych, ale na pierwszy rzut oka wydaje się to dziwne (choć na pewno oni to sobie świetnie policzyli i wszystko się opłaca)
Wartało by przejść na nieco większy poziom dokładności.A co do instalacji do zrzutu paliwa:
W razie problemów lepiej chyba lądować z minimalną ilością paliwa, aby zmniejszyć ryzyko i rozmiary ewentualnego pożaru? Po co lądować z np. połową paliwa gdy ryzykuje się wielkim pożarem? Ale na pewno i tutaj rachmistrze od finansów i ryzyka policzyli wszystko 5 razy...
To akurat nie jest takie proste. W samolotach przyczyną spektakularnych eksplozji (a to one, a nie pożar są największym zagrożeniem) nie jest paliwo tylko jego opary. Systemy wypełniania zbiorników paliwa obojętnym gazem w lotnictwie pasażerskim to zupełna nowość i nie dotyczy nawet wszystkich samolotów i wszystkich zbiorników w samolocie (dla porównania - w samolotach bojowych to normalna sprawa od czasów wojny). Także przed eksplozją bardziej zabezpiecza właśnie paliwo niż jego brak (bo bez paliwa w zbiorniku zostaje jedynie elegancka mieszanka paliwowo-powietrzna). Wczesnowojenne doświadczenia lotników wojskowych pokazują, że samolot z pustymi zbiornikami pali się zdecydowanie najlepiej. I choć benzyna jest bardziej lotna od powszechnej dziś nafty - linie TWA kiedyś boleśnie się przekonały, że nagromadzone w zbiorniku opary mogą eksplodować.aby zmniejszyć ryzyko i rozmiary ewentualnego pożaru?
Ładniej to wygląda dla Jumbo Jeta.Różnica nie jest może zbyt duża, ale nie doliczyłem tutaj cargo, ani nadbagażu które bierze zazwyczaj każda maszyna. Także przy doliczeniu tego obciążenia maszyny i komplecie paliwa sądzę, że MTOW mogłoby się rozminąć z masą faktyczną o ok 8 ton.
W praktyce raczej trudno o taką sytuację, bo są 3 FDA (Fuel Dropping Area). Mapa jest na ENR 5.3.0-2.IkexI pisze:Z czystej ciekawości: Czy dozwolone jest zrzucanie paliwa poza wyznaczoną strefą, np. w sytuacji kiedy dotarcie do strefy jest utrudnione z dowolnych przyczyn (np. komórka burzowa nad strefą). Można wtedy rzucać paliwo np. w holdingu do lotniska czy trzeba krążyć i wypalać aż do zejścia do odpowiedniej masy.
FDA projektuje się tak, żeby były obok tras pokonywanych przez samoloty - tak żeby nie tworzyć zagrożenia dla innych maszyn. Poza tym - wysokość zrzutu paliwa musi być wystarczająca by to wyparowało w pełni zanim spadnie na ziemię. Jeśli zrzut odbywa się poza strefą - kontrola zapewnia odpowiednią separację. Więc holding nie jest najlepszym miejscem, ale AIP mówi, że:Można wtedy rzucać paliwo np. w holdingu do lotniska czy trzeba krążyć i wypalać aż do zejścia do odpowiedniej masy.
ENR 5.3 zawiera takie mądrości.2.3
W sytuacji zagrożenia awaryjny zrzut paliwa może być wykonany bez uzyskania zezwolenia organu ATC, jednakże dowódca statku powietrznego powinien jak najwcześniej zawiadomić o dokonanym zrzucie odpowiedni organ ATC.
mbucholski pisze:W praktyce raczej trudno o taką sytuację, bo są 3 FDA (Fuel Dropping Area). Mapa jest na ENR 5.3.0-2.
Dziękuję. W takim razie mam lekturę na dziś.wojtek_84 pisze:ENR 5.3 zawiera takie mądrości.
Lub w wyjątkowych przypadkach bez zgody kontrolera tam gdzie samolot się znajduje. Kontroler powinien być poinformowany.3. Zrzut odbywa się w wyznaczonej przepisami strefie, lub w wyjątkowych sytuacjach poza strefą za zgodą kontrolera.
Nie ma nic ekologicznego w wypalaniu paliwa. Zrzut paliwa jest bezpieczny. Nie ma sensu wypalać paliwa jeśli samolot może je zrzucić.4. W zależności od sytuacji awaryjnej można zrzucić paliwo (jeśli mamy instalację do zrzutu) lub je wypalić, co jest bardziej bezpieczne i ekologiczne.
Analizować odpowiednio do sytuacji. Budowanie "prawd ogólnych" w lotnictwie nie ma żadnego sensu.5. Nie ma sensu wypalać/zrzucać całego paliwa, lecz jedynie do MLW, ponieważ łatwiej o wielki pożar z małą ilością paliwa (opary) niż z dużą.
Budowanie teorii spiskowych mija się z celem i pokazuje brak wiedzy i... (IMHO) chęci zainteresowania się problemem.Czyżby to był jeden z powodów "gubienia" bagaży pasażerów, tj. nasz bagaż przylatuje następnym samolotem, bo się nie mieści? Gdzie w takim razie zasada "bagaż nie leci bez swojego właściciela" wprowadzona bodajże po Lockerbie ???
Nie. Po prostu trasy planuje się tak, żeby samolot leciał wypełniony odpowiednio. Dlatego na przykład na najdłuższych trasach 777 latają z pustymi miejscami. Podobnie A340 i zapewne inne maszyny. Również z tego powodu buduje się większe klasy business i first, a zmniejsza economy, a "all economy" w dużych samolotach stosuje się tylko na krótkich trasach (patrz japońskie krajowe loty 747).6. Samolot wypełniony paxami i ich bagażem (po 23kg + podręczny) oraz paliwem może przekroczyć (!!!) MTOW, czyli nie może lecieć...