Strona 1 z 1

AD topiku "Angielski" na forum plvacc

: pt 29 kwie, 2005 11:36
autor: kszerszu
Willy - nie ma nic gorszego niz poleciec do jakiejs portugalii, grecji czy pasc wie gdzie jeszcze, i sluchac jak nawijaja po lokalnemu. Nie wiesz o czym gadaja - moze ktos ma emergency, albo dostaje instrukcje, a moze po prostu bzdurza trzy po trzy i trzeba im brutalnie przerwac. Skad mam wiedziec czy nie wetne sie w readback skoro nie wiem o czym mowa? Zawsze mnie to denerwuje, nie mowiac o tym ze polska frazeologia brzmi po prostu glupio i smiesznie.

: pt 29 kwie, 2005 11:55
autor: markiz
Kszerszu popieram Cie w całej rozciągłości. Dodam tylko że ja już po niemiecku nic nie kapuje. Willy a może Cie obgadują? :lol:

: pt 29 kwie, 2005 12:48
autor: PK
Gents, bez zbędnej ortodoksji. Można używać własnego języka tak jak można wiele innych rzeczy. Granicą jest jak zawsze myślenie o innych Kolegach-Pilotach mówiących w innych językach. Bez nich Vatsim byłby dużo smutniejszy. Przeto nie ambarasujmy ich zmuszając do przerywania naszych transmisji, bo ich nie rozumieją. I miejmy nadzieję, że ci Koledzy-Piloci będą postępować podobnie jak my wlecimy w ich FIR. Życzliwość przede wszystkim.

Zawsze w takich dyskusjach pada pytanie - a co robić jak się nie zna angielskiego? Odpowiedź jest standardowa - uczyć się.

Piotr

: pt 29 kwie, 2005 14:07
autor: lechende
to jest pikuś, kiedys lecileliśmy z kszem do hiszpanii (takie smieszne lotnisko zapomnialem nazwe) i ctr do mnie po hiszpansku zaczał ablać, 1x ja nic, 2gi ja nic, za trzecim mnie opitolil ze nie readbackuje, za 4tym razem dał tez po hiszpanku kontakt do apa, odpowiedzialem przestawnym szykiem i cyframi i polazłem, (kiedys sie uczylem hiszpanskiego i cyfry zapamiętałem :) )

pascie..., ale lot był wesoły, ksz tez mial jakies problemy.

jak sie to lotnisko nazywało, serdar czy jakos tak... ;))

a wrcając do tematu:

- w kk real czesto slychac rodzimą mowe ale jak pojawia sie jakas lufa,baw czy inne zagramaniczniaki każdy lot przechodzi na angielski.

takie życie :)

: pt 29 kwie, 2005 14:58
autor: markiz
lechende pisze:w kk real czesto slychac rodzimą mowe ale jak pojawia sie jakas lufa,baw czy inne zagramaniczniaki każdy lot przechodzi na angielski
Lech i czyż nie oto nam się rozchodzi? ;)

: pt 29 kwie, 2005 15:03
autor: lechende
o to wlasnie.
αΩ

Re: AD topiku "Angielski" na forum plvacc

: pt 29 kwie, 2005 22:58
autor: SP-TFU
kszerszu pisze: polska frazeologia brzmi po prostu glupio i smiesznie.
Był już jeden pajac który dowiódł naukowo, że przez 80 lat polscy lotnicy latali, walczyli i gineli na samolotach ze "zła" szachownicą.

Zapakuj się w jakiegoś wizza czy cokolwiek innego i spadaj żyć na wyspy, tam jak się dobrze zaszyjesz to tej głupiej mowy nie usłyszysz.
PS
Oczywiście nie neguje konieczności przechodzenia na angielski kiedy to jest niezbedne.

: pt 29 kwie, 2005 23:27
autor: kszerszu
Widze ze i tutaj wyrazenie swojego zdania konczy sie atakiem i generalizowaniem.

Wiec dla krotkiego wyjasnienia - wyrazilem swoje zdanie o POLSKIEJ FRAZEOLOGII LOTNICZEJ, ktora IMHO jest malo wygodna i zgrabna w porownaniu z angielska, a nie o mowie Mickiewicza w ogolnosci, wiec pajacow sobie wypraszam.

Milej nocy.

: sob 30 kwie, 2005 00:03
autor: ags
Kszerszu, całkowicie się z Tobą zgadzam! Dlatego nie gadam z ATC po PL.

: sob 30 kwie, 2005 00:39
autor: SP-TFU
Kszerszu, nie miałem najmniejszej ochoty Cię obrazić.
Niewygodne i niezgrabne to zupełnie inaczej brzmi niż śmieszne i głupie. Tym jednym zdaniem sugerujesz również wywalenie do kosza całej zarówno frazeologii jak i związanej z nią terminologii lotniczej polskiej, czyli naszej tradycji.
Przepraszam za ten OT, ale mnie tymi określeniami rozwaliłeś. Używanie korespondencji angielskiej w prawdziwym lotnictwie w Polsce w 100% nie jest uwarunkowane tym, że polska jest głupia.

: sob 30 kwie, 2005 00:42
autor: kszerszu
Poki co nie mam takiej wladzy zeby kogos zmusic do wywalania polskiej frazeologii do kosza. Natomiast moje zdanie jest takie, ze jak bylem kontrolerem to wolalem mowic proced to i wind calm niz wykonujcie i wiatr slaby. Przykro mi tez ze nie traktuje polskiej frazeologii jako uswieconej tradycji, dla mnie frazeologia to po prostu narzedzie, a ta angielska jest dla mnie narzedziem poreczniejszym, w ktorej poruszam sie szybciej.

Nie powiedzialem tez ze nie uzywa sie polskiej dlatego ze glupia i smieszna. Wystarczy porownac zachowanie polskich pilotow na EPWA_APP o 15 i o polnocy, zeby znac powod.

: sob 30 kwie, 2005 00:57
autor: SP-TFU
Dobremu ( prawdziwemu ), a złych przecież nie ma, kontrolerowi nie sprawia najmniejszego problemu biegła dwujęzyczność, czy to bedzie Polak czy Francuz.
Vatsim to inna bajka. Jak się komuś nie chce, to go nie zmusisz.Chyba, że zaczniecie banować surowo choćby na 24h, co nie byłoby głupie i wymusiło pęd do wiedzy.

: sob 30 kwie, 2005 07:15
autor: ToTom
Panowie, PAX.
Przecież nic nie zmienicie, choćbyście 100 postów napisali.
Wystarczy stwierdzenie że po polsku wolno, a jak jest ktoś obcojęzyczny, to pasuje przejść na angielski...

: sob 30 kwie, 2005 11:08
autor: Willly
OK
Może przekonaliście mnie na tyle żeby przechodzić na angielski kiedy widzę że do sesji podłączy mi się pilot z clasem wyglądającym na zagraniczniaka. Jednakże u nas dalej wole gadać po naszemu... takie przyzwyczajenie. :P
A polska frazeologia wcale nie jest dla mnie zła i głupia. W końcu Polacy nie gęsi...
Właśnie Angielska wydaje mi się bardzo sztywna i taka martwa, w której niezawile można zmienić i coś dodać. Tym bardziej jak się zna ten języka jak na lekarstwo.
A jak mnie obgadują? Niech sobie obgadują.... co mi tak, z gęby mnie nie znają i na ulicy ich nie spotkam. A tak naprawdę to jest minimalna szansa, może nawet 1:1000000 żeby nie mieli o czym gadać i właśnie mnie odgadywali po hiszpańsku czy włosku. No chyba że walnąłem totalną głupotę i poleciałem na odwrót, niż trzeba było. Wtedy rozumiem, moja wina.

: sob 30 kwie, 2005 11:42
autor: lechende
'kanceluje instrukcje holdingu, wykonujcie na dedol point.' :)

: sob 30 kwie, 2005 11:57
autor: Willly
Anuluje holding i wykonujcie bezpośrednio na DEDOL;
Odwojuje holding i poproszę odrazu na DEDOL;

Lechu... jak chcesz dosłownie tłumaczyć z angielskiego i głupio gadać to twoja sprawa...
Już pisałem... Polscy nie gęsi...
Kto powiedział że mamy wszystko słowo w słowo tłumaczyć z angielskiego?

: sob 30 kwie, 2005 12:42
autor: kszerszu
Tak gada EPWW w realu.

Odwoluje holding, poprosze na DEDOL - khm, to ja jednak wole zostac przy cancel holding, proceed to DEDOL :]

: sob 30 kwie, 2005 12:51
autor: konraf
A teraz sytuacja inna. Wczoraj leciałem na egzaminie kontrolera. Wyladowałem, zglosilem sie po angielsku do Okecie Ground, a gorun mi zaczyna po polsku, kołuj do stanowiska takiego i takiego. Owszem, kontroler widzi, kto sie kryje za danym callsign i ze jest to Polak ale skoro ja zczynam po angielsku, to chyba kontroler tez powinien po angielsku mi odpowiedziec.

P.S.
I jeszcze pytanko, ktore wczoraj mi sie nasuneło. Ladowanie EPWA, pas 33. Zjechałem przez J. Dostałem kołuj J M do stanowiska 30. Dałem tu plame, bo pokołowałem nie M ale A (akurat sytuacja na to pozwalała) bo przeciez na wjedzie na 30 od M stoją latarnie....i to mnie lekko zdezorientowało. Wiec mozna wjechac na np. 30 przez M?

: sob 30 kwie, 2005 12:53
autor: JeV
a ja zazwyczaj zaczynam w takim jezyku, w jakim mam wiekszosc pilotow - odruch niekontrolowany ;p

: ndz 01 maja, 2005 13:08
autor: janita
Na obecnej scenerii EPWA słupy oświetleniowe widoczne są między stanowiskami 28-29 i 31-32 czyli stanowisko 30 jest dostępne także od drogi M. Może tym kierował się GND. W ubiegłym roku był notam zamykający drogi T i J (chyba na stałe) lecz nie widzę notamów z ubr na PL-VACC i nie wiem czy zakaz nadal obowiązuje. Gdyby tak było to pierwszą drogą zjazdową z pasa 33 jest droga S. Ale to tak a propos.

: pn 02 maja, 2005 00:35
autor: lechende
Willly pisze:Lechu... jak chcesz dosłownie tłumaczyć z angielskiego i głupio gadać to twoja sprawa...
Już pisałem... Polscy nie gęsi...
Kto powiedział że mamy wszystko słowo w słowo tłumaczyć z angielskiego?
Willy,
kup sobie skaner i potem sie kłóć.

: pn 02 maja, 2005 00:40
autor: kszerszu
Konraf, luknij dokladnie w scenerie, lampy stoja miedzy standami, a nie na linii wjazdu ;).

: pn 02 maja, 2005 22:15
autor: mrok
konraf pisze:I jeszcze pytanko, ktore wczoraj mi sie nasuneło. Ladowanie EPWA, pas 33. Zjechałem przez J. Dostałem kołuj J M do stanowiska 30. Dałem tu plame, bo pokołowałem nie M ale A (akurat sytuacja na to pozwalała) bo przeciez na wjedzie na 30 od M stoją latarnie....i to mnie lekko zdezorientowało. Wiec mozna wjechac na np. 30 przez M?
Latałem sporo Wizzem, zawsze parkowali między M a A, zawsze nosem na zachód, i zawsze parkowali z M, a wyjeżdżali na A.


Michał

: pn 02 maja, 2005 22:40
autor: PK
Potwierdzam info Michała. Wielokrotnie odlatywałem lub przylatywałem na stanowiska pomiędzy A i M i ZAWSZE samolot stał nosem na zachód (wjeżdżał z M i wyjeżdżał na A). Ale widziałem tam samoloty stojące z noskiem w stronę terminala i zawsze były to albo samoloty heavy (747) albo głośne (TU 154 Aerofłotu).

Piotr