Jak stworzyć aeroklub?
Dość prosto - zebrać ludzi (min. chyba 15 osób, ale nie jestem pewny - treba sprawdzić w prawie o stowarzyszeniach) którzy mają wspólne zainteresowania (najlepiej lotnicze) zrobić zebranie założycielskie, opracowac statut, zarejestrować się w sądzie. Ot i wszystko. Jeśli chce się mieć cos wspólnego z Aeroklubem Polskim to oczywiście należy to uzgodnić z nimi i skorzystać z ich statutu - warto jednak poczekać bo AP jest w nieustającej walce o zmiany statutu, przekształcenia itp.
Jeśli chodzi o pieniądze, no to już zupełnie inna historia...można jednak przyjąć, że generalnie masz następujące możliwości finansowania działalności:
- składki (w przeciętnym klubie starcza to raptem na opłaty za telefon...)
- sponsorzy (najlepiej duży kombinat przemysłowy, vide KGHM

)
- dotacje z instytucji państwowych i funduszy unijnych (wydziały oświaty i sportu, LOK, etc. - to zalezy od chojności władz, a także od tego jak będzie się rozwijał klub - jeśli będzie dużo członków, będzie widoczne że coś się dzieje, będą wyniki sportowe to władze nie żałują. Do tego jesli uzyksa się certyfikat organizacji szkoleniowej można się wziąść za szkolenie młodzieży i na to wyłuskać kasę, a jest naprawdę sporo możliwości wyciągnięcia od nich kasy...)
- opłaty za loty - to tak naprawdę powinno pokryć koszty rzeczywiste latania członków aeroklubu oraz ewentualną amortyzację sprzętu, choć w wielu aeroklubach te koszty są na poziomie 50-70% rzeczywistych.
- dochód z prowadzonej działalności gospodarczej - oczywiście o ile statut będzie ją przewidywał - można wykonywac loty usługowe, wynajmować sprzęt, dzierżawić teren, budynki, hangary, świadczyć różnorakie usługi.
Co z instruktoram? Ano nic... Można poszukać u siebie w okolicy chętnych lotników z uprawnieniami. Generalnie trzeba też postawić sobie pytanie jaką scieżką ma iść klub - jeśli będzie to tylko sam klub to szczerze mówiąc niepotrzebujesz instruktorów - każdy z członków będzie miał licencję i "sam sobie sterem, żeglarrzem, okrętem..." Co innego jeśli się weźmiecie za szkolenie - trzeba uzyskać certyfikaty, a tam już konieczne jest zatrudnienie kadry, więc po prostu trzeba będzie ludzi przyjąć do roboty i tu uwaga: już jest problem z mechanikami i instruktorami, a za rok, dwa czy trzy będzie jeszcze większy bo wszystkch "lataczy" wsysają ostatnio przewoźnicy lotniczy, a szkoloących się jak na lekarstwo....
Od czego zacząć? Od komitetu organizacyjnego, czyli przedstawiciela/i grupki zapaleńców, kogoś z władz lokalnych, ewentualnych sponsorów. Zrobić burzę muzgów, przygotować projekt uruchomienia aeroklubu (harmonogram, koszty, podział zadań, cele do osiągnięcia...) i brać sie za robotę.
Droga tyleż długa co kosztowna i wyczerpująca biorąc choćby pod uwagę walkę z ULC-em

, ale co roku powstaje jakiś nowy aeroklub więc i wam się uda.
Powodzenia.