Instrukcja użytkowania Pirata w locie
: ndz 03 wrz, 2006 13:52
No własnie ... czy ktoś może ma ww instrukcje ? Szukałem na necie ale znalazłem tylko od juniora, bociana i puchacza
pasjonatów wirtualnego latania
https://www.aztec.pl/forum/
Bez jaj, odejmij dla jednego i drugiego przynajmniej dychę, chyba że mocno dmucha...WilkzPolski pisze:...Ja szkoliłem się na Puchaczu i przeskok był o tyle problematyczny, że pirat ma nieco gorzej działające hamulce niż w puchaczu, a dotego na Piracie ląduje się przy 90km/h (na puchadle 100km/h)...
...Jeśli ktoś szkolił się na Bocianie no to Pirat będzie chyba najwłaściwszy
Dobrze jest umieć latać choćby jednym typem, a porządnie...Oczywiście dobrze jest mieć dwa wpisy
no...mnie rowniez uczono, ze laduje sie( schodzi , 'celuje w ogranicznik' ) ze 100aviator pisze:Bez jaj, odejmij dla jednego i drugiego przynajmniej dychę, chyba że mocno dmucha...WilkzPolski pisze:...Ja szkoliłem się na Puchaczu i przeskok był o tyle problematyczny, że pirat ma nieco gorzej działające hamulce niż w puchaczu, a dotego na Piracie ląduje się przy 90km/h (na puchadle 100km/h)...
z tą argumentacją trudno się nie zgodzić. Mimo wszystko polecam wypróbować i samemu ocenić.ciemny21 pisze:a poza tym... szybciej=bezpieczniej
czemu niby trudno ? ... im wolniej tym blizej przeciagniecia... chwila nieuwagi np w zakrecie i mamy korek ... nie daj bog na małej wysokosci.aviator pisze:z tą argumentacją trudno się nie zgodzić. Mimo wszystko polecam wypróbować i samemu ocenić.ciemny21 pisze:a poza tym... szybciej=bezpieczniej
Czytamy ze zrozumieniem...ciemny21 pisze:czemu niby trudno ?aviator pisze: z tą argumentacją trudno się nie zgodzić. ....
oznacza ni mniej ni więcej to, że należy się zgodzić...trudno się nie zgodzić
po Juniorze plemnik Cię rozczarujeMoże uda mi sie jeszcze w tym sezonie wylaszować PW-5, to mogę podzielić się wrażeniami.
Złośliwość... umiem latać na jednym i drugim. Kurs najszybciej zakończyłem z całej grupy.aviator pisze:Dobrze jest umieć latać choćby jednym typem, a porządnie...
aaa no tak... przepraszam w takim razieaviator pisze:Czytamy ze zrozumieniem...ciemny21 pisze:czemu niby trudno ?aviator pisze: z tą argumentacją trudno się nie zgodzić. ....![]()
Eeee tam, gdybym chciał być złośliwy toZłośliwość...
skomentowałbym, że dlatego ponieważ latałeś najszybciej...Kurs najszybciej zakończyłem z całej grupy.
Jawne kłamstwo pszepana... Życie, a w zasadzie przeżycie, to umiejętność radzenia sobie w sytuacjach krytycznych, w tym także z przeciągnięciem. Kolega który zginął, albo jej nie posiadł, albo nie został nauczony... Bowiem nawet takie puchadło, jak każdy szybowiec szkolny nie "wpada w kora" bez ostrzeżenia, ... (wyjątkiem są pewne sytuacje podczas dynamicznego latania, ale to temat na inną dyskusję). Oczywiście jeśli się tego odpowiednio nie dostrzeze (czytaj: nie zostało pokazane i przećwiczone w różnych stanach lotu) od korka pilota dzielą sekundy, a ponieważ "młodych" wszyscy straszą korkiem jak małe dzieci babą jagą, to później gość ma "kwadratowe oczy" i panikuje.A prędkośc to życie i nik tego nie zaprzeczy
Ląduję ja, lądują Ci którzy uczyli mnie, ląduje też cała masa ludzi których przez 15 lat miałem okazję latania nauczyć, i co może poniektórych zadziwić, wszyscy żyją, ba nikt sobie nawet guza w lataniu nie nabił... Może dlatego, że podobnie jak moi instruktorzy zanim gościa puszczę samego to najpierw nauczę go jak ma ratować swój tyłek gdy poczuje nieprzyjemne drżenie.I nikt mi nie powi, że na puchadle ląduje 90-ką
Mówią, że tylko krowa nie zmienia poglądów, ale mówią też że ludzi niereformowalnych nie należy reformować, więc lataj tak jak Ci pasuje byle bezpiecznie...Mnie szkolili tak, a nie inaczej /ciach.../ i będę tak latał i nic tego nie zmieni.
Ostatnio przy przekraczaniu Vne stwierdzilem ze "predkosc...do pewnych granic";PWilkzPolski pisze:A prędkośc to życie i nik tego nie zaprzeczy.
Nie wiesz co mówisz.WilkzPolski do Tomka pisze:Lubisz docinać ludziom, to dwa.