Strona 1 z 1
Jak to sie ma do prawdziwego lotu (FS vs. realne latanie)
: śr 21 kwie, 2004 23:28
autor: Uhoo
Hejka milosnicy Fs-a i nie tylko.
Mam takie male pytanko latam juz w fs-a od 5 miesiecy i taka mysl mi przyszla do glowy!!!
W jakim stopniu Fs oddaje realistyke prawdziwego lotu czy przy ustawieniu realizmu na hard lata sie tak jak prawdziwym samolotem ????
Pytanie moze banalne ale jestem ciekaw!!!!
Pozdrawiam wszystkich !!!!!
Uhoo
: czw 22 kwie, 2004 09:41
autor: konraf
Jesli masz dostep do forum PL-VACC polecam tego linka:
http://www.forumvatsim.as.pl/viewtopic.php?t=6540
Jesli nie to kilka cytatów:
Tutaj pomoc ze strony wczesniejszych lotow na Vatsim byla dla mnie najbardziej pomocna. W sumie po lotach nie zaluje ani jedenj godziny spedzonej za sterami bedac pod kontrola. Zaczyna sie od planowania - pobrania i zdekodowania metar i taf - niedawno widzialem jak intruktor I klasy lotnictwa trawiastego dekodowal prosty metar z ksiazka u boku. Dalej, takie rzeczy rozumienie atisu - kolejnych szczebli kontroli ( czestotliwosci epwa znane na pamiec ) - dobra znajomosc w co sie leci pozwala poswiecic wiecej uwagai na pilotaz i nawigacje bo gps nie ma na pokladzie. Po wyladowaniu czy w EPGD czy EPWA mialem wrazenie - "ja kiedys tu bylem" co ulatwialo poruszanie sie po lotnisku. Znajomosc frezeologi angielskiej pozwala skumac ruch wokolo. Nawet taka prosta rzecz jak ze po skolowaniu trzeba przelaczyc sie na ziemie jesli twr nie przekaze wie sie odrazu a zielony pilot musi to wszystko wyczytrac z AIP - inne tricki jak "czas antenowy" - powtorzyc tylko rzeczy niezbedne ( np nie powtarzac kierunku i sily wiatru ) - dla srednio zaawansowanego pilota vatsimu jest to oczywisce - dla swiezynki samolotowej niekoniecznie. Niby wszycy i tak przechodza szkolenie przed kazdym wylotem ale nie sposob w ciagu np 1h omowic calego ruchu kontrolowanego- to trzeba gdzies wycwiczyc , gdzie ? na vatsimie.
Nie odkryje niczego nowego stwierdzajac ze FS bez Vatsimu nie ma sensu - wklad FS w pilotaz z widocznoscia jest relatywnie niewielniki - lepiej juz jesli zniknie horyzont.
Natomiast wiedza ( i praktyka ! ) zdobyta o ruchu kontrolowanym i o procedurach jakie sie stosuje jest niezbedna nawet w lotnictwie trawiastym.
Pozdrawiam
: czw 22 kwie, 2004 16:21
autor: ajwaj
Nie wiem jak z FS-em, ale czytałem wypowiedź gościa, który grał sporo w Falcona i potem jak go wsadzili do kabiny prawdziwego samolotu (z instruktorem of kors) to szło mu całkiem dobrze. To tak na marginesie oczywiście bo mowa jest o FS-ie.
FS a latanie realne
: pn 05 cze, 2006 15:30
autor: medmatthew
Posty wydzielone z innego tematu - konraf
konraf pisze:Waldek, nie myl FS z realem. To dwie inne bajki i nie raz o tym była mowa. FS moze nauczyć Cie ogólnego poglądu na samolot, pokazać gdzie są poszczegolne przełączniki ale nie oczekuj, ze ktos, kto smiga w FS Cessna, wsiadłby o tak do prawdziwego samolotu i potrafił tak samo dobrze latac, jak lata w FS.
Jeśli chodzi o samoloty odrzutowe, w szczególności Boeingi, Airbusy, czy nawet jakieś turbopropy, to jak najbardziej się zgadzam z tym co powiedzial Konraf. Wydaje mi się jednak, że jeśli chodzi o samoloty takiego typu jak Cessna, to jeśli ktoś potrafi bardzo dobrze latać w FS (online i offline) to jestem przekonany, że wsiadając z instruktorem do takiego samolotu potrafilby od samego początku zrobić i potrafić znacznie więcej niż osoba, która nigdy wcześniej nie miała doczynienia z FS. I wcale nie chodzi tu tylko o jakieś poszczególne przełączniki ale o sam ogól całego latania. Wiadomo, że symulator to jedno, a real to drugie, ale przecież na całym świecie prawdziwi piloci korzystają z symulatorów do doskonalenia pewnych procedur i nie tylko (i wcale nie chodzi tu tylko o nawigacje itp.). Nawet w FSie w krótkich filmikach mówią o tym, że prawdziwi piloci udoskonalają swoje umiejętności na symulatorach np. takich jak FS. Poza tym czytałem jakiś czas temu artykuł jakiegoś Amerykanina co wyrabiał sobie licencję turystyczną, a wcześniej latał bardzo dobrze na FSie samolotami takimi jak Cessna. I właśnie dzięki temu, że to potrafił mógł przez to wszystko "przejść" bardzo szybko i znacznie znacznie łatwiej niż osoby który zaczynały totalnie od podstaw nie korzystając wcześniej z symulatora. Z resztą nie bez kozery hasłem FS jest "as real as it gets". Pozdrawiam!
: pn 05 cze, 2006 15:46
autor: tidit
FS nie jest symulatorem! To że ma 'Simulator' w nazwie nie czyni z niego żadnego symulatora!
: pn 05 cze, 2006 15:50
autor: medmatthew
tidit pisze:FS nie jest symulatorem! To że ma 'Simulator' w nazwie nie czyni z niego żadnego symulatora!
???

A według Ciebie to gra zręcznościowa ??? FS jest jak najbardziej symulatorem! I może nie jest jakimś za milion dolarów, to w jakimś stopniu odzwierciedla i symuluje! Przyklad tego amerykanina o którym wcześniej wspomniałem jest tego jak najlepszym przykladem.
: pn 05 cze, 2006 15:57
autor: walter
Dla mnie slowa pilota prawdziwej maszyny, ze samolot reaguje realistycznie, w zupelnosci wystarczaja.Poziom realizmu za taka cene? Moje odczucia jako nielotnika realnego sa bardzo dobre. Czuje sie "aerodynamike" samolotu, w colepszych samolotach guziki dzialaja jak potrzeba .
: pn 05 cze, 2006 16:02
autor: tidit
Każdy Ci powie, że FS z symulacją ma niewiele wspólnego. To tak jakbyś powiedział, że Colin McRae Rally to wierna symulacja rajdów samochodowych. Polataj choć trochę w X-Plane, to zrozumiesz co mam na myśli
: pn 05 cze, 2006 16:08
autor: walter
Hm..to dlaczego to forum jest w 99% o FS?
: pn 05 cze, 2006 16:08
autor: medmatthew
tidit pisze:Każdy Ci powie, że FS z symulacją ma niewiele wspólnego. To tak jakbyś powiedział, że Colin McRae Rally to wierna symulacja rajdów samochodowych. Polataj choć trochę w X-Plane, to zrozumiesz co mam na myśli
Skoro zatwardziale "obstawiasz" przy swoim to oki. W końcu mamy demokrację

Wiedz jednak, że ja swoje zdanie będę w dalszym ciągu opierać na osobach, ktore latając bardzo dobrze na FSie zrobili później licencję pilota (turystycznego) i to właśnie FS bardzo im w tym pomógł - dzięki niemu byli znacznie lepsi od samego początku oraz "oswojeni" z tematyką latania, nawigacji itp. itd. Poza tym wystarczy posurfwować trochę w necie aby dowiedzieć się opini przeróżnych osób na temat FS poczynając od prawdziwych pilotów a kończąc na takich osobach jak my. W wielu artykułach i wypowiedziach czytałem m.in. że: "Obecnie seria FS jest najrealniejszą symulacją maszyn cywilnych na rynku"; "Założeniem autorów, zgodnie z widniejącym na pudełku hasłem As Real As It Gets (ang. tak realny jak to tylko możliwe), jest stworzenie jak najwierniejszego odwzorowania zachowań statków powietrznych, warunków pogodowych, jak również samych maszyn"; "Przy tworzeniu tytułu FS zaangażowanych jest dużo specjalistów z zakresu instruktażu lotu, ekspertów od aerodynamiki, wielu pilotów, i entuzjastów." Tak więc to wszystko jedynie potwierdza moje zdanie. Pozdrawiam!
: pn 05 cze, 2006 17:15
autor: tidit
walter pisze:Hm..to dlaczego to forum jest w 99% o FS?
Bo nie jest o X-Plane

A tak na poważnie to wszyscy chcąc nie chcąc latamy na FS głównie z powodu mnogości dodatków, jakie są oferowane pod tą platformę. Zapewniam, że gdyby rynek addonów do X-Plane był tak rozwinięty większość ludzi latała by na X-Plane
medmatthew pisze:Skoro zatwardziale "obstawiasz" przy swoim to oki. W końcu mamy demokrację
Całe szczęście. I niech tak zostanie. Prawda jest jak d**a - każdy ma własną
Pozdrawiam
: pn 05 cze, 2006 17:25
autor: PK
medmatthew pisze:"Obecnie seria FS jest najrealniejszą symulacją maszyn cywilnych na rynku";"Założeniem autorów, zgodnie z widniejącym na pudełku hasłem As Real As It Gets (ang. tak realny jak to tylko możliwe), jest stworzenie jak najwierniejszego odwzorowania zachowań statków powietrznych, warunków pogodowych, jak również samych maszyn"; "Przy tworzeniu tytułu FS zaangażowanych jest dużo specjalistów z zakresu instruktażu lotu, ekspertów od aerodynamiki, wielu pilotów, i entuzjastów." Tak więc to wszystko jedynie potwierdza moje zdanie. Pozdrawiam!
Czysty marketingowy pic. Ani słowa o produkcie jako takim i jego cechach - pierwsze zdanie to klasyczne porównanie ze "zwykłym proszkiem", drugie o założeniach produktu bez dowodu że udało się je osiągnąć, trzecie o zatrudnieniu równie dobrze mogłoby dotyczyć gazetki typu PC Pilot.
Piotr
: pn 05 cze, 2006 17:31
autor: D. Design
Tidit, wydaje mi się, że pisanie na tym forum czegos takiego:
Każdy Ci powie, że FS z symulacją ma niewiele wspólnego. To tak jakbyś powiedział, że Colin McRae Rally to wierna symulacja rajdów samochodowych.
jest po prostu nie na miejscu. Musisz mieć tego świadomość, nie wierzę, że nie masz.
Wymówka pod postacią demokracji jest głupia. Chociaż zdaję się, że po ostatnich politycznych zdarzeniach jest dość popularna... Korzystanie z niej powinno być jednak ostatecznością.
Nie sądzę, żebym akurat Tobie musiał tłumaczyć o co chodzi (masz w końcu 4 paski - 1st officer) ale nie mogę powstrzymać się od komentarza.
MSFS jest programem, który należy zakwalifikować jako symulator lotu. Ma wszystkie potrzebne cechy takiego oprogramowania. Dodatkowo jest bardzo podatny na wszelkie rozszerzenia. Jako osoba mało doświadczona w realnym pilotowaniu, ale zawsze przynajmniej trochę (kilkanaście różnych maszyn, w tym 737, w sumie kilkadziesiąt godzin lotu, kursu jeszcze nie robiłem) mówię absolutnie szczerze,
że kontakt z FSem bardzo pomógł mi przy lataniu real. FS uczy przede wszystkim sposobu orientacji przestrzennej w trakcie lotu, co jest podstawą przy lataniu VFR i nie tylko.
Moim zdaniem, osoba, która dobrze radzi sobie z lataniem Cessna w FS (oznacza to, że prawidłowo wykonuje skręty, panuje nad wznoszeniem, prędkością itd) nie będzie miała żadnych problemów z przestawieniem się na prawdziwy samolot. W prawdziwej maszynie jest nawet łatwiej, bo dodatkowo dochodzi przeciążenie, przez co nie trzeba cały czas gapić się na VS. Mówię rzecz jasna o lataniu intuicyjnym a nie o profesjonalnej nawigacji i procedurach.
Zaznaczam, że realistyczność latania na FS jest bardzo zależna od hardware jaki się posiada! Jeżeli ktoś używa do latania klawiatury no to wiadomo. A jak ktoś zrobi sobie taki kokpit jak ToTom, to jest to zupełnie inna bajka. NIE MA TO JEDNAK NIC WSPÓLNEGO Z OPROGRAMOWANIEM FS'a!! Taki sprzęt można sobie kupić i zmontować, ale FS to wszystko potrafi obsłużyć.
Mam oczywiście szacunek do Tidita, zwłaszcza, że zapewne jest posiadaczem licencji pilota, stąd może mówić o takich porównaniach. Zgadzam się rzecz jasna, że podstawowy pakiet FS'a nie jest profesjonalnym symulatorem lotu, jaki można znaleźć w hali treningowej Boeinga. Jest jednak programem, który niezwykle pomaga przy lataniu real i uczy wielu ważnych rzeczy, które później, podczas latania w rzeczywistości, wykonuje się już podświadomie.
Mam nadzięję, że przynajmniej część Forumowiczów się ze mną zgodzi.
Pozdrawiam.
ps: Dyskusja na temat realistyczności FS'a była już nie raz. Może wartoby wreszcie ten temat zakończyć?
: pn 05 cze, 2006 17:51
autor: tidit
Drogi Stanisławie! Licencji pilota nie posiadam, w realu bawię się jedynie w szybowce. Może stąd moje odczucie, iż FS z symulacją ma niewiele wspólnego. Cieszę się, że szanujesz moje zdanie, ja szanuję też Twoje, jak również innych użytkowników tego forum. Niech każdy uważa tak, jak mu nakazuje intuicja i tyle.
Też jestem za tym, aby temat zakończyć, gdyż i tak nie dojdziemy do porozumienia.
: pn 05 cze, 2006 17:59
autor: D. Design
Ale wiesz co, jeżeli latasz na szybowcach to Cię rozumiem.

: pn 05 cze, 2006 18:58
autor: kaekwit
Oj Stasiu, Stasiu. Zejdź na ziemie. Zapewne umiesz jeździć rowerem, więc wiesz, że już kiedy umiesz jeździć, utrzymujesz równowagę automatycznie. Nie myślisz o utrzymaniu równowagi, a myślisz o wyborze drogi, o otoczeniu. Teraz sobie wyobraź dokładny symulator roweru w komputerze. Co nam wyjdzie? Istna zręcznościówka, łamanie joysticka. Po minucie masz już dość. A co dopiero pół godziny, lub godzina? Więc jest ułatwienie prowadzenia w FS musi być. Co do „W prawdziwej maszynie jest nawet łatwiej „ jak napisałeś. Ostatni wypadek awionetki. Instruktor bardzo pewnie przekazał stery wojskowemu oficerowi lotnictwa wysokiej rangi. Ten że oficer nie był przeszkolony na awionetkach, no i obydwaj zginęli. Według komisji, przesadził z wychyleniem lotek i samolot stracił sterowność. Tak więc nie jest to takie proste. Teraz uwaga, ja do niedawna tak samo myślałem, podobnie jak Ty. Według mnie, FS jest symulatorem w ramach sprzętu (brak przeciążeń, brak przestrzennego widoku itd.), i jest przygotowaniem do prawdziwego lotnictwa. FS jest fajną zabawą, poważną zabawą.
: pn 05 cze, 2006 20:08
autor: konraf
Długo sie naszukałem pewnego tematu z forum PLVACC. Oto on
http://www.forum.vatsim.pl/viewtopic.php?t=6540
+ jeszcze jeden:
http://www.forum.vatsim.pl/viewtopic.php?t=4539
Wnioski wyciągnijcie sami.
Cytat
: pn 05 cze, 2006 20:10
autor: PK
Wyjątkowo celny choć smutny przykład Andrzeja. Znać nutkę doświadczenia. Rzecz nie w tym co się wydaje nam i przeróżnym autorom sentencji czy opinii tylko w tym co jest skuteczne i bezpieczne.
Piotr
: pn 05 cze, 2006 21:00
autor: D. Design
Kaekwit, zgadzam się w zupełności. Oczywiście, że nie jest to profesjonalna symulacja, ale jako program dla pilotów-amatorów, jest na wysokim poziomie. Na pewno nie można powiedziec, że "FS z symulacją nie ma nic wspólnego.".
Pozdrawiam
: pn 05 cze, 2006 21:12
autor: kaekwit
Oczywiście, że "FS z symulacją nie ma nic wspólnego" jest grubo przesadzonym cytatem. Jeśli piloci z licencjami nieraz korzystają z FS, to już coś znaczy. Więcej, to dużo znaczy.
: czw 08 cze, 2006 16:55
autor: Andrzej
FS jest symulatorem, bo większym czy mniejszym stopniu coś symuluje.
Czy jest profesjonalnym symulatorem lotu? Pewnie nie. Ewentualnie nadaje się do nauki procedur, latania według przyrządów itd. Nie wiem jak się ma wrażenie lotu w FS do reala, bo pilotem nie jestem. Ale, posłużę się innym przykładem:
Latam w FS tylko po to, by po części zrealizować marzenie "bycia pilotem". Dużą rolę odgrywa tu wyobraźnia. Jeżeli symulator umożliwia mi przejście przez prawdziwą checklistę, umożliwia użycie prawdziwych procedur, z pomocą Vatsim stwarza w jakimś tam stopniu warunki i prawa panujące w przestrzeni a do tego w miarę realistycznie wygląda i brzmi - to jest to dla mnie prawdziwa symulacja. Wszystko zależy od moich możliwości. Czym innym jest siedzenie przed monitorem a czym innym latanie w zrobionym w garażu symulatorem, ale jak na zwykłe hobby, to FS zaopatrzony w pare realistycznych dodatków, to już dużo!
Jeżeli symulacja samochodowa na "blaszaka", oddaje choć troszkę realizmu, to moja wyobraźnia umieszcza mnie "Tam" choć wiem, że jazda prawdziwym samochodem działa na inne zmysły i zawiera w sobie więcej doświadczeń, bo ten samochód prowadziłem.
Jeżeli symulowany "bolid" realistycznie przyśpiesza i hamuje i , generalnie, wszystko wykonuję tak jak w prawdziwym, to nie ma znaczenia że tu na moje ciało nie działają żadne siły. Inna analogia - model samolotu.
Nigdy nie będzie tak dokładny jak real, ale jeżeli jest dobry, nikt nie ma wątpliwości jaki to samolot, ba, uzna go za niezykle dokładną replikę oryginału.
To mój punkt widzenia na FS'a jako w miarę realistyczny symulator, gdy nie jest przeznaczony do szkolenia.
Pozdrawiam.
: śr 05 lip, 2006 11:15
autor: medmatthew
wegi pisze:Matthew

FS jest grą, bo można go kupić w sklepie z grami, jest dostępny dla każdego... (a prawdziwy symulator już nie). Ja nie traktuje tego w żaden sposób jako gre ale... ;-)
To, że można go kupić w sklepie z grami o niczym nie świadczy, zresztą podaj mi przykład jakiegoś sklepu tylko i wyłącznie z grami - takowych za dużo nie ma - a FSa możesz praktycznie tylko kupić albo w Empiku, MediaMarkt albo przez Internet. Jeżeli nawet pudełko z FS znajduje się na stanowiskach przy grach, to znajduje się ono jedynie tam, bo jest zaliczane do programów komputerowych. Wystarczy spojrzeć na cenę samego FS, że na wstępie "przebija" inne gry, a poza tym praktycznie nigdzie nie dostaniesz jakiś lepszych czy większej ilości dodatków do FSa ->> jedyną rzeczą jest kupno przez Internet. Bez wątpienia FS jest produktem, który jest kupowany, tylko przez konkretną grupę osób. Zgadza się, że zapewne niektóre osoby kupują FS, bo chcą sobie po prostu polatać byle jak i już mają z tego frajdę

To w takim wypadku rzeczywiście mogą takie osoby nazwać to grą, choć co to za gra która nie ma celu, ani misji? A już na pewno nie można nazwać grą/graniem VATSIMU, który siłą rzeczy współdziała z FS lub X-Plane (ten produkt też można dostać w niektórych sklepach - jak Ty to określiłeś - z grami, a przecież X-Plane jest już niekiedy stosowany jako pomoc w prawdziwych szkołach lotu). Tak więc odpowiedzmy sobie na pytanie czy gramy, czy próbujemy starać się odzwierciedlać w jakimś stopniu prawdziwe latanie i procedury? Jestem przekonany, że ta druga odpowiedź jest jak najbardziej trafna. Pozdrawiam!
: czw 06 lip, 2006 00:31
autor: robak
FS posiada cechy gry i symulatora. Trudno ustalić jeden gatunek tej aplikacji.
: czw 06 lip, 2006 13:15
autor: D. Design
Mam rozwiazanie wszystkich problemow. Istnieje takie haslo jak
GRA SYMULACYJNA. Czy wszyscy sa zadowoleni?

Strzelaniny 3D (nie korzystam) takze sa na polce z grami a jednoczesnie bardzo zaawansowane z nich programy ucza wspolpracy w grupie zolnierzy, planowania misji, taktyki, wyboru broni, szybkiego myslenia i refleksu itd etc). Osobiscie uwazam, ze sa ciekawsze tematy do dyskusji niz to, czy
Microsoft Flight Simulator jest gra czy symulatorem lotu.
