Strona 1 z 1

ATC

: śr 10 sty, 2007 13:43
autor: cibarius
Witam, czy można edytować tekst ukazujący się w okienku ATC ?, znalazłem podobny temat na forum, ale były tam informacje dosyć skąpe.Pozdrawiam

: śr 10 sty, 2007 13:54
autor: Tomasus
Nie. Z tego co wiem to nie można

: śr 10 sty, 2007 16:07
autor: castor
Witam

To i ja się podłączę z pytankiem..... także o ATC.
Planuję lot w planerze, samolot to PMDG 737-600 a trasa FL190
/ EPKK-JED-UM866-ARDAG--później wpisuję sobie STAR-a dla EPWA na pas 33 w FMC/. czyli treningowy lot na Benka :-). Po starcie ATC każe wejść na 7000 kursem pasa i daje namiar do JED czyli wporzo ,/potem lecę na LNAV i VNAV/ale po minięciu ARDAG naprowadzanie już nic nie ma wspólnego z moim planem w FMC :-( zmieniany jest poziom lotu i kierunki no i kieruje mnie na pas 29 visual wszystkie wyliczenia przez kompa FMC się nie nadają. Lot off-line. Czy tak jest zawsze czy trzeba nie planować sobie lotu w lanerze i lecieć bez ATC. ?Można nie słuchać ATC i lecieć po zaplanowanej w FMC trasie do końca ?

PS
Nie chciałem pisać nowego posta i dzięki za szybką odpowieź. Trzeba zainwestować w Radar contact.

: śr 10 sty, 2007 16:20
autor: piotr-pajor
Musisz albo latac i wybierac VFR aby wieza Cie nie kierowala albo musisz takze ta sama trase ustawic w Flight planerze z FS-a, musisz ustawic ze lecisz przez JED itd. Albo lataj Vatsim.

: śr 10 sty, 2007 16:21
autor: Tomasus
Jeżeli latasz off-line to lepeij zrezygnuj z STARów itd. Nie da się ich wykonać za pomocą FSowego ATC. Polecam program Radar Contact. Na forum już to było kilka razy
Pozdrawiam

: sob 13 sty, 2007 20:00
autor: piotr-pajor

: ndz 14 sty, 2007 14:02
autor: El Wieczor
Ok, to ja mam podobne pytanie, tylko bez udziału FMC.

Otóż latam sobie offline na FSX, ale nie mogę skumać tej nawigacji. Niby wiem co i jak ma być, ale nic nie działa i się nie sprawdza.

Planuję lot , zapodaję jakieś VORy i teraz nie wiem, jak mam lecieć. Powiedzmy, że chciałbym, żeby ktoś krótko opisał procedurę lotu od startu do przyziemienia.

1:
ATC mówi "fly runway heading, climb and maintain bla bla bla". No to startuję, wznoszę do zadanego poziomu i lecę kursem pasa. I moje pytanie: mam tak lecieć, aż ATC nie nakaże inaczej, czy sobie skręcam, kiedy mi pasuje?

2:
Albo taka sytuacja, ATC: "turn (...), resume own navigation". Czy w tej sytuacji mam najpierw skręcić na zadany hdg i potem od razu mogę sobie kierować, jak mi się podoba? Dobrze rozumiem?

3:
Trzecia sprawa, to wybór VORów i innych punktów przelotowych w FP. Czytałem na necie taki przykładowy FP i jako ostatni punkt przed lotniskiem wybrano VOR bardzo blisko niego. Tylko, że nawet nie mam szansy do niego się zbliżyć, bo już długo przed ATC zbija mnie ze ścieżki i prowadzi jakoś na około. To po co wogóle wybierać tego ostatniego VORa? Nie wystarczy samo lotnisko, czy co tam?

4:
Ostanie co chciałbym wiedzieć, to od którego momentu kończymy "own navigation" i wykonujemy tylko polecenia ATC? Od momentu, jak podadzą, gdzie lądować? Czy może tam też swoje przemyślenia trzeba brać pod uwagę? No właśnie to jest problem. Nigdzie w necie nie jest napisane co i kiedy mi wolno.

: ndz 14 sty, 2007 14:31
autor: JeV

: ndz 14 sty, 2007 14:41
autor: El Wieczor
Teraz samolot sam będzie się wznosił na określony pułap. Zauważmy, że po przekroczeniu 1500 stóp, zaczynamy odbierać sygnały z radiolatarni VOR Jędrzejów. (...) Teraz włączmy z powrotem pauzę i skupmy się na kwestii nawigacji na tę radiolatarnię.
Czyli mam rozumieć, że gdy będę już odbierał sygnał VOR, to skręcam sobie bez pozwolenia ATC? Czyli lecę według własnej nawigacji już od momentu startu?

: ndz 14 sty, 2007 14:57
autor: JeV
El Wieczor pisze:
Teraz samolot sam będzie się wznosił na określony pułap. Zauważmy, że po przekroczeniu 1500 stóp, zaczynamy odbierać sygnały z radiolatarni VOR Jędrzejów. (...) Teraz włączmy z powrotem pauzę i skupmy się na kwestii nawigacji na tę radiolatarnię.
Czyli mam rozumieć, że gdy będę już odbierał sygnał VOR, to skręcam sobie bez pozwolenia ATC? Czyli lecę według własnej nawigacji już od momentu startu?
po "resume own navigation"

: ndz 14 sty, 2007 15:13
autor: El Wieczor
Czyli nic nie warta ta szkoła latania.

: ndz 14 sty, 2007 15:17
autor: JeV
El Wieczor pisze:Czyli nic nie warta ta szkoła latania.
To jest szkoła latania, a nie obsługi zakichanego, nic niewartego FSowego systemu ATC. Nic nie stoi na przeszkodzie żebyś napisał kiedyś wspaniały, cudowny poradnik.

(grrrr! - mod!!!)

edit:

Poza tym warto czasami użyć szarych komórek oraz słownika ang - pol.

: ndz 14 sty, 2007 15:23
autor: konraf
Polecam skorzystac:
http://www.gry-online.pl/S024.asp?ID=584
i korzystac, poki jeszcze jest free. Za kilka dni wejdzie w płatną strefę Premium.
Opisane wlasnie przykładowe loty z tym idiotycznym FS'owym ATC.

: ndz 14 sty, 2007 17:20
autor: El Wieczor
No właśnie już chyba ściąganie jest płatne. Masz może konraf ten poradnik?

: ndz 14 sty, 2007 17:33
autor: prabut
Jest jeszcze dostepny

: ndz 14 sty, 2007 18:05
autor: konraf
Do czytania jest za free. Sciagniecie pdf jest płatne. Poradnik mam (jestem współautorem) ale nie mogę nikomu go wysłać.

: ndz 14 sty, 2007 23:26
autor: El Wieczor
(...) krakowska Wieża powinna nas przekazać Zbliżaniu (Departure)
(...) i zgłoszenia się do Kbely Zbliżanie (Kbely Approach)
Trochę się to gryzie. Czyżby błąd?
Gdy zaczniemy się zbliżać do żądanej wysokości otrzymamy polecenie dalszego wzniesienia się do 12000 stóp, ustawiamy tą wartość w panelu autopilota. Mijając 10000 stóp możemy wyłączyć światła kołowania i lądowania.
(...) podczas zniżania należy pamiętać o zmniejszeniu ciągu, aby nie rozpędzić się za bardzo. Mijając 10000 stóp włączamy światła kołowania i lądowania.
Gdzieś czytałem, że światła kołowania wyłącza się już przy wjeździe na pas a włącza dopiero po zjechaniu z pasa. Jak to jest?
Po dotknięciu kołami pasa rozpoczynamy pulsacyjne hamowanie (klawisz .)
Tzn. chodzi o dotknięcie WSZYSTKIMI kołami? Też gdzieś wcześniej wyczytałem, że należy hamować od ok. 60kt chyba, że w przypadku tak małego samolotu, jak Mooney Bravo to nie problem i można już przy 80kt?
Po dojechaniu do miejsca oczekiwania przed pasem 33 wyłączamy światła kołowania.
A dla 737 jest już tak?

: ndz 14 sty, 2007 23:46
autor: JeV
(...) krakowska Wieża powinna nas przekazać Zbliżaniu (Departure)
(...) i zgłoszenia się do Kbely Zbliżanie (Kbely Approach)
Trochę się to gryzie. Czyżby błąd?
Wieża przekazuje nas zbliżaniu.
TWR->CPT: Contact approach on xxx.xxx...

I naszym zadaniem jest zgłoszenie się do APP na podanej częstotliowści.
CPT->APP: Good day, SP-ABC with you...


Gdy zaczniemy się zbliżać do żądanej wysokości otrzymamy polecenie dalszego wzniesienia się do 12000 stóp, ustawiamy tą wartość w panelu autopilota. Mijając 10000 stóp możemy wyłączyć światła kołowania i lądowania.
(...) podczas zniżania należy pamiętać o zmniejszeniu ciągu, aby nie rozpędzić się za bardzo. Mijając 10000 stóp włączamy światła kołowania i lądowania.
Gdzieś czytałem, że światła kołowania wyłącza się już przy wjeździe na pas a włącza dopiero po zjechaniu z pasa. Jak to jest?
Odlot:
Zapalamy podczas zajmowania pasa i wyłączamy przekraczając 10000ft.

Przylot:
Zapalamy przekraczając znowu 10000ft i wyłączamy opuszczając pas.
Po dotknięciu kołami pasa rozpoczynamy pulsacyjne hamowanie (klawisz .)
Tzn. chodzi o dotknięcie WSZYSTKIMI kołami? Też gdzieś wcześniej wyczytałem, że należy hamować od ok. 60kt chyba, że w przypadku tak małego samolotu, jak Mooney Bravo to nie problem i można już przy 80kt?
W samolotach typu np. 737 zwalnia się do 60kt wykorzystując rewers. W małych awionetkach są tylko hamulce, więc jak inaczej hamować?

: ndz 14 sty, 2007 23:54
autor: El Wieczor
Oj JeV... ;)

W pierwszym pytaniu chodziło mi o same pojęcia: Zbliżanie-Departure, Zbliżanie-Approach.

Drugie przeczytaj jeszcze raz ;)

A awionetką myślałem, że może przez jakiś czas samolot sam ma wyhamowywać a dopiero od 60kt zapodajemy hamulce.

: pn 15 sty, 2007 00:02
autor: RzEmYk
El Wieczor pisze:
(...) krakowska Wieża powinna nas przekazać Zbliżaniu (Departure)
(...) i zgłoszenia się do Kbely Zbliżanie (Kbely Approach)
Trochę się to gryzie. Czyżby błąd?
Nie gryzie się, bo w FSowej frazeologi jest osobno Departure i Approach. W Europie nie ma rozróżnienia i jest tylko Approach, czyli Zbliżanie.
Gdy zaczniemy się zbliżać do żądanej wysokości otrzymamy polecenie dalszego wzniesienia się do 12000 stóp, ustawiamy tą wartość w panelu autopilota. Mijając 10000 stóp możemy wyłączyć światła kołowania i lądowania.
(...) podczas zniżania należy pamiętać o zmniejszeniu ciągu, aby nie rozpędzić się za bardzo. Mijając 10000 stóp włączamy światła kołowania i lądowania.
Gdzieś czytałem, że światła kołowania wyłącza się już przy wjeździe na pas a włącza dopiero po zjechaniu z pasa. Jak to jest?
Światła kołowania zazwyczaj również zostają włączone do startu zwiększając intensywność oświetlenia pasa. Za to po lądowaniu wyłącza się światła lądowania i zostają same kołowania.
Samolot poradziłby sobie z jednym kompletem świateł, jednak są dwa powody rodziału:
a) światła lądowania są intensywne - oślepiały by osoby i inne samoloty podczas kołowania;
b) żarówki i reflektory świateł lądowania wydzielają dużo ciepła - przegrzały by się na ziemii, w powietrzu są chłodzone przez pęd powietrza.
Po dotknięciu kołami pasa rozpoczynamy pulsacyjne hamowanie (klawisz .)
Tzn. chodzi o dotknięcie WSZYSTKIMI kołami? Też gdzieś wcześniej wyczytałem, że należy hamować od ok. 60kt chyba, że w przypadku tak małego samolotu, jak Mooney Bravo to nie problem i można już przy 80kt?
W przypadku dużych maszyn mamy system autobreak, w mniejszych zostaje hamowanie ręczne, a raczej nożne, gdyż sterujemy nimi za pomocą pedałów.
Generalnie dużymi maszynami należy hamować aerodynamicznie do prędkości ~80kt, należy płynnie wyłączać rewersery do prędkości ~60kt, następnie przystąpić do hamowania kołami.
W małych maszynach zostaje tylko hamowanie hamulcami, więc hamowanie pulsacyjne ma na celu niedopuszczenie do poślizgu maszyny, szczególnie na mokrym pasie.

: pn 15 sty, 2007 07:41
autor: JeV
El Wieczor pisze:Oj JeV... ;)

W pierwszym pytaniu chodziło mi o same pojęcia: Zbliżanie-Departure, Zbliżanie-Approach.

Drugie przeczytaj jeszcze raz ;)
Precyzuj z czym masz problem w takim razie. "Trochę się gryzie..." można sie wielu rzeczy doszukiwać ;)