Strona 1 z 1

Smarowanie CH Yoke

: ndz 28 paź, 2007 17:33
autor: gerowski
Mam problem z nowym CH Yoke, tzn wszystko jest ok poza praca wolantu w osi przod/tyl. Przy precyzyjnych manewrach pochylania nosa chwytajac za np. lewe ramie dlonia i delikatnie podrywajac badz opuszczajac nos ruch nie jest plynny tylko lekko zacinajacy sie. Da sie to odczuc wlasnie przy delikatnych manewrach. Radze sobie trymerem /kierownica/ ale nie jest to przeciez do konca zgodne z zasadami sztuki /kat, moc, trym/. Pomyslalem ze jakis smar plastik-plastik poradzi i nawet sprobowalem potraktowac oske bezpiecznym dla plastiku smarem teflonowo - silikonowym ale niestety nie dalo to oczekiwanych rezultatow.

Bede wdzieczny za sugestie jak to wyglada u Was.

Pozdrawiam
Jarek

: pn 29 paź, 2007 10:47
autor: lechende
Ja zrobilem 300 szybkich posunięć przód/tył i chodzi jak złoto.

: pn 29 paź, 2007 11:17
autor: konraf
lechende pisze:...chodzi jak złoto.
Co? ://
300 posunięć...to sie nazywa kondycja.

: pn 29 paź, 2007 16:10
autor: gerowski
Znaczy trza pieronstwo dotrzec jak kazdy silnik..... obfita kolacja i maly wieczorny trening :)

Zobaczymy.

: pn 29 paź, 2007 17:21
autor: Cachu
Znaczy trza pieronstwo dotrzec jak kazdy silnik..... obfita kolacja i maly wieczorny trening


Buhahahahahahaahahahah, sorry nie moge!

Konraf, Lech wytrzymaly jest, trening pod palmami czyni mistrza.

: pn 29 paź, 2007 19:05
autor: D. Design
lechende pisze:Ja zrobilem 300 szybkich posunięć przód/tył i chodzi jak złoto.
:shock:
Wyrazy szasunku i uznania. :D


A to, jakby ktoś nie miał takiej kondycji:
viewtopic.php?p=38478#38478

: pn 29 paź, 2007 19:25
autor: RzEmYk
To się nazywa mieć siłkę w domu!

: czw 01 lis, 2007 13:43
autor: gerowski
No wiec przetarcie niewiele dalo ale po przeczytaniu masy watkow na roznych forach w kraju i zagranica zdecydowalem sie /zanim kupie jakis smar/olej z teflonem w sprayu/ sprobowac najzwyklejszej wazeliny technicznej ze sklepu elektronicznego.

Efekt - REWELACJA. Haha wychodzi na to ze najciemniej jest pod latarnia. Balem sie wczesniej uzywac czegos niesprawdzonego do kontaktu plastki-plastik ale przekonaly mnie opinie w stylu "try old good vaseline" :)

pzdr
Jarek

: czw 01 lis, 2007 14:44
autor: D. Design
mysle, ze to dwa posty wyzej dziala bardzo podobnie.

: czw 01 lis, 2007 15:05
autor: gerowski
DD. Ja naprawde zjadlem sniadanko i powachlowalem Yokiem jak Lechu przykazal :) Polecam naprawde jednak wazelinke ! Niezaleznie od tego jak to brzmi :)

: pt 02 lis, 2007 10:38
autor: D. Design
Wachlować to możesz czym chcesz ;)
Mi chodziło o to: http://www.aztec.pl/forum...p?p=38478#38478
Polecał to ToTom, korzystam cały czas z dobrym skutkiem.

: pt 02 lis, 2007 15:44
autor: gerowski
Staszku popraw prosze link. Cos sie w nim chyba pogubilo po drodze.

Po pewnym czasie widze ze wazelinka niestety jakby sie zuzywala badz niestety material osi jest ze specyficznie zacierajacego sie materialu :(

Dokladnie moj problem opisany jest w 2 ostatnich opiniach o CH Yoke na Amazon "Nice features, poor quality", "Not Quite There Yet".
http://www.amazon.com/CH-Products-Fligh ... B00007JQLV

: pt 02 lis, 2007 16:35
autor: D. Design

: sob 08 gru, 2007 12:35
autor: gerowski
Witam.

Nie ukrywam ze mocno sie zawzialem zeby problem watku rozwiazac.
Jako inzynier podszedlem do problemu gruntownie. Poprosilem kolege ktory ma mozliwosc wykonania prototypowych mechanicznych podzespolow o rozrysowanie i wykonanie nowego drazka i panewek slizgowych dokladnie w wymiarach takich samych jak w macierzystych elementach CH. Drazek po 2 tyg zostal wykonany ze stali chromowanej /wstepnie planowalismy wykonac koncowa obrobke drazka z zastosowaniem techniki azotowania/, panewki z mosiadzu sferoidalnego. Nie ukrywam ze obiecywalem sobie po tych przerobkach wiele. A jednak.
Po zmontowaniu calosci okazalo sie ze najwiekszym problemem jest praca w slizgu drazka pod katem w stosunku do panewek. Katowe zatarcia panewek w stosunku do drazka nawet przy zastosowaniu materialow i technik slizgowych stosowanych skutecznie w przemysle niestety sa zbyt duze i nie poprawiaja komfortu. Praca pod katem pojawia sie przy zwrocie wolantu i odepchnieciu badz pociagnieciu drazka przy trzymaniu jedna reka za ramie wolantu. Szkoda. Powrocilem do wersji oryginalnej przy zastosowaniu ponownie smaru silikonowo-teflonowego. Przy okazji sprawdzilem takze smar teflonowy zwany bialym w sprayu /Molykote/ proponowany na zachodnich forach.
I tu zwrocilem uwage na jeden szczegol. Poluzowanie srodkowych wkretow na spodzie wolantu ktore mocuja panewki slizgowe przednie i tylne drazka daje ciekawe rezultaty. Panewki w lekkim luzie lepiej znosza prace w wiekszym kacie zatarcia na drazku. Proste, nieprawdaz ? Niestety trzeba zerwac plomby. W moim przypadku wreszcie w zwrocie przy oczywiscie smarowaniu TF lekkie odpuszczenie wolantu przenosi sie na lagodny slizg drazka a nie jego drastyczny skok.

Myslalem zeby po tych obserwacjach powrocic do wersji z drazkiem metalowym ale niestety odpuscilem. Prototyp drazka byl swietnie spasowany z panewkami ale mial delikatny luz na wpustach w ktorych porusza sie dzwignia zwrotu. W sumie moze to i ciekawy kierunek modyfikacji sprzetu. Po zmontowaniu moj wolant wygladal jak Saitek :) /posiadam zdjecia/

Tyle moich obserwacji. Mam nadzieje ze pomocnych.

P.S.
Byc moze "wywazylem" juz otwarte drzwi ale zapewne ten opis przyda sie w tym watku na przyszlosc.

Pozdrawiam
Jarek