Strona 1 z 1
[Inne] Problem z joyem Logitecha/Doradztwo przy zakupie nowe
: wt 06 maja, 2008 11:32
autor: Mechanik
Witam serdecznie.
Mam pewien problem, otóż w Grudniu ubiegłego roku kupiłem joystick Logitech extreme 3D PRO, długo wprawiałem się w jego użytkowanie, bowiem to był mój pierwszy joystick, a także musiałem spędzic sporo czasu na jeko skonfigurowanie w FSie (odpowiednie ustawienia czułosci), ale wreszcie opanowałem latanie na nim, no może czasem nie złape centerline, ale generalnie wszystkie manewry, m.in flare zostały opanowane przynajmniej dobrze:)
Ale nagle pojawia się problem, po 4 miesiącach użytkowania gdy chcę skręcic ostrzej na pasie podczas kołowania, lub zrobic backtrack (przestawienie dźwigni do oporu w żądanym kierunku) maszyna niedośc że stawia opór to skręca w drugą stronę.
Zauważyłem jeszcze taką zależnośc, że joystick daje takie dane wejściowe do symulatora że przednie koło podwozia tak skręca ( za bardzo) że jego pozycja powoduje iż są problemy z ruszeniem maszyny na 50% N1 !
Zaznaczam iż opcja autorudder jest wyłączona (joystick posiada Z Rotation), stopień tudności nastawiony na ciężki, ponadto chciałbym zaznaczyc że jest podatny na rozregulowywanie się czułości.
Jak myślicie czym może byc to spowodowane?
Tak czy siak, przymierzam się do zakupu nowego mniej komercyjnego (mam nadzieję) produktu.
Produkuje go znana Wam firma CH Products z USA która się trudni w wyrobach specjalnie na potrzeby symulacji lotniczych.
Produkt którym jestem zainteresowany to Fighterstick USB Joystick(
http://www.sklep.pilots.pl/product_info ... ucts_id/49), pewnie Was zdumi dlaczego nie wybieram wolantu, ale jak na razie pedały nie wchodzą w grę, a poza tym to kwestja mojej ,,ambicjonalności" by opanowac joystick ( w końcu jeśli nie dam rady to mogę zapomniec o Airbusach:)).
No i mam prośbę, najlepiej o informację z pierwszej ręki czyli od posidaczy tego cuda, czy to ma Z Rotation, tak aby można było używac ten joystick do sterowania rudder pedals w symulatorze z WYŁĄCZONĄ opcja autorudder?
Zainteresowany byłbym również informacjami typu realnośc sterowania podatnośc na rozkalibrowywanie się lub rozregulowywanie czułości, czy się nadaje na duże maszyny (dobre sterowanie) no i czy działa jego oprogramowanie pod Vistą 32 bit.
Za okazaną pomoc z góry dziękuję, tylko mam prośbę, chciałbym miec sytuację klarowną do 25 maja, bowiem wtedy muszę złożyc zamówienie dlatego że szykuję się pewna dekada w lipcu z 747

: wt 06 maja, 2008 11:46
autor: PZL Belfegor
Jak myślicie czym może byc to spowodowane?
Tym, że to jest Logitech z badziewiastymi potencjometrami

Re: Problem z joyem Logitecha/Doradztwo przy zakupie nowe
: wt 06 maja, 2008 17:42
autor: marcpro
Jeśli jeszcze nie podjąłeś ostatecznej decyzji to kup Saitek Cyborg Evo.
Ja w przeciągu około roku miałem 2 Logitechy (w każdym były podobne problemy o których pisałeś). Trzeciego Logitecha nie chcę.
Od mniej więcej 1,5 miesiąca mam Saitek Cyborg Evo. Jak na razie cud, miód i orzeszki
Bardzo precyzyjny, bez problemu utrzymasz stale wznoszenie/opadanie czy wylądujesz w osi pasa.
Jego zaletą jest to że można go "przełożyć" na lewą rękę. Później tylko pedały, przepustnica i można latać a'la kapitan Airbusa.
Re: Problem z joyem Logitecha/Doradztwo przy zakupie nowe
: wt 06 maja, 2008 20:29
autor: tidit
marcpro pisze:
Od mniej więcej 1,5 miesiąca mam Saitek Cyborg Evo. Jak na razie cud, miód i orzeszki
Ja go mam ok. 4 lata i potwierdzam to co powiedział przedmówca

: wt 10 cze, 2008 21:55
autor: janita
Wracając do początku tematu. Również po kilku miesiącach od zakupu Logitecha zaczęły się podobne problemy i zkupiłem Saiteka X45. Po jakimś czasie nie mając nic do stracenia rozkręciłem tego Extreme 3D Pro jak się bardzo dało by dostać się do potencjometrów i nasączyłem je czystym spirytusem i jak można było to poruszałem nimi poprzez elementy sterujące mając na celu przetarcie współpracujących powierzchni. O dziwo takie potraktowanie odniosło skutek i joy zaczął normalnie działać i służy jeszcze czasem dzieciom w grach, w których potrzebna oś Y. Oczywiście podejrzewam, że jego sprawność i tak pewnego dnia skończy się z takim samym skutkiem jak wcześniej. W czasie jego awarii radziłem się kolegów na forum i wyjaśnili mi, że Logitech ma kiepskie urządzenia sterujące a byłem przed zakupem joya pewien, że jest właśnie odwrotnie.
Nota bene, Saitek działa bez najmniejszych problemów już chyba ze 2 lata.
Może moja podpowiedź zadziałania potwierdzi się, powodzenia.
: śr 11 cze, 2008 22:29
autor: skalarki
Saitek Cyborg Evo - Definitywnie najlepszy joy jakiego miałem. Co do osi skrętnej działa ładnie, a po paru kliknięciach w FSUIPC jest super. Jedna rzecz - odradzam wersję wireless joya - wyłącza się po paru minutach co grosi niespodziewanymi doznaniami.

: sob 28 cze, 2008 10:06
autor: Borys
Witam zgromadzonych na Forum (to moj pierwszy post tutaj) i sie przylacze do teatu joystickow Logitecha!
Czy zla slawa Logitechow wsrod symulatorowych wyjadaczy dotyczy tylko "golych" modeli analogowych czy takze z systemem Force Feedback? Wiadomo, ze w drugim przypadku role potencjometru odgrywaja silniki krokowe a nie delikatne regulatory, przynajmniej tak mi sie wydaje. Czy w takim razie to rozwiazanie wplywa na trwalosc i niezawodnosc samego urzadzenia?
Pytam, bo serce mi sie kraja jak jedziecie po firmie Logitech. Zawsze uwazalem jej produkty za bardzo solidne i niezawodne. Zakupilem niegdys mysz laserowa tej firmy, kierownice do PS2, obecnie od jakiegos roku uzywam joya Logitech Force 3D Pro. Dodam, ze wszystkie te urzadzenia dzialaja tak jak na poczatku, bez najmniejszych problemow. Nie mam z Joyem najmniejszych problemow, mimo ze juz na nim sporo godzin wylatalem. Nic w nim nie trzeszczy ani sie nie ulamuje, FF chodzi perfekcyjnie, z precyzja takze nic sie nie zmienilo od samego poczatku. Moze mam go jeszcze za krotko, a moze mam "szczesliwy" model? Nie wiem, w kazdym razie nie mam doswiadczen, pozwalajacych na opluwanie produktow tej firmy..
Pozdrawiam!
: sob 28 cze, 2008 11:10
autor: RzEmYk
W przypadku joyów z FF są takie same potencjonometry co w joyu bez FF. A od FF jest serwo, a nie silnik krokowy.
Starsze urządzenia Logitech były solidnie wykonane, stąd długo wytrzymywały.
Teraz tnie się koszty, więc i jakość idzie w dół.
: sob 28 cze, 2008 11:45
autor: Borys
Dzieki Rzemyk za odpowiedz, bardzo sobie cenie Twoje zdanie na tym Forum.
Zdaje sobie sprawe ze nie ma rzeczy wiecznych, zwlaszcza dzisiaj w dobie wszechobecnej galopujacej komercji... Nawet Mercedes produkuje dzisiaj auta, ktore zuzyja sie po krotszym okresie zycia, niz w przypadku modeli sprzed 15-20 lat. Jednak porownujac takiego wspolczesnego Mercedesa do innego Fiata, czuje sie jego klase i solidnosc wykonania (nawet jak na dzisiejsze standarty). Dla mnie wlasnie Logitech jest taka klasa, oczywiscie w danym przedziale cenowym, bo przeciez sa dzis dostepne urzadzenia na rynku z duzo wyzszych polek.
Mimo wszystko ciekawia mnie spostrzezenia uzytkownikow Joystickow Logitecha z FF, rzeczywiste problemy i czas uzytkowania, po ktorym te problemy u nich powstaly. W koncu F3DPro to nie jest jakas tam pseudozabawka za 30 zl.
Pozdrawiam!
: sob 28 cze, 2008 13:25
autor: PZL Belfegor
Pytam, bo serce mi sie kraja jak jedziecie po firmie Logitech. Zawsze uwazalem jej produkty za bardzo solidne i niezawodne. Zakupilem niegdys mysz laserowa tej firmy, kierownice do PS2, obecnie od jakiegos roku uzywam joya Logitech Force 3D Pro. Dodam, ze wszystkie te urzadzenia dzialaja tak jak na poczatku, bez najmniejszych problemow. Nie mam z Joyem najmniejszych problemow, mimo ze juz na nim sporo godzin wylatalem. Nic w nim nie trzeszczy ani sie nie ulamuje, FF chodzi perfekcyjnie, z precyzja takze nic sie nie zmienilo od samego poczatku.
To nie jest jeżdżenie, to po prostu opinie o dżojstikach tej firmy. Sam miałem 2, oba nie wytrzymały długo, potencjometry po kilku miesiącach przestawały działać prawidłowo. Jak już zauważyłeś, takie doświadczenia z dżojstikami tej firmy miało mnóstwo osób... albo to zmowa i jest tu jakiś układ, albo te dżojstiki nie są dobre

Sam mam trochę peryferiów Logitecha i wszystkie działają wyśmienicie - naciąłem się tylko na dżojstikach (zresztą wygodnych, wykonanych z dobrych materiałów, szkoda tylko, że najważniejsze części się bardzo szybko psują).
: sob 28 cze, 2008 14:51
autor: RzEmYk
Miałem Logitecha (w zasadzie dalej w szafie mam) Wingman Extreme Digital 3D, a później Wingman Force (też już w szafie, zastąpił go yoke).
Ten pierwszy zaczął dostawać "drgawek" potencjometrów dopiero po ponad roku czasu użytkowania. Drugi też dopiero po około roku dopiero zaczął "drgać". Przy czym kupiłem go regenerowanego za połowę ówczesnej ceny.
Moje wrażenia z FF, to plusy:
- czuć na ręcę potrzebę trymowania samolotu w FSie;
- stick shaker w FSie;
- o wiele lepiej odwzorowany FF w serii IL-2, czuć zbliżający się moment przecignięcia bez potrzeby patrzenia na wskazania przyrządów, czy charakterystyczne odgłosy.
- w IL-e czuć siłę wystrzału z działka, czy KMa,
minusy:
- mała precyzja w obrębie "zera" oraz delikatne luzy od początku użytkowania;
- kiepskie odwzorowanie FF w FSie;
- czasem kopał powodując rozłączenie AP w ATRku, więc zazwyczaj wyłączałem mu zasilanie na czas lotu.
- mniejszy zakres wychylenia rękojeści niż w przypadku joya bez FF.
- to co jest plusem jest i minusem, więc utrudnione strzelanie serią w IL-e.
Do FSa raczej nie warto kupować joya z FF ze względu na kiepskie odwzorowanie FF, a do IL-a ze względu na... zwiększoną trudność grania

: sob 28 cze, 2008 18:25
autor: Borys
No to przyznam ze mnie troche nastraszyliscie z ta trwaloscia...
Z powodow sprzetowych latam na razie tylko i wylacznie na Condorze i tam przyznam sie bez bicia, ze FF sprawdza sie wysmienicie. Czuc turbulencje, przeciagniecie, rozny opor na sterze przy roznych predkosciach, potrzebe trymowania. FF w tym symulatorze daje niebywala frajde, jakiej nie zaznalbym na zwyklym joyu analogowym. Poza tym wychodze z zalozenia, ze FF zawsze mozna wylaczyc (w FSX sie zdarzalo, przy wlaczonym AP).
Po Waszych opiniach zastanawiam sie co bedzie dalej, gdy zalozmy po jakims czasie moj Logitech zacznie wykazywac objawy zuzycia... Latac raczej nie przestane, wiec trzeba bedzie rozejrzec sie za innym manipulatorem. Z racji tego, ze zachorowalem na FF i raczej sie nie wylecze z tej przypadlosci, pozostaja tylko joye z FF.
W takim razie co polecacie?
Pozdrawiam!
: sob 28 cze, 2008 20:39
autor: konraf
Potwierdzam opinie kolegów. Bardzo dlugo miałem topowy model Logitech Strike Force 3D (juz nie pamietam kiedy był zakup ale wtedy kosztował 450 zł, a to była kupa kasy). W przypadku FS FF się nie sprawdzał zupelnie. Reakcje jakieś z kosmosu. Poza tym joy mial czujnik na drążku, wiec jak się zdjęło dloń i po chwili kładło na drążku, to joy się aktywował (nie wiem, wychodził ze stanu uśpienia) i szarpał samolotem. W wielu samolotach odłączał się wtedy AP.
Slowem, FF w FS to nie to. W IŁ-2 to juz bajeczka. Celowanie trudniejsze ale frajda ze strzelania ogromna.
Mój joy wytrzymal w zasadzie do końca. Gdy go sprzedawałem jakies 1,5 roku temu (a miałem go....hmm....z 5 lat pewnie) nadal byl sprawny aczkolwiek juz mial male luzy. Niestety joysticki Logitech kiedyś, a teraz, to dwa inne światy. To już nie ta jakość. Inny sprzęt trzyma poziom ale joye nie. Jak już FF, to szukaj Saiteka albo Microsoftu (robili kiedyś świetne joye, nawet z FF). Sam mam Sidewinder Precission Pro (bez FF), stary jak świat, bo na Game Port (mam przejsciówkę - oryginalna - na USB). Precyzja (z uwagi na optyczne czujniki) nadal idealna.
: ndz 29 cze, 2008 08:59
autor: RzEmYk
konraf pisze:(nie wiem, wychodził ze stanu uśpienia)
To było zabezpieczenie, żeby joy - po zdjęciu ręki - nie machał drążkiem jak pies ogonem na widok kiełbaski ;P
: pn 07 lip, 2008 20:40
autor: Kasztan
Logitech Wingman 3d 2001-08 umarł dzisiaj o 17:20 podczas podchodzenia do lądowania na Kai Tak xD
Kompletnie zwariowała przepustnica, rudder tańczy pod samym ciężarem drążka...
Znalazłem na allegro joystick Saitek Aviator, czytając posty dowiedziałem się, że Saiteki są bardzo dobre, ale nie było opinii o tym konkretnym modelu.
: pn 07 lip, 2008 21:22
autor: konraf
: pn 07 lip, 2008 22:06
autor: Kasztan
O dzięki, czyli kupię to cacko.
: sob 09 sie, 2008 17:48
autor: Borys
Witam!
Pytanie do kolegi Kasztana.
Kupiles juz tego Aviatora? Jak wrazenia?
: sob 09 sie, 2008 22:27
autor: Gładki
Ja kupiłem ostatnio Saitek Aviator.
Mogę go śmiało polecić. Jest wygodny, precyzyjny, sprężyna stawia niewielki ale wg mnie odpowiedni do latania opór, co w FS'ie się sprawdza. Czerwony przycisk pod klapką nie oślepia, i świetnie nadaje się na kontrolę podwozia

. Przyciski w podstawie sprawiają wrażenie tandetnych i wg mnie powinny być metalowe, ale trudno. Dwie przepustnice, to kolejny plus. Radzę się też nastawić na latanie bez dokręcanej podkładki pod nadgarstek. Raz, że mało wygodna, a dwa, że psuje wygląd. A 3 tryby pracy dają bogate możliwości konfiguracji.
Jestem zadowolony z zakupu i polecam.
: ndz 10 sie, 2008 09:25
autor: Borys
Kurcze nie wiem jak to juz jest z tymi joyami. Prawie kazdy kto wydaje opinie o joyu, pisze ze jak ma FF to jest be i nie nadaje sie do latania. Latam ostatnio prawie wylacznie w Condora. Szczerze mowiac nie wyobrazam sobie tam latania bez FF. Uklad ten calkiem sensownie oddaje realia prawdziwego lotu. Trymowanie szybowca to sama przyjemnosc, robimy to po prostu na czuja, niwelujac sile na drazku niezbedna do utrzymania wysokosci. Przeciez chyba o to chodzi?
Wiem, ze w FSX reakcje FF sa troche malo realistyczne, ale sa i taki np start czy ladowanie wiaze sie takze z szarpaniem drazka, wszelkie wiraze takze lepiej pokonywac plynnie niz jakkolwiek, bo moze sie to zemscic silnymi reakcjami i zmusi nas do mocnej kontry - tak jak w realu... A ze autopilot glupieje? Hmmm... coz.. Skoro ktos uwielbia siedziec w tramwaju, to po co mu FF, zawsze mozna go wylaczyc i latac bez niego.
Wczoraj moj dobry kumpel zakupil drugi joystick (wczesniej przez pol roku mial jakiegos dosyc dobrego saiteka - nie znam sie na modelach). Pozazdroscil mi FF i zakupil takiego jak moj Logitech 3D Force Pro. Ciezko mi opisac jego reakcje po probach lotu w condorze. Po prostu byl zachwycony. Jedyny minus jaki od razu sie nasunal, to mniejszy zakres ruchu drazka, ale za to precyzja joya nadrabia ten niedostatek.
Ale i tak podsumowal to tak, ze latanie na tym joyu to calkiem inna jakosc i nie ma zamiaru powracac do zwyklego analoga.
Cos w tym chyba jednak jest, ja mialem tak samo. Uzywam mojego Logi juz ponad rok, nic sie z nim nie dzieje, jest tak samo precyzyjny i funkcjonalny jak na poczatku.
Chcialbym zeby szacowne grono wirtualnych lotnikow troszke przekonalo sie do zalet FF i rzucilo troche jasnego swiatla na opinie o tych modelach.
Pozdrawiam!
: ndz 10 sie, 2008 10:40
autor: Kasztan
Mój Aviator powinien do mnie niedługo dotrzeć, podzielę się wrażeniami, oby były tak pozytywne ja kolegi Gładkiego xD
: ndz 10 sie, 2008 11:06
autor: Gładki
Wiesz, ja latałem na:
- Genius F22
- Mediatech Windstorm Pro (RF)
- Logitech Wingman Force 3D (FF)
- Saitek Cyborg 3D Force (FF)
- Saitek Cyborg Evo Force (FF)
- Genius F-33D (FF)
- MS Sidewinder Force Feedback Pro (FF)
- Saitek Cyborg Rumble Force (RF)
A obecnie korzystam z:
- Satiek Pro Flight Yoke System
- Saitek Aviator
Najbardziej precyzyjnym joystickiem z FF był Saitek Cyborg 3D Force. Jeśli chodzi o FF w serii FS, to nie porozumienie. Wcale nie ułatwia latania, nie oddaje tego co powinien (Np, odczucie bocznego wiatru). I wierz mi ten nowy Logitech z tak małym zakresem ruchu to nie porozumienie. A ja w ogóle nie korzystam z AP, i powiem jedno, tak naprawdę z PRO Flight Yoke latanie nabrało sensu. I wierz mi to, że grono ludzi z forum nie jest przekonane do FF nie wzięło się od tak z powietrza. A obecne joysticki z FF są o wiele gorsze niż te z przed kilku lat.
: ndz 10 sie, 2008 11:27
autor: Borys
A jak sie sprawa miala z Saitekami z FF? Czy tez ten zakres ruchu byl tak "beznadziejnie maly" jak w Logitechu, ze wlasciwie uzywanie go do czegos wiecej niz wbijania gwozdzi w sciane staje sie nieporozumieniem?
Poza tym nie samym FSX-em czlowiek zyje, przynajmniej ja. A glupio jest uzywac Yoka w szybowcu...
Poza tym, skoro ludzie wyciagaja sprezyny ze zwyklego analoga, zeby troche "urealnic" sterowanie, to w sumie taki sam efekt da wylaczenie FF. Tyle ze taka amputacja nie jest trwala i nadal mozna sie cieszyc ze sprzezenia zwrotnego w symulatorach, w ktorych ta funkcja nie jest nieporozumieniem.
Pozdrawiam!
: ndz 10 sie, 2008 14:03
autor: PZL Belfegor
Pozazdroscil mi FF i zakupil takiego jak moj Logitech 3D Force Pro
Bo FF to niższa precyzja, a dżojstki Logitecha są fajne do pierwszych 6 miesięcy używania

Condor podobno dobrze radzi sobie z FF, ale w FSie, LO czy Iłku to zbędny bajer.
: ndz 10 sie, 2008 14:34
autor: Borys
PZL Belfegor pisze:Pozazdroscil mi FF i zakupil takiego jak moj Logitech 3D Force Pro
Bo FF to niższa precyzja, a dżojstki Logitecha są fajne do pierwszych 6 miesięcy używania

Condor podobno dobrze radzi sobie z FF, ale w FSie, LO czy Iłku to zbędny bajer.
Wiesz.. nie chce zapeszac, ale mojemu Logitechowi minelo juz drugie 6 miesiecy i nadal ma sie bardzo dobrze. Precyzja na przekor opiniom TCW (Tych Co wiedza) jest doskonala a w Condorze rzeczywiscie sprawuje sie doskonale. Mam nadzieje ze nie bedzie to wyjatek potwierdzajacy regule. Z reszta zobaczymy, mam go za friko (za punkty z instalacji neostrady), poza tym 2 lata gwarancji, wiec sie nie przejmuje. W najgorszym wypadku kupie cos innego. Na razie jestem mimo wszystko bardzo z niego zadowolony i w zaden sposob nie potrafilbym znalezc argumentu zeby odradzic komus jego zakup.
Pozdrawiam!
: ndz 10 sie, 2008 14:39
autor: PZL Belfegor
No to trafił Ci się szczęśliwy egzemplarz

Śmiem twierdzić, ze jestem TCW, bo miałem takie 2

: ndz 10 sie, 2008 14:44
autor: Borys
Ale miales tez 3DForce Pro czy jakies zdechlaki z najnizszej polki z metka Logitecha? Wiesz, Mercedes tez robi buble w ksztalcie A-klasy, ktore nijak do mercedesow nie pasuja..
: ndz 10 sie, 2008 14:50
autor: PZL Belfegor
Miałem 2 dżojstiki o porywającej nazwie Logitech WingMan Extreme Digital 3d.
: ndz 10 sie, 2008 17:05
autor: Borys
No to w takim razie sam sobie odpowiedziales. Ten model nie nalezy do najwyzszej polki i nijak porownywac go do topowych modeli Saiteka czy nawet Logitecha...
Gleboko wierze (obym sie nie mylil), ze jakosc wykonania 3D Force Pro jest daleko wyzsza niz podstawowych modeli, na ktorych tak sie powszechnie psy wiesza..
Pozdrawiam!
: ndz 10 sie, 2008 17:09
autor: konraf
Juz pisalem wcześniej, że miałem najwyższy swego czasu joy Logitecha (Strike Force 3D) z FF i nikt mnie nie przekona do FF w FS. Może w Condor to działa inaczej (bo i w takim IŁ-2 działał super) ale do FS się FF nie nadaje.
: ndz 10 sie, 2008 17:19
autor: Borys
Zgadzam sie!
Tak jak wczesniej pisalem, zawsze mozna wyjac wtyczke od zasilania sieciowego i FF sie wylacza.. Reszta joya pozostaje nadal funkcjonalna. Mysle ze to, ze FSX nie potrafi zadowalajaco wykorzystac FF, nie przekresla to tego joya jako urzadzenia.
: ndz 10 sie, 2008 17:30
autor: Galimex
Jeżeli chodzi o wypinania FF to kompletny....
W momencie wypięcia tego joya z prądu tracimy jakikolwiek opór lepiej już odznaczyć FF w ustawieniach

.
Co tu gadać Loghitech Force3D "PRO" jest zwykłą zabawką, próżno doszukiwać się tu precyzji rzędu Cougara firmy Thrustmaster.
Ja wymieniłem już 2 i zamierzam wymienić kolejny force3D
dopóki mam gwarancję mogę się bawić jak mi się skończy zbuduje coś samemu bazując Mjoyu.
Moja rada oddać na gwarancji a nie się drapać po czaszce

: ndz 10 sie, 2008 17:38
autor: PZL Belfegor
No to w takim razie sam sobie odpowiedziales. Ten model nie nalezy do najwyzszej polki i nijak porownywac go do topowych modeli Saiteka czy nawet Logitecha...
Ja nie zauważyłem, by ktoś ostatnio porównywał Logitecha do topowych modeli Saiteka.
Gleboko wierze (obym sie nie mylil), ze jakosc wykonania 3D Force Pro jest daleko wyzsza niz podstawowych modeli, na ktorych tak sie powszechnie psy wiesza..
Nikt nie może Ci zabronić wierzyć w cokolwiek, ale to ma raczej niewielki wpływ na działanie potencjometrów. Wątpię, żeby ich jakość znacząco sie poprawiła od czasu serii Wingman, gdyż ten model jest na rynku dłuższy czas, a mimo to nadal nikt, kto dłużej używa tego sprzętu go nie poleca.
Tak jak wczesniej pisalem, zawsze mozna wyjac wtyczke od zasilania sieciowego i FF sie wylacza.. Reszta joya pozostaje nadal funkcjonalna.
FF można wyłączyć za pomocą software'u dołączonego do dżoja.
: śr 13 sie, 2008 14:46
autor: Kasztan
Dzisiaj przyszła paczka. Pierwsze wrażenie pozytywne, całość jest bardzo lekka, przełączniki "perfidnie plastikowe", ale nie wygląda na to by miały odpaść.
Drążek aktualnie niezbyt leży mi w dłoni, zwłaszcza jeśli chodzi o sterowanie obrotowe, bardzo brakuje też podpórki pod dłoń jaką miałem w starym Logitechu ( ta załączona jest za mała na mnie i więcej przeszkadza niż pomaga)
Bardzo podoba mi się sterowanie przepustnicami, realizm trochę się zwiększył.
Teraz wrażenia z latania:
1. Nie umiem lądować, mój dogorywający Logitech tak spaczył moją zdolność do sterowania samolotem, że nie jestem zadowolony z żadnego z kilku testowych lądowań.
Kołowanie i lot bardzo miło.
2.Saitek jest bardzo czuły, ale też bardzo precyzyjny. Bez problemu utrzymuje się tor lotu, i wysokość. Sterowanie rudderem jest nieco utrudnione przez brak podstawki pod dłoń.
3.Przepustnice działają bardzo dobrze, bezproblemowo włącza mi się reverse (nareszcie)
Podsumowując to jestem zadowolony z zakupu, lecz przyzwyczajenie się do nowego joya zajmie mi trochę czasu.
Udał się także mój własny patent polegający na podłączeniu 2 joyów jednocześnie, by dysponować kontrolą nad trzema przepustnicami. Tu-154 lata teraz całkiem zacnie.
: czw 12 lut, 2009 20:07
autor: Borys
Witam po dlugim czasie!
Postanowilem lekko odswierzyc temat. Musze niestety przeprosic kolegow, z ktorymi sie spieralem o trwalosc aktualnie najbardziej topowego modelu joysticka firmy Logitech - 3D Force Pro.
Minelo prawie 1,5 roku od czasu, kiedy przybyl w moje progi i do tego czasu dzialal na prawde dobrze..... do czasu az zaczely sie problemy z kalibracja. Potencjometry nie pozwalaja odczytac pelnego wychylenia, a wiec zaczela sie chyba powolna ich agonia.
Postaram sie jeszcze go rozkrecic i moze przeczyscic potencjometry (poradzcie czym to przeczyscic!).
Generalnie mieliscie racje. Nowy Logitech przestal prawidlowo dzialac po 1,5 roku. Amen. To zdaje sie potwierdzac tylko zla opinie o nich.
Kupilem wlasnie na Allegro Saiteka Evo, wszedzie piszecie ze to dobry joystick.. Zobaczymy. Bedzie mi brakowalo FF i tylu przyciskow, ale jakos sobie poradze.
Pozdrawiam!
: czw 12 lut, 2009 20:44
autor: janita
Swojego Extreme 3D Pro potraktowałem spirytusem (z domowego barku) i przywróciłem do życia choć i tak straciłem zaufanie do Logitecha bo awaria wystąpiła tuż po upływie gwarancji i obecnie używam już Saiteka X45, który jest absolutnie niezawodny.
: czw 12 lut, 2009 20:51
autor: Borys
Pojawil sie na rynku nowy model Cyborg X Saiteka, tak sie zastanawialem nad nim wlasnie, ewentualnie nad Aviatorem... Ale problem sie rozwiazal, bo znalazlem uzywanego Evo w dobrej cenie i zdaje sie w swietnym stanie.. No zobaczymy.. Jak cos bedzie z nim nie tak to za jakis czas puszcze oba na Allezlo i kupie cos nowego..
Swoja droga ciekaw jestem jak ten nowy X (
http://saitek.com/uk/prod/cyx.htm ) sie bedzie sprawowal u ludzi, bo kusza mnie te dwie przepustnice i mnostwo przyciskow. Poki co stary dobry Evo musi mi sluzyc

: czw 12 lut, 2009 21:02
autor: r.a.f
Borys pisze:Pojawil sie na rynku nowy model Cyborg X Saiteka
Sam nie wytrzymałem i kupiłem dzisiaj ten model.Miałem juz dośc szukania wsrod tanich modeli jakiegos w miare odpowiedniego. Jak tylko dostane w swoje rece to napisze conieco o nim, mam nadzieje ze sie nie zawiode

Pozdrawiam
: czw 19 lut, 2009 18:15
autor: Borys
Po kilku dniach wyczekiwania z wypiekami na twarzy na kupiony na aukcji joystick, w koncu sie doczekalem! Oto on, Cyborg Evo, w idealnym stanie, wyglada i pracuje jak nowy!
Panowie, jeszcze raz chyle czola tym, z ktorymi sie usilnie klocilem w temacie joya...
Precyzja, jakoscia wykonania, jakoscia dzialania przelacznikow i funkcjonalnoscia topowy model Logitecha niestety mocno ustepuje Cyborgowi Evo. Jednak nie powiesze psow na starym dobrym Logi, moze z sentymentu, a moze dlatego, ze dzielnie sluzyl mi przez ponad 1,5 roku, a juz przede wszystkim dlatego, ze sie bardzo do niego przyzwyczailem.
Cholernie trudno bylo mi sie przesiasc na sporo wiekszego Evo, w dodatku z jego twarda (w porownaniu do bezwladnego FF) sprezyna. Moze to moje subiektywne odczucie, ale kompletnie nie potrafilem latac na tym joyu, kazdy zakret czy w ogole zmiana kierunku to byla walka z dragiem, a przeciez nic nie haczy ani nie trzeszczy. Nawet nasmarowalem grzybek i bez wiekszego rezultatu. Dopiero powiazanie zwojow sprezyny drucikami dalo pozadany lekki opor. Coz, sila przyzwyczajenia, dopiero po tych operacjach mozna sterowac dwoma palcami, tak jak lubie

Orientujecie sie, czy mozna gdzies kupic mieksza sprezyne do tego modelu? Takie wyjscie byloby najbardziej odpowiednie...
W kazdym razie jestem z niego bardzo zadowolony, lata sie nim fantastycznie. Troche brakuje mi FF (nie trzepie szybowcem przy przeciagnieciu i turbulencjach w Condorze), ale jakos to przezyje. Za to precyzja sterowania jest po prostu genialna, a ilosc dostepnych przyciskow (w tym dwa shifty) zmusza do uelastycznienia pamieci w celu utrwalenia wszystkich przypisanych im funkcji.. Z tego miejsca moge stanowczo doradzic tym, ktorzy rozwazaja kupno Logitecha, zeby dolozyli pare zl (albo i nie) i jednak kupili Saiteka. Beda zadowoleni! Mam nadzieje ze tutaj potencjometry wystarcza mi na dluzej

Pozdrawiam!