Strona 1 z 1

Polskie Lockheedy C-130

: czw 26 mar, 2009 11:26
autor: Łukasz
Witam.
Jak już wiadomo Stany podarowały nam w sumie pięć C-130. Na lotnictwie wojskowym się zbytnio nie znam, ale z tego, co słyszałem Lockheedy C-130 są bardzo dobrymi samolotami, mimo tego, że są to 40-letnie samoloty. Wszyscy wokół mówią, że to stare badziewie, bla, bla, bla to śmieci, bla bla bla... Co Wy, drodzy Forumowicze myślicie o prezencie od USA?

Pozdrawiam

Re: Polskie Lockheedy C-130

: czw 26 mar, 2009 16:58
autor: mateo72
Łukasz pisze:Co Wy, drodzy Forumowicze myślicie o prezencie od USA?
Darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby.

Tyle na ten temat.

: czw 26 mar, 2009 17:43
autor: Galimex
Zgadzam się z kolegą.
Z drugiej strony ludzie którzy wypowiadają się źle na temat naszych C130 nie mają żadnego pojęcia o lotnictwie a na pewno o eksploatacji tego typu maszyn.
Owe 30 letnie C130 przeszły parę miesięcy temu generalny remont(wydłużenie resuru, wymiana podzespołów bazowych) w tych samych zakładach w których remontuje się Airforce One.
Jedynym minusem naszych C130 jest kolejna chęć oszczędności ze strony MON polegająca na braku chęci dopłaty zaledwie 1mln $ na poczet wymiany całej instalacji elektrycznej co za parę lat zaowocuje stratami wartymi 4 razy tyle i mniejszą dyspozycyjnością naszych Herkulesów.
Reasumując C130 to świetna maszyna.

: czw 26 mar, 2009 18:42
autor: ROBTEEK
Galimex pisze:Zgadzam się z kolegą.
Z drugiej strony ludzie którzy wypowiadają się źle na temat naszych C130 nie mają żadnego pojęcia o lotnictwie a na pewno o eksploatacji tego typu maszyn.
Owe 30 letnie C130 przeszły parę miesięcy temu generalny remont(wydłużenie resuru, wymiana podzespołów bazowych) w tych samych zakładach w których remontuje się Airforce One.
Jedynym minusem naszych C130 jest kolejna chęć oszczędności ze strony MON polegająca na braku chęci dopłaty zaledwie 1mln $ na poczet wymiany całej instalacji elektrycznej co za parę lat zaowocuje stratami wartymi 4 razy tyle i mniejszą dyspozycyjnością naszych Herkulesów.
Reasumując C130 to świetna maszyna.
Sorki kolego, ale nie powinieneś się tak autorytatywnie wypowiadać na ten temat.
Widzę , że nie do końca masz wiedzę w temacie konstrukcji samolotów oraz tzw. zmęczenia materiału.
Ponieważ z pierwszego zawodu jestem mechanikiem silników lotniczych i płatowca, troche
na ten temat wiem i napiszę tak.
Podarowanie tych maszyn nie jest złe, jeśli by to było podarowanie a nie kontrakt finansowy. Takie przekazanie tych właśnie maszyn i w dodatku z taką pompą jest dla mnie zwyczajną kpiną ze strony USA. Co więcej jest to dla mnie uwłaczanie godności i całkowity brak szacunku.
Poza polityką i naszym zaangażowaniem wojskowym w różnych konfliktach wywoływanych przez amerykanów oraz totalnym brakiem z naszej strony umiejętności wyciągania korzyści z tego faktu, jest ten nieszczęsny samolot transportowy C - 130 E jak dobrze wyczytałem.
Maszyny nie są stare, są bardzo stare i porządnie wyeksploatowane.
W tym przypadku trzeba przede wszystkim pamiętać o płatowcu. Silniki można wymieniać, stan elektroniki nawet laikowi daje do myślenia ale płatowiec? Sory, żadna wymiana legarów, dźwigarów czy też innych elementów nośnych tu nic nie pomoże. To tylko kosmetyka i też świadczy o tym w jakim stanie były samoloty przed naprawą.
Jest konstrukcja, połączenia blach ( nity , wsporniki, użebrowanie) elementy sterowania ( nity, sworznie, cięgna ) to wszystko się zużywa i już w procesie konstrukcyjnym określana jest żywotność płatowca. Weź jeszcze pod uwagę, że to maszyny transportowe do wielorakich zadań czyli, przeciążane były nagminnie, lądowały w Bóg wie jakich warunkach i miejscach a i przelatały wszystkie możliwe warunki pogodowe. Wszystko do rujnuje konstrukcję płatowca. Jestem pewien, że ich stan techniczny jest fatalny. Jeśli takie " latające złomowisko" ma być trzonem transportowym naszej nowej armii to ja przepraszam ale komuś odbiło.
Samoloty te powinny już dawno być wycofane z użytku. Jednak nie dziwi mnie fakt, że nasza kadra oficerska przyjęła to coś i jeszcze za to zapłaciła. Mentalność decydentów długo się jeszcze nie zmieni a efekty polityczne muszą być.
Tylko dlaczego kosztem szacunku i honoru. a może jakiś John zauważył, że przekazując te maszyny wygra rozgrywkę polityczną, odda złom z honorami i jeszcze dobrze zarobi na tym interesie. A może na pustyni brakowało miejsca na inne maszyny wycofywane z armii.
Przepraszam , że tak do polityki powracam ale krew mnie zalewa jak jestem świadkiem takiej podłości. Leprze maszyny do Wietnamu na stracenie latały.
I pomijam tu sprawy kosztów eksploatacji, bo to temat na książkę a nie forum.

Jak by za moich czasów taki wrak trafił do PZL-u lub na Okęcie to by z miejsca wycofano mu rejestrację i przekazano na tzw. żyletki. Żaden szanujący się inżynier nie podjął by nawet rozmów na temat reanimacji dziadka.

Szkoda mi tylko Pilotów, którzy będą musieli nimi latać.
Oby nikomu krzywda się nie stała.

: czw 26 mar, 2009 20:03
autor: Galimex
Zgadzam się z panem, jednak znając postępowanie MON nawet za 10 lat nie doczekamy się nowych samolotów tej klasy.
Przykładem jest tutaj wycofanie się MON z natychmiastowego przetargu o wartości 300mln$ na Multi role tanker/freighter, kolejnego na latające salonki i można by tak długo wymieniać.
Ale nie ma się co martwić, MON podpisał rok temu kontrakt roku dla SP.
Co kupił, można się zastanowić C17 ?, kolejne f16 a może podpisał porozumienie w sprawie uczestnictwa w programie JSF jako obserwator ?
Niestety musze pana zawieść MON zakupił kilkanaście konstrukcyjnie przestarzałych M28 skytrucków ratując tym nasz rodzimy przemysł lotniczy który po przejęciu przez amerykanów przynosi coraz większe straty, fajnie nie sądzi pan??
Właśnie tego typu działania MON upadlają mnie do takiego stopnia, że cieszę się z każdego "nowego" statku powietrznego produkcji zachodniej w naszych SP.

PS: Dla uściślenia cyt" Ludzie którzy wypowiadają się na temat naszych C130 nie mają żadnego pojęcia o lotnictwie" w żadnym wypadku nie biło w pana osobę i innych forumowiczów tylko w dzieciaki z Onet i lotnictwa.net które piszą kompletne kocoboły.

Pozdrawiam
Matthew Galimski

: pt 27 mar, 2009 00:01
autor: Łukasz
Po Waszych wypowiedziach, Panowie, zmieniam kompletnie zdanie nt C-130. Ale w sumie business is business - lepiej oddać złom Polsce, niż płacić za złomowanie...

: pt 27 mar, 2009 08:04
autor: Adam_Max
Jak to pisał Cejrowski w swojej książe Rosjanie złomowali swoje stare samoloty na Ukrainie, Ukraina na Kubie, natomiast USA złomuje swój sprzęt w Polsce.
Rozwiązanie jest bardzo dobre ale tylko dla Amerykanów bo nie dość że pozbyli się złomu to jeszcze zapewnili sobie zbyt na części zamienne. Mamy juz ich wspaniałe fregaty a teraz będą transportowce. Minie jeszcze co najmniej 10 lat i 150 artykułów w prasie na temat awarii C-130 zanim ktoś stwierdzi że nie da się już latać na tych maszynach.

: pt 27 mar, 2009 09:01
autor: Bober
Adam_Max pisze:Jak to pisał Cejrowski w swojej książe
Kto jak jak kto, ale ten pan nie ma kompletnie pojęcia o lotnictwie i nie tylko. :evil:
bober

: pt 27 mar, 2009 10:02
autor: Adam_Max
To co teraz żeby zażartować na temat samolotu to trzeba studia w Rzeszowie skończyć.

: pt 27 mar, 2009 10:58
autor: Łukasz
Oj, oj, oj... nie zakładałem tego tematu, żeby rozpoczynać jakieś kłótnie... :P Ale niestety to złomowanie w Polsce C-130'stek to prawda... :(

: sob 28 mar, 2009 12:15
autor: PilotPAF
Panowie. Przepraszam ale nie z wszystkimi tu się zgodzę. Po pierwsze Galimex maszyny M-28 (Bryza a nie Skytruck) które postanowiło zakupić MON nie są przestażałe ponieważ podpisując umowe na kupno 12 M-28 zawarło w umowie głęboką modernizacje tych samolotów. To znaczy iż dwa samoloty w wersji transportowej mają być wyposażone w system obrony biernej oraz instalację przeciwoblodzeniową płatowca oraz 10 samolotów w wersji transportowej (w tym w wersji dla przewozu najważniejszych osób w państwie i salon) wyposażonych ma być w najnowocześniejszą awionikę typu Glass Cockpit, system obrony biernej oraz instalację przeciwoblodzeniową płatowca. Więc te samoloty jak dla mnie nie będą przestarzałe. Jeszcze co dobrego jest w tym to to iż do ośrodka szkoleniowego w Dęblinie zostaną dostarczone pakiety do szkolenia załóg na ten typ samolotu jak również nowoczesny symulator lotów. Co do C-130E to racja, są maszynami już zużytymi jednak gruntowna modernizacja Herkulesów przenaczonych dla Polski pozwoli nam na planowe zresztą 20 letnie ekspleatowanie tego samolotu. W późniejszym czasie miejmy nadzieje ,że MON zaoszczędzi troche pięniędzy na nowe samoloty. Jednak w tej sytuacji ministerstwo nie mogło sobie pozwolić na kupno nowych samoolotów gdyż ich poprostu na to rząd nie stać bo są również inne wydatki związane z lotnictwem jak obrona przeciwpowietrzna czy kupno nowych śmigłowców. Najbardziej mnie denerwuje u ludzi opinia iż " No oczywiście Polska robi z siebie złomowisko i przyjmuje stare samoloty od amerykanów" a ciekawie się co by ci ludzie zrobili gdyby sami mieli taki fundusz i mieli kupić 5 samolotów transportowych. Bo najlepiej jest oceniać i narzekać. Zresztą popatrzcie sami jak było kiedy miały do Polski przybyć F-16. Wszyscy narzekali, że rząd wydaje kupe pieniędzy na złom a teraz wszyscy się cieszą i podniecają jakie to samoloty strzegą naszego nieba. Co prawda brakuje jeszcze wyszkolonego personelu do obsługi tych samolotów ale to z czasem się zmieni. Więc zamiast narzekać jaki to złom nam amerykanie dają spróbujmy popatrzeć na to z innej strony, ze strony praktycznej a chodzi mi tu o to iż polska nareszcie będzie mogła sama decydować kiedy i gdzie przetransportować żołnierzy i zaopatrzenie wojskowe i nie będzie musiała się prosić amerykanów czy innych państw o przysługę w postaci przetransportowania militari polskiej jak to robiłą dotychczas a usterki będą tak czy tak bo w każdym samolocie są jakieś błędy lub zwarcia. Nawet w takich F-22 raptor które są najlepszymi myśliwcami świata. Dlatego przestańmy narzekać tylko zacznijmy oceniać sytuacje realnie.

: sob 28 mar, 2009 12:43
autor: adams99
Realnie to bym wolał żeby Polska wzorem Estonii kupiła dwa nowe Spartany.

Samoloty dostaliśmy w ramach pożyczki bezzwrotnej, ale na dostosowanie infrastruktury już musimy wydać do 2012 roku około 617 mln zł.

: sob 28 mar, 2009 21:04
autor: wibwk
adams99 pisze:na dostosowanie infrastruktury już musimy wydać do 2012 roku około 617 mln zł.
Przecież tak czy inaczej trzeba te dostosowania infrastruktury wykonać, nie rozumiem zarzutu.

: sob 28 mar, 2009 21:18
autor: adams99
A to żaden zarzut. Taka informacja tylko :)

Samoloty wzięliśmy bez przygotowań infrastruktury - dopiero koło lata ma powstać tymczasowy namiot-hangar, a do 2012 będą wybudowane "prawdziwe" hangary do obsługi herców. Normalnie to ja buduję dom i potem się wprowadzam, a nie w odwrotnej kolejności. Przekazanie maszyn było tyle razy przesuwane, że spokojnie można było o tym pomyśleć (ale jak to mówią wojsko nie jest od myślenia (sorry Rzemyk :) ).

Spokojnie można też przyjąć, że koszt obsługi wiekowych maszyn będzie sporo wyższy niż nowych. Cała sytuacja wygląda mi na łapanie czegokolwiek w ostatniej chwili. Ktoś kiedyś przegapił moment w których należało pomyśleć o zastępstwie emerytowanych An-26 i teraz mamy to co mamy. Sama Casa nam logistyki nie obsłuży.
.

: ndz 29 mar, 2009 10:55
autor: kamileq
Jak świat światem stary, hamerykanie jeszcze nigdy nic nikomu nie zrobili za darmo. Tam wszystko jest uprzednio poparte analizami finansowymi, czy się im (rządowi, agencjom rządowym, armii, etc...) to opłaca, czy nie. A skoro się to USA opłaca, to z pewnością nie opłaca się to drugiej stronie "Umowy o złomowaniu". Patrz wciskanie nam tarczy antyrakietowej, czy fregaty Pułaski, którą tez sprytnie ulokowali u nas, jako złom w tamtym przypadku pływający, a nie latający. Dziwne, że decydenci w tym kraju zawsze dają się ..... (cenzura) jak nie ZSRR to nowemu Wielkiemu Bratu tylko położonemu za oceanem. Ręce opadają i aż się nie chce dalej komentować, bo ciśnienie rośnie. Idę sobie polatać moim C-130 w wersji J. Nówka, nie śmigana. :)

: ndz 29 mar, 2009 13:39
autor: Bober
Bardzo fajny materiał i bez wdawania się w "politykę".
http://www.krzesiny.org.pl/
polecam
bober

: pn 30 mar, 2009 08:44
autor: ROBTEEK
No tak tylko, że ten artykuł absolutnie nic nie wyjaśnia.
Jest to typowa relacja fascynata, który w dodatku pała wdzięcznością i jest przeszczęśliwy, że mógł uczestniczyć w tym locie.
Nie wiem czy nie rozmawiał z pilotami czy też nie miał pojęcia o co pytać bo jego relacja, pomimo wielkiej okazji, jest tak lakoniczna, że aż nasuwa się pytanie, po co on tam był?
Fotki porobił fajne ale to wszystko.

Taką relację to każdy z nas mógłby napisać. :D

: pn 30 mar, 2009 13:05
autor: Bober
A jakich chciałbyś wyjaśnień?
Ten temat ma tytuł "Polskie Lockheedy C-130" a nie np."Szkodliwość zakupu starych złomów"
Ja zaliczam siebie skromnie też do fascynatów i mało mnie interesuje działalność polityków,
a to oni decydują o tym że C-130E a nie nowy J, czy jaki tam sobie transportowiec wymarzymy. Podobnie jak większość naszego społeczeństwa, też mam stare auto a nie nową brykę za 350 tys. i staram się nie narzekać. Po prostu cieszę się że mamy Herkulesa i mam nadzieję że będzie bezpiecznie latał.Gdybyśmy mieli nowego Spartana, Globemastera itd. też bym się cieszył. I takie artykuły jak linkowany powyżej są bliskie mojej pasji.
pzdr
bober
P.S. nie każdy mógł to napisać bo nie każdy był w ETAR i leciał polskim Herkiem ;) Ja im zazdroszczę.

: pn 30 mar, 2009 14:19
autor: Ultor
A co sądzicie o zakupie japońskiego C-X?

: wt 31 mar, 2009 12:53
autor: Jacek
Sporo fotorelacji nt. przylotu C130 można znaleźć tu.
http://forum.nikon.org.pl/forumdisplay.php?f=103

: wt 31 mar, 2009 17:43
autor: matx1234
Dziś na polsacie było info o odebraniu pierwszej sztuki. Rozbroił mnie jakiś polityk który stwierdził że samoloty będą użytkowane bez żadnych problemów przez 20lat.

: pt 03 kwie, 2009 22:16
autor: Łukasz
Przez 20 lat... Polska po prostu lubi używać wszystkiego do ostatniego tchu. Rządowe tupolevy (Tupolewy) zastaną wymienione pewnie po pierwszej tragedii... Tak samo będzie z C-130.

: sob 04 kwie, 2009 11:58
autor: RzEmYk
adams99 pisze:(ale jak to mówią wojsko nie jest od myślenia (sorry Rzemyk :) )
Święte słowa!
Ogólnie w wojsku jest bur... nieporządek... Tutaj głównie decydują "plecy" i "znajomości", nie ma co się oszukiwać...