Strona 1 z 3
Dylemat przed wyborem samolotu dla początkującego
: pt 31 lip, 2009 22:11
autor: jakubmroz
Jaki samolot możecie polecić początkującemu pilotowi odrzutowców???
Boeing 737, 747, a może Airbus A 321???
[Edytowałem temat - Rz]
: pt 31 lip, 2009 22:23
autor: Vesper
Nie ma bardzo dużych różnic między defaultowymi samolotami, róznica pojawia się gdy zaczynasz latać na profesjonalnych dodatkach symulujących wiekszość systemów danego samolotu. W FSie na początek ja kierowałem się bardziej tym co lubię, i wybrałem Airbusa, przypadł mi do gustu (bo wydawał się prostszy) i zakupiłem Airbus series 1 i 2

.
: pt 31 lip, 2009 22:27
autor: RzEmYk
: sob 01 sie, 2009 00:50
autor: Ivoo
Dobra to i ja coś dodam. Może określisz swój poziom wiedzy na temat lotnictwa (i nie chodzi mi tu kiedy pierwszy lot i kto zbudował pierwszy samolot) chodzi mi raczej co wiesz o procedurach o nawigacji. Sądząc po ilości twoich postów jesteś nowy w temacie niedawno odkryłeś istnienie FS albo inaczej od niedawna się nim interesujesz znalazłeś forum, poczytałeś trochę zobaczyłeś jakieś filmiki na youtube i chciał byś od razu spróbować swoich sił na dużych samolotach....... ZROZUMIAŁE, ale nie tedy droga!!! Zacznij sobie od Cessny na początek tej z FS później polecam Cerenado 152 bardzo dobry model, ewentualnie od francuzów link znajdziesz na forum. I w miarę upływu czasu i wzrostu twoich umiejętności zmieniaj modele na większe. A co do latania dużymi to jak jazda samochodem wątpię żeby ktoś pozwolił ci jeździć ciężarówką jak nie umiesz dobrze osobowym. A co do dużych zacznij od ATR od F1

: sob 01 sie, 2009 12:55
autor: PZL Belfegor
ATR na początek możne być sporym wyzwaniem, to szczegółowo zrobiony samolot, w dodatku turboprop (nie dość, ze silniki turbinowe, to jeszcze jakieś śmigła, do tego hotel

) - sądzę, ze przed zabraniem się do niego wypada mieć już pewne doświadczenie z maszynami turbośmigłowymi; ja bym proponował raczej dużo czasu spędzić przy Cessnie oraz darmowych samolotach, na płatne przyjdzie pora wraz z pewnością, ze FS się nie znudzi po krótkim czasie.
: sob 01 sie, 2009 13:36
autor: r.a.f
Rzeczywiście ATR to za duże wyzwanie jak na początek. Ja zaczynałem od Cessny Carenado 182, i po ok 25godzinach nalotu przesiadłem się na Beechcraft 1900D od PMDG. Turboprop, nie ma w zasadzie skomplikowanych rzeczy i łatwy w pilotażu, cena przystępna 20euro.Ale to jeśli chodzi o płatne samoloty.
: sob 01 sie, 2009 14:10
autor: Ivoo
Ja o tym wiem że ATR jest ciężki dlatego też postawiłem

. A wracając do tematu, tak jak napisali przedmówcy i ja wcześniej, zacznij od czegoś a wyjdzie ci na dobre i pozwiedzasz troszkę bo latając na samolotach takich ja Boeing, Airbus, ATR, są to przeloty na dużych wysokościach i za wiele nie zobaczysz

. A loty VFR też mają swój urok.
Pozdrawiam
: ndz 02 sie, 2009 12:08
autor: Kuszu
AirBus czy Boeing jest za duży dla Ciebie, jak ja zaczynałem to polatałem z godzinkę na Cessnie (?), a później przesiadłem się na Mooney Bravo i tak mi przypadł do gustu, że innym nie chcę latać

Zacznij od czegoś małego. Jak koledzy wyżej radzili.
Pozdrawiam
Kuszu
: pn 03 sie, 2009 11:40
autor: GRYF830
ATR Jest o tyle cięższy dla początkującego że np. nie ma AT co może sprawiać problemy z lądowaniem a sam system wznoszenia i schodzenia redukując moc silników też wymaga pewnego wyczucia.
Arbuzy mają według mnie mało logiczny FMC i AP z tym pociąganiem i wduszaniem knobów.
Jeśli masz zacięcie i ambicje to proponuję pmdg 737 i ogólnie benki. Ogólnie sądzę że benki są przyjaźniejsze pilotowi i przynajmniej w realu mają wolant a nie tylko dżoja.
Na ATRa przyjdzie czas, poza tym b737 zapewnia jakąś konkretną prędkość co pozwoli np. wykonać kilka szybkich lotów strat lądowanie bo na pewno na początku zaliczysz trochę dzwonów w ziemie. Pamiętaj tylko praktyka czyni mistrza... (praktyka i czytanie manuali)
: pn 03 sie, 2009 12:43
autor: RzEmYk
W tym przypadku w ATRze może być problemem kompleksowość systemów samolotu, a nie brak A/T. Latając samolotami GA też nie ma się A/T do dyspozycji.
Róznica w sterowaniu Airbus a Boeing nie jest wielka, tu i tu otrzymuje się podobne mody AP, różnica jest tylko w "klawiszologii".
: pn 03 sie, 2009 12:46
autor: mateo72
GRYF830 pisze:Arbuzy mają według mnie mało logiczny FMC i AP z tym pociąganiem i wduszaniem knobów.
Widać, że kolega jest stronniczy

Jeśli ktoś latał Benkiem i nagle ma kapys, żeby wsiąść do Arbuza to tak jest, przyzwyczajenie robi swoje. Tak samo się dzieje, kiedy ktoś zaczyna od Arbuza. Latam Boeingiem i Arbuzem, nalot mniej więcej ten sam na obu i muszę przyznać, że Airbus jest łatwiejszy i bardziej przyjazny dla użytkownika.
Pozdrawiam
: pn 03 sie, 2009 13:05
autor: idefiks
mateo72 pisze:...muszę przyznać, że Airbus jest łatwiejszy i bardziej przyjazny dla użytkownika.
Tzn. że komputer pokładowy wyręcza pilota w większym stopniu niż w benkach czy że w obu przypadkach pilot ma tyle samo do roboty ale w airbusach łatwiej załapać o co chodzi?

: pn 03 sie, 2009 13:38
autor: GRYF830
Nikt mi nie powie że FMC benka nie jest graficznie bardziej uporządkowane niż w arbuzach.
Porównajcie sobie strony z danymi Route albo takeoff i Vspeeds oraz wartość
klap.
Wiadomo, że przyzwyczajenie robi swoje ale chodzi mi o intuicyjność... w benkach łatwiej jest znając tylko funkcje zakładek FMC zaprogramować cały lot...
Takie jest tylko moje skromne zdanie...

: pn 03 sie, 2009 15:03
autor: PK
Dyskusja nad wyższością Świąt Wielkanocnych nad Świętami Bożego Narodzenia. Jak rozumiem Jakub przesiada sie z GA na odrzutowce i pyta na jaki. Dla przesiadki, to wszystko jedno na jaki. Bowiem na początku jego problemem będa przede wszystkim konsekwencje wynikające z większej masy i prędkości. Musi się nauczyć manewrów z wyprzedzeniem i przy dużo krótszym czasie na decyzję. Kluczowe będzie wyważenie maszyny na podejściu czy próby utrzymania ręcznego na stałym poziomie z tolerancja +- 150ft. FMC to śpiew przyszłości. Oczywiście można pominąć naukę nawigacji tradycyjnej (przejście z jednego radiala na drugi rozpoczynać dużo wcześniej niż w GA) i ręcznego podejścia ILS tyle, że potem będzie niełatwo jak cos pochrzanimy z FMC.
Ja zaczynałem od B, bo kiedyś były tylko B. Można od A. A można też od E.
Piotr
: pn 03 sie, 2009 18:31
autor: marcpro
PK pisze: Kluczowe będzie wyważenie maszyny na podejściu czy próby utrzymania ręcznego na stałym poziomie z tolerancja +- 150ft. FMC to śpiew przyszłości.
Właśnie.
Jeżeli chcesz latać z ręki to Airbus ze względu na FBW a co za tym idzie dużo łatwiejsze utrzymanie stalej wysokości, przechyłów, itd.
Jeśli chcesz latać z AP i FMC to nie ma znaczenia co wybierzesz bo i tak twoja rola ogranicza sie do wciskania guzików i kręcenia pokrętłami.
: śr 05 sie, 2009 07:26
autor: marcpro
Kuba,
Jeżeli jesteś początkujący i nie masz zbyt dużego doświadczenia w płatnych dodatkach to pronowałbym ci pakiet Eurowings 2004.
http://www.aerosoft.com/cgi-local/re/ib ... 20,DF01425
Możesz kupić pakiet lub też poszczególne samoloty:
Airbus:
http://www.aerosoft.com/cgi-local/re/ib ... 20,DF01365
ATR:
http://www.aerosoft.com/cgi-local/re/ib ... 20,DF01360
BAE:
http://www.aerosoft.com/cgi-local/re/ib ... 20,DF01364
Dlaczego to???
Bo samoloty zawarte w tym pakiecie nie są zbyt rozbudowane.
Oczywiście oferują znacznie więcej od defaultowych ale dużo im jeszcze brakuje do ATR od F1 czy A320 od PSS.
Według mnie jest to idealny pakiet dla osoby która zaczyna przygodę z płatnymi dodatkami i który za stosunkowo przystępną cenę oferuje szeroką gamę samolotów.
Ważnym aspektem dla początkującego jest także to, że ilość a także jakość odwzorowanych systemów nie jest duża (co może go skutecznie zniechęcić) i w stosunkowo krótkim czasie pozwala na opanowanie maszyny i czerpanie przyjemności z latania.
A jeżeli po jakimś czasie dojdziesz do wniosku że chciałbyś co jeszcze bardziej realistycznego to wtedy kupujesz ATR od F1 czy A320 od Airsimmer (o ile będzie już wydany).
No i na koniec największe minusy tego pakietu to:
- wiek - bo jest to już dość leciwy dodatek
- brak Virtual Cockpit
- wspólny FMC dla wszystkich samolotów który pochodzi od 737 Dream Flight.
: śr 05 sie, 2009 07:49
autor: some1
Rozpisali się wszyscy, zaczęli wymieniać płatne samoloty do FS2004, a autor mam wrażenie pytał się o defaultowe samoloty w FSX i ani słowa o wydawaniu >100zł na dodatki.
Samolot dla początkującego powinien mieć przede wszystkim dobrą instrukcję obsługi i jeszcze lepszy tutorial. Wtedy nawet w pełni odwzorowanie systemów nie straszne. Przykład Level-D. Kontrprzykład: samoloty Captain Sim.
: śr 05 sie, 2009 10:48
autor: marcpro
some1 pisze:Rozpisali się wszyscy, zaczęli wymieniać płatne samoloty do FS2004, a autor mam wrażenie pytał się o defaultowe samoloty w FSX i ani słowa o wydawaniu >100zł na dodatki.
Jeśli autorowi chodzi wyłącznie o defaultowe modele to niech wybierze ten który mu się bardziej podoba
Ja odobiście poza wyglądem zewnętrznym żadnych różnic między tymi samolotami nie widzę (biorąc pod uwagę wyłącznie defaultowe modele).
Poszukuję płatnego samolotu pokroju 727,737,a300... bez FMC
: czw 06 sie, 2009 00:25
autor: karolisko
Witam tak jak w tytule,płatny samolot pokroju boeing 727,737,lub airbus a300,a320,tu 154 itd. z VC i czytelnie odwzorowanym panelem 2D,natomiast bez FMC,bo tego jak na razie ogarnąć nie potrafię

pozdrawiam
: czw 06 sie, 2009 08:17
autor: konraf
W czym Ci FMC przeszkadza? Jeśli samolot FMC posiada, wcale nie musisz go używać.
727 jest np. CaptainSim
737 - Wilco, PMDG
A320 - Wilco
Są tematy na forum o tych samolotach.
: czw 06 sie, 2009 09:00
autor: Ivoo
marcpro pisze:
Jeżeli jesteś początkujący i nie masz zbyt dużego doświadczenia w płatnych dodatkach to pronowałbym ci pakiet Eurowings 2004.
http://www.aerosoft.com/cgi-local/re/ib ... 20,DF01425
Możesz kupić pakiet lub też poszczególne samoloty:
Airbus:
http://www.aerosoft.com/cgi-local/re/ib ... 20,DF01365
ATR:
http://www.aerosoft.com/cgi-local/re/ib ... 20,DF01360
BAE:
http://www.aerosoft.com/cgi-local/re/ib ... 20,DF01364
Dlaczego to???
Bo samoloty zawarte w tym pakiecie nie są zbyt rozbudowane.
Oczywiście oferują znacznie więcej od defaultowych ale dużo im jeszcze brakuje do ATR od F1 czy A320 od PSS.
Według mnie jest to idealny pakiet dla osoby która zaczyna przygodę z płatnymi dodatkami i który za stosunkowo przystępną cenę oferuje szeroką gamę samolotów.
Ważnym aspektem dla początkującego jest także to, że ilość a także jakość odwzorowanych systemów nie jest duża (co może go skutecznie zniechęcić) i w stosunkowo krótkim czasie pozwala na opanowanie maszyny i czerpanie przyjemności z latania.
A jeżeli po jakimś czasie dojdziesz do wniosku że chciałbyś co jeszcze bardziej realistycznego to wtedy kupujesz ATR od F1 czy A320 od Airsimmer (o ile będzie już wydany).
No i na koniec największe minusy tego pakietu to:
- wiek - bo jest to już dość leciwy dodatek
- brak Virtual Cockpit
- wspólny FMC dla wszystkich samolotów który pochodzi od 737 Dream Flight.
Jeżeli chodzi o FMC to jak Bartek napisał nie musisz wcale go używać. A z czasem jak twoja wiedza będzie większa i będziesz potrafił "OGARNĄĆ" inne rzeczy to FMC będzie jak znalazł. Zacytowałem wypowiedź kolegi z innego tematu, ale ja osobiście na początek polecił bym rodzinkę PMDG 73.. NG samolot przyjazny dla początkującego. I dobrze napisany manual + szkoła na
www.aztec.pl jest wystarczająca do rozpoczęcia samodzielnych lotów. A dalsze zagłębianie się w samolot zależy od ciebie!.
Pozdrawiam
: czw 06 sie, 2009 13:06
autor: PZL Belfegor
727 lepiej Dreamfleetu, podobno lepszy od tego CS. Do A300 na Avsimie był chyba jakiś rozsądny panel, a pytanie o Tu-154 to niechybny znak nietknięcia szukajki.
: czw 06 sie, 2009 13:16
autor: Por.Kornel
Ja mogę z czystym sercem polecić 727 od CaptainSimu. Nie wiem jak się ma do tego od Dreamfleet, ale ja jestem pod wrażeniem dodatku CaptainSimu, zarówno jeżeli chodzi o wygląd jak i zachowanie samolotu, no i jego wpływ na klatkowanie (niewielki).
: czw 06 sie, 2009 13:24
autor: pawel-d
Nie znam 727 od CS, ale do FS9 mogę polecić ten od Dreamfleet. VC nie jest w pełni funkcjonalny, (nie funkcjonuje panel inżyniera) ale chyba do latania się nadaje. Samolot ma dobrze odwzorowane systemy i poznanie go pozwoli na lepsze zrozumienie nowocześniejszych i bardziej zautomatyzowanych maszyn, szczególnie, że jest bardzo dobrze udokumentowany. Przy czym trzeba też się nastawić na sporo klikania jeśli chce się prowadzić pełne przygotowanie do lotu od stanu Cold & Dark.
: czw 06 maja, 2010 19:27
autor: TytusPZL
Najpierw lepiej moim zdaniem spróbować sobie na defaultowych maszynach, czy damy radę opanować choć mniej więcej maszyny większe, cięższe i szybsze. Niech spróbuje wykonać normalny lot Boeingiem 737, Czy Beechcraftem 350 i pozna, co to prędkość i bezwładność. (nie mówię tu o 747, bo to już kolubryna na 102). Jak opanuje podstawyn (nie będzie lądować 6 stóp pod ziemią za każdym razem), to wtedy niech się zabiera za bardziej dopracowane wersje tych maszyn, rozgryza FMC, autopilota itd...
: czw 06 maja, 2010 19:40
autor: some1
Trochę spóźniłeś się z odpowiedzią. Niecały roczek.
: czw 06 maja, 2010 21:37
autor: Ultor
CS 727 i klatkowanie? Mi jakoś chodzi płynnie przy średnio-wysokich ustawieniach grafiki w FSX choć nie mam superszybkiego kompa (C2D, 4 GB RAM, GF 9600GT 512 MB). Na obecnym sprzęcie nie powinien sprawiać większych problemów.
: ndz 06 cze, 2010 14:35
autor: JPQ
Jak jesteś początkującym to nie próbuj od razu latac na dużych samolotach, tylko najpierw naucz się latac mniejszymi samolotami, takimi jak Cessna 172, potem Beech Baron itd. aż dojdziesz do perfekcji.
: wt 08 cze, 2010 11:41
autor: piciek
czemu? Ja zacząłem latać od razu Boeingiem 737 i mi lepiej idzie latanie nim niż tymi mniejszymi samolotami.
: wt 08 cze, 2010 12:57
autor: REALcarlsberg
Widzisz, z reguły jest tak, że BMW jeździ się lepiej niż Fiatem 126p. Jednak Ci co od razu zaczynają od takich fur z wyższej półki, często rozbijają je o drzewa...
Morał sam sobie wyciągnij.
: wt 08 cze, 2010 13:11
autor: Kirow
Otóż to. Ja np. ostatnio ćwiczyłem sobie podejście do Dubrovnika od strony wschodniej. Tam jest publikowane podejście z okrążenia i samolotem, którym już trochę latam (757) udało mi się to wykonać dopiero za trzecim razem i to w dzień. Natomiast Piperem Cheyennem robię to niemal z zamkniętymi oczami w nocy. Różnice są ogromne - a real piloci też z jakiegoś powodu zaczynają szkolenia od małych maszyn.
: wt 08 cze, 2010 13:39
autor: TytusPZL
Ja powiem tak:
Można latać nawet JumboJetem, jeśli się umie obsługiwać autopilota, czy FMC.
Bawisz się wtedy pokrętłami przez 95% lotu i nie jest to bardzo trudne. Ale czy sprawia frajdę? Mnie nie, bo dla mnie latanie na automacie przypomina grę FPS z wklepanym kodem na nieśmiertelność - nuda.
Dla mnie frajdą jest uczyć się ciągle czegoś nowego, stopniowo przechodzić na wyższe poziomy wtajemniczenia (Czyt. trudniejsze procedury, większe maszyny, cięższe warunki atmosferyczne, czy trudniejsze lotniska).
I to jest moim zdaniem istota FS'a, dzięki czemu zapewnia on rozrywkę nawet na kilka lat, a nie godzin, jak większość innych gier.
: wt 08 cze, 2010 14:44
autor: konraf
TytusPZL pisze:
Można latać nawet JumboJetem, jeśli się umie obsługiwać autopilota, czy FMC.
Bawisz się wtedy pokrętłami przez 95% lotu i nie jest to bardzo trudne.
Tia...a potem zmienia się baza AIRAC i jeden z drugim, czytając różne poradniki, nie potrafi przeprogramować FMC (bo w poradniku pisano tak i tak), nie mówiąc już wyłączeniu LNAV i VNAV i ręcznym ustawieniu VOR, CRS, przechwyceniu radiala, itp.
Autopilot i FMC jest po to, żeby tego używać. Jak ktoś tak nie lubi latać, może latać Cessną 172, sterując/nawigując w pełni ręcznie. Jednego bawi to, drugiego coś innego.
Dla początkującego jednak zaleca się mniejsze i wolniejsze samoloty, opanowanie klasycznej nawigacji, a dopiero potem skok na coś większego.
: wt 08 cze, 2010 15:40
autor: REALcarlsberg
Ciekaw jestem co zrobi pilot zaprawiony tylko w autopilocie, gdy wysiądzie mu elektronika.
: wt 08 cze, 2010 15:44
autor: konraf
Jak ktoś jest zaprawiony tylko w AP, to to nie jest pilot

Nawet latając z FMC (LNAV/VNAV) dobrym zwyczajem jest ustawiać sobie freq. VOR leżących na trasie lotu, właśnie po to, żeby w razie czego wiedzieć, gdzie się jest.
: wt 08 cze, 2010 16:36
autor: RzEmYk
W sieci od razu widać
klikaczy. Pod kontrolą się gubią, obwiniają autopilota, czy FMC. Równie dobrze można obwiniać auto, że samo zjechało do rowu, w końcu przecież za kierownicą siedzi najlepszy kierowca świata!
Generalnie chodzi o to, że im mniejsza maszyna, im wolniejsza, tym jest więcej czasu na reakcję, szczególnie jak ktoś lata jako
tekstowiec. Można zacząć latać na tym B737 pod warunkiem, że offline ma się go opanowanego do perfekcji, zarówno FMC, AP, jak i klasyczną nawigację oraz lot "z ręki". Dojdzie stres, zgody, polecenia, które się różnią od tego co oferuje tryb offline, na które nie odpowiada się naciskając klawisz "1" czy "2" na klawiaturze. Spokojny lot zmienia się w nerwówkę.
PS Generalnie im młodszy
klikacz/kierowca, tym najlepsiejsiejszy vide Patryki i inne kosmity...
: wt 08 cze, 2010 21:53
autor: JPQ
piciek pisze:czemu? Ja zacząłem latać od razu Boeingiem 737 i mi lepiej idzie latanie nim niż tymi mniejszymi samolotami.
Jestem ciekaw czy umiesz latac tym 737. Bo wiesz praktyka też jest ważna, lecz na prawde nie poleciałbyś pasażerskim jakbyś nie znał się na zegarach.
: śr 09 cze, 2010 21:23
autor: oracle
Właśnie tak zaczynałem swoją przygodę z FS. Na początek 737 potem większe. Doszło do tego że potrafiłem obsługiwać FMC z zamkniętymi oczami, ale jak wsiadłem do Cessny to nie wiedziałem jak zabrać się do OBI. No ale takie są uroki symulatorów, w realu na całe szczęście tak nie jest(chyba)
Teraz wolę polatać trochę niżej i pokręcić radiem niż wklepać plan i iść do kibelka.

: śr 09 cze, 2010 22:04
autor: Juniorsky
oracle pisze:
Teraz wolę polatać trochę niżej i pokręcić radiem niż wklepać plan i iść do kibelka.

A ja zacząłem od Cessny, Douglasa, Beechcrafta i Learjeta. Po drodze był beniek też i mimo, że każdym polecę i tak najczęściej latam Learjetem i Beechcraftem - bo są fajne. I szczerze to im większa maszyna tym mniej na niej wylatałem.

: ndz 25 lip, 2010 16:23
autor: sob01
Podczepię się pod temat, co by nie śmiecić.
Latanie z tym co oferuje czysty FS mam już opanowane(przynajmniej tak mi się wydaje ;p)
i zaczynam się przymierzać do kupna jakiegoś samolotu. No i mam dylemat.
Pierwsza opcja to ATR od F1. Jak wiadomo produkt sprawdzony, ale wiekowy.
Druga opcja to poczekać na 737NGX od PMDG. 3 miesiące czy coś koło tego przeżyję.
Zostaje jeszcze E-jets od wilco, J41 PMDG, Dash-8 PMDG - za pol roku, albo więcej.
Nie chce kupować kolosów, największe nad czym teraz myślę to 737.
I pytanie do doświadczonych. Co będzie najlepszym wyborem na 1 dodatek i z czym będę miał największą radochę z latania? Może jeszcze z czymś innym?
Myślałem jeszcze nad dodatkiem Radar Contact(wykonywanie procedur bez jakiegokolwiek ATC jakieś dzikie mi się wydaje..), jest wart swojej ceny? Na VATSIM mi sie póki co nie spieszy.