Strona 1 z 1

Zdrowie zębów a latanie

: śr 30 gru, 2009 10:20
autor: hacker36
Czy zdrowie zębów jest ważne , na jakiej podstawie się je ocenia?
Bo dzwoniłem ostatnio do liceum w dęblinie to powiedzieli że ocenia się
ubytki żębów a nie próchnice.Jak to jes w innych szkołach np na politechnice Rzeszowskiej
oczywiście specjalizacja pilotaż. Czy plomba mie dyskfalifikuje z latania.

Z góry dzięki za odp.

: śr 30 gru, 2009 11:43
autor: tidit
Politechnika nie ma nic do Twojego stanu zdrowia. Wymagana jest I klasa badań wg JARów, którą wystawi Ci np. GOBLL we Wrocławiu. Oni też będą mogli udzielić Ci szczegółowych informacji.

: pt 08 sty, 2010 00:09
autor: Brylant
Zdrowie zębów ujmijmy ogólnie ma bardzo duże znaczenie. Plomby na pewno nie dyskwalifikują z lotnictwa. Oczywiście nie można mieć ubytków (min. próchnicy). Podczas lotów dochodzi do zmian ciśnienia powietrza a to przekłada się mikrokrążenie w miazdze zebów (może dojść do zaostrzenia przewlekłych procesów zapalnych). Badanie stomatologiczne ma to wykluczyć. Nie wspominam nawet o nieleczonych zębach jako rezerwuarze bakterii i potencjalnego zakażenia odogniskowego.

: czw 21 sty, 2010 04:25
autor: wegi
Brylant pisze:Zdrowie zębów ujmijmy ogólnie ma bardzo duże znaczenie. Plomby na pewno nie dyskwalifikują z lotnictwa. Oczywiście nie można mieć ubytków (min. próchnicy). Podczas lotów dochodzi do zmian ciśnienia powietrza a to przekłada się mikrokrążenie w miazdze zebów (może dojść do zaostrzenia przewlekłych procesów zapalnych). Badanie stomatologiczne ma to wykluczyć. Nie wspominam nawet o nieleczonych zębach jako rezerwuarze bakterii i potencjalnego zakażenia odogniskowego.
W lotnictwie cywilnym nie ma to NIC do rzeczy bo na badaniach nie ma nawet stomatologa.

: czw 21 sty, 2010 16:43
autor: Sterixx
Brylant pisze:Zdrowie zębów ujmijmy ogólnie ma bardzo duże znaczenie. Plomby na pewno nie dyskwalifikują z lotnictwa. Oczywiście nie można mieć ubytków (min. próchnicy). Podczas lotów dochodzi do zmian ciśnienia powietrza a to przekłada się mikrokrążenie w miazdze zebów (może dojść do zaostrzenia przewlekłych procesów zapalnych). Badanie stomatologiczne ma to wykluczyć. Nie wspominam nawet o nieleczonych zębach jako rezerwuarze bakterii i potencjalnego zakażenia odogniskowego.
Według Ciebie,jeśli ktoś ma popsute zęby nie powinien latać samolotem nawet jako pasażer.

: pt 22 sty, 2010 23:58
autor: TytusPZL
Halo, może koledze chodziło o latanie wyczynowe, gdzie zmiany ciśnienia są gwałtowne (np. podczas akrobacji, gdzie może dojść do dużych i szybkich zmian wysokości). W samolotach komunikacyjnych w większości kabina jest ciśnieniowa, a utrzymywane w niej ciśnienie odpowiada panującemu na (o ile dobrze pamiętam) 2500m. Jednakże ponieważ niektórzy pomimo niewielkiej zmiany ciśnienia jaka zachodzi podczas wznoszenia na te 2500m odczuwają pewien dyskomfort (słynne "zatykanie uszu"), to źle założona plomba może przyprawić o ból zęba, gdyż odkształci się nieco pod wpływem zmian ciśnienia. Jest to rzadkie, gdyż plomba musiałaby być naprawdę całkiem sknocona, ale możliwe.

A zdrowe, ew. porządnie zaleczone zęby powinno się mieć niezależnie od tego kim się jest i gdzie się pracuje/chce pracować, czy bez względu na cokolwiek. Wszak zdrowie najważniejsze.

: sob 23 sty, 2010 13:04
autor: Brylant
Czepiacie się. Plomba się nie odkształci - takiej opcji nie ma. Problem jest głębszy. Dotyczy mikrokrążenia i ewentualnego stanu zapalnego (przewlekłego który może się zaostrzyć choćby).
TytusPZL, niestety wiele osób zapomina o zdrowiu zębów i ogólnie jest traga.

: sob 23 sty, 2010 14:24
autor: PK
Jak rozumiem Brylanta przy stanie zapalnym prawdopodobieństwo pojawienia się lub nasilenia bólu w trakcie lotu jest wielokrotnie wyższe, niż gdyby właściciel zęba pozostał w domu. A czy powinien lecieć jako pasażer czy nie to już jego sprawa, bo ból też jego. Gorzej jak jest kapitanem (ból zęba jak wiadomo rozkojarza wyjatkowo). Na szczęście w fazie poczatkowej takiego zapalenia wystarcza pastylka przeciwbólowa, a po powrocie wizyta na fotelu. Cywilizowane linie zapewniają załogom ponadstandardową opiekę zdrowotną i wyposażają apteczki w samolotach. I to wystarcza. W wojsku bywa większa dyscyplina w tym względzie (częstsze badania). Ale celem jest utrzymanie zdrowych mordek, a nie eliminacja osób po ich wyleczeniu.

Chory ząbek, to jak kac w dłuższym locie. Odwodnienie, hałas i turbulencje wymęczą jak nigdy się nie zdarzy na ziemi.

Piotr

: sob 23 sty, 2010 18:26
autor: prq91
Dokładnie,jeżeli chodzi o lotnictwo cywilne nie musisz się zamartwiać,co innego jeżeli chodzi o wojsko.

: ndz 24 sty, 2010 20:20
autor: hacker36
Dzięki za pocieszenie bo chodzi mi o lotnictwo cywilne. Można zamknąć.