Jak ostatnio obiecałem - uczę się latać
1. Ustawiam radio na KSEA VOR, później ustawiam VOR na 338 stopni, gdy zaczyna się ruszać - zwrot o 90 stopni - ustawiam igłę pionowo i trzymam kurs 338.
2. zniżam lot do 3000 stóp - tam gdzie trzeba.
3. wyrównuję, żeby po chwili znowu obniżyć lot do 1600 stóp (mniej-wiecej nad jakims NDB zaraz przed KSEA - wszystko to chyba zgodne z chartem).
4. znowu zniżam lot do okolo 900 stóp, by na takiej wysokości minąć lotnisko w Seatle (KSEA VOR).
5. trzymam kurs 339 (caly czas - z drobymi poprawkami oczywiscie), trzymajac na wariometrze okolo 500 stop/min wznosze sie na 2100 stóp i wyrównuje - zgodnie z planem na wysokości następnego NDB mam zrobic nawrót w lewo (180, czyli kurs 158 stopni). i wlasnie chwile przed ta planowana operacja glupia baba mówi, że powinienem jeszcze poćwiczyć. niby wymienia co zrobiłem źle, ale sorry - przecież jak zbliżam się do VOR to muszę robić drobne poprawki w kursie, prawda?
Reasumując - oblewam na manewrze "missed aproach" (mam zrobic nawrot i minac VOR KSEA dowolnym kursem) lecz chwilę przed nawrotem moj egzamin sie konczy.
Wiem, że pewnie najlepsi piloci już zapomnieli o co chodzi w tej "misji", być może jednak przypomnicie sobie lookając na charta. Być może coś przeoczyłem albo sam nie wiem. juz powoli myślę, żeby dać jej w łapę
Acha - btw - nie mogę doszukać się w manualach co znaczy "inbound" i "outband course"? wiem, lama ze mnie



