Nauka języka angielskiego
Moderator: PZL Belfegor
Nauka języka angielskiego
Jak polecacie uczyć się języka potrzebnego do pilotażu, bez jakiś innych zbędnych rzeczy? Polecacie jakieś podręczniki/pomoce?
Generalnie język angielski (oczywiście zakładamy ,że chcesz być pilotem liniowym, bądź latać poza granicami naszego państwa np. w Czechach, na Słowacji) musisz mieć opanowany do perfrkcji. Komunikacja na linii pilot kontroler, to nie tylko 'roger' i turn to heading itp. Przekonałem się o tym ucząc się latać w Czechach. Książki, kursy szkolenia w 'aviation in english' polecam dopiero po spełnieniu ktyterii tzw. Operational 4.
http://www.ulc.gov.pl/index.php?option= ... iew&id=473
Słówko o tym. Miłej nauki
http://www.ulc.gov.pl/index.php?option= ... iew&id=473
Słówko o tym. Miłej nauki
-
mbucholski
- Jet 1st Officer

- Posty: 283
- Rejestracja: pt 25 cze, 2010 11:32
- Skąd jesteś: Maastricht
Prawda jest taka, że możesz być native speakerem i nie dostać nawet levelu 4ego. Miałem kolegę na kursie, który był nauczycielem angielskiego, mieszkał wiele lat w USA, czy tam w Anglii i za 1szym razem dostał lvl 3ci. Jeśli ktoś myśli, że przerobi 1, czy 2 książki i będzie umiał angielski wystarczająco to jest w błędzie. Ogólny 'angielski' trzeba znać bardzo dobrze i dopiero potem można sobie kupić jakąś książkę, żeby nauczyć się frazeologii, czy słówek typowo lotniczych niezbędnych do zdania egzaminu w ULCu. W Relcie chodzi głównie o płynność ( poprawnego ) posługiwania się językiem, frazeologię lotniczą no i (nie)stety wiedzę lotniczą, bo w sekcji ostatniej speakingu bez tejże wiedzy nie mamy praktycznie szans zdać egzaminu ( cały egzamin również sprawi nam o wiele więcej problemów, bo możemy nie zrozumieć po prostu o co chodzi ). Z doświadczenia... jeśli ktoś ma CAE ( zdane na A/B) to nie powinien mieć żadnego problemu ze zdaniem RELTY.
Marcin
Na studiach w Rzeszowie uczą angielskiego, czy wychodzą z założenia że już umiemy?
Przed politechniką trzeba znać bardzo dobrze język, czy wystarczy być na zwykłym poziomie? Jestem w 3 kl gimnazjum i czy to wystarczająco czasu żeby nauczyć się idealnie języka?
Egzaminowi poddajemy się dopiero po ukończeniu studiów mając licencję?
Jak polecacie się uczyć: słuchać nagrań, prywatne lekcje? Jak najlepiej?
Przed politechniką trzeba znać bardzo dobrze język, czy wystarczy być na zwykłym poziomie? Jestem w 3 kl gimnazjum i czy to wystarczająco czasu żeby nauczyć się idealnie języka?
Egzaminowi poddajemy się dopiero po ukończeniu studiów mając licencję?
Jak polecacie się uczyć: słuchać nagrań, prywatne lekcje? Jak najlepiej?
Ostatnio ktoś mi mówił, że już nie uznają egzaminu z Monachium, ale na stronie ULCu jest napisane, że uznają certyfikaty wydane w krajach EASY, a Niemcy przecież w niej są.
Co do trudności to bym nie przesadzał, choć przez rozszyfrowanie rebusów, które mówią nam co mamy powiedzieć czasami można się ładnie spocić. No i pytania w których musimy udawać pilota liniowego i omawiamy politykę linii, sic!
System oceniania faktycznie jest niejasny, nawet w ULCu nikt nic nie wie, więc poziomy przyznają chyba na chybił trafił. Dodatkowo na stronie RELTY jest napisane, że na wynik czeka się maksymalnie 15 dni, u nas miesiąc, choć na egzaminach delikatnie mówiąc tłumów nie ma ; ]
Myślę, że uczą, jak na każdej chyba uczelni. Czy jest to wystarczająco czasu... zależy na jakim poziomie jesteś. Języka nie da się nauczyć w rok, czy 2, uczy się go całe życie.
Myślę, że na PRz robi się PPL-> IR -> skrócony ME+CPL, więc angielski zdaje się jakoś krótko po PPLce, bo bez lvl 4 nie wpiszą Ci do licencji IRa, a bez tego nie możesz robić skróconego ME+CPL.
Co do trudności to bym nie przesadzał, choć przez rozszyfrowanie rebusów, które mówią nam co mamy powiedzieć czasami można się ładnie spocić. No i pytania w których musimy udawać pilota liniowego i omawiamy politykę linii, sic!
System oceniania faktycznie jest niejasny, nawet w ULCu nikt nic nie wie, więc poziomy przyznają chyba na chybił trafił. Dodatkowo na stronie RELTY jest napisane, że na wynik czeka się maksymalnie 15 dni, u nas miesiąc, choć na egzaminach delikatnie mówiąc tłumów nie ma ; ]
Myślę, że uczą, jak na każdej chyba uczelni. Czy jest to wystarczająco czasu... zależy na jakim poziomie jesteś. Języka nie da się nauczyć w rok, czy 2, uczy się go całe życie.
Myślę, że na PRz robi się PPL-> IR -> skrócony ME+CPL, więc angielski zdaje się jakoś krótko po PPLce, bo bez lvl 4 nie wpiszą Ci do licencji IRa, a bez tego nie możesz robić skróconego ME+CPL.
Marcin
OKL na PRz ma swój jednolity program szkolenia do fATPL zatwierdzony przez ULC. Angielski też zdają chłopaki u siebie na Jasionce. Co do poziomu nauki angielskiego na uczelni, to delikatnie mówiąc na kolana nie powala, warto uczyć się na własną rękę.
A monachijski egzamin ULC uznaje bo musi, chociaż bardzo im to nie wsmak
A monachijski egzamin ULC uznaje bo musi, chociaż bardzo im to nie wsmak



