C340 wrażliwe stery
Moderatorzy: PZL Belfegor, RzEmYk
C340 wrażliwe stery
Witam,
Po długim czasie latania default cessną ostatnie 2 tygodnie próbuję sił z C340 od carendao. Mam problem z lataniem "z ręki". Stery wysokości wydają się być bardzo czułe, praktycznie nie mogę zacząć zniżania z prędkością np 600 ft/min, cały czas muszę kontrować wolantem i prędkość pionowa skacze od + 300 do - 1000 ft/min. Duży problem mam również z wykonaniem zakrętu standardowego bez utraty wyskości, tutaj również nie mogę utrzymać VS w okolicach zera, tylko skaczę od + 1000 do - 1000 ft/min (na końcu zostaję na początkowej wysokości, ale samolot w czasie zakrętu zachowuje się jak kolejka górska). Jednosilnikową default cessną (a także płatną, też od carendao) wszystko mi wychodzi dobrze. Latałem też przez pewien czas ERJ 135 i utrzymywanie wysokości też mi lepiej wychodziło (ale to za duży samolot dla mnie jak na razie). Próbowałem ustawiać czułość sterów na minimum, nic nie pomaga. Używam wolantu saiteka. To jest normalne w samolotach śmigłowych, dwusilnikowych, czy kwestia wprawy? Latam prawie 2 tygodnie i wszystko wychodzi mi bardzo dziko, zupełnie inaczej niż jednosilnikową cessną 172.
Pozdrawiam
Edycja:
Dodam, że np podejście ILS w warunkach bezwietrznych jakoś mi wychodzi, ale tutaj też mam problem z ustabilizowaniem samolotu (VS) na ścieżce schodzenia. Potem analizując lot widać, że tor lotu (wysokość) przypomina sinusoidę :-)
Po długim czasie latania default cessną ostatnie 2 tygodnie próbuję sił z C340 od carendao. Mam problem z lataniem "z ręki". Stery wysokości wydają się być bardzo czułe, praktycznie nie mogę zacząć zniżania z prędkością np 600 ft/min, cały czas muszę kontrować wolantem i prędkość pionowa skacze od + 300 do - 1000 ft/min. Duży problem mam również z wykonaniem zakrętu standardowego bez utraty wyskości, tutaj również nie mogę utrzymać VS w okolicach zera, tylko skaczę od + 1000 do - 1000 ft/min (na końcu zostaję na początkowej wysokości, ale samolot w czasie zakrętu zachowuje się jak kolejka górska). Jednosilnikową default cessną (a także płatną, też od carendao) wszystko mi wychodzi dobrze. Latałem też przez pewien czas ERJ 135 i utrzymywanie wysokości też mi lepiej wychodziło (ale to za duży samolot dla mnie jak na razie). Próbowałem ustawiać czułość sterów na minimum, nic nie pomaga. Używam wolantu saiteka. To jest normalne w samolotach śmigłowych, dwusilnikowych, czy kwestia wprawy? Latam prawie 2 tygodnie i wszystko wychodzi mi bardzo dziko, zupełnie inaczej niż jednosilnikową cessną 172.
Pozdrawiam
Edycja:
Dodam, że np podejście ILS w warunkach bezwietrznych jakoś mi wychodzi, ale tutaj też mam problem z ustabilizowaniem samolotu (VS) na ścieżce schodzenia. Potem analizując lot widać, że tor lotu (wysokość) przypomina sinusoidę :-)
Tak trymuję oczywiście, ale z zasadą, pitch power and trim, kończąc wznoszenie powinienem najpierw wolantem dojść do zero ft/min, potem dostosować przepustnicę do prędkości a na końcu trymować. Z tym jeszcze nie ma takiego problemu, problem jest z zakrętami (nie powinienem chyba trymować samolotu zakręcając?) oraz z podejściem (kiedy mam już wytrymowany samolot tak, żeby schodził np 600 ft/min) gdy wypuszczam klapy lub podwozie i znowu muszę wolantem dostosować do np 600 ft/min. Przez skakanie prędkości pionowej wytrymowanie trwa tak długo, że ciężko utrzymać się w GS. Jak to jest np z zakrętem? Dopuszczalne są skoki -500 ft/min + 500 ft/min i okolo +- 80 ft na wysokości w trakcie zakrętu?
Ostatnio zmieniony czw 05 maja, 2011 16:14 przez Kasa, łącznie zmieniany 1 raz.
Ja również mam wolant saiteka i latam na różnych carenado ... nie doświadczyłem problemu z nadmierną czułością ... owszem stery są czułe zwłaszcza na zmianę wysokości ale nie moge powiedzieć żeby były one za czułe ...
Wszelkie manewry wykonuj powoli z odpowiednią prędkością no i oczywiście podstawą jest trymowanie
- wychodząc z zakrętu zaczynam trymować i jednocześnie powoli zeruje wolant... prędkości nie ruszam
- na prostej kończę trymować ... chwilkę to trwa by samolot powrócił do zadanej prędkości
Tak to wygląda u mnie ... problemu większego z tym nie mam
Stosuj wielkie litery i interpunkcję.
Wszelkie manewry wykonuj powoli z odpowiednią prędkością no i oczywiście podstawą jest trymowanie
- w zakręcie nie trymuje ... utrzymuję zadaną wysokość ściągając lub popuszczając wolant oczywiście przy bezpiecznej prędkości (niewielkie ruchy)pitch power and trim, kończąc wznoszenie powinienem najpierw wolantem dojść do zero ft/min, potem dostosować przepustnicę do prędkości a na końcu trymować.
- wychodząc z zakrętu zaczynam trymować i jednocześnie powoli zeruje wolant... prędkości nie ruszam
- na prostej kończę trymować ... chwilkę to trwa by samolot powrócił do zadanej prędkości
Tak to wygląda u mnie ... problemu większego z tym nie mam
Stosuj wielkie litery i interpunkcję.
Ostatnio zmieniony czw 05 maja, 2011 16:13 przez meduzes, łącznie zmieniany 1 raz.
-
TytusPZL
- Turboprop Captain

- Posty: 242
- Rejestracja: pn 06 kwie, 2009 14:48
- Skąd jesteś: Tarnów, D. T.
Spróbuj zwiększyć czułość sterów, ale nie więcej niż na jakieś 40-60% (co za dużo to niezdrowo). Dlaczego? Bo w FS przy niskiej czułości ruch wolantem 0-1cm (przykładowo) nie powoduje wychylenia sterów wcale, 1-2cm powoduje od razu np. o 20%, 2-3cm o kolejne 20% itd. Zwiększenie czułości powoduje, że (też przykładowo, bo przecież dokładnych wartości nie znam) wychylenie o 1 cm powoduje także wychylenie sterów o np. 20%, ale jak dasz 0,5cm to masz 10%, dasz 0,1cm to masz 2%, 0,2cm to masz 4% itd, a nie tak jak przedtem, że wychylasz wolant powolutku, wychylasz, i nic, a tu nagle łup 20%. Jak do tego doszedłem? Na DC-3 defaultowym, na przepustnicy, jak najedziesz na dźwignię przepustnicy myszą to ci pokazuje na ile % jest ustawiona. I zauważyłem, że jak mam niską czułość przepustnicy przy Joy'u, to są "skoki" mocy o 10%, a jak na max, to przesuwa się to "płynnie" co 2%
Bingo, ja próbowałem rozwiązać problem w drugą stornę, zmniejszając czułość. Teraz mam ustawione tak na 80%. Manewry wykonuję też wolniej. Teraz już nie skacze mi VS i spokojnie mogę prowadzić samolot "z ręki". Podejście ILS też wyszło dużo lepiej (stabilniej na pewno). Mam jeszcze pytanie o trzymanie wysokości w zakręcie: jaki jest dopuszczalny margines błędu? Ciężko przy skręcaniu utrzymać mi wysokość z dokładnością większą niż 60 stóp. To duży problem?


