[Inne] Recenzja X-Plane 10
Moderatorzy: PZL Belfegor, RzEmYk
[Inne] Recenzja X-Plane 10
Wraz ze wzrostem popularności XP 10, postanowiłem napisać jego recenzje, gdyż jestem jego posiadaczem. Mam nadzieje, że pomoże to niezdecydowanym. Jest on napisany przez studio Laminar Research, które jest znane właśnie z X-Plane. To teraz po kolei:
Fizyka:
Jest ważna rzeczą w symulatorach lotniczych, gdyż od niej zależy ich realizm. Studio Laminar Research jest powiązane z NASA i ponoć zatrudnia wielu ich inżynierów. Stworzyli do tego symulatora również wirtualny tunel aerodynamiczny. Mimo to podszedłem do tego dość sceptycznie, sądząc że dużej różnicy między FSX a tym nie będzie. Dlatego włączając po raz pierwszy XP byłem szczęśliwie zaskoczony, Cessna latała w końcu jak Cessna a szybowiec jak szybowiec, a nie co innego. Sądzę, że jeśli chodzi o fizykę lotu, XP miażdży pod każdym względem FSX.
Samoloty:
Samoloty są gorszą stroną XP. Zabrakło w nich przede wszystkim Boeinga 737. No ale już trudno, pomyślałem, będę się cieszył tym, co mam. Jak się później okazało na 30 samolotów dostępnych w XP można latać ok. 5 różnymi. Inne to po prostu zabawki. W wielu z nich brakuje kokpitu 3D i jedyne co mamy to panel 2D, który jest biednie zrobiony. Natomiast w kokpitach 3D brakuję często wielu przełączników i przycisków. Dlatego podobnie jak w przypadku FSX pozostaje czekać na płatne modele samolotów.
Meteorologia:
Co jest chyba związane z fizyką z XP, pogoda realistycznie działa na samolot, lecz pod względem graficznym pozostawia wiele do życzenia. Jako, że byłem posiadaczem REX'a przyzwyczaiłem się do tego, że wyglądają one jak te za oknem i są w HD. Lecz w XP są chmury w 3D wyglądają w miarę realistycznie (choć sądzę, ze są w zbyt małej rozdzielczości), lecz przelatywanie przez nie jest...dość dziwne, wlatując w chmurę jest dobrze i nagle ekran robi się całkiem biały, wylatując z niej jest nagle niebiesko. Jest to minus chmur w XP.
Lotniska:
Wiele lotnisk jest od Aerosoftu, właściwe to są to główne lotniska z Wielkiej Brytanii, Niemczech i Francji. reszta lotnisk jest odwzorowana pod względem pasów, dróg kołowania i płyt postojowych. Najlepszą rzeczą jaką zobaczyłem i mnie zaskoczyła jeśli chodzi o lotniska to to, że nareszcie ludzie zorientowali się ze pasy nie są idealnie proste tylko pofałdowane przez teren na którym leżą. Z tego co zauważyłem te "pofałdowania" pasów startowych mniej więcej zgadzają się z rzeczywistością.
Sceneria:
Kolejna miła niespodzianka to ulice. Same w sobie ulice pięknie wyglądają, a ja dodam że ich położenie zgadza się z rzeczywistością. Mówiąc w skrócie układ dróg przy lotnisku , w mieście jak i poza nim jest taki jak w rzeczywistości. Układ rzek i jezior też jest dokładnie zachowany. Trochę gorzej z układem linii energetycznych i torów kolejowych ale też mniej więcej się zgadza. Co rzuca się w oczy to to, że czasem brakuje budynków przy drogach, lecz mimo to gęstość scenerii jest ogromna. Na pudełku z XP jest napisane że wymaga on 80GB miejsca na dysku. Co nie do końca jest prawdą , gdyż podczas instalacji dostajemy mapkę do zaznaczenia obszaru scenerii ,którą chcemy zainstalować. A jacyś mądrzy ludzie wpadli też na świetny pomysł i stworzyli FS2XPLANE co pozwala przekonwertować scenerie z FSX do XP np. lotnisk.
System oświetlenia i noc:
System oświetlenia widać bardzo dobrze nocą,kiedy każda latarnia, samoloty,lotniska a nawet auta zaczynają świecić. Wygląda to bardzo realistycznie i lata się w nocy dla samych widoków.
Optymalizacja:
Co jest zadziwiające XP działa na wielu systemach: Win XP/Vista/7 ,Linux ,Mac. A optymalizacje ma na tyle dobrą, że na prawie maksymalnych ustawieniach chodzi dużo płynniej na moim komputerze od FSX.
A co Wy sądzicie o X-Plane 10 ?
Kilka linków:
-lądowanie w L.A. nocą bez dodatków: http://www.youtube.com/watch?v=_uOiv1Od ... re=related
-Strona Laminar Research: http://www.laminarresearch.com/
-Strona X-Plane 10: http://xplane10.eu/
Pisz poprawnie, popracuj nad interpunkcją, zdecyduj się czy stosujesz polskie znaki.
Fizyka:
Jest ważna rzeczą w symulatorach lotniczych, gdyż od niej zależy ich realizm. Studio Laminar Research jest powiązane z NASA i ponoć zatrudnia wielu ich inżynierów. Stworzyli do tego symulatora również wirtualny tunel aerodynamiczny. Mimo to podszedłem do tego dość sceptycznie, sądząc że dużej różnicy między FSX a tym nie będzie. Dlatego włączając po raz pierwszy XP byłem szczęśliwie zaskoczony, Cessna latała w końcu jak Cessna a szybowiec jak szybowiec, a nie co innego. Sądzę, że jeśli chodzi o fizykę lotu, XP miażdży pod każdym względem FSX.
Samoloty:
Samoloty są gorszą stroną XP. Zabrakło w nich przede wszystkim Boeinga 737. No ale już trudno, pomyślałem, będę się cieszył tym, co mam. Jak się później okazało na 30 samolotów dostępnych w XP można latać ok. 5 różnymi. Inne to po prostu zabawki. W wielu z nich brakuje kokpitu 3D i jedyne co mamy to panel 2D, który jest biednie zrobiony. Natomiast w kokpitach 3D brakuję często wielu przełączników i przycisków. Dlatego podobnie jak w przypadku FSX pozostaje czekać na płatne modele samolotów.
Meteorologia:
Co jest chyba związane z fizyką z XP, pogoda realistycznie działa na samolot, lecz pod względem graficznym pozostawia wiele do życzenia. Jako, że byłem posiadaczem REX'a przyzwyczaiłem się do tego, że wyglądają one jak te za oknem i są w HD. Lecz w XP są chmury w 3D wyglądają w miarę realistycznie (choć sądzę, ze są w zbyt małej rozdzielczości), lecz przelatywanie przez nie jest...dość dziwne, wlatując w chmurę jest dobrze i nagle ekran robi się całkiem biały, wylatując z niej jest nagle niebiesko. Jest to minus chmur w XP.
Lotniska:
Wiele lotnisk jest od Aerosoftu, właściwe to są to główne lotniska z Wielkiej Brytanii, Niemczech i Francji. reszta lotnisk jest odwzorowana pod względem pasów, dróg kołowania i płyt postojowych. Najlepszą rzeczą jaką zobaczyłem i mnie zaskoczyła jeśli chodzi o lotniska to to, że nareszcie ludzie zorientowali się ze pasy nie są idealnie proste tylko pofałdowane przez teren na którym leżą. Z tego co zauważyłem te "pofałdowania" pasów startowych mniej więcej zgadzają się z rzeczywistością.
Sceneria:
Kolejna miła niespodzianka to ulice. Same w sobie ulice pięknie wyglądają, a ja dodam że ich położenie zgadza się z rzeczywistością. Mówiąc w skrócie układ dróg przy lotnisku , w mieście jak i poza nim jest taki jak w rzeczywistości. Układ rzek i jezior też jest dokładnie zachowany. Trochę gorzej z układem linii energetycznych i torów kolejowych ale też mniej więcej się zgadza. Co rzuca się w oczy to to, że czasem brakuje budynków przy drogach, lecz mimo to gęstość scenerii jest ogromna. Na pudełku z XP jest napisane że wymaga on 80GB miejsca na dysku. Co nie do końca jest prawdą , gdyż podczas instalacji dostajemy mapkę do zaznaczenia obszaru scenerii ,którą chcemy zainstalować. A jacyś mądrzy ludzie wpadli też na świetny pomysł i stworzyli FS2XPLANE co pozwala przekonwertować scenerie z FSX do XP np. lotnisk.
System oświetlenia i noc:
System oświetlenia widać bardzo dobrze nocą,kiedy każda latarnia, samoloty,lotniska a nawet auta zaczynają świecić. Wygląda to bardzo realistycznie i lata się w nocy dla samych widoków.
Optymalizacja:
Co jest zadziwiające XP działa na wielu systemach: Win XP/Vista/7 ,Linux ,Mac. A optymalizacje ma na tyle dobrą, że na prawie maksymalnych ustawieniach chodzi dużo płynniej na moim komputerze od FSX.
A co Wy sądzicie o X-Plane 10 ?
Kilka linków:
-lądowanie w L.A. nocą bez dodatków: http://www.youtube.com/watch?v=_uOiv1Od ... re=related
-Strona Laminar Research: http://www.laminarresearch.com/
-Strona X-Plane 10: http://xplane10.eu/
Pisz poprawnie, popracuj nad interpunkcją, zdecyduj się czy stosujesz polskie znaki.
Ostatnio zmieniony pn 16 lip, 2012 14:53 przez Oleeek, łącznie zmieniany 2 razy.
Co my sądzimy o XPlane?
Chodzi mi o konkretną odpowiedź bo wypowiedzi takie jak:
Laminar poszedł w blade element theory. W czym ta koncepcja jest lepsza - ano można wymodelować bardzo ładnie pewne zjawiska. Jak bardzo można "zmiażdżyć" następny w kolejności sposób modelowania lotu - o 20% (pomijając zjawiska transsonieczne, w których może wypaść gorzej).
Są jednak dwa haczyki. Pierwszy polega na tym, że bardzo zdroworozsądkowo Xplane ograniczył podział swoich modeli do dzielenia części na 10 mniejszych. I tak skrzydło składa się z 10 kawałków. To delikatnie zmniejsza możliwości uzyskania idealnego rezultatu.
Drugi haczyk jest poważniejszy - blade element theory jest koncepcją wymagającą ogromnych nakładów pracy dla uzyskania właściwego rezultatu. Z tego powodu większość modeli lotu (poza FSem również modele lotu stworzone przez USAF, NASA i FAA) korzysta z "total forces and moments method". To umożliwia osiągnięcie osiągów bliskich rzeczywistym przy relatywnie niskim zaangażowaniu. Barkiem tej metody jest przyjęcie w większości przypadków tabelarycznej struktury danych co powoduje w pewnych zakresach ich nieliniowość. Biorąc pod uwagę użytkowników - różnice z rzeczywistością są pomijalne.
I tu wychodzi to co na prawdę się liczy w symulatorze na poziome FSa i X-Plane. Nie "fizyka lotu" tylko praca jaką developerzy włożyli w odwzorowanie samolotu w symulatorze. Na ile sprawdzałem samoloty defaultowe w obu symulacjach - leżą. W przypadku samolotów płatnych - jest sporo pod FSX, którym mało kto miał odwagę cokolwiek zarzucić. To samo będzie dotyczyło XPlane, bo oba symulatory dają możliwość pięknego odwzorowania rzeczywistości. O ile autor samolotu się postara. Defaultowo - nie postarał się żaden z producentów.
Zainteresowanych tematem modelowania lotu odsyłam do
"Survey of contemporary aircraft flight dynamics models for use in airspace simulation." Niestety - trzeba zapłacić za dostęp. Tam też proszę szukać źródła informacji o modelowaniu lotu, które tu streściłem.
Żeby nie było - nie mam nic przeciwko XPlane - to świetny symulator. Po prostu nie przepadam za chwytem marketingowym z "miażdżącym" modelem lotu.
Przepraszam za wstawkę polityczną, ale ostatnio w Polsce wielkim uznaniem cieszy się określenie "powiązany z NASA". Całe to powiązanie (nie wg Wiki tylko za wywiadem z właścicielem) to użycie przez jednego z poddostawców NASA X-Plane'a do symulacji zachowania szybowca w atmosferze Marsa. Sam właściciel jak mówi o swoich programistach to podkreśla ich pasję - jakoś na stronie powiązań z NASA nie znalazłem.Studio Laminar Research jest powiązane z NASA i ponoć zatrudnia wielu ich inżynierów
Cokolwiek to znaczy.Stworzyli do tego symulatora również wirtualny tunel aerodynamiczny
Chętnie dowiem się na czym polega to "lata jak Cessna" i "jak szybowiec".Mimo to podszedłem do tego dość sceptycznie, sądząc że dużej różnicy między FSX a tym nie będzie. Dlatego włączając po raz pierwszy XP byłem szczęśliwie zaskoczony, Cessna latała w końcu jak Cessna a szybowiec jak szybowiec a nie co innego
Chodzi mi o konkretną odpowiedź bo wypowiedzi takie jak:
Są po prostu bzdurą. ...Mojej walki z zabobonami symulatorowymi ciąg dalszySądzę że jeśli chodzi o fizykę lotu XP miażdży pod każdym względem FSX
Laminar poszedł w blade element theory. W czym ta koncepcja jest lepsza - ano można wymodelować bardzo ładnie pewne zjawiska. Jak bardzo można "zmiażdżyć" następny w kolejności sposób modelowania lotu - o 20% (pomijając zjawiska transsonieczne, w których może wypaść gorzej).
Są jednak dwa haczyki. Pierwszy polega na tym, że bardzo zdroworozsądkowo Xplane ograniczył podział swoich modeli do dzielenia części na 10 mniejszych. I tak skrzydło składa się z 10 kawałków. To delikatnie zmniejsza możliwości uzyskania idealnego rezultatu.
Drugi haczyk jest poważniejszy - blade element theory jest koncepcją wymagającą ogromnych nakładów pracy dla uzyskania właściwego rezultatu. Z tego powodu większość modeli lotu (poza FSem również modele lotu stworzone przez USAF, NASA i FAA) korzysta z "total forces and moments method". To umożliwia osiągnięcie osiągów bliskich rzeczywistym przy relatywnie niskim zaangażowaniu. Barkiem tej metody jest przyjęcie w większości przypadków tabelarycznej struktury danych co powoduje w pewnych zakresach ich nieliniowość. Biorąc pod uwagę użytkowników - różnice z rzeczywistością są pomijalne.
I tu wychodzi to co na prawdę się liczy w symulatorze na poziome FSa i X-Plane. Nie "fizyka lotu" tylko praca jaką developerzy włożyli w odwzorowanie samolotu w symulatorze. Na ile sprawdzałem samoloty defaultowe w obu symulacjach - leżą. W przypadku samolotów płatnych - jest sporo pod FSX, którym mało kto miał odwagę cokolwiek zarzucić. To samo będzie dotyczyło XPlane, bo oba symulatory dają możliwość pięknego odwzorowania rzeczywistości. O ile autor samolotu się postara. Defaultowo - nie postarał się żaden z producentów.
Zainteresowanych tematem modelowania lotu odsyłam do
"Survey of contemporary aircraft flight dynamics models for use in airspace simulation." Niestety - trzeba zapłacić za dostęp. Tam też proszę szukać źródła informacji o modelowaniu lotu, które tu streściłem.
Żeby nie było - nie mam nic przeciwko XPlane - to świetny symulator. Po prostu nie przepadam za chwytem marketingowym z "miażdżącym" modelem lotu.
Za sterami Cessny nie siedziałem. Szybowca - tak. Przypadkiem siedziałem za sterami szybowca bardzo podobnego do tego, który jest oferowany dla FSX (Discus). Wrażenia były bardzo podobne. Podobnie reagował na stery, miał bardzo zbliżoną zwrotność, a dźwięk był oddany wprost rewelacyjnie.
Co do Cessny - czy mógłbyś podzielić się z nami wrażeniami odnośnie tego co w FSX jest złego w Cessnach (mam na myśli różne Carenado itp), a co jest takiego dobrego w tej z XPlane?
Co do Cessny - czy mógłbyś podzielić się z nami wrażeniami odnośnie tego co w FSX jest złego w Cessnach (mam na myśli różne Carenado itp), a co jest takiego dobrego w tej z XPlane?
Ostatnio zmieniony pn 16 lip, 2012 14:56 przez wojtek_84, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie mówię że w FSX jest coś złego. Bo na FSX też setki godzin spędziłem i nie żałuje i też nie jest to walka pomiędzy FSX a XP, tylko symulator kontra rzeczywistość. W ogólnie samolotach z FSX darmowymi i płatnymi np. inaczej niż w rzeczywistości wchodzi się w korkociąg po przeciągnięciu a w XP czynności są bardziej zbliżone to tych prawdziwych. (Nie na wszystkich samolotach)
Właśnie dlatego pytałem o konkretne uwagi. Bo dyskusja o wyższości świąt Bożego Narodzenia odbywa się od lat, ale nie trafiłem jeszcze na wątek, w którym ktoś potrafił by powiedzieć, w czym xplane'owy szybowiec jest lepszy od Discusa Aerosoftu pod FSX. Podobnie - nie widziałem jeszcze recenzji dodatku pod XPlane, o którym wszyscy by pisali tak jak o dodatkach A2A. Podobnie - nie przypominam sobie, żeby ktoś krytykował XPlane'owego CRJ, który ponoć jest świetnie zrobiony.W ogólnie samolotach z FSX darmowymi i płatnymi np. inaczej niż w rzeczywistości wchodzi się w korkociąg po przeciągnięciu a w XP czynności są bardziej zbliżone to tych prawdziwych. (Nie na wszystkich samolotach)
Ty wyszedłeś z bardzo zdecydowaną opinią - więc pytam o uzasadnienie nieco głębsze niż wnioski z odczuć.
Teoria jest prosta - XPlane ma wiekszy potencjał niż FSX w dziedzinie aerodynamiki. Ale wykorzystanie tego potencjału kosztuje znacznie więcej niż w FSX. Pytanie czy twórcy dodatków poświęcą czas, żeby wykorzystać potencjał. Póki co - wielu nie poświęca czasu nawet na to, żeby w pełni wymodelować lot w FSX (np. nieszczęsny Spartan od Irisa, który w korkociągu potrafi się wznosić).
Ostatnio zmieniony pn 16 lip, 2012 14:56 przez wojtek_84, łącznie zmieniany 1 raz.
Sam osobiście sądzę, ze na najbliższe 2-3 lata jedynym dobrym zastosowaniem XP 10 będzie zainstalowanie go, jeśli ma się w domu cały kokpit zrobiony 
Ostatnio zmieniony pn 16 lip, 2012 14:57 przez Oleeek, łącznie zmieniany 1 raz.
Ale FSX i X-Plane to program bazowy - symuluje jedynie te dane, które zaprojektuje developer. Moim zdaniem oba simy można porównać pod względem przede wszystkim wydajności vs wizualnym, ale nie zachowania statków powietrznych, zwłaszcza pasażerskich w normalnych warunkach eksploatacyjnych.Oleeek pisze:Z określeniem lata jak Cessna/ jak szybowiec chodzi o to że każdy kto pilotował Cessnę/szybowiec w rzeczywistości, wie jak w FSX mocno odbiega to od prawdziwego latania.
Tak, ale najpierw opracujemy installer pod Prepar3D (właściwie już jest, ale nie działa
), później wydamy WAW, NY i vol.3. Myślę, że pod koniec roku lub na początku 2013 podejmiemy kwestię XP10, zresztą z pewnością do tego czasu będzie już bardziej popularny (więcej narzędzi, tutoriale, rozwiązane niektóre problemy kompatybilności itd.).
Ja dałem sobie spokój z własnoręcznym dłubaniem przy Xplane nie mam na to cierpliwości i czasu.
Czekam na solidne dodatki do dziesiątki , czy się doczekam czas pokaże. Marzeniem ściętej głowy są scenerie na miarę jakości produktów Orbx bądź samoloty od Pmdg. Jak to powiada nasz "Szpakuś" "nadzieja umiera ostatnia".
Czekam na solidne dodatki do dziesiątki , czy się doczekam czas pokaże. Marzeniem ściętej głowy są scenerie na miarę jakości produktów Orbx bądź samoloty od Pmdg. Jak to powiada nasz "Szpakuś" "nadzieja umiera ostatnia".


