a tak wogole to ciekawy jest ten motyw z Autothrottle'm i Autopilotem w 737NG. Rozmawiałem o tym z kolegą z pracy (pilot na A320), którego kumple latają w Transavia na siedemsetkach i osiemsetkach. W aztecowskim poradniku PMDG 737NG jest napisane, że wyłączamy AP a pozostawiamy działający AutoTHR do lądowania. Ten kumpel mówił mi wyraźnie że w NG737 jest to zabronione. W momencie wyłączenia AP musisz wyłączyć AutoThrottle. Taka jest podobno oficjalna wersja Boeinga: samolot nie jest przystosowany do trzymania Throttle'a podczas ręcznych manewrów, co w sumie nie jest takie bezzasadne, bowiem zawsze lot na AutoPilocie jest lotem WZGLĘDNIE ustabilizowanym, więc Throttle jest w stanie podążać za płynnymi zmianami wysokości i kierunku (przepustnica Throttle'a biega tam i z powrotem automatycznie - przyp.). Co innego w Airbusie320 i wzwyż. Tam jako że system AutoThrust odbywa się przy całkowitej stateczności przepustnicy na jednym z "biegów" - czyli tryb CL, TOGA lub FLEX. Zresztą cały Bus jest przystosowany i projektowany do pełnej współpracy autothrustu z jakimkolwiek rodzajem czy fazą lotu.
Co o tym myślicie? Jak latacie sami?
Wątek wydzieliłem z tematu o PMDG 737 - konraf
Autothrottle a autopilot w 737NG
Moderatorzy: PZL Belfegor, RzEmYk
Nie wiem jak to jest ale wydaje mi sie, ze wszystko zalezy od polityki linii. Ogladalem sporo filmow z z serii WorldAirRoutes i róznie to wygladało. Na niektórych faktycznie autothrottle był wyłączany. Na niektórych wyłączony był dopiero po przyziemieniu.
Bartek
Regulamin Forum - Proszę przeczytać przed napisaniem posta
Regulamin Forum - Proszę przeczytać przed napisaniem posta


