W te wakacje zamierzam sie wybrac na kurs szybowcowy... ogolnie wszystko wiem... oprocz tego najwazniejszego
Z góry dzieki
Pozdr
Moderator: PZL Belfegor

Jeszcze trochę i komercha wymusi aby przed startem tych co zabulili wyleciał jakis dyżurny zawodowiec na Ogarze i rozsypywał czerwoną farbę w proszku w obszarach noszeń, żeby łato było znaleźć kominW czasach komercyjnych, gdy praktycznie nie lata się na termice bezchmurnej
skad mam wiedziec ze akurat jest sobie cieplutkie powietrze i moge sobie podleciec itp itd ? ?:)


Zresztą, wszystko zależy od chętnych. W Aeroklubie Białostockim, zeszłego roku były chyba 2 kursy. Mój kurs, jako trzeci w roku miał się zacząć w lipcu, jednak nie doszedł do skutku i musiałem czekać pół roku na wznowienie. Dlatego właśnie okres zimy-przedwiośnia jest najlepszy do zaczęcia kursów. Potem właśnie w czerwcu-lipcu jest 7 godzin w powietrzu.tidit pisze:W lutym-kwietniu zazwyczaj jest teoria (40 godzin) Natomiast na wakacjach (w lipcu w aeroklubie wrocławskim) jest praktyka czyli latanie






Potem z reguły robi się szkolenie uzupełniające do licencji szybowcowej PL(G). W skład tego szkolenia wchodzą różne rodzaje lotów, od odskonalenia lądowania począwszy, poprzez naukę lotów termicznych aż do przelotu (wystarczy 50 km i do tego może byc z instruktoremciemny21 pisze:a tak apropo ... co po ( nie wiem czy III klasie czy 'szkoleniu podstawowym' czy jak to sie teraz nazywa) no ale wiecie o co chodzino i co sie robi potem zeby sie 'dalej szkolic' i ile to mniej wiecej kosztuje ?
