Jak zrobić Aeroklub?
Moderator: PZL Belfegor
-
URI
Jak zrobić Aeroklub?
Mieszkam w miasteczku, gdzie kiedyś stacjonowały wojska rosyjskie. Mamy poradzieckie lotnisko. Długośc pasa z płyt betonowych wynosi 2000 metrów. Mieli tu Mig-i 21, 29 - Su 27 i pewnie jeszcze inne maszyny, ale nie pamiętam jakie, bo miałem wtedy jakies 8-9 lat jak się wynieśli. Ale przejde do rzeczy. Ostatnio się dowiedziałem, że chcieli zamontować wiatraki prądotwórcze na tymże lotnisku. Jednak sprzeciwiła się temu grupa radnych ( chwała im za to!) ponieważ wiatraki te, wykluczyłyby pas z użytkowania na cele lotnicze. W wolnym tłumaczeniu, nigdy nie mogłyby już tu startować i lądować samoloty :-(. Dowiedziałem sie także, że grupa tych oto radnych chciała utworzyć u nas aeroklub! Chciałbym im pomóc. Interesuje sie lotnictwem i uważam, że takie wykorzystanie pasa i reszty zaplecza( hangary, wielkie hale) byłoby najlepszym rozwiazaniem dla tego miejsca! Jeśli ktoś wie, coś na temat tworzenia aeroklubów to prosze pisać!!! Z kąd wziąść kase, instruktorów i od czego zacząć. Zapraszam także na strone mojego miasta, gdzie jest oferta handlowa lotniska o którym tu mowa. Są zdjęcia, mapka itd. Czekam na odpowiedzi i pomoc! -www.chojna.pl-
-
aviator
- Light Planes Captain

- Posty: 84
- Rejestracja: czw 19 lut, 2004 23:35
- Skąd jesteś: FIR Warszawa
Jak stworzyć aeroklub?
Dość prosto - zebrać ludzi (min. chyba 15 osób, ale nie jestem pewny - treba sprawdzić w prawie o stowarzyszeniach) którzy mają wspólne zainteresowania (najlepiej lotnicze) zrobić zebranie założycielskie, opracowac statut, zarejestrować się w sądzie. Ot i wszystko. Jeśli chce się mieć cos wspólnego z Aeroklubem Polskim to oczywiście należy to uzgodnić z nimi i skorzystać z ich statutu - warto jednak poczekać bo AP jest w nieustającej walce o zmiany statutu, przekształcenia itp.
Jeśli chodzi o pieniądze, no to już zupełnie inna historia...można jednak przyjąć, że generalnie masz następujące możliwości finansowania działalności:
- składki (w przeciętnym klubie starcza to raptem na opłaty za telefon...)
- sponsorzy (najlepiej duży kombinat przemysłowy, vide KGHM
)
- dotacje z instytucji państwowych i funduszy unijnych (wydziały oświaty i sportu, LOK, etc. - to zalezy od chojności władz, a także od tego jak będzie się rozwijał klub - jeśli będzie dużo członków, będzie widoczne że coś się dzieje, będą wyniki sportowe to władze nie żałują. Do tego jesli uzyksa się certyfikat organizacji szkoleniowej można się wziąść za szkolenie młodzieży i na to wyłuskać kasę, a jest naprawdę sporo możliwości wyciągnięcia od nich kasy...)
- opłaty za loty - to tak naprawdę powinno pokryć koszty rzeczywiste latania członków aeroklubu oraz ewentualną amortyzację sprzętu, choć w wielu aeroklubach te koszty są na poziomie 50-70% rzeczywistych.
- dochód z prowadzonej działalności gospodarczej - oczywiście o ile statut będzie ją przewidywał - można wykonywac loty usługowe, wynajmować sprzęt, dzierżawić teren, budynki, hangary, świadczyć różnorakie usługi.
Co z instruktoram? Ano nic... Można poszukać u siebie w okolicy chętnych lotników z uprawnieniami. Generalnie trzeba też postawić sobie pytanie jaką scieżką ma iść klub - jeśli będzie to tylko sam klub to szczerze mówiąc niepotrzebujesz instruktorów - każdy z członków będzie miał licencję i "sam sobie sterem, żeglarrzem, okrętem..." Co innego jeśli się weźmiecie za szkolenie - trzeba uzyskać certyfikaty, a tam już konieczne jest zatrudnienie kadry, więc po prostu trzeba będzie ludzi przyjąć do roboty i tu uwaga: już jest problem z mechanikami i instruktorami, a za rok, dwa czy trzy będzie jeszcze większy bo wszystkch "lataczy" wsysają ostatnio przewoźnicy lotniczy, a szkoloących się jak na lekarstwo....
Od czego zacząć? Od komitetu organizacyjnego, czyli przedstawiciela/i grupki zapaleńców, kogoś z władz lokalnych, ewentualnych sponsorów. Zrobić burzę muzgów, przygotować projekt uruchomienia aeroklubu (harmonogram, koszty, podział zadań, cele do osiągnięcia...) i brać sie za robotę.
Droga tyleż długa co kosztowna i wyczerpująca biorąc choćby pod uwagę walkę z ULC-em
, ale co roku powstaje jakiś nowy aeroklub więc i wam się uda.
Powodzenia.
Dość prosto - zebrać ludzi (min. chyba 15 osób, ale nie jestem pewny - treba sprawdzić w prawie o stowarzyszeniach) którzy mają wspólne zainteresowania (najlepiej lotnicze) zrobić zebranie założycielskie, opracowac statut, zarejestrować się w sądzie. Ot i wszystko. Jeśli chce się mieć cos wspólnego z Aeroklubem Polskim to oczywiście należy to uzgodnić z nimi i skorzystać z ich statutu - warto jednak poczekać bo AP jest w nieustającej walce o zmiany statutu, przekształcenia itp.
Jeśli chodzi o pieniądze, no to już zupełnie inna historia...można jednak przyjąć, że generalnie masz następujące możliwości finansowania działalności:
- składki (w przeciętnym klubie starcza to raptem na opłaty za telefon...)
- sponsorzy (najlepiej duży kombinat przemysłowy, vide KGHM
- dotacje z instytucji państwowych i funduszy unijnych (wydziały oświaty i sportu, LOK, etc. - to zalezy od chojności władz, a także od tego jak będzie się rozwijał klub - jeśli będzie dużo członków, będzie widoczne że coś się dzieje, będą wyniki sportowe to władze nie żałują. Do tego jesli uzyksa się certyfikat organizacji szkoleniowej można się wziąść za szkolenie młodzieży i na to wyłuskać kasę, a jest naprawdę sporo możliwości wyciągnięcia od nich kasy...)
- opłaty za loty - to tak naprawdę powinno pokryć koszty rzeczywiste latania członków aeroklubu oraz ewentualną amortyzację sprzętu, choć w wielu aeroklubach te koszty są na poziomie 50-70% rzeczywistych.
- dochód z prowadzonej działalności gospodarczej - oczywiście o ile statut będzie ją przewidywał - można wykonywac loty usługowe, wynajmować sprzęt, dzierżawić teren, budynki, hangary, świadczyć różnorakie usługi.
Co z instruktoram? Ano nic... Można poszukać u siebie w okolicy chętnych lotników z uprawnieniami. Generalnie trzeba też postawić sobie pytanie jaką scieżką ma iść klub - jeśli będzie to tylko sam klub to szczerze mówiąc niepotrzebujesz instruktorów - każdy z członków będzie miał licencję i "sam sobie sterem, żeglarrzem, okrętem..." Co innego jeśli się weźmiecie za szkolenie - trzeba uzyskać certyfikaty, a tam już konieczne jest zatrudnienie kadry, więc po prostu trzeba będzie ludzi przyjąć do roboty i tu uwaga: już jest problem z mechanikami i instruktorami, a za rok, dwa czy trzy będzie jeszcze większy bo wszystkch "lataczy" wsysają ostatnio przewoźnicy lotniczy, a szkoloących się jak na lekarstwo....
Od czego zacząć? Od komitetu organizacyjnego, czyli przedstawiciela/i grupki zapaleńców, kogoś z władz lokalnych, ewentualnych sponsorów. Zrobić burzę muzgów, przygotować projekt uruchomienia aeroklubu (harmonogram, koszty, podział zadań, cele do osiągnięcia...) i brać sie za robotę.
Droga tyleż długa co kosztowna i wyczerpująca biorąc choćby pod uwagę walkę z ULC-em
Powodzenia.
-
URI
aeroklubu cd.
Tomek, bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź na postawione przezemnie pytanie. Praktycznie juz teraz wiem jaką pójść drogą. Teraz skontaktuje się z panami z rady i pogadam. Musze się dowiedzieć czy ten ich pomysł był prawdziwy, czy tylko grali w jakąś polityczną grę
? Jeśli myślą o tym poważnie to spróbujemy. Może się uda
Jeszcze raz WIELKIE DZIĘKI!!! Pozdrawiam.