Przeprawa przez ocean
Moderatorzy: PZL Belfegor, RzEmYk
Przeprawa przez ocean
Dzień dobry,
Tak sobie ostatnio leciałem do Islandi i kilkadziesiąt mil nieopodal na całego odbywała się oceaniczna kontrola proceduralna. Zacząłem ich podsłuchiwać, no i stwierdziłem, że braki w tym obszarze to ja mam niewątpliwe. Wynikało to troszke też z fatu, że kontro był angolem, a samoloty z BAW, więc wymiatali nieźle (jak na mój poziom percepcji, zdecydowanie za szybko);)
Po pierwsze: pierwszy meldunek pilota jak wlatuje w obszar. To jest chyba standard - jak to w kontroli proceduralnej, czyli pozycja, prędkość w MAchach, wysokość, Est najbliższy punkt naw (choć w sumie na oceanie, to niby jaki). Czy coś pominąłem? Czy doświadczeni "transkontynentale" mogli by podać przykład takowego meldunku?
Po drugie: Odpowiedź kontro. Z tym już był duży problem, bo podawał dużo info i ja tego za bardzo (a właściwie to wcale) nie rozumiałem (przypuszczalnie było to związane z Natem). Prośba jak powyżej.
Po trzecie: no własnie... te NATy. Gdzieś na zaprzyjaźnionym forum znalazłem link z najnowszymi Natami. Popatrzyłem, ponalizowałem, pomyślałem i doszedłem do jednego nadzwyczaj frustrującego wniosku - NIC NIE KUMAM!!!. Prośba jak powyżej.
Dziękuję za uwagę.
Tak sobie ostatnio leciałem do Islandi i kilkadziesiąt mil nieopodal na całego odbywała się oceaniczna kontrola proceduralna. Zacząłem ich podsłuchiwać, no i stwierdziłem, że braki w tym obszarze to ja mam niewątpliwe. Wynikało to troszke też z fatu, że kontro był angolem, a samoloty z BAW, więc wymiatali nieźle (jak na mój poziom percepcji, zdecydowanie za szybko);)
Po pierwsze: pierwszy meldunek pilota jak wlatuje w obszar. To jest chyba standard - jak to w kontroli proceduralnej, czyli pozycja, prędkość w MAchach, wysokość, Est najbliższy punkt naw (choć w sumie na oceanie, to niby jaki). Czy coś pominąłem? Czy doświadczeni "transkontynentale" mogli by podać przykład takowego meldunku?
Po drugie: Odpowiedź kontro. Z tym już był duży problem, bo podawał dużo info i ja tego za bardzo (a właściwie to wcale) nie rozumiałem (przypuszczalnie było to związane z Natem). Prośba jak powyżej.
Po trzecie: no własnie... te NATy. Gdzieś na zaprzyjaźnionym forum znalazłem link z najnowszymi Natami. Popatrzyłem, ponalizowałem, pomyślałem i doszedłem do jednego nadzwyczaj frustrującego wniosku - NIC NIE KUMAM!!!. Prośba jak powyżej.
Dziękuję za uwagę.
-
PK
To w sumie staje się proste i logiczne po krótkiej praktyce:
1. NATy - to są ciągi punktów tworzące trasy po których danego dnia lecą samoloty przez ocean (NAT to taka tymczasowa droga lotnicza ogłaszana na 12h bo wg prognozy wiatry tam mają być korzystne). Punkty to zwykłe fixy znane FMC. Wcześniej przed zbliżeniem się do pierwszego punktu trzeba uzyskać zgodę, której elementem będzie uzgodniony czas pojawienia się i wysokość w tym punkcie.
2. Kontrola oceaniczna to kontrola bez podglądu radarowego. Wygląda podobnie do znanej nam kontroli proceduralnej i polega od strony pilota na raportowaniu dokładnego czasu mijania punktów NATów i przewidywania czasu osiągnięcia następnego punktu. Ponieważ większość punktów NATów ma nazwę w stylu "63/20" czytaną "63 North 20 West" komunikaty w kontroli oceanicznej to ciąg słów przeplatanych liczebnikami co przy szybkim mówieniu może męczyć niewprawionego słuchacza. Ale jeśli znasz "sztywną" składnię komunikatów, to ich zrozumienie jest proste nawet dla osób słabiej mówiących po angielsku. Poradnik - http://www.vatsim-uk.org/oceanic/index.php?page=pilot .
Piotr
Bardzo rzadko zdarza się na Vatsimie Warszawa-Radar bez radaru czyli kontrola proceduralna na całym obszarze FIR. Wtedy wymiana komunikatów wygląda dokładnie tak samo jak w kontroli oceanicznej. Łatwiej je zrozumieć tylko dlatego, że nazwy fixów nie są liczebnikami.
1. NATy - to są ciągi punktów tworzące trasy po których danego dnia lecą samoloty przez ocean (NAT to taka tymczasowa droga lotnicza ogłaszana na 12h bo wg prognozy wiatry tam mają być korzystne). Punkty to zwykłe fixy znane FMC. Wcześniej przed zbliżeniem się do pierwszego punktu trzeba uzyskać zgodę, której elementem będzie uzgodniony czas pojawienia się i wysokość w tym punkcie.
2. Kontrola oceaniczna to kontrola bez podglądu radarowego. Wygląda podobnie do znanej nam kontroli proceduralnej i polega od strony pilota na raportowaniu dokładnego czasu mijania punktów NATów i przewidywania czasu osiągnięcia następnego punktu. Ponieważ większość punktów NATów ma nazwę w stylu "63/20" czytaną "63 North 20 West" komunikaty w kontroli oceanicznej to ciąg słów przeplatanych liczebnikami co przy szybkim mówieniu może męczyć niewprawionego słuchacza. Ale jeśli znasz "sztywną" składnię komunikatów, to ich zrozumienie jest proste nawet dla osób słabiej mówiących po angielsku. Poradnik - http://www.vatsim-uk.org/oceanic/index.php?page=pilot .
Piotr
Bardzo rzadko zdarza się na Vatsimie Warszawa-Radar bez radaru czyli kontrola proceduralna na całym obszarze FIR. Wtedy wymiana komunikatów wygląda dokładnie tak samo jak w kontroli oceanicznej. Łatwiej je zrozumieć tylko dlatego, że nazwy fixów nie są liczebnikami.
-
robak
w planie NATE a w remarks wpisz droge tego NAT'a
zapraszam ->http://www.vlatanie.blog.pl/ - aktualizacja 6.03.2011
-
robak
Hmm to dziwne bo z tego co ja lecialem i inni, to nawet jak masz wpisane NATE, to zawsze kazali przedyktowac trasę tego NAT'u ;k
zapraszam ->http://www.vlatanie.blog.pl/ - aktualizacja 6.03.2011
Widze ze sobie właśnie lecisz prez ocean, wiec oceanic'a życze
Ale na temat: u mnie nie dosc ze nie na txt, tylko na voice (trza bylo dyktowac), to ostatniemu centrum ktore wydalo zgode oceaniczną i potem samemu oceanicowi ;/
zapraszam ->http://www.vlatanie.blog.pl/ - aktualizacja 6.03.2011




