Jak podjąć naukę latania (Politechnika Rzeszowska)
Moderator: PZL Belfegor
-
lelumpolelum
- Cadet

- Posty: 34
- Rejestracja: pn 30 sty, 2006 21:54
- Skąd jesteś: EPGL/EPRZ
... a jak jestes po technikum elektronicznym ( jak ja ), to nie dostajesz 2.0 z laborek z elektry, a na dodatek jak wspomnial Filip dzieki uprzejmosci wykladowcy moze zwolnic Cie z calego semestru. Poza tym technikum - szkola techniczna, politechnika - uczelnia techniczna...
Ktos zauwaza czesc wspolna ? [;
Pozdrawiam
Michal
Ktos zauwaza czesc wspolna ? [;
Pozdrawiam
Michal
Ta. Po-li-technikalelumpolelum pisze: Poza tym technikum - szkola techniczna, politechnika - uczelnia techniczna...
Ktos zauwaza czesc wspolna ? [;
Pozdrawiam
Michal
Kiedyś technikum było 5-letnie, liceum 4-ro. Tak jakoś się składało, że w liceach był wyższy poziom i nie trzeba było uczyć się bzdetów. Tak było dawno temu.
Teraz widać inne czasy.
-
lelumpolelum
- Cadet

- Posty: 34
- Rejestracja: pn 30 sty, 2006 21:54
- Skąd jesteś: EPGL/EPRZ
Witam.
Mozesz mi powiedziec o jakich "bzdetach" mowisz ?
Po nauce w technikum posiadam dyplom technika elektronika, czyli mam tez i zawod, czyli jadac do Anglii do pracy, zeby zarobic na jakies latanie, to nie bede musial zmywac naczyn, tylko moge poszukac ambitniejszej roboty. Wiadomo, ze jesli nie mam studiow, to za wiele nie zdzialam, ale zawsze wiecej, niz po liceum i zawsze cos konkretnego mam co moge wpisac do CV.
Nie zgodze sie rowniez, ze 5 letnie technika byly kiepskie. Dzisiejsze 4 - letnie maja znacznie bardziej okrojony wymiar godzin np. matmy, czy tez fizyki w porownaniu z tym co mialy 5 letnie technika, na szczescie mialem swietna matematyczke, ktora nas cisnela i "wyszlismy na ludzi" .
Pozdrawiam
Michal
Mozesz mi powiedziec o jakich "bzdetach" mowisz ?
Po nauce w technikum posiadam dyplom technika elektronika, czyli mam tez i zawod, czyli jadac do Anglii do pracy, zeby zarobic na jakies latanie, to nie bede musial zmywac naczyn, tylko moge poszukac ambitniejszej roboty. Wiadomo, ze jesli nie mam studiow, to za wiele nie zdzialam, ale zawsze wiecej, niz po liceum i zawsze cos konkretnego mam co moge wpisac do CV.
Nie zgodze sie rowniez, ze 5 letnie technika byly kiepskie. Dzisiejsze 4 - letnie maja znacznie bardziej okrojony wymiar godzin np. matmy, czy tez fizyki w porownaniu z tym co mialy 5 letnie technika, na szczescie mialem swietna matematyczke, ktora nas cisnela i "wyszlismy na ludzi" .
Pozdrawiam
Michal
- WilkzPolski
- Turboprop Captain

- Posty: 193
- Rejestracja: śr 14 wrz, 2005 20:27
- Skąd jesteś: EPBK
Co do ilości godzin Matematyki i Fizyki to zgadzam się z Michałem. Dużo tego jest jak zaufania do polityków 
PS. Dzisiejsze LO są 3letnie
PS. Dzisiejsze LO są 3letnie
Ostatnio zmieniony śr 28 mar, 2007 13:39 przez WilkzPolski, łącznie zmieniany 1 raz.
-
aviator
- Light Planes Captain

- Posty: 84
- Rejestracja: czw 19 lut, 2004 23:35
- Skąd jesteś: FIR Warszawa
Poszukać możesz..., ale o znalezieniu raczej zapomnijlelumpolelum pisze:Witam.
...Po nauce w technikum posiadam dyplom technika elektronika, czyli mam tez i zawod, czyli jadac do Anglii do pracy, zeby zarobic na jakies latanie, to nie bede musial zmywac naczyn, tylko moge poszukac ambitniejszej roboty. ....Michal
Technika same w soboe nie były kiepskie, tylko z założenia nie były szkołami przygotowującymi do kontynuowania nauki na studiach dziennych (popatrz w roczniki statystyczne ile studentów było absolwentami z techników, a ile liceów...). Technik po szkole miał zaiwaniać w fabryce jako tzw. średnia kadra techniczna, więc i wymagano od nich średnio...Nie zgodze sie rowniez, ze 5 letnie technika byly kiepskie.
-
lelumpolelum
- Cadet

- Posty: 34
- Rejestracja: pn 30 sty, 2006 21:54
- Skąd jesteś: EPGL/EPRZ
Tomku, mysle czasami, ze Ci wszyscy ludzie na zmywakach czesto sa malo dowartosciowani i czasem nie probuja znalezc nic wiecej, poza tym Norwegia i inne kraje tez sa otwarte jesli chodzi o rynki pracy. Podobno chciec to moc. Najwazniejsze to wysoka samoocena (ale znow bez przesady
)
Wracajac jeszcze do technikow, to mysle ze kiedys tam, kiedys w sumie byla praca, po takim technikum, wiec moze dlatego mniej osob szlo na studia, no ale za mlody jetem, zeby o tym dyskutowac [;
Pozdrawiam
Michal
Wracajac jeszcze do technikow, to mysle ze kiedys tam, kiedys w sumie byla praca, po takim technikum, wiec moze dlatego mniej osob szlo na studia, no ale za mlody jetem, zeby o tym dyskutowac [;
Pozdrawiam
Michal
Nie no, bez przesady że inżynierowie psychologowie itp. siedzą w UK na zmywakach. Po prostu są to studenci lub ewentualnie( choć się nie spotkałem) ludzie zaraz po studiach bez kasy a szybko chcą dorobić. Żyje tu 2 lata i trochę wiem. A w sezonie letnim ciężko nawet na "zmywak" się załapać. Przede wszystkim chodzi o język. Mój znajomy skończył 8 lat podstawówki i jest menedżerem
Sory że od tematu, ale chciałem trochę sprostować.
Kuba
Wtedy, gdy nie dostałeś się do liceum (były egzaminy), zasuwałeś do technikum, bo poziom był znacząco niższy. Pewnie istniały chlubne wyjątki.lelumpolelum pisze:Witam.
Mozesz mi powiedziec o jakich "bzdetach" mowisz ?
Nie istniała informatyka. Na piątym roku to już się tylko obijali, a rok stracony.
Taka ciekawostka.
Dzisiaj IV semestr pilotażu to 10 przedmiotów ( łącznie z "programowaniem komputerów") i 26 godzin. Ja miałem 11 przedmiotów ( bez programowania ) i w/g indeksu 36 godzin. Pamiętam ( a IV MDL-C czyli pilotaż, męczyłem dwukrotnie), że zajęcia były od 7:30 do 21:30 z przerwą na obiad (od poniedziałku do czwartku, w piątek trochę krócej) - czyli tych godzin musiało być więcej.
Na zaocznych wtedy byli tylko "starzy" technicy z wieloletnim stażem.
Reasumując, nie da się tych czasów porównać.
Ostatnio zmieniony czw 01 sty, 1970 01:00 przez SP-TFU, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Spy42
Żartujesz ? Ja miałem 2 razy kciuk złamany, raz wybity, połamane dodatkowo 3 palce ( 2,3,4 )Spy42 pisze:Witam
Nurtuje mnie pewna kwestia mianowicie czy ludzie ze złamaniami (wygojonymi) mają jakieś szanse na dostanie sie na pilotaż, czy zostaną skreśleni z powodu takiego uszczerbku na zdrowiu ?
Marcin
Witam !
Od dwoch lat interesuje sie lotnictwem. W tym roku ukonczylem gimnazjum i dostalem sie do liceum do klasy o profilu mat-fiz-inf. Chcialbym po liceum pojsc na studia zwiazane z lotnictwem. Niestety mam duza wade wzroku (ponad -3 dioptrie) wiec nie bede mogl isc na pilotaz. Dlatego tez zaczalem rozwazac pojscie do WAT. Malo jednak na temat tej szkoly wiem. Czy ktorys z forumowiczow orientuje sie jaki jest poziom tej szkoly, czy trzeba byc swietny w rysunkach technicznych, czy nie ma problemow ze znalezieniem pracy po ukonczeniu uczelni ? Bede wdzieczny za informacje
Od dwoch lat interesuje sie lotnictwem. W tym roku ukonczylem gimnazjum i dostalem sie do liceum do klasy o profilu mat-fiz-inf. Chcialbym po liceum pojsc na studia zwiazane z lotnictwem. Niestety mam duza wade wzroku (ponad -3 dioptrie) wiec nie bede mogl isc na pilotaz. Dlatego tez zaczalem rozwazac pojscie do WAT. Malo jednak na temat tej szkoly wiem. Czy ktorys z forumowiczow orientuje sie jaki jest poziom tej szkoly, czy trzeba byc swietny w rysunkach technicznych, czy nie ma problemow ze znalezieniem pracy po ukonczeniu uczelni ? Bede wdzieczny za informacje
Z opowiadań rodziców wiem, że uczniowie WATu i WAMu to była elita. Najlepsi uczniowie pod wieloma względami. Oczywiście mówię tu o latach 70'tych, kiedy to moi rodzice chodzili do LO; nie wiem jak jest teraz, ale chyba dużo się nie zmieniło.
btw: do, którego WATu chciałbyś iść? Jest jakiś w Koninie?
@polibuda,
Słyszałem wiele wersji odnośnie płacenia za licencje podczas i po nauce na tytułowej politechnice. Gdzie się nie spojrzę (strony, ludzie) to każdy podaje inną wersję. Ile trzabmniej więcej łącznie zapłacić za wszystkie licencje potrzebne mi do latania na 'heavy' pasażerach? Jedni mówią, że 20tys, inni, że 250, więc jakoś nie mogę się tego dowiedzieć. Z góry ślicznie dziękuję za odp. zgodną z realiami
btw: do, którego WATu chciałbyś iść? Jest jakiś w Koninie?
@polibuda,
Słyszałem wiele wersji odnośnie płacenia za licencje podczas i po nauce na tytułowej politechnice. Gdzie się nie spojrzę (strony, ludzie) to każdy podaje inną wersję. Ile trzabmniej więcej łącznie zapłacić za wszystkie licencje potrzebne mi do latania na 'heavy' pasażerach? Jedni mówią, że 20tys, inni, że 250, więc jakoś nie mogę się tego dowiedzieć. Z góry ślicznie dziękuję za odp. zgodną z realiami
20 tyś to dasz za samą PPLke, potem teoria ATPLa ok 6tyś, egzaminy ( jedna sesja chyba 1000 zł jak dobrze pamiętam ), IFR+ME - 35 tyś. Minimum godzin wylatanych w eurolocie to 300 h ... więc zostaje Ci jeszcze troszkę ponad 200h do wylatania. Pomnóż sobie to razy cenę za godzinę, dodaj ...i zobaczysz
( dużo osób wyjeżdża do stanów wylatać; zdecydowanie taniej ). Można też wyrzucać skoczków/holować ... ale to Ci trochę zajmie
ps. A na PRz to chyba nic się nie płaci - jak już to jakieś grosze( nie wiem, nie uczęszczam
). Bo w końcu po to się na nią idzie, żeby tyle nie bulić...
ps. A na PRz to chyba nic się nie płaci - jak już to jakieś grosze( nie wiem, nie uczęszczam
Marcin
Tak sobie niedawno przeczytałem cały wątek i trochę go odświeże

ja mogłem iść do technikum w Powodowie (chyba, nie pamiętam dokładnie miejscowości), LO o profilu lotniczym (piękna sprawa, połowa kosztów szkolenia przez trzy lata, obozy itp, ale rozszerzone przedmioty to gegra i hista
) i jedno z trzech najlepszych liceów w wielkopolsce o profilu mat-fiz na które się zresztą zdecydowałem.
Właśnie skończyłem drugą klasę licealną i muszę powiedzieć, że jestem zadowolony z prostego względu - poziom nauki jest nieporównywalnie wyższy. A porządnie wyuczona fiza, matma to chyba istotna i solidna podstawa do nauki na politechnice (zresztą bardzo dużo z tego skorzystałem podczas teorii na szkoleniu szybowcowym). A co z angielskim, też niby przedmiot mało techniczny? Ale przecież bez niego w przyszłości ani rusz. Zawsze jeśli nie dam rady na PRz (zostawiam sobie awaryjne wyjście) mogę iść na inne (porządne) studia: myślę tu o AE i PP.
po pierwsze: musisz mieć końskie zdrowie
po drugie: jeśli odejdziesz lub wywalą Cię ze szkoły (np. problemy zdrowotne, bądź co bądź czasami niezależne od Ciebie) ponosisz WSZYSTKIE koszty szkolenia, a suma ta mała nie jest... po prostu wojsko daje kase a Ty masz za to odbyć swoje...
po trzecie: właśnie, służba w wojsku 10 lat, AŻ 10 lat... dla niektórych trochę za długo...
i po czwarte (może trochę głupie i dziwne :/): nie rajcuje mnie lotnictwo wojskowe, nawet w SP opuszczam artykuły dotyczące myśliwców itp, bo mnie po prostu nie interesują i nie daje rady czytać. Cywil to jest to COŚ
i nie chcę zaczynać swojej kariery w aeroklubie/liniach kiedy będe miał na karku prawie czterdziestke (tak coś chyba mniej więcej wychodzi
)
Więc zadaj sobie jedno zasadnicze pytanie: Jakim pilotem chcesz być? wojo czy cywil?
Ja już wybrałem...
W zeszłym roku zrobiłem podstawke na szybowcach (razem ze znajomym instruktorem z trzema diamentami
). W te wakacje chodzę do roboty (gdziekolwiek, ale za godziwą płacę
) żeby dorobić na dalsze szkolenie. Myślę, że zacznę latać znowu za rok, po maturze, kiedy będzie trochę dłuższa przerwa
a oprócz tego to czytam - mam całą serie książek aeroklubu prl (podobno najlepsze jeśli chodzi o naukę latania na szybowcu), czasopisma (z Airliner World na czele
); wypady spoterskie - najczęściej Tegel (swoją drogą super taras tam mają
) już trzy razy zaliczyłem Frankfurt
FS w wolnych chwilach... zobaczymy co z tego wyjdzie za pare lat...
miałem kiedyś wykład o przepisach z kontrolerem ruchu. On wyszkolił PRYWATNIE swojego syna do ATPL za 300tys. polskich złotych :/ Jak to powiedziałem rodzicom to myśleli, że dostaną zawałuATI pisze: Słyszałem wiele wersji odnośnie płacenia za licencje podczas i po nauce na tytułowej politechnice. Gdzie się nie spojrzę (strony, ludzie) to każdy podaje inną wersję. Ile trzabmniej więcej łącznie zapłacić za wszystkie licencje potrzebne mi do latania na 'heavy' pasażerach? Jedni mówią, że 20tys, inni, że 250, więc jakoś nie mogę się tego dowiedzieć. Z góry ślicznie dziękuję za odp. zgodną z realiami
geografia, no fakt, mało przydatna...tidit pisze: Z doświadczenia wiem, że lepiej jest być po technikum, niż po ogólniaku, nawet mat-fiz, jak się chce iść na PRz (czy wogóle na politechnikę)
Ja skończyłem LO i strasznie teraz żałuję. Jak dla mnie EOT. Geografia jest kompletnie nie przydatna, nawet nie bierze się jej pod uwagę przy rekrutacji.
ja mogłem iść do technikum w Powodowie (chyba, nie pamiętam dokładnie miejscowości), LO o profilu lotniczym (piękna sprawa, połowa kosztów szkolenia przez trzy lata, obozy itp, ale rozszerzone przedmioty to gegra i hista
Właśnie skończyłem drugą klasę licealną i muszę powiedzieć, że jestem zadowolony z prostego względu - poziom nauki jest nieporównywalnie wyższy. A porządnie wyuczona fiza, matma to chyba istotna i solidna podstawa do nauki na politechnice (zresztą bardzo dużo z tego skorzystałem podczas teorii na szkoleniu szybowcowym). A co z angielskim, też niby przedmiot mało techniczny? Ale przecież bez niego w przyszłości ani rusz. Zawsze jeśli nie dam rady na PRz (zostawiam sobie awaryjne wyjście) mogę iść na inne (porządne) studia: myślę tu o AE i PP.
Rozważałem dokładnie dwie takie same drogi no i cóż... wybrałem tą drugą, dlaczego?ATI pisze:Bo widzicie, ja chcę zostać pilotem i zaplanowałem sobie 2 ścieżki nauki:
koniec gimnazjum > OLL Dęblin > WSSOSP > wojsko przez przynajmniej 10 lat (wg umowy zawartej z WP)
(alternatywa)
koniec gimnazjum > dobre liceum + aeroklub (szybowce) > Politechnika Rzeszowska > jakieś linie lotnicze
po pierwsze: musisz mieć końskie zdrowie
po drugie: jeśli odejdziesz lub wywalą Cię ze szkoły (np. problemy zdrowotne, bądź co bądź czasami niezależne od Ciebie) ponosisz WSZYSTKIE koszty szkolenia, a suma ta mała nie jest... po prostu wojsko daje kase a Ty masz za to odbyć swoje...
po trzecie: właśnie, służba w wojsku 10 lat, AŻ 10 lat... dla niektórych trochę za długo...
i po czwarte (może trochę głupie i dziwne :/): nie rajcuje mnie lotnictwo wojskowe, nawet w SP opuszczam artykuły dotyczące myśliwców itp, bo mnie po prostu nie interesują i nie daje rady czytać. Cywil to jest to COŚ
Więc zadaj sobie jedno zasadnicze pytanie: Jakim pilotem chcesz być? wojo czy cywil?
Ja już wybrałem...
W zeszłym roku zrobiłem podstawke na szybowcach (razem ze znajomym instruktorem z trzema diamentami
Prywatnie 300 kawałków, a na polibudzie? Wolę cywile od wojskowych, ale od ręki nie dam tej kasy. Powiesz: "To nie będziesz pilotem". W takiej sytuacji zostaje wojsko i zaczynanie kariery na cywilach w wieku 35 lat.
5-10 tysięcy za szkolenie szybowcowe to nie problem, ale kwota 30 razy większa może przyprawić o ból głowy.
Rodzice właśnie kupują wymarzony dom za koło 400 tysięcy i musieliby zrezygnować, żebym miał na politechnikę. Wiem, że bez zastanawiania poświęciliby mi tę kasę, ale to trochę nie w porządku wobec nich...
BTW Nikt jeszcze mi nie odpowiedział ile kosztują licencje na politechnice xP 20-50 tysięcy? Więcej?
5-10 tysięcy za szkolenie szybowcowe to nie problem, ale kwota 30 razy większa może przyprawić o ból głowy.
Rodzice właśnie kupują wymarzony dom za koło 400 tysięcy i musieliby zrezygnować, żebym miał na politechnikę. Wiem, że bez zastanawiania poświęciliby mi tę kasę, ale to trochę nie w porządku wobec nich...
BTW Nikt jeszcze mi nie odpowiedział ile kosztują licencje na politechnice xP 20-50 tysięcy? Więcej?
Ludzie.... za darmo :] Jaki byłby sens pójścia na polibude jak trzeba by jeszcze płacić ? ATPL'a na PRz i tak nie robisz...ATI pisze:BTW Nikt jeszcze mi nie odpowiedział ile kosztują licencje na politechnice xP 20-50 tysięcy? Więcej?
Z ciekawości zapytam ... po co ?jacol pisze:W zeszłym roku zrobiłem podstawke na szybowcach...Myślę, że zacznę latać znowu za rok, po maturze, kiedy będzie trochę dłuższa przerwa![]()
Ja mam plan wyszkolić się za 100...
Marcin
zgadza się, po PRz masz tylko CPLciemny21 pisze:Ludzie.... za darmo :] Jaki byłby sens pójścia na polibude jak trzeba by jeszcze płacić ? ATPL'a na PRz i tak nie robisz...ATI pisze:BTW Nikt jeszcze mi nie odpowiedział ile kosztują licencje na politechnice xP 20-50 tysięcy? Więcej?
ciemny21 pisze:Z ciekawości zapytam ... po co ?jacol pisze:W zeszłym roku zrobiłem podstawke na szybowcach...Myślę, że zacznę latać znowu za rok, po maturze, kiedy będzie trochę dłuższa przerwa![]()
Ja mam plan wyszkolić się za 100...
po co... ?! możesz sprecyzować o co Ci chodzi?
A od czego zaczynają liczyć na polibudzie? Zdaje się od licencji turystycznej... chyba, że się myle-popraw mnie...ciemny21 pisze:CPL+IR+ME ...
Po co... no nie wiem... latasz dla przyjemności czy myślisz, że szybowce coś Ci dadza na PRz ? Bo licencji zrobić nie zdążysz ( więc nic Ci nie dadzą ) ...choć cuda się zdarzają
Latam i dla przyjemności i dlatego, że szkolenie samolotowe wychodzi później taniej
Turystycznej ?O samolotach mówisz rozumiem ? Szybowcową też liczą, ale nie zdążysz jej zrobić, o tym mówię. Raz, że nie dolatasz, dwa że jeszcze egzaminy ... a uczyć się 'w szkole' też trzeba.
PPL'ka wychodzi taniej ? ...ano masz skrócony program ale żeby powiedzieć, że taniej ? Sama licencja szybowcowa wyjdzie cie około 20 tys... także robienie PL(G) tylko po to, że potem PPL'ke ma sie taniej jest generalnie nieopłacalne.
PPL'ka wychodzi taniej ? ...ano masz skrócony program ale żeby powiedzieć, że taniej ? Sama licencja szybowcowa wyjdzie cie około 20 tys... także robienie PL(G) tylko po to, że potem PPL'ke ma sie taniej jest generalnie nieopłacalne.
Marcin
A jak myślisz, ile czasu bym potrzebował na turystyczna na szybowcach?ciemny21 pisze:Turystycznej ?O samolotach mówisz rozumiem ? Szybowcową też liczą, ale nie zdążysz jej zrobić, o tym mówię. Raz, że nie dolatasz, dwa że jeszcze egzaminy ... a uczyć się 'w szkole' też trzeba.
PPL'ka wychodzi taniej ? ...ano masz skrócony program ale żeby powiedzieć, że taniej ? Sama licencja szybowcowa wyjdzie cie około 20 tys... także robienie PL(G) tylko po to, że potem PPL'ke ma sie taniej jest generalnie nieopłacalne.
No musisz zrobić winde/hol, celność, wylaszować się, zrobić termike i akrobacje. ( może coś jeszcze ale nie pamietam już ). Zajmie Ci to... z 2 sezony myślę spokojnie. No a potem jeszcze egzaminy, czekasz na termin, potem sie jeszcze czeka na wydanie licencji. Także... myślę, że nie zdążysz na 99 %
... ja bym odłożył sobie lepiej na PPL'ke bo tanio ta Pl(G) Ci nie wyjdzie...
Marcin
-
aviator
- Light Planes Captain

- Posty: 84
- Rejestracja: czw 19 lut, 2004 23:35
- Skąd jesteś: FIR Warszawa
Pierwsza cytowana część wypowiedzi to wierutna bzdura - szybowcową zrobisz w 2 sezony i nie powinno cię to kosztować więcej niż 10.000 (łącznie ze szkoleniem podstawowym).ciemny21 pisze:... Sama licencja szybowcowa wyjdzie cie około 20 tys... także robienie PL(G) tylko po to, że potem PPL'ke ma sie taniej jest generalnie nieopłacalne.
Z drugą częścią należy się zgodzić w 100%. Nie ma sensu robienia PL(G) tylko po to, aby mieć skrócony program do PPL...
No fakt, z 20 tys przesadziłem, ale te 2 sezony to przy odrobinie szczęścia i ładnej pogodzie... napewno nie takiej jak mamy teraz.aviator pisze:Pierwsza cytowana część wypowiedzi to wierutna bzdura - szybowcową zrobisz w 2 sezony i nie powinno cię to kosztować więcej niż 10.000 (łącznie ze szkoleniem podstawowym)
Nic z tego nie rozumiemATI pisze:Może i nie ma sensu wyrabianie licencji, ale radość z profesjonalnej nauki, a potem z latania chyba przeważa nad "wstrzemięźliwością" przed nauką na PR, albo na WSOSP.
Marcin
-
wrzesinski1
Obawiam sie ze w 10 k zł nie wyrobisz się. Czy wszystko policzyłeś. Kurs, szkolenia doskanające, wpisowe, dojazdy wyżywienie (mniej gdy mieszkasz blisko aeroklubu), egzamin LKE, badania ?.aviator pisze:Pierwsza cytowana część wypowiedzi to wierutna bzdura - szybowcową zrobisz w 2 sezony i nie powinno cię to kosztować więcej niż 10.000 (łącznie ze szkoleniem podstawowym).ciemny21 pisze:... Sama licencja szybowcowa wyjdzie cie około 20 tys... także robienie PL(G) tylko po to, że potem PPL'ke ma sie taniej jest generalnie nieopłacalne.
Z drugą częścią należy się zgodzić w 100%. Nie ma sensu robienia PL(G) tylko po to, aby mieć skrócony program do PPL...
Dla osób którzy chcą zdobyć tanio nalot samolotowy nie pozostaje nic innego jak latanie w aeroklubie jako holownik szybowcowy, lub "pilot widokowy" czyli dla chętnych na loty widokowe. Jest mały problem, jest dużo pilotów chętnych na takie latanie nawet dochodzi do tego że holujący dokłada do lotu szybownika kilka zł.
- WilkzPolski
- Turboprop Captain

- Posty: 193
- Rejestracja: śr 14 wrz, 2005 20:27
- Skąd jesteś: EPBK
No to ja może dla rozjaśnienia problemu postaram się wyliczyć swoje koszty. No to tak:
-Badania - ok. 200zł
-Ubezpieczenie NNW 2000zł - rocznie 45zł
-Teoria - 500zł
-Praktyka - 3000zł (do samej 3ciej klasy)
-Świadectwo Radiooperatora ogólne - ok. 150zł
3895zł razem, sama 3cia klasa. Potem trzeba latać dalej do licencji.
Doliczyć trzeba dojazdy i ilość/cena lotów dla każdego aeroklubu.
W moim aeroklubie to jest tak, że 100m holowki kosztuje 11zł, a godzina szybowcem wynosi 8zł dla 1. stera i 12zł dla 2. stera. Gdzie indziej są inne stawki i również inny system oplaty za holowkę (liczony od minut nalotu holówki), dlatego resztę każdy powinien policzyć sam. Należy doliczyć też różną cenę kursów (szkolenie za samolotem/wyciągarką), no i egzamin przed LKE.
Dodam również, że nie zawsze to jest tak, że licencję robi się w 2 sezony. Wszystko zależy od wielu czynnikow, głównie od pogody. Ja, np. latam juz 2gi sezon i nie mam licencji. Ba, są też tacy, co latają 3, 4 sezony i nie maja licencji.
Tak wiec, 10k dobrze jest mieć, bo czasem to kosztuje wiecej, a czasem mniej. Ale raczej nie więcej niż 12k.
-Badania - ok. 200zł
-Ubezpieczenie NNW 2000zł - rocznie 45zł
-Teoria - 500zł
-Praktyka - 3000zł (do samej 3ciej klasy)
-Świadectwo Radiooperatora ogólne - ok. 150zł
3895zł razem, sama 3cia klasa. Potem trzeba latać dalej do licencji.
Doliczyć trzeba dojazdy i ilość/cena lotów dla każdego aeroklubu.
W moim aeroklubie to jest tak, że 100m holowki kosztuje 11zł, a godzina szybowcem wynosi 8zł dla 1. stera i 12zł dla 2. stera. Gdzie indziej są inne stawki i również inny system oplaty za holowkę (liczony od minut nalotu holówki), dlatego resztę każdy powinien policzyć sam. Należy doliczyć też różną cenę kursów (szkolenie za samolotem/wyciągarką), no i egzamin przed LKE.
Dodam również, że nie zawsze to jest tak, że licencję robi się w 2 sezony. Wszystko zależy od wielu czynnikow, głównie od pogody. Ja, np. latam juz 2gi sezon i nie mam licencji. Ba, są też tacy, co latają 3, 4 sezony i nie maja licencji.
Tak wiec, 10k dobrze jest mieć, bo czasem to kosztuje wiecej, a czasem mniej. Ale raczej nie więcej niż 12k.
-
pro_media_art
proponował bym jeszcze wziasc pod uwagę czynnik ludzki , czyli predyspozycje , rzadko kiedy program szkolenia zamyka sie minimalna liczba godzin - o czym niewelu Was o tym pamieta - liczac pieniazki , to nie szkolenie na sternika jachtowego . Nie ma juz czegos takiego jak III klasa , jak i druga czy pierwsza . Akrobacji nie ma w programie szkolenia do
licencji szybowcowej
licencji szybowcowej
- WilkzPolski
- Turboprop Captain

- Posty: 193
- Rejestracja: śr 14 wrz, 2005 20:27
- Skąd jesteś: EPBK
Ostatnio u mnie w LO by pan z Politechniki Rzeszowskiej, mówił że w tym roku po raz pierwszy jeżdżą po szkołach przedstawiając ofertę uczelni, bo coraz mniej ludzi idzie na studia techniczne. Z tego, co wyczytałem z informatora to teraz matma i fizyka rozszerzona jest liczona po 2 punkty za jeden procent a w tamtym roku było po 4(co zdecydowało że piszę na maturze rozszerzoną matmę i fize). Z tego by wyglądało, że obniżyli jakby wymagania, bo teraz szanse na dostanie się do Polibudy mają i ci z podstawową maturą.
A tidit takie pytanie, jeśli wybieram kierunek dyplomowania samolot to raczej nie potrzebuje nalotu?
A tidit takie pytanie, jeśli wybieram kierunek dyplomowania samolot to raczej nie potrzebuje nalotu?
Przeczytałem wszystkie posty w tym temacie i powiem jedno. Rozbiłem się na tysiące małych, płonących kawałków nim oderwałem się od ziemi.
Powody to matura z rozszerzonej Matmy, Fizyki i kasa. Ze zdrowiem to nie wiem, kumpel próbował sie dostać do tej szkoły wojskowej, ale go odrzucili bo ma za wąską przegrodę nosową... . A wysportowany, że hej itp.
Powody to matura z rozszerzonej Matmy, Fizyki i kasa. Ze zdrowiem to nie wiem, kumpel próbował sie dostać do tej szkoły wojskowej, ale go odrzucili bo ma za wąską przegrodę nosową... . A wysportowany, że hej itp.



