kubahh pisze:
Przez ciebie, forum jest zaśmiecane, bo nasze, począwszy od twojego "złośliwca" posty zostaną usunięte, bo w widoczny sposób są nie na temat. Gdybyś nie chciał zabłysnąć na fourm, to dałbyś spokój bo ja dałem zagadkę, dla mnie fajną bo siedziałem w tym kokpicie ponad godzinę. Oszczędź sobie złośliwych i praktycznie bezpodstawnych postów, bo tylko działają innym na nerwach, a niech teraz zgłosi się osoba, której złośliwy post "czester'a" coś dał, a moja zagadka już prędzej, chociażby a6intruderowi, bo ja już wiem że ma dość dobrą wiedzę na ten temat, bo ja osobiście bym nie zgadł.
Kamil Nawrocki pisze:Otóż zgłaszam się. Mi post Chestera coś dał. Przynajmniej się dowiedziałem o czym piszesz i o co Ci chodzi.
Wcale to nie był złośliwy post tylko czytałem to kilka razy i nie mogłem zrozumieć tego, że w odpowiedzi na zagadke SP-TFU dałeś zagadke i to bez znaku zapytania. Jak widzisz nie tylko ja nie zrozumiałem tego. Po drugie wątpie, że takim postem da się zabłysnąć na forum. Co do pisania tych fraszek to chyba właśnie regulamin mówi jasno jak należy pisać kolego, zreszta jak byś przeczytał to co pisze w tym linku co mi podałeś, łatwo byś wyciągnał wniosek jak należy to robić. Dziękuje za wytłumaczenie Twoich wypowiedzi i bez nerwów, bo naprawde są nie potrzebne.
Nic nie robić tylko latać, akrobację kręcić wciąż
Być ŻELAZNYM po kres świata, tu w przestworzach jest nasz dom.
Nie laser tylko obrotowa wieżyczka z 1.5-metrowym teleskopem służącym do wykrywania rakiet. To jest tylko część systemu laserowego, który zajmuje praktycznie całe wnętrze samolotu.
McDonnell Douglas DC-10-30F Federal Express FDX472
The pointing and tracking system tracks the missile and provides launch and predicted impact locations. The turret at the nose of the aircraft swivels towards the target and a 1.5m telescope mirror system inside the nose focuses the laser beam onto the missile. The laser beam is locked onto the missile, which is destroyed near its launch area within seconds of lock-on.
After acquiring and locking onto the target, a second laser - with weapons-class strength - will fire a three- to five-second burst from a turret located in the 747's nose.
The pointing and tracking system tracks the missile and provides launch and predicted impact locations. The turret at the nose of the aircraft swivels towards the target and a 1.5m telescope mirror system inside the nose focuses the laser beam onto the missile. The laser beam is locked onto the missile, which is destroyed near its launch area within seconds of lock-on.
After acquiring and locking onto the target, a second laser - with weapons-class strength - will fire a three- to five-second burst from a turret located in the 747's nose.
Wszystko się zgadza.
McDonnell Douglas DC-10-30F Federal Express FDX472
Lecz wieżyczka na dziobie nie służy do wykrywania rakiet ("1.5m telescope mirror system" to system zwierciadeł pozwalający na sterowanie wiązką), ale (na ile rozumiem działanie systemu) początkowo słaba wiązka śledzi obiekt, a dopiero potem jest on niszczony dużo silniejszym promieniem.
1) The Airborne Laser uses six strategically placed infrared sensors to detect the exhaust plume of a boosting missile.
2) Once a target is detected, a kilowatt-class laser, the Track Illuminator, tracks the missile and determines a precise
aim point.
3) The Beacon Illuminator, a second kilowatt-class laser, then measures disturbances in the atmosphere, which are
corrected by the adaptive optics system to accurately point and focus the high energy laser at its intended target.
4) Using a very large telescope located in the nose turret, the beam control/fire control system focuses the megawattclass
laser beam onto a pressurized area of the boosting missile, holding it there until the concentrated energy
causes the missile to break apart.
PZL Belfegor pisze:Lecz wieżyczka na dziobie nie służy do wykrywania rakiet ("1.5m telescope mirror system" to system zwierciadeł pozwalający na sterowanie wiązką), ale (na ile rozumiem działanie systemu) początkowo słaba wiązka śledzi obiekt, a dopiero potem jest on niszczony dużo silniejszym promieniem.
Ależ służy:
The turret assembly, located on the nose of the system's modified 747-400 Freighter aircraft, houses a rotating 1.5-meter telescope designed to locate hostile missiles while in their boost stage. The turret assembly is one part of Lockheed Martin's overall Beam Control/Fire Control (BC/FC) system that ensures the laser is accurately aligned and pointed at its target.
McDonnell Douglas DC-10-30F Federal Express FDX472
A w dalszej części zacytowanego przez Ciebie artykułu stoi:
ABL will operate at altitudes above 40,000 feet where it will acquire and track missiles as they are launched using an infrared search and track system. The BC/FC system then will accurately point and fire the laser with sufficient energy to destroy the missile while it is still in the highly vulnerable boost phase of flight -- before separation of its warheads.
Jak dla mnie jest to skrót myślowy, natrafiłem na dokładniejszy opis działania systemu wyszukiwania:
The ABL will have an array of six long range Infrared Scan and Track (IRST) sensors arranged around the aircraft, providing 360 degrees of coverage to locate launch sites. Once the launch has been detected the data is fed to a modified low altitude navigation which will then use laser ranging to determine the three dimensional coordinates of the launched missile.
Jak dla mnie jedno nie wyklucza drugiego. Zresztą polemika w tym temacie nie ma za bardzo sensu, bo obaj myślę wiemy o co chodzi, ale patrzymy na to z dwóch różnych punktów widzenia. Wg tego jak ja to rozumiem urządzenie na nosie służy zarówno do wykrywania jak i niszczenia obiektów. Nazwanie go laserem było moim zdaniem po prostu zbyt ogólne, bo laser to całe wyposażenie na pokładzie tego zmodyfikowanego 747. Mało tego - cały ten samolot określany jest mianem "latającego lasera". Sprzeczać się o pierdoły nie ma sensu, zatem w związku z tym, że byłeś pierwszy - dawaj kolejną zagadkę.
McDonnell Douglas DC-10-30F Federal Express FDX472
Ajwaj napisał:
Nie laser tylko obrotowa wieżyczka z 1.5-metrowym teleskopem służącym do wykrywania rakiet. To jest tylko część systemu laserowego, który zajmuje praktycznie całe wnętrze samolotu.
Właśnie w wieżyczce znajduje się laser do niszczenia celów:
"The main laser, located in a turret on the aircraft nose, is fired for 3 to 5 seconds, causing the missile to break up in flight near the launch area."
Laser do ich wykrywania jest w tej łezce na górze, za kabina pilotów. (a ich zaplecze zajmuje resztę samolotu)
Belfegor, Brawo!!
Pozdrawiam
Dla zainteresowanych dorzucę jeszcze taki obrazek:
Załączniki
Airbornelaserturret.jpg (51.47 KiB) Przejrzano 20806 razy
Co robi pilot Rosyjskiego myśliwca widoczny na zdjęciu? (oczywiście nie pilotuje on wcale samolotu, ani nie wsiada do kabiny)
Zdjęcie pokazuje tył kabiny myśliwca (nie napiszę jaki to myśliwiec, bo zagadka byłaby za prosta)
aktualnie: FSX sp2, Flacon BMS 4.32, DCS:BS, DCS:A10C.
Dodatki do FS: głównie PMGD MD11 i CS B767 czasami PMDG 747-8, CS C130, Concorde X.
Joy Saitek X52 pro + czasami pedały od kierownicy
PZL Belfegor pisze:Podobno demonstruje użycie toalety w Su-34.
Zgadłeś!
Musiałeś widzieć stronę z tym zdjęciem.
aktualnie: FSX sp2, Flacon BMS 4.32, DCS:BS, DCS:A10C.
Dodatki do FS: głównie PMGD MD11 i CS B767 czasami PMDG 747-8, CS C130, Concorde X.
Joy Saitek X52 pro + czasami pedały od kierownicy
PZL Belfegor pisze:Jeśli pada pytanie o Su-34, to na 90% odpowiedź to tajemnicza toaleta której nikomu nie udało się sfotografować albo mikrofalówka
Dlatego nie napisałem, że to SU-34.
Były nawet żarty ze zdjciem toalety z ISS (międzynarodowej stacji kosmicznej), które opisano "toaleta w SU34"
Ale ta toaleta wygląda pewnie podobnie do tych stosowanych w bombowcach z 2 wojny światowej.
Może ktoś ma instrukcję do SU-34, w której jest opisana toaleta, kiedyś widziałem stronkę, na której było wiele instrukcji do radzieckich myśliwców, ale adresu nie pamiętam.
aktualnie: FSX sp2, Flacon BMS 4.32, DCS:BS, DCS:A10C.
Dodatki do FS: głównie PMGD MD11 i CS B767 czasami PMDG 747-8, CS C130, Concorde X.
Joy Saitek X52 pro + czasami pedały od kierownicy
Nie, to akurat była toaleta z makiety MIRa. Popularną hipotezą jest, iż w Su-34 używano małej chemicznej toalety, stawianej na włazie do kokpitu.
Być może myślisz o http://airwar.ru/other/bibl_r.html , ale Dziobaka tam nie ma.
"Kibelka" chyba nie stawiało się na włazie, bo gdzieś czytałem, że toaleta była po prawej stronie kokpitu, a właz jest przecież po środku. Mało tego, na jednej z polskich stron opisano toaletę w SU34 jak "pojemnik na odchody", ale nie wiem czy to błąd tłumacza, żart, czy rzeczywiście rosjanie używają zwykłej zamykanej kuwety .
Możliwe, że ta tajemnicza toaleta to zwykła toaleta turystyczna.
aktualnie: FSX sp2, Flacon BMS 4.32, DCS:BS, DCS:A10C.
Dodatki do FS: głównie PMGD MD11 i CS B767 czasami PMDG 747-8, CS C130, Concorde X.
Joy Saitek X52 pro + czasami pedały od kierownicy
Po prawej trudno byłoby ją wcisnąć (no i nie pasuje do umieszczonego przez Ciebie zdjęcia - choć w rosyjskim komentarzu do filmiku ponoć nic o kibelku nie było ), to raczej informacja wymyślona na podstawie zdjęcia z MIRa. Źródłem całej historii może być toaleta, z której (znów jakoby) korzystali na pokazie lotniczym w Paryżu, żeby nie oddalać się od samolotu za potrzebą.
Wątpię, bo toalety w maszynach wojskowych to nie nowowść (może nowość w myśliwcach, ale ogólnie były stosowane już za czasów 2 Wojny Światowej), a jeżeli w SU34 jest wystarczająco miejsca, to czemu by nie wcisnąć tam kibelka .
Pozostaje chyba tylko jedno pytanie: Czy ten "kibelek" jest w standardowym wyposażeniu SU34, czy to pomysł jednego z pilotów żeby wsadzić tam toaletę turystyczną stał się tak popularny.
aktualnie: FSX sp2, Flacon BMS 4.32, DCS:BS, DCS:A10C.
Dodatki do FS: głównie PMGD MD11 i CS B767 czasami PMDG 747-8, CS C130, Concorde X.
Joy Saitek X52 pro + czasami pedały od kierownicy
Su-34 nie jest myśliwcem, a taktycznym samolotem uderzeniowym. Długotrwałość lotu wynosi ponad 12 godzin, więc oprócz "kibelka" jest też kuchenka, o ile dobrze pamiętam.
A od potrzeb fizjologicznych w myśliwcach amerykańskich jest pampers, w radzieckich była i pewnie jest... kaczuszka i zbiorniczek.
No właśnie chyba coś z silnikami było tam nie najlepiej, podobnie jak z większością odrzutowców tamtego okresu (IIWŚ), za szybka zmiana ciągu mogła spowodować zalanie komory spalań paliwem i w rezultacie doprowadzić do pożaru silnika/ów.
Poza tym, to nie wiem: brak zdecydowania szefostwa Rzeszy co do przeznaczenia tego samolotu?
Me-262 jako typu, a nie repliki. Por. Kornel jest najbliżej. Jaskółka nie miała automatu zarządzającego dopływem paliwa do silnika, który pomimo gwałtownego otwarcia przepustnicy powoli zwiększałby przepływ paliwa. Powodowało to zalewanie komór i zapalenie się w dyszach lub wręcz już za nimi niedopalonego w komorach paliwa, a nawet zgaśnięcie silników. Z kolei zbyt szybkie przymknięcie gazu mogło również skutkować zgaśnięciem silników. Jeśli chodzi o wybuchy, to tu prędzej były wady poszczególnych egzemplarzy - siła odśrodkowa rozrywała wadliwie wyprodukowaną turbinę. Brak automatu szybko wykorzystali alianci atakując Jaskółki tuż po starcie lub tuż przed lądowaniem, kiedy to piloci nie mogli gwałtownie przyspieszać. Gdy Me-262 już się "rozbujał", to w zasadzie nie było szans go strącić, bo był za szybki (Mustangi próbowały i czasami im się udawało)
Brak automatu szybko wykorzystali alianci atakując Jaskółki tuż po starcie lub tuż przed lądowaniem
Akurat po starcie i przed lądowaniem alianci wykorzystywali normalne wady silników odrzutowych - słabą dynamikę i marne przystosowanie do pracy na małej wysokości. Do tego Jaskółka miała fatalne właściwości lotne przy małej prędkości.
Gdy Me-262 już się "rozbujał", to w zasadzie nie było szans go strącić
W nurkowaniu P-47 dochodził nurkujące Me 262. Na pułapie do rozpędzonego nikt nie miał startu pod warunkiem, że Me 262 nie zaczął zakręcać. Wtedy prędkość diabli brali od razu.
Jeśli chodzi o wybuchy, to tu prędzej były wady poszczególnych egzemplarzy - siła odśrodkowa rozrywała wadliwie wyprodukowaną turbinę
Turbina była rozrywana z powodu niskiej jakości materiałów (a ta wynikała z braku surowców) - ale to był rozpad, a nie eksplozje (choć naturalnie spektakularny). Wybuchy były powodowane przez wspomniane zapalanie się paliwa poza komorą spalania - od tego płomienia lubiło zajmować się paliwo nagromadzone w osłonach silników na skutek wycieków (osłony silników były wyjątkowo podle zamocowane).