Polecam. Oto co może spowodować gołąbek
Katastrofy lotnicze (bezpieczeństwo)
Moderator: PZL Belfegor
Nie byłaby dupa, bo z lewego silnika wylatywało paliwo - co zauważyli pasażerowie i obsługa wewnątrz, a czego nie widzieli piloci. Gdyby była kamera np na podgląd silników - zdołaliby to zauważyć i do pomyłki by nie doszło.kubahh pisze:Źle to zrozumiałeś. Kamera nic by nie pomogła bo on poprostu pomylił silniki znaczy ten który odpowiada za klimatyzację a odpowiadały oba więc i tak była by dupa.pilot wyłączył nie ten silnik bo poczuł dym w kabinie a myślał że to właśnie ten silnik napędza klimatyzacje. Zauważcie też ,że rozbił się tak blisko pasa.

McDonnell Douglas DC-10-30F Federal Express FDX472
a tak BTW to w którym miejscu miały by takowe kamery być umieszczone żeby w każdej sytuacji całkowicie ogarniały temat ? samoloty wyposażone są w wystarczjącą ilość czujnikow i systemow ostrzegawczych żeby wyeliminowac tego typu błedy. Zresztą czynnik ludzki jest chyba w niektórych sytuacjach na tyle zawodny, że i kamera by nie pomogła. Malo tego gdyby pilot calkowicie zaufal kamerze i mimo to rozbił się wtedy wszyscy zrzucili by wine na nie wlasnie. Po za tym idąc tym tropem i będąc konsekwentnym trzeba było by kamery umiescic przy każdym urządzeniu pokładowym, a co za tym idzie zatrudnić kilka osób do monitoringu. Do naszpikowanego po maksie elektroniką samolotu chyba bez sensu dokładac kolejne urzadzenia, ktore w wątpliwy sposób przyczyniły by się do poprawy bezpieczeństwa. Jak widać na załączonym powyżej przez kolegę linku, kapitan 757 poprawnie wyłączył uszkodzony silnik ... hm i to bez kamery... Zreszta respect dla załogi i kontro.

-
Kuba Mędrzycki
- Light Planes Captain

- Posty: 65
- Rejestracja: pt 24 lis, 2006 01:33
- Skąd jesteś: EPWA
Może trochę z innej beczki:
http://wiadomosci.onet.pl/1530036,11,item.html
Wie może ktoś coś więcej? Na przykład, czy Wizz doleciał do Luton...?;)
http://wiadomosci.onet.pl/1530036,11,item.html
Wie może ktoś coś więcej? Na przykład, czy Wizz doleciał do Luton...?;)
http://www.swat-airfoto.mnich.pl/index. ... ews/full/9
http://www.lotnictwo.net.pl/viewtopic.php?t=2611
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... 07147.html
http://www.lotnictwo.net.pl/viewtopic.php?t=2611
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... 07147.html
AMD Athlon 3000+/3,25GB RAM/ATI 4870 512MB/nVidia nForce4-4X/CH Yoke/Logitech Cyborg X/MCP/Pro Pedals CH/350d/100-400L/17-40L
Marcin EPML
Marcin EPML
A co to za problem zainstalować kilka kamer połączonych z jednym monitorem wewnątrz kokpitu? Na codzień nie musiałyby być używane i mogłyby być wyłączone. Jednak w sytuacji, gdy pilot potrzebuje widzieć co jest granew danej części samolotu - po prostu włącza monitor i wybiera odpowiednią kamerę. Ich ilość nie musi być jakaś ogromna. Moim zdaniem wystarczyłoby kilka - aby ogarnąć ogólną sytuację na kadłubie i silnikach. Chociażby po to, żeby pilot wiedział, że urwało mu ogon, jakąś część itd...(koloryzuję)
A co to za argument, że w wielu sytuacjach i kamera by nie pomogła? Równie dobrze możesz napisać, że bez sensu jest używanie pasów bezpieczeństwa w samochodach, ponieważ w wielu sytaucjach zdają się one na nic. To ma być argument przeciwko stosowaniu pasów?
A kamera pomogłaby chociażby w przypadku wyłączenia tego nieszczęsnego niewłaściwego silnika w wypadku przytaczanym wyżej. To jeden przykład. Mogę ci ich podać jeszcze kilka. Jak poczytasz zapisy rozmów pilotów z FR tuż przed wypadkiem to znajdziesz sporo momentów, gdzie załoga nie wie co się dzieje, albo dowiaduje się o tym o wiele za późno - i w takich sytuacjach kamery na pewno wiele by dały. Nie mówię, że zawsze byłyby pomocne, ale jeśli zapobiegłyby chociaż jednemy wypadkowi, to jest to już argument za.
Poza tym obraz z takiej kamery mógłby być nagrywany na FR i być bezcenny w ocenianiu przyczyn katastrof, których jakoś w inny sposób nie udaje się ustalić.
I to dla ciebie jest za mało argumentów?
A co to za argument, że w wielu sytuacjach i kamera by nie pomogła? Równie dobrze możesz napisać, że bez sensu jest używanie pasów bezpieczeństwa w samochodach, ponieważ w wielu sytaucjach zdają się one na nic. To ma być argument przeciwko stosowaniu pasów?
A kamera pomogłaby chociażby w przypadku wyłączenia tego nieszczęsnego niewłaściwego silnika w wypadku przytaczanym wyżej. To jeden przykład. Mogę ci ich podać jeszcze kilka. Jak poczytasz zapisy rozmów pilotów z FR tuż przed wypadkiem to znajdziesz sporo momentów, gdzie załoga nie wie co się dzieje, albo dowiaduje się o tym o wiele za późno - i w takich sytuacjach kamery na pewno wiele by dały. Nie mówię, że zawsze byłyby pomocne, ale jeśli zapobiegłyby chociaż jednemy wypadkowi, to jest to już argument za.
Poza tym obraz z takiej kamery mógłby być nagrywany na FR i być bezcenny w ocenianiu przyczyn katastrof, których jakoś w inny sposób nie udaje się ustalić.
I to dla ciebie jest za mało argumentów?
Ostatnio zmieniony czw 01 sty, 1970 01:00 przez ajwaj, łącznie zmieniany 1 raz.

McDonnell Douglas DC-10-30F Federal Express FDX472
Będzie co ma być
A tak poważnie, to WizzAir ma jak narazie najwięcej awarii. Jak przejrzałem archiwum na pasazer.com, to było już tego kilka. No można dywagować, ale ceny po Ryanair mają najniższe a różnice między obiema liniami są kolosalne. Może na czymś muszą odbić. Dla przypomnienia jest to węgierska linia. 
Kuba
ajwaj.... tyle ze myśląc w taki sposób w samolotach trzeba oprócz kamer zainstalować jeszcze milion innych urządzeń... jak np zraszacze w kabinie pasażerskiej + wielkie zbiorniki z woda ....i co każdą awarię instalować nowe "gadżety" . Tylko że w takim rozumowaniu żadnej lini lotniczej nie stać było by na utrzymanie swojej floty i fakt uratował byś nawet kilkaset tysięcy istnień ludzkich bo nie stać by ich było na lot taką maszyną. ... niestety życie...... PO za tym nie bądź takim TV fanem bo z doświadczenia wiem ze w niektórych warunkach nawet patrząc przez okno nie wiele zobaczysz więc co byś chciał zobaczyć przez kamere?? np w nocy? jedno jest pewne ... stracił byś wiele cennych sekund...

Sorry ale nie bardzo zrozumiałem, wszelkie "przypadki" lotnicze są analizowane po to aby podobne się nie powtórzyły i rzecz najbardziej błacha dla laika może być ważna dla bezpieczeństwa lotów. Ponadto większość samolotów (używanych na świecie) nie posiada rozbudowanych systemów wykrywania awarii a i tak w tych "najnowszych" wszystkiego się nie wykryje, awarie i katastrofy będą się zdarzały zawsze a im większe natężenie lotów tym będą częstsze zwłaszcza wśród linii które używają stary sprzęt i oszczędzają na przeglądach (palcem wskazywać nie będę) 
-
Kuba Mędrzycki
- Light Planes Captain

- Posty: 65
- Rejestracja: pt 24 lis, 2006 01:33
- Skąd jesteś: EPWA
Otóż to. Tanie linie eksploatują maszyny do granic możliwości i według mnie, ten bum będzie trwał, aż nie zdarzy się żadne poważniejsze... bum! :/ Oczywiście, mniej więcej po miesiącu wszystko wróci do normy, no może z tym wyjątkiem, że linie zmniejszą ilość wykonywanych lotów z 6 do 4ch dziennie jednym samolotem i jedziemy od nowa...
Człowieku trzymaj się meritum dyskusji. Czy my tu dyskutujemy o jakichś absurdalnych zbiornikach z wodą i zraszaczach czy o kamerach? Jak będziesz chciał, proszę bardzo - możemy podyskutować o zasadności założenia systemu p-poż, ubierania pasażerów w zbroje średniowieczne itd...b00gie pisze:ajwaj.... tyle ze myśląc w taki sposób w samolotach trzeba oprócz kamer zainstalować jeszcze milion innych urządzeń...
Ja ci podaję konkretny przykład prostej instalacji (bo system monitoringu TV to dla średnio inteligentnego elektronika-amatora bułka z masłem), która w dodatku jest relatywnie tania i nieskompikowana. A ty mi tu wyjeżdżasz z jakimiś zbiornikami.
Podałem konkrtene argumenty za sotosowaniem tego systemu. Zapytałem cię, czy są to argumenty wg ciebie zasadne, czy nie, a ty mi ne odpowiedziałeś.
I widzę, że nadal się nie rozumiesz co do ciebie napisałem podając przykład pasów bezpieczeństwa - po co mi przytaczasz przypadki, kiedy kamera się nie przydaje? Ja ci mogę podać przykłady, kiedy nieprzydatny byłby kask motocyklisty albo airbag. Co nie oznacza, że w wielu przypadkach te urzędzenia ratują życie. Podobnie jest moim zdaniem z kamerami. Oczywiście wiem, że jest masa sytuacji, w których taki sprzęt byłby nieprzydatny (mgły, noc, ingerencja sił nadprzyrodzonych), ale skoro podałem ci dwa konkretne z życia wzięte przykłady, w których kamery być może uratowałyby sytuację, to to nie jest dla ciebie wystarczający argument?
Nie jest dla ciebie argumentem, że taki system podłączony do FR mógłby wyjaśnić niektóre katastrofy lotnicze i zapobiec im w przyszłości?
Ostatnio zmieniony czw 01 sty, 1970 01:00 przez ajwaj, łącznie zmieniany 1 raz.

McDonnell Douglas DC-10-30F Federal Express FDX472
CASA C-295 019
Dzisiaj o 21:20 na TVN24 film poświęcony tegorocznej katastrofie CASy.
bober
bober
W7 Home,ASUS P5KC,Intel Core2 Quad Q9450 2,66 GHz,6 GB RAM,AMD R7 200 Series,
narodowy-socjalizm? Nie , dzięki
narodowy-socjalizm? Nie , dzięki
Ostatnio słyszałem, że nasi towarzysze zza Bugu chcą wprowadzić w użycie przepis mówiący o żywotności samolotu w taki sposób: Lata, lata, lata, jak nalata określoną liczbę godzin lub określony tj. maksymalny czas służby to taki samolot podlega corocznym badaniom i oczywiście cały czas lata dalej i aż się popsuje "poważnie" to dopiero na złom. Rosjanie mają mocne konstrukcje - "ruskije samalieta gniotsa ne łamiosta", dobrze prowadzą przeglądy i modernizacje (zdzierają poszycie i zaglądają pod każdy nit) ale jak to się sprawdzi to ja już na prawdę nie wiem ...
Samolot byłby nieśmiertelny - mógłby latać nawet 150 lat, dopiero przy dużych kosztach naprawy przy jakiś dużych uszkodzeniach byłby spisywany na złom. Normalne przepisy mówią, że samolot może latać do np. X wylatanych godzin lub 35 lat od chwili produkcji. Wydaje mi się sposób wschodni jest bynajmniej dziwny, chociaż nie mi oceniać pomysły jajogłowych.
tidit pisze:Dlaczego w tekim razie się tego nie stosuje? Doskonałą okazją była katastrofa Heliosa w Grecji - w końcu samolot był sterowny
Z Boeingiem 737 nie istniejącej już linii Helios była zupełnie inna sprawa.Służby naziemne nie mogły podjąć żadnych działań, ponieważ Helios był "samolotem widmo",nie było z nim kontaktu radiowego,nie stosował się do sygnału z radiolatarni.Przez błąd obsługi i pilotów samolot rozbił się.Przypominam ze manualnie ustawione ciśnienie w kabinie spowodowało,iż pasażerowie i załoga po prostu usneli.
Przypominam o zasadach poprawnej pisowni.
Ostatnio zmieniony śr 12 lis, 2008 15:56 przez zonky12, łącznie zmieniany 1 raz.
Aleś się odniósł do archiwum. Zacytowałeś posta z 2005 roku. Jaki w tym sens.
Bartek
Regulamin Forum - Proszę przeczytać przed napisaniem posta
Regulamin Forum - Proszę przeczytać przed napisaniem posta
świetna robota pilotów A320, uratowali ponad 150 osób, pokazali jak się woduje, rzadko to tak dobrze wychodzi.
Swoją drogą dobrze, że los sprawdził dobrze przygotowanych pilotów, historia pokazała, że takie sytuacje nie zawsze kończą się tak jak dzisiaj.
Swoją drogą dobrze, że los sprawdził dobrze przygotowanych pilotów, historia pokazała, że takie sytuacje nie zawsze kończą się tak jak dzisiaj.
Fakt wykonali wydaje się perfekcyjną pracę a że przy okazji mieli masę szczęścia i gładką wodę to i wszystko zakończyło się nadpodziw bezpiecznie.tomcat pisze:świetna robota pilotów A320
Mały OT. Pamiętam z młodych lat dyskusje w kręgu pilotów IŁ'ów-62 że dla tego z lasu Kabackiego jedyną bezpieczną alternatywą było by wodowanie na Zalewie Włocławskim.
-
kolind
Co do A320 wydaje mi sie, że umiejętności to 30%. Następne 30% daję opanowaniu i zdrowemu myśleniu (błyskawicznemu planowaniu). Cała reszta to szczęścia, maszyna przecież mogła się rozpaść dosłownie, pęknąć w połowie, skrzydło mogło się oderwać, wszystko mogło się stać a się nie stało - i całe SZCZĘSCIE 
-
PZL Belfegor
- Moderator

- Posty: 2849
- Rejestracja: sob 19 lut, 2005 14:55
- Skąd jesteś: Warszawa
http://wiadomosci.onet.pl/1951848,441,item.html Zapewne wielu z was słyszało o tym wydarzeniu i tu rodzi się moje pytanie czy są jakieś przepisy mówiące o liczbie pilotów w samolocie? Wiem że przecież w samolotach typu 737, 747 jest zazwyczaj dwóch pilotów, jest to wymysł lini lotniczych czy są takie przepisy? 
- superhornet14
- Light Planes Captain

- Posty: 86
- Rejestracja: śr 17 wrz, 2008 16:09
- Skąd jesteś: okolice EPWA
W 737 jest dwóch ale w 747 tak samo jak w Airbusach a340 jest trzech.Vesper pisze:http://wiadomosci.onet.pl/1951848,441,item.html Wiem że przecież w samolotach typu 737, 747 jest zazwyczaj dwóch pilotów
- superhornet14
- Light Planes Captain

- Posty: 86
- Rejestracja: śr 17 wrz, 2008 16:09
- Skąd jesteś: okolice EPWA
Leciałem ostatnio a340-600. (EDDM-KLAX) Zbierałem podpisy od pilotów
do zeszytu. Po odebraniu zeszytu ujrzałem 3 podpisy ( od CPT, SFO i F/O)
[EDIT]:
A co do 747 leciałem wersją 400. Też było 3 pilotów.
do zeszytu. Po odebraniu zeszytu ujrzałem 3 podpisy ( od CPT, SFO i F/O)
[EDIT]:
A co do 747 leciałem wersją 400. Też było 3 pilotów.
Ostatnio zmieniony czw 16 kwie, 2009 22:25 przez superhornet14, łącznie zmieniany 1 raz.
Bylo 3 ze wzgledu na dlugosc lotu - jeden z pilotow w danym momencie odpoczywa, zaloga jest dwuosobowa.superhornet14 pisze:Leciałem ostatnio a340-600. (EDDM-KLAX) Zbierałem podpisy od pilotów
do zeszytu. Po odebraniu zeszytu ujrzałem 3 podpisy ( od CPT, SFO i F/O)
[EDIT]:
A co do 747 leciałem wersją 400. Też było 3 pilotów.
"Bo final był za krótki..." - stop wirtualnej przemocy




