[FSX] ILS vs ladowanie
Moderatorzy: PZL Belfegor, RzEmYk
[FSX] ILS vs ladowanie
Witam
Do tej pory zniechęcały mnie nieco wielkie samoloty ze względu na trudność z trafieniem w pas, ale czepiłem się ILS i mam takie małe pytanie odnośnie lądowania z pomocą tego. Udało mi się powalczyć na tyle, że potrafię sobie nastroić częstotliwość lokalizera i samolot ładnie wchodzi na ścieżkę pasa - natomiast zupełnie nie wiem, co ze schodzeniem pionowym. Na wskaźnikach widoczny jest także znacznik lokalizera "poziomego" (?), ale jego samolot nie chce się trzymać. Czy to jest tak, że pomimo obecności "poziomej" wiązki trzeba ręcznie pokierować samolotem aby "zszedł" po ścieżce a wskaźnik jest tylko po to aby widzieć czy idzie dobrze czy źle? Próbowałem na różne sposoby ale raczej nic nie wychodzi. Nastawiałem nav1 i nav2 na te same częstotliwości, próbowałem z włączonym autopilotem wysokości, automatycznym ciągiem... i nigdy samolot nie chciał się "chwycić" wiązki i zejść jak należy, najczęściej przelatywał idealnie w osi pasa, ale znacznie za wysoko albo lądując w trawie przed pasem... jeśli jest jakiś temat który to jasno opisuje to będę "dźwięczny" - poradniki na stronie azteca przerzuciłem, te z aztec airways też (to chyba bardziej dla zaawansowanych)...
Do tej pory zniechęcały mnie nieco wielkie samoloty ze względu na trudność z trafieniem w pas, ale czepiłem się ILS i mam takie małe pytanie odnośnie lądowania z pomocą tego. Udało mi się powalczyć na tyle, że potrafię sobie nastroić częstotliwość lokalizera i samolot ładnie wchodzi na ścieżkę pasa - natomiast zupełnie nie wiem, co ze schodzeniem pionowym. Na wskaźnikach widoczny jest także znacznik lokalizera "poziomego" (?), ale jego samolot nie chce się trzymać. Czy to jest tak, że pomimo obecności "poziomej" wiązki trzeba ręcznie pokierować samolotem aby "zszedł" po ścieżce a wskaźnik jest tylko po to aby widzieć czy idzie dobrze czy źle? Próbowałem na różne sposoby ale raczej nic nie wychodzi. Nastawiałem nav1 i nav2 na te same częstotliwości, próbowałem z włączonym autopilotem wysokości, automatycznym ciągiem... i nigdy samolot nie chciał się "chwycić" wiązki i zejść jak należy, najczęściej przelatywał idealnie w osi pasa, ale znacznie za wysoko albo lądując w trawie przed pasem... jeśli jest jakiś temat który to jasno opisuje to będę "dźwięczny" - poradniki na stronie azteca przerzuciłem, te z aztec airways też (to chyba bardziej dla zaawansowanych)...
Bartek
Regulamin Forum - Proszę przeczytać przed napisaniem posta
Regulamin Forum - Proszę przeczytać przed napisaniem posta
-
PZL Belfegor
- Moderator

- Posty: 2849
- Rejestracja: sob 19 lut, 2005 14:55
- Skąd jesteś: Warszawa
Czytałeś http://aviation.home.pl/ifr/ilsapp.html ?
Tak naprawdę problem dotyczy nie ILSa, tylko trybów AP które służą do jego przechwytywania oraz podążania wiązką. Gdy będziesz już podążał za lokalizerem, włącz tryb approach i poczekaj na przechwycenia glideslope (od spodu).
Tak naprawdę problem dotyczy nie ILSa, tylko trybów AP które służą do jego przechwytywania oraz podążania wiązką. Gdy będziesz już podążał za lokalizerem, włącz tryb approach i poczekaj na przechwycenia glideslope (od spodu).
-
PK
Przemyśl czy jednak nie jest lepiej najpierw nauczyć sie podejścia z widocznością wykonywanego łapkami, potem przy wstępnym przechwytywaniu ścieżki zastąpić widok za oknem odczytem radionawigacji (ILSa), a dopiero na samym końcu posiłkować sie pomocą A/P. W takiej kolejności uczą się tego realni i ma to sens.
Piotr
Piotr
I tak wychodzi na to, że w większości przypadków robię właśnie w ten sposób, bo nadal mam problem z tym podejściem z "automatu". Jedno co robiłem źle to to, że nie przełączałem z "Nav" na "Approach" na autopilocie. Teraz już udaje mi się (czasem
) zmusić samolot, żeby podążał za ścieżką schodzenia ale z prędkością to różnie już bywa i zdarza się, że samolot po prostu nurkuje chcąc podążyć za ścieżką i dzieją się różne cuda...
-
PK
I tak będzie dopóki nie przejdziesz szkolenia w kolejności jaką podałem. W każdym momencie podejścia nie jest wszystko jedno jaka jest konfiguracja, położenie przepustnicy i trymerów. A A/P jest wszystko jedno - ustawia tak jak mu kazałeś. Dopóki praktycznie nie opanujesz parametrów przy podejściu dopóty będziesz mu źle kazał. Dobre (płatne) modele są bardziej tolerancyjne, a standardowe mniej. Ale efekt zależy od praktyki.directx11 pisze:Teraz już udaje mi się (czasem) zmusić samolot, żeby podążał za ścieżką schodzenia ale z prędkością to różnie już bywa i zdarza się, że samolot po prostu nurkuje chcąc podążyć za ścieżką i dzieją się różne cuda...
Piotr
