imacik pisze:a co do KNC to ja miałem taką sytaucję...było nas 4, jednemu nie było nic, nic go nie bolało i w ogole natomiast nas straszzznie (!!) bolały uszy ! i oni mi mowili,ze słychać,zebym udawał ze mnie nie boli ale ja mialem to gdzieś i caly czas mowiłem "o ja [ciach] ale boli " potem było tylko "ja nic nie słysze ałaaaaa, bolllliiiiiiii ! " no i po tych 9 minutach wyszliśmy i okazało się,ze ten co go nic nie bolało przeszedł a z naszej 3 tylko ja przeszedłem fart ;>
Ja bym się na Twoim miejscu tak tym nie podniecał bo jak się dostaniesz do szkoły i za rok będziesz miał badania i Ci wykryją barotraume to co zrobisz?
Wiesz w ogole co to jest takiego ta barotrauma? Barotraume moga miec nawet zawodowi piloci. Jesli w organizmie jest jakas wew. infekcja (np przeziebienie czy grypa) to automatycznie powiekszaja Ci sie wezly chlonne, ktore uciskaja kanaliki uszne. Przy cisnieniu na 3.5km kanaliki uszne musisz miec naturalnej wielkosci, aby wyregulowac cisnienie. Tak wytlumaczyl nam to laryngolog.
PS. Prawie wszystkie badania przeszedlem, bez zadnych poprawek (musza nam do domu wyslac opisane badanie EEG, bo Pani Ela nie zdazyla opisac).
PS2. Bylo nas dziewietnastu. Dwoch odpadlo u okulisty, dwoch na kregoslupie, jeden u internisty. Trzy osoby musza wyprostowac przegrode i chyba z 4 ma barotraume i musza za dwa tygodnie poprawiac.
Ja będę próbował za rok się dostać. Teraz jestem w 2 gimnazjum. A co do EEG to nie ma co się obawiać . Miałem robione niedawno aby móc trenować kickboxing. I przeszedłem pomyślne tak jak prawie wszyscy z klubu. Jeśli nie masz jakiegoś ADHD lub jakiegoś upośledzenia to nie masz się czym martwić. Tito17 mam jeszcze takie pytanko z jakiego ty miasta jesteś ? Bo ja też z lubuskiego z okolic Zielonej Góry.
Ja jestem z Torzymia. W mojej grupie był jeszcze chłopak ze Słubic. On musi zrobić poprawe KNC, bo mial barotraume obustronną.
Powodzenia za rok życzę.
"rat przeszedłem wszystke badania poza KNC która powtarzałem 2 krotnie.po raz pierwszy wyszło mi na knc ze mam barotraume(niedrozna trabka słuchowa)okazało sie do wyleczenia i za 2 tygodnie na powtorzenie badania do dęblina pojechałem do minska spowrotem leczyłem sie dwa tygodnie myslałem ze jest wszystko ok bo laryngolog mnie w minsku zapewniał ze jest ok.Po 2 tygodniach wróciłem do Dęblina i powtórzyłem KNC okazało sie po wyjsciu to samo po raz 2 (barotrauma) komisja lotniczo-lekarska powiedziała mi zebym spróbował na studia."
Witam mam kilka pyta:
1. Jak wygląda typowy dzień w OLL (pobudka, obiad itp.)o jakiej godzinie co.
2. Czy za szkolenia odbywające się podczas wakacji płaci się?
3. Jak wygląda tam(w OLL sobota i niedziela)
Badania to masz jakoś od stycznia do maja potem przysyłają do 2 tygodni (chyba) po badaniach przysyłają Ci informacje jaką masz kategorie zdrowia ale t, że masz ZIA nie oznacza, że do szkoły zostałeś przyjęty- oznacza tylko tyle, że masz szansę się dostać, oczywiście wszystko zależy od testu na koniec gim. A jakoś w wakacje jest ogłaszana lista kto został przyjęty- i dopiero wtedy wiesz czy będziesz w szkole czy nie.
Witam. Czy jest na forum ktoś kto miał badania 5,6,7 maja? Jak coś to pisać.
Mam też prośbe, czy mógłby ktoś opisać jak ogólnie leci dzień w OLL, np. o której trzeba wstać i czy uczniowie są tam traktowani naprawde surowo? Z góry thx
chcialbym sie spytac czy kazdy kto zlozyl papiery do OLL Deblin dostaje termin na badania bo w drugiej klasie mialem niezbyt dobre oceny a bardzo mi zalezy na tym aby sie dostac do OLL deblin
czy orzeczenie o tym za mam dysleksje czy cos w tym stylu moze miec wplyw na to czy zostane przyjety do OLL Deblin czy nie bardzo prosze o jak najszybsza odpowiedz
jasioss pisze:czy orzeczenie o tym za mam dysleksje czy cos w tym stylu moze miec wplyw na to czy zostane przyjety do OLL Deblin czy nie bardzo prosze o jak najszybsza odpowiedz
na 100% ,myśle ze z takim "orzeczeniem" na pewno się nie dostaniesz
policzmy:
było około 10 grup po 20 osób czyli z 200 osób
gdzieś połowa przechodzi czyli 100 przeszło
ale nie zapominajmy o ludziach z poprawą KNC i przegrodą do zrobienia,
czyli gdzieś tak prawdopodobnie 50-60 myślę przeszło do teraz.
AV pisze:policzmy:
było około 10 grup po 20 osób czyli z 200 osób
gdzieś połowa przechodzi czyli 100 przeszło
ale nie zapominajmy o ludziach z poprawą KNC i przegrodą do zrobienia,
czyli gdzieś tak prawdopodobnie 50-60 myślę przeszło do teraz.
Mam gdzieś te wasze statystyki. Dzwoniłem do szkoły i mi Pani wszystko powiedziała więc nie wziąłem sobie tego z powietrza.. Na teraz jest około 50 pozytywnych zaświadczeń.
Luke pisze:
Mam gdzieś te wasze statystyki. Dzwoniłem do szkoły i mi Pani wszystko powiedziała więc nie wziąłem sobie tego z powietrza.. Na teraz jest około 50 pozytywnych zaświadczeń.
Emm a ja co napisałem??
"czyli gdzieś tak prawdopodobnie 50-60 myślę przeszło do teraz."
Chodziło mi o tych co już mają Z1A.
No i wnioskując z tego co piszesz się nie pomyliłem ;]
Już wróciłem. Oczywiście zdolny na samoloty odrzutowe! =D Teraz czekam tylko na wynik EEG i zaświadczenie z komisji lekarskiej.
W grupie było 30 osób, była to najliczniejsza z wszystkich dotychczasowych grup. Mają być jeszcze 3 grupy, większe, bo po 35 osób.
U dwóch panów laryngolog doszukał się krzywej przegrody, ale puścił ich dalej. Dwie osoby poleciały u psychologa. Jeden miał problemy u neurologa. Przez krzywy kręgosłup do domu pojechało sześć osób. Kilku miało jakieś problemy z zastawkami na ECHU-2D serca, ale również puścili ich dalej. Do KNC doszły chyba 22 osoby. Była to silna grupa. Bardzo silna. W KNC niestety 8 kandydatów dostało barotruamy i mają ją poprawiać za dwa tygodnie. Internista chyba nikogo nie odwalił. Ogółem z 30 osobej grupy 14 osób ma Z1A w kieszeni.
Na badaniach panuje świetna atmosfera. Czekając na kolejne testy zrobiliśmy z chłopakami z 10 krzyżówek panoramicznych. Ogólnie dużo stresu i zarazem zabawy.
Teraz tylko trzeba wyciągnąć jakieś dobre ocenki na koniec roku i widzimy się we wrześniu.
P.S. Tutaj szczęśliwa 7.
Ostatnio zmieniony sob 22 maja, 2010 11:26 przez Maciej M., łącznie zmieniany 2 razy.
Witam. Mam 13 lat i od bardzo dawna interesuję się lotnictwem. Bardzo dobrze się uczę i co roku mam świadectwo z paskiem. Z tego co przeczytałem najważniejsze przedmioty to matematyka, angielski i fizyka. Z matmy i angielskiego co roku mam 6, a nawet jeżdżę na olimpiady, fizykę będę miał dopiero za rok. Nurtuje mnie jednak pytanie czy będąc po operacji na achalazję przełyku (wikipedia) i mając przez to bliznę na ok. 15 cm mam co szukać w lotnictwie? Na dodatek miałem jeszcze pękniętą kość prawej nogi (wszystko dobrze się zrosło).