Jak wbić się do kokpitu? ;)

Wydarzenia, spotkania, imprezy, szkolenia.

Moderator: PZL Belfegor

El Wieczor
Cadet
Cadet
Posty: 46
Rejestracja: wt 05 gru, 2006 15:02
Skąd jesteś: ppp

Jak wbić się do kokpitu? ;)

Post autor: El Wieczor »

Tak mnie ciekawi... jaka jest szansa, że załoga pozwoli szaremu człowiekowi pobyć choć przez chwilę w kokpicie i się poprzyglądać? Czy takie atrakcje to tylko dla znajomych, czy zwyczajny Kowalski może spróbować spytać? Jeśli już to kogo pytać i jak argumentować? Ilu z Was miało taką przyjemność i w jakich okolicznościach?
Awatar użytkownika
D. Design
Jet Captain
Jet Captain
Posty: 1297
Rejestracja: pt 29 kwie, 2005 07:42
Skąd jesteś: Warszawa EPGO

Post autor: D. Design »

Z tego co wiem, oficjalnie nie ma takiej możliwości. Nieoficjalnie - na pewno Ci się nieuda, jeśli po prostu zapytasz: "Przepraszam, czy mogę wejść do kokpitu?". To zależy od załogi, ich i Twojej życzliwości. Piloci to z reguły bardzo przyjacielski naród. ;)
Obrazek
Artur S.
Jet 1st Officer
Jet 1st Officer
Posty: 287
Rejestracja: wt 17 lut, 2004 14:13
Skąd jesteś: WAW

Post autor: Artur S. »

Podczas moich corocznych wojaży zagranicznych zawsze udawało mi się złożyć wizytę w kokpicie i pstryknąć kilka fotek, czasem nakręcić filmik oraz of course porozmawiać z pilotami. Niestety, jedynie tylko przed startem albo po wylądowaniu. Podczas lotu piloci obawiali się utraty licencji, gdyby informacja o "obcym w kokpicie" przedostała się na zewnątrz. W wakacje w dostaniu się do kabiny pilotów często pomaga mi koszulka Aztec Airways - załoga zazwyczaj jest zaintrygowana cóż to za linia i "kim zacz" ja jestem :D Generalnie łatwiej dostać się do kabiny po wylądowaniu, i często trzeba być trochę natrętnym w stosunku do stewardess, bo to niestety one stanowią pierwszą ale na szczęście ostatnią "linię obrony". ;)
Pzdr - Artur S.
Załączniki
Fotka z wakacyjnego wylotu na Cypr
Fotka z wakacyjnego wylotu na Cypr
Cypr.jpg (80.19 KiB) Przejrzano 11883 razy
AZT017 (WAW)

Core i7 6700K, ASUS MAXIMUS VIII RANGER, 16GB/2666MHz, MSI GTX970, OS Win7/64bit, SSD Crucial 250GB, FS2004
cicki

Post autor: cicki »

W kwietniu zeszlego roku lecialem Wizzairem. Chcialem tylko rzucic okiem do kokpitu a skonczylo sie na locie na jumpseat. Pod tym linkiem dokladna "relacja" z mojej podrozy - > http://www.lotnictwo.fora.pl/viewtopic.php?t=4264

Potwierdzam co Artur napisal - jak juz przekonasz stewe, zeby spytala pilotow, czy mozesz wejsc do kokpitu, to jest to juz 80% sukcesu!
Kuba Mędrzycki
Light Planes Captain
Light Planes Captain
Posty: 65
Rejestracja: pt 24 lis, 2006 01:33
Skąd jesteś: EPWA

Post autor: Kuba Mędrzycki »

Kiedyś było zdecydowanie łatwiej. Jednak, z tego co wiem to po 09/11, kategorycznie zabroniono komukolwiek poza obsługa wchodzić do kokpitu. Ciekawe dlaczego...?;))
W 1996tym podcxzas lotu do Amsterdamu(B737), udało nam się z kolegą "władować" do kokpitu w trakcie lotu. Mam nawet krótki film z tej wizyty, ale niestety na VHSie:/ Może uda mi się go jakoś zgrać do komputera, to wtedy podrzucę tutaj. W tym samym też 97mym, leciałem B747 z LA i drzwi do kokpitu były przez sporą część lotu po prostu otwarte. :)
Awatar użytkownika
D. Design
Jet Captain
Jet Captain
Posty: 1297
Rejestracja: pt 29 kwie, 2005 07:42
Skąd jesteś: Warszawa EPGO

Post autor: D. Design »

Kuba Mędrzycki pisze:(...) leciałem B747 z LA i drzwi do kokpitu były przez sporą część lotu po prostu otwarte. :)
Hm? Leciałeś First Class?? :shock:
Z autopsji wiem, że bez biletu first class (lub bardzo dobrych znajomości) nikt Cię na piętro w 747 nie wpuści.
Obrazek
ciemny21
Jet 1st Officer
Jet 1st Officer
Posty: 273
Rejestracja: wt 18 paź, 2005 17:57
Skąd jesteś: Gdańsk

Post autor: ciemny21 »

Pewnie to były drzwi do łazienki ... ;)
<żart>
Marcin
Kuba Mędrzycki
Light Planes Captain
Light Planes Captain
Posty: 65
Rejestracja: pt 24 lis, 2006 01:33
Skąd jesteś: EPWA

Post autor: Kuba Mędrzycki »

Hm? Leciałeś First Class??

No właśnie. Już się tłumaczę ;))))
Lecieliśmy większoą grupą z LA do Warszawy przez Amsterdam(jak łatwo się domyśleć, byly to KLM), no i wszedłem na pokład jak biały człowiek, pokazałem "wejściówkę", po czym pani stewardessa wskazała ręką i powiedziała "on upstair". :) Wtedy nie wiedziałem, że na pięterku jest jedynka. Z resztą pierwszy raz leciałem JJ. Zająłem miejsce, ale rzeczywiście po chwili wydało mi się, że jest jakoś tak... wygodnie, dużo miejsca i w ogóle wow. Pomyślałem, że to jedna z atrakcji 747-takie wygodne szerokie fotele, które na dodatek można rozsunąć. Coś mi zaczęło jednak nie pasować, bo jakoś tak pustawo było na górze, a znajomi też gdzieś wsiąkli.:) Zszedłem na dól i wtedy dopiero zobaczyłem co się tam na dole dzieje - ludzie upchani niczym baby z kiełbasą w pekaesie do Garwolina:) Cóż, różnicy między górą a dołem nie dało się nie zauważyć. Ot i cała tajemnica mojego siedzenia tuż za kokpitem:) Nie wiem do dziś jak to się stało, że "załapałem" się na jedynkę, no ale jak pani powiedziała - na górę, to na górę.:)
Jednak z tym nie wpuszczaniem na piętro, to może coś teraz się zmieniło, bo wówczas czyli 10 lat temu, kolega "z dołu" przyszedł bez problemu na górę zobaczyć te "cuda":)
Ostatnio zmieniony pt 09 lut, 2007 22:09 przez Kuba Mędrzycki, łącznie zmieniany 3 razy.
ciemny21
Jet 1st Officer
Jet 1st Officer
Posty: 273
Rejestracja: wt 18 paź, 2005 17:57
Skąd jesteś: Gdańsk

Post autor: ciemny21 »

A myślałem, że tylko mi się coś takiego przydarzyło. Całkiem niedawno leciałem z Warszawy do Paryża i miałem podobną sytuację. A na bilecie 'economy' ;)
Marcin
Awatar użytkownika
tidit
Jet Captain
Jet Captain
Posty: 744
Rejestracja: czw 16 gru, 2004 17:05
Skąd jesteś: EPBC

Post autor: tidit »

Z Warszawy do Paryża leciałeś 747?! :lol:
ciemny21
Jet 1st Officer
Jet 1st Officer
Posty: 273
Rejestracja: wt 18 paź, 2005 17:57
Skąd jesteś: Gdańsk

Post autor: ciemny21 »

tidit pisze:Z Warszawy do Paryża leciałeś 747?! :lol:
No niestety Embrarerem ( ale ponoć są prawie identyczne ;) )
Marcin
Awatar użytkownika
Por.Kornel
Light Planes Captain
Light Planes Captain
Posty: 72
Rejestracja: pn 21 sie, 2006 15:29
Skąd jesteś: EPOK

Post autor: Por.Kornel »

Pfi, dwa silniki mniej czy więcej, i kilkaset siedzeń różnicy. :P Co do włażenia do kokpitu- to lecąc B-737 kilka lat temu(Antalya-Warszawa) jakaś dziewczyna po prostu wstała z fotela i poszła do kabiny nie pytając się nikogo, czy można, i pstryknęła kilka fotek panelowi (z flashem! Było może kilka minut po północy.)... Stewardessy nawet słowem się nie odezwały do niej :? , zero protestu czy potępienia czynu...
Kuba Mędrzycki
Light Planes Captain
Light Planes Captain
Posty: 65
Rejestracja: pt 24 lis, 2006 01:33
Skąd jesteś: EPWA

Post autor: Kuba Mędrzycki »

jakaś dziewczyna po prostu wstała z fotela i poszła do kabiny nie pytając się nikogo, czy można, i pstryknęła kilka fotek panelowi

Ale drzwi do kokpitu były otwarte czy je wywaliła? :) Z tego co wiem, po 09/11 piloci mają obowiązaek "szczelnie" zamykać się w kabinie.
Awatar użytkownika
Por.Kornel
Light Planes Captain
Light Planes Captain
Posty: 72
Rejestracja: pn 21 sie, 2006 15:29
Skąd jesteś: EPOK

Post autor: Por.Kornel »

Ano, drzwi były lekko przymknięte, więc jak je otworzyła, to już można to chyba nazwać "wbiciem się do kokpitu" albo chociaż próbą :P :P
kubahh
Light Planes Captain
Light Planes Captain
Posty: 147
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006 12:44
Skąd jesteś: EPWA

Post autor: kubahh »

NAPEWNO musiała to być :
-żona, znajoma, dziewczyna siostra itp. pilota lub stewardessy
-córka...(patrz wyżej) udziałowca lub kogoś z rady nadzorczej lini
-(sory) lub za dużo wypiłeś :)
Kuba
Awatar użytkownika
pawelo81
Cadet
Cadet
Posty: 13
Rejestracja: wt 15 sie, 2006 00:38
Skąd jesteś: LUBLIN

Post autor: pawelo81 »

W poprzednie wakacje moja mama leciała Centralem do Włoch i zapytała się stewardesy czy może porozmawiać z kapitanem i....

Czy życzy sobie pani żeby kapitan przyszedł do pani czy aby poszła pani do kotpitu. :D

Wybrała tą 2 opcję... ;)
Obrazek
Airbus- Macintosh Boeing-PC
Awatar użytkownika
Por.Kornel
Light Planes Captain
Light Planes Captain
Posty: 72
Rejestracja: pn 21 sie, 2006 15:29
Skąd jesteś: EPOK

Post autor: Por.Kornel »

Kubahh, co do ostatniego, to po herbacie i puszcze Pepsi :D chyba nie ma się jakiś większych problemów ze wzrokiem, zwłaszcza, jak się siedziało w rzędzie koło skrzydeł, gdzie widok na kabinę pilotów jest OK i gdy wogule się spać nie chciało (nocny lot, przypominam!), no chyba, że herbata była przeterminowana o kilka lat, i moja torebka herbaty "służyła" w kilku innych liniach lotniczych :P :P Generalnie, to mi się też wydaje, że to była znajoma kogoś z załogi albo ogólnie kwalifikowała się do dwóch pierwszych punktów :D
kubahh
Light Planes Captain
Light Planes Captain
Posty: 147
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006 12:44
Skąd jesteś: EPWA

Post autor: kubahh »

No i o to mi chodzi, z tą 3 opcją to był żart :)
Kuba
Awatar użytkownika
Por.Kornel
Light Planes Captain
Light Planes Captain
Posty: 72
Rejestracja: pn 21 sie, 2006 15:29
Skąd jesteś: EPOK

Post autor: Por.Kornel »

Wiem, wiem, dlatego ja też zażartowałem z tą herbatą :D
Awatar użytkownika
pafkoo
Cadet
Cadet
Posty: 5
Rejestracja: śr 25 paź, 2006 21:50
Skąd jesteś: EPKK

Post autor: pafkoo »

co do wejścia do kokpitu, to pamiętam jak pierwszy raz leciałem samolotem (miałem może z 10lat), leciałem z ojcem bisnes class (z pracy miał bilety :P). Nie pamiętam dokładnie jaki to był samolot (możliwe że 737), i w pewnym momencie stewardessa wzięła mnie, i inne dzieciaki, na krótką wizytę w kokpicie. Szkoda tylko że wtedy prawie nie umiałem anglika, a moja miłość do samolotów ograniczała się do robienia kartonowych i drewnianych modeli...
No ale cóż, w wakacje znów lecę, może tym razem się coś uda?
ODPOWIEDZ