Strona 1 z 1
Angielski dla pilota turystycznego
: pn 11 sie, 2008 22:35
autor: Dariusz
Czy ktos wie jaki poziom angielskiego jest wymagany aby latac za granice ?
Wiem ze piloci komercyjni musza posiadac poziom 4 ale nie wiem czy jest taki sam wymog dla pilotow turystycznych.
: wt 12 sie, 2008 09:19
autor: SP-TFU
Ten sam, czyli poziom 4 w/g skali ocen ICAO.
: śr 13 sie, 2008 19:42
autor: Dariusz
Dziekuje za odpowiedz.
: pt 15 sie, 2008 13:15
autor: WilkzPolski
A czy słyszał ktoś o wprowadzeniu j.angielskiego do porządku dziennego w polskim lotnictwie?? Zasłyszałem to gdzieś i raczej mnie to nie cieszy bo to dodatkowe uprawnienia, które trzeba zrobić.
: wt 16 wrz, 2008 12:02
autor: alfsky
WilkzPolski pisze:A czy słyszał ktoś o wprowadzeniu j.angielskiego do porządku dziennego w polskim lotnictwie?? Zasłyszałem to gdzieś i raczej mnie to nie cieszy bo to dodatkowe uprawnienia, które trzeba zrobić.
Jako obowiązkowy? Wątpię. 90% lotnisk aeroklubowych trzeba by zamknąć.
Niektórzy kierownicy lotów nie radzą sobie nawet z polskim, często posiłkując łaciną.
Nie ma natomiast przeciwwskazań do używania angielskiego w rozmowach z FIS czy w obszarze kontrolowanym.
: ndz 21 wrz, 2008 15:50
autor: Bodzio W.
A ktoz to jest kierownikow lotow?
: ndz 21 wrz, 2008 17:27
autor: Aaben
Kpisz, czy serio pytasz?
: ndz 21 wrz, 2008 19:23
autor: Bodzio W.
Serio pytam jaki sens ma uzasadnienie podane przez alfsky.
: ndz 21 wrz, 2008 19:40
autor: Aaben
Ja jako młody miłośnik lotnictwa chciałbym powiedzieć, że żadne, i żeby każdy kierownik lotów musiał mieć papiery oficera FIS, i operacyjny ICAO 6, nawet jeżeli byłby noga w kierowaniu lotami. Wtedy żyć nie umierać, robić papiery i całe wakacje opalać się na kwadracie przy radiu.
Ale niestety, ani wśród pilotów, ani wśród zarządzających lotniskami nie ma miłości do języka angielskiego. I nie rozumiem, czemu mielibyśmy mieć przepisy ostrzejsze od np. francuskich, oni mają realne możliwości uczenia się angielskiego od 60 lat, i jakoś bardzo im to nie pomaga.
A alfsky co do tego posiłkowania się trochę przesadza, ale z angielskim naprawdę jest ciężko. Na FIS już oczywiście full wypas.
: ndz 21 wrz, 2008 20:09
autor: Bodzio W.
No ale czemu fakt ze ktos kto sobie bierze radio bez zadnego licencyjnego umocowania ma wplywac na wymagania jezykowe wobec pilotow. Przeciez w ostatecznosci pilot polskiego jezyka chyba nie zapomni.
Francja ze swoim tradycyjnym oporem wobec jezyka nie powinna akurat dla nas stanowic wiodacego przykladu.
: ndz 21 wrz, 2008 22:02
autor: Aaben
"Ktoś, kto sobie bierze radio" ma już lotnisko i ruch taki jaki sobie stworzy.
Czemu ktoś miałby zmuszać go do nauki języka, z którego przez ostatnie 5 lat skorzystał jeden pilot, i to że akurat się dogadali nie wpłynęło na ruch? Ponieważ i tak lotnisko jest niekontrolowane, pilot może informować o swoich zamiarach, a tak żeby totalnie nikt nie potrafił przekazać, o co mu chodzi, to się chyba nie zdarzyło.
Poza tym, polecam wszystkim test, który można sobie ściągnąć ze strony ULC, przykładowy test na słuchanie z egzaminu wg. norm ICAO.
Jest dosyć specyficzny, otóż dotyczy całkowicie i jedynie latania komunikacyjnego, IFR. W jaki sposób ma sprawdzić frazeologię VFR, nie pytajcie. Widocznie wyszli z założenia, że jak ktoś po 50 godzinach na cessnie będzie w lot łapał zagadnienia pushback-u, pozwolenia na lot IFR, lodzenia na FL180, i to w obcym języku, to umie i VFR.
Tym bardziej niezbędne te zagadnienia są podczas puszczania szybowców za wyciągarką (po angielsku oczywiście).
: ndz 21 wrz, 2008 23:24
autor: Bodzio W.
To skoro przestrzen jest niekontrolowana a on nie ma uprawnien do pelnienia sluzby FIS, to nikt go nie zmusza do brania tegoz radia.
: pn 22 wrz, 2008 09:35
autor: Aaben
Nikt nie zmusza pilotów do lądowania na jego, lub aeroklubu, lub właściciela który upoważnił go do kierowania ruchem, lotnisku. A że ULC/PAŻP chce mieć na lotniskach służbę po angielsku, no to od tego momentu to nie jest lotnisko, tylko, powiedzmy- trawnik.
: pn 22 wrz, 2008 13:52
autor: Bodzio W.
A od kiedy to aeroklub lub wlasciciel ma uprawnienia do upowaznienia kogokolwiek do kierowania ruchem?? I ile areoklubow jest wlascicielami lotnisk? Zastanow sie co piszesz.
"Kierownik lotow" powinien byc wlasnie tym - jak aeroklub urzadza loty po kregu albo szkolenie szybowcowe, to jest zrozumiale ze ktos z pilotami UCZESTNICZACYMI w tych dzialaniach prowadzi rozmowy. Na tym jego rola powinna sie konczyc, nie powinna byc rozciagana na robienie z tego FISu. Bo jak wspomne jak kiedys koledzy szkolacy sie wowczas na szybowce, bedac jeszcze niepelnoletni, opowiadali jak to "odpalali sobie kwadrat", to uwazam to za chore.
BTW, nie rozumiem w obecnych czasach takiej niecheci do angielskiego.
: pn 22 wrz, 2008 15:30
autor: Aaben
Wg. Ciebie właściciel lotniska nie może decydować, kto, kiedy i w jakiej ilości na nim ląduje?
Jeżeli masz pomysł na oddzielenie osoby nadzorującej ruch aeroklubowy od tej, która informuje o tym ruchu inne statki powietrzne w bliskim rejonie lotniska, to gratuluję, powinieneś to opatentować i natychmiast pójść z tym na jakieś lotnisko o pasie 800x45 - wdrażać.
Ja takich genialnych kolegów nie posiadam, a na kwadracie z reguły siedzi ktoś kompetentny.
I też nie rozumiem niechęci, ale jak będę typowym aeroklubowym wygą, z 60tką na karku, to może zrozumiem.
: pn 22 wrz, 2008 16:20
autor: Bodzio W.
Ciekawe rzeczy wypisujesz. W dodatku mocno zescie namieszali, skoro mowa byla o tym ze pilot ma znac angielski, a nie o obowiazku porozumiewania sie po angielsku.
: pn 22 wrz, 2008 16:57
autor: Aaben
No Bodziu, jak tu z tobą dyskutować... Pytanie było postawione jasno, kiedy i czy angielski będzie standardem w komunikacji VFR w Polsce. Poza argumentacją dotyczącą lotnisk, można mówić dalej. Ale niech będzie, że wypisuję ciekawe rzeczy, i że to ja na wyłączność namieszałem, bo chyba inaczej do ładu nie dojdziemy.
: pn 22 wrz, 2008 17:26
autor: WilkzPolski
Ale teraz ma być służba AFIS (jeśli nie przeinaczyłem) czyli auto informacja. Każdy ma informować każdego i nie ma kierowania lotami, czyt. nie można nakazywać by ktoś coś zrobił. Jedyny wyjątek to relacja Instruktor-uczeń i tu nigdy nie będzie j. angielskiego bo do rozmowy w j.language trzeba mieć uprawnienie, a do uprawnienia radiowego jakiegokolwiek trzeba min. 15h nalotu... a niektórzy dopiero zaczynają latać. Co innego piloci-uczniowie z zaawansowanym nalotem.
Ja wiem, że AFIS to już legendarny temat i z trudem wchodzi w życie... ale w końcu wejdzie w życie, nie?

: wt 23 wrz, 2008 00:19
autor: Aaben
Wilku, nikt Ci, jako dowódcy statku powietrznego, nigdy na lotnisku niekontrolowanym nie rozkaże nic zrobić, dobry kierownik przed każdą komendą używa magicznego słówka 'można' - "SP-ABC, można startować."
I wszyscy szczęśliwi, zero kontroli lotniczej, maksimum informacji.
AFIS - ciekawe, ja już widzę te tłumy polskich pilotów czekających tylko aż będą mogli zgłosić "downwind", ale koniecznie po angielsku!