Od paru dni latam na FsX i nie wiem czy to fsX czy De Havilland Canada DHC-6-300 Twin Otter.
Jak ustawisz sobie realizm na maxa jest troszkę ciężej przy lądowaniu.
Opisze go trochę chaotycznie i w dużym skrócie.
Dodając gazu będziesz czuć to całym samolotem dzióbek będzie szedł w lewą stronę. Cofnięcie przepustnicy szybko na idle też spowoduje że nasz samolocik wykona ruch w drugą stronę. Moim zdaniem jest to realne i tylko dlatego jest fajne hehehe jeżeli chodzi o lądowanie na LUKLI wymaga to dość dużej wprawy na fs9 to można tam lądować bez problemu ale na fsX + DHC jest ciekawie.
Samolot bardzo dobrze reaguje na klapy (opór powietrza przez nie wytwarzany no i wiadomo siła nośna)
Auto pilot skromny, łatwy, fajny.
Radyjko fajnie rozbudowane.
Hmmmm co tu dalej powiedzieć w pilotażu jest przyjemny. Po zakręcie w prawo lub w lewo nie będziemy od razu lecieć prosto tylko lekko jeszcze znosi, zauważalne na LUKLI rzadko kiedy mi się udaje lecieć idealnie prosto a godzinę temu miałem problem tam wylądować chyba z 5 razy na finalu się ustawiałem. Wydaje mi się że ten efekt
wyolbrzymia (czy jak to się pisze hehe) nasza ruchoma kamera w kokpicie. Dodajesz gazu wciska w fotel cofa kamerę... wiadomo o co chodzi.
Myślę że
przydałaby się jakaś przepustnica która umożliwi zmianę obrotów lewego i prawego silnika bo to zapewne zniweluje współczynnik P i moment obrotowy który przyczynia się do tego że nasz samolot wykonuje jakieś
nieporządane ruchy.
Oceniam ten samolocik 10 na 10
Zapraszam na latanie po NEPALU bardzo ładna okolica i jak na takie
odludzie nawet często jest kontrola w VNKT pełen serwis gnd, atis

, twr, app, radar.
Odbiegając od tematu czy można jakoś wyłączyć... hmmm nie wiem jak to nazwać? aktywną kamerę generowaną przez fsX podczas
hamowania i przyspieszania kamera zmienia położenie jest to dość
niewygodne.
Pozdrawiam