A ja Ci nie wierze, wrecz postawie veto Twojemu stwierdzeniu...tytul brzmi wyraznie: "Century of flight". Czyli nie tylko wielkie , wspolczesne, zautomatyzowane samoloty, gdzie pilot ma mniej do roboty niz tramwajarz, ale rowniez te z poczatkow lotnictwa, dotykajace jego istoty (oderwac sie od ziemi) i znajomosci podstaw nawigacji! Nie jest wyczynem przeleciec Atlantyk na przyrzadach. Wykonaj ten lot tak jak Lindberg, czy Skarzynski: bez radia, na mape i gwiazdy. Jak wykonac lot precyzyjny (to odmiana VFR) bez "podziwiania widokow"? Ponizej miniatura mapy lotniczej w skali 1: 125 000 (przepraszam Wojskowe Zaklady Kartograficzne za naduzycie praw autorskich. Wykorzystano w celach szkoleniowych)adams99 pisze: I uwiez mi w FS nie chodzi o to zeby podziwac widoki
, a tutaj prawie oryginal ( zwroccie uwage na siatke topograficzna)
Bez umiejetnosci synchronirazcji topografi terenu i mapy taki lot na azymut jest niewykonalny! Umiejstnosci zaplanowania kursu (ze znajomoscia deklinacji magnetycznej wlacznie) swiadczy o umiejetnosciach lotniczych. Symulator zostal stworzony nie tylko dla tych, ktorzy lataja "pod ksiezycem". Teraz Ty mi uwierz! Sa ludzie, ktorzy uwielbiaja male samoloty i prawdziwe, romantyczne lotnictwo...wielkie lotniska nie maja znaczenia. Lecac Beaverem czy Pilatusem jest sie w stanie wyladowac w przygodnym terenie. Istota rzeczy jest wiedziec, gdzie jestem! A bez dobrej sceneri nie uda mi sie tego osiagnac...Naturalnie, bez znajomosci zasad nawigacji topograficznej i astralnej tez nie....
P.S.
Mam nadzieje ze moj zawziety adwesarz "Aviator" i SP-TFU potwierdza moj wywod:
pilot, ktory nie umie poleciec ma mape i kompas, to d... nie pilot! Aby doleciec do celu odleglego nawet o kilkanascie tys. km. wystarczy mapa terenu, kompas, obrotowa mapa nieba (haha! trzeba umiec ja czytac i rozpoznawac glowne gwiazdozbiory)! Jak starozytni zeglarze...tylko w przestworzach.
Byc prawie rownym ptakom....od smierci dzieli Cie tylko cieniutka blacha.
Ogladajac zdjecia NASA dochodze do wniosku, ze chyba lepiej widac! Nawigacja jest o wiele prostsza. Natomiast problemem staja sie zjawiska fizyczne: grawitacja, szybkosc, tarcie, temperatura powierzchni i wytrzymaloscc konstukcji. Jako przyklad niech posluza promy kosmiczne.Bubi pisze: ....ale na 58000 ft to raczej nic nie widać






