Restrykcje dotyczące wodolotów.

Wydarzenia, spotkania, imprezy, szkolenia.

Moderator: PZL Belfegor

ATI
Cadet
Cadet
Posty: 18
Rejestracja: sob 30 cze, 2007 16:08
Skąd jesteś: Bydgoszcz

Restrykcje dotyczące wodolotów.

Post autor: ATI »

Jakie zasad obowiązują pilota lecącego samolotem przystosowanym do lądowania na wodzie? W jaki sposób określa miejsce, w którym ma zamiar "przyziemić"? Zawsze mnie to interesowało ;) Dziękuję za odpowiedzi.

@down,
Dziękować ;)
Ostatnio zmieniony czw 01 sty, 1970 01:00 przez ATI, łącznie zmieniany 1 raz.
lelumpolelum
Cadet
Cadet
Posty: 34
Rejestracja: pn 30 sty, 2006 21:54
Skąd jesteś: EPGL/EPRZ

Post autor: lelumpolelum »

Awatar użytkownika
misio1958
Light Planes Captain
Light Planes Captain
Posty: 135
Rejestracja: pn 29 sie, 2005 16:08
Skąd jesteś: EDDK

Post autor: misio1958 »

Pozostaje chyba tylko Wicko Morskie:

Oblot wodlnoplata Wilga 2000

Bylem przy oblocie prototypu na jeziorze, ale reguly chyba nie obowiazywaly. Byl to poligon wojskowy i nikt nikogo o zgode nie pytal. Samolot wodowal ( tak tez startowal) z kierunku, z jakiego mu sie podobalo. Najczesciej jednak z polnocy od Zatoki Gdanskiej, pod wiatr.

Obrazek

Minelo juz sporo lat od tego momentu, ale wydaje mi sie, ze to jedyny akwen w Polsce powojennej , na ktorym lataly wodnosamoloty. Przed wojna baze mialy w Pucku i z niej operowaly "Lubliny" R-XIV Ter.
Doktor M
Cadet
Cadet
Posty: 20
Rejestracja: sob 04 mar, 2006 09:18
Skąd jesteś: EPGD

Post autor: Doktor M »

Natomiast Wolne Miasto Gdańsk miało obok lotnista we Wrzeszczu również port lotniczy dla wodnosamolotów w Górkach Zachodnich (Westl. Neufähr) nieopodal Gdańska.

Poniżej kilka fotek
http://www.danzig-online.pl/luft/013.jpg
http://www.danzig-online.pl/luft/025.jpg
http://www.danzig-online.pl/luft/014.jpg

i perełka

Dornier Do X

http://www.danzig-online.pl/luft/018.jpg
ATI
Cadet
Cadet
Posty: 18
Rejestracja: sob 30 cze, 2007 16:08
Skąd jesteś: Bydgoszcz

Post autor: ATI »

@up,
Gdyby to zrekonstruować to nadawałoby się to na niezłe muzeum ;) Nigdy na żywo nie widziałem wodolotu, a co dopiero jeszcze zabytkowego ;)

BTW Stare samoloty miały antenę w postaci czystego drutu wyrzucanego po starcie. Rozwijał się i leciał za samolotem. Tak bynajmniej słyszałem. Rozumiem, więc, że stare wodoloty miały dźwigniowy wyłącznik zasilania nadajnika, żeby nie było komplikacji związanych z elektrycznością? Zna się ktoś na tym? ;)
ODPOWIEDZ