Ile lat można latać na FS ?

Tutaj dyskutujemy na tematy niekoniecznie związane z lotnictwem.
Awatar użytkownika
WilkzPolski
Turboprop Captain
Turboprop Captain
Posty: 193
Rejestracja: śr 14 wrz, 2005 20:27
Skąd jesteś: EPBK

Post autor: WilkzPolski »

Jeśli chodzi o stare gierki na 5 dyskietek... ahh te czasy ;)
Bardzo swojego czasu podobał mi się Red Baron i jeszcze bardziej SimCopter (z 1996).
Ten drugi miał możliwość importu miasta z simcity2 i latania nad nim łapiąc piratow drogowych, gasząc pożary, transportując rannych... fajna gierka, choć grałem w nią już troszkę później, może w 2000?... Takie odkrycie po latach :)
Awatar użytkownika
b00gie
Light Planes Captain
Light Planes Captain
Posty: 119
Rejestracja: pt 23 cze, 2006 13:15
Skąd jesteś: EPWA

Post autor: b00gie »

Kiedys byla taka gra na Amige, niestety nie pamietam jej tytulu, ale zagrywalem sie w nia na smierc...latalo sie samolotem pocztowym i rozwozilo paczki po USA...widok byl z tylu samolotu - samolocik przypominal cessne 172. Grafika byla bardzo srednia nawet jak na Amige ale grywalnosc niesamowita. No i oczywiscie pierwszy symulator na Atari XE GS - wersji z dodatkowym pudlem na cartridge i ograglymi kolorowymi przyciskami http://www.8-bit.interbit.com.pl/index.php?id_komp=98 :P .. uruchomienie samego silnika zajmowalo 2 godziny ... nie mowiac juz o wystartowaniu ... chyba nigdy mi sie to nie udalo ale Klimat dla 10 cio latka niesamowity :) ,,,, No i niewatpliwie to jest niezle :) http://atari.online.pl/v01/index.phtml? ... Controller
Obrazek
Awatar użytkownika
Kasztan
Jet 1st Officer
Jet 1st Officer
Posty: 308
Rejestracja: wt 02 paź, 2007 15:53
Skąd jesteś: EPGD

Ehh klasyka...

Post autor: Kasztan »

Moja przygoda z lataniem na kompie zaczęła się od F-16 Agressora, całkiem rozbudowana gierka, potem był Gunship 2000, grałem w nią przez 3 lata. Teraz niestety te gierki nie chcą mi działać, nawet w trybie zgodności z 98. Co do Flight Simulatora to pierwszy raz zagrałem w 2002 w 2003 roku u kuzyna. Potem jakoś mi przeszło aż do czasu gdy przeczytałem recemzje FSX na gry.wp.pl. Napaliłem się na latanie i kupilem FS9 - kosztowało ale było warto.
Awatar użytkownika
WilkzPolski
Turboprop Captain
Turboprop Captain
Posty: 193
Rejestracja: śr 14 wrz, 2005 20:27
Skąd jesteś: EPBK

Re: Ehh klasyka...

Post autor: WilkzPolski »

Kasztan pisze:Moja przygoda z lataniem na kompie zaczęła się od F-16 Agressora, całkiem rozbudowana gierka
yyyy... jak dla mnie to miernota, nawet jak na tamte czasy. Rozbudowane to to mało było.
Pamiętam, że w F-16 w trybie BVR nigdy nie pudłowałem i wystarczył jakiś 45* manewry na flarach by uniknąć rakiet.
Nie umywa się do Flankera 2.5, który był dla mnie świętością przez pewien czas.
I nigdy nie uważałem się za dobrego flankerowskiego pilota su-27, miga-29K, czy su-33.

Ale troszku się spędziło godzinek nad Aggressorem :)
Awatar użytkownika
misio1958
Light Planes Captain
Light Planes Captain
Posty: 135
Rejestracja: pn 29 sie, 2005 16:08
Skąd jesteś: EDDK

Post autor: misio1958 »

ajwaj pisze: To nie lepiej zainstalować sobie emulator na PC? Ja mam na laptopie WinUae i parędziesiąt starych klasycznych gier. Działa elegancko.
Alez ja mam zainstalowany emultor! Napisalem "mam A-4000T" bo nigdy sie jej nie pozbylem! Stoi zapakowana w piwnicy, wraz calym software. Trzymam ja dla potomnosci.
Boberros

Post autor: Boberros »

Ja zacząłem od wspaniałego (jak mi się wydawało) MiG-29 Fulcrum z NovaLogic, potem F-16 MultiroleFighter też z ich firmy. Potem zacząłem grać w F-16 Agressor - dość był fajny, ale niektóre elementy były do kitu. Dopiero potem odkryłem symulator (o ile można nazwać taki program czy to FS, czy Falcon czy Lock on symulatorem, ale to inna dyskusja) swoich marzeń Falcon 4 AF oraz Lock on z dodatkiem Flaming Cliffs. Z Falcona spodobało mi się awionika, lecz bardzo odrzuciła grafika oraz model lotu, taki papierowy ;). Ale grałem w niego, dla awioniki przynajmniej. Flaming Cliffs dał powiew świeżości - wreszcie nie już przejadłe i "wymamlane" F-16 tylko rosyjskie MiGi i Suszary. Piękne modele oraz to, że czuło się jak się leci, nie jak w Falconie jak po sznurku to było to. Lecz z realizmem było gorzej, ale i tak do tej pory Lo:FC jest dla mnie świętością. W FS zacząłem grać od 2 lat, zaczęło się od FS2004, który mi się spodobał, fajnie było polatać nad Polską, potem zainstalowałem FSX, ale na początku tak się zawiodłem wydajnością, że po godzinie wywaliłem. A niesłusznie bowiem okazało się, że coś miałem skopane w kompie i teraz FSX chodzi dobrze i to w 1680x1050. Jak ktoś jest pasjonatem lotnictwa to raczej gry pokroju FS, Lock ona się nie znudzą. Przykładem jest chociażby Falcon czy Lock on, które swoje premiery miały tyle lat temu a wciąż cieszą się popularnością.
Awatar użytkownika
konraf
Administrator
Administrator
Posty: 2767
Rejestracja: czw 05 lut, 2004 09:41
Skąd jesteś: EPPO

Post autor: konraf »

Bartek
Regulamin Forum - Proszę przeczytać przed napisaniem posta
Awatar użytkownika
WilkzPolski
Turboprop Captain
Turboprop Captain
Posty: 193
Rejestracja: śr 14 wrz, 2005 20:27
Skąd jesteś: EPBK

Post autor: WilkzPolski »

I tak, kiedyś v-piloci mieli kiedyś wyobraźnię, a teraz wierzą jedynie w to co widzą. Stare gry mają w sobie to coś... ale nie zamieniłbym się na taką za FS9 czy FSX ;) :D
Awatar użytkownika
D. Design
Jet Captain
Jet Captain
Posty: 1297
Rejestracja: pt 29 kwie, 2005 07:42
Skąd jesteś: Warszawa EPGO

Post autor: D. Design »

No i co, w FS98 jest wszystko co trzeba, z FSX'a o wiele więcej samego latania się nie nauczysz.
Obrazek
Awatar użytkownika
WilkzPolski
Turboprop Captain
Turboprop Captain
Posty: 193
Rejestracja: śr 14 wrz, 2005 20:27
Skąd jesteś: EPBK

Post autor: WilkzPolski »

Bo z FS w ogóle się nie nauczysz latania. To jest symulator przełączników i zależności między nimi, a nie symulator latania. Od tego trzeba zacząć.
Awatar użytkownika
superhornet14
Light Planes Captain
Light Planes Captain
Posty: 86
Rejestracja: śr 17 wrz, 2008 16:09
Skąd jesteś: okolice EPWA

Post autor: superhornet14 »

Stare symulatory: tutaj :)
Awatar użytkownika
D. Design
Jet Captain
Jet Captain
Posty: 1297
Rejestracja: pt 29 kwie, 2005 07:42
Skąd jesteś: Warszawa EPGO

Post autor: D. Design »

Obrazek
Awatar użytkownika
Shifti
Cadet
Cadet
Posty: 33
Rejestracja: pn 29 wrz, 2008 16:10
Skąd jesteś: Poznań

Post autor: Shifti »

Lubie takie tematy :P Pierwszym programem, który pachniał lataniem i od którego zaczynałem był JSF - Joint Strike Fighter. Był super... ale go za bardzo nie rozumiałem. Następnie w moje ręce wpadł Lock on, świetny symulator walki powietrznej o nieziemskiej grafice (przypadł on na czasy, w których byłem trochę bardziej kumaty :P ) Sięgam po niego do teraz. Dzięki niemu zakochałem się w sowieckich maszynach (ale nie tylko dzięki niemu :) )
Szybko kupiłem FSX czego żałuje ponieważ jest on X razy lepszy od fs2004 i trudno mi było się przyzwyczaić do "grafiki" i modelu lotu w fs9
Pochłonęło mnie to do reszty, i siedzę teraz z w nosem w manualach chcąc wiedzieć wszystko.
Jeśli chodzi o przyszłość to stawiam wszystko na jedna kartę pragnąc wzbić się samemu w powietrze. ;)
ODPOWIEDZ