English for Aviation - książki

Wydarzenia, spotkania, imprezy, szkolenia.

Moderator: PZL Belfegor

rad3onpl
Cadet
Cadet
Posty: 12
Rejestracja: czw 29 sty, 2009 17:12
Skąd jesteś: Gdanask

English for Aviation - książki

Post autor: rad3onpl »

Witam!

Zastanawiam się nad zaopatrzeniem się w jakieś podręczniki do doskonalenia/nauki "air english" :)

Zastanawiam się nad dwoma tytułami - Airspeak Course Book i Aviation English MACMilana.

I teraz pytanie do osób które miały do czynienia z tytułami powyżej - która waszym zdaniem jest lepsza na początek, a która bardziej szczegółowo omawia temat? Może jakieś uwagi/opinie osób które miały do czynienia z którąś z nich. Generalnie ideałem byłoby mieć dwie, ale póki co planuję jedną.

Z góry serdecznie dziękuje!
ciemny21
Jet 1st Officer
Jet 1st Officer
Posty: 273
Rejestracja: wt 18 paź, 2005 17:57
Skąd jesteś: Gdańsk

Post autor: ciemny21 »

Ja przerabiałem airspeaka i mogę się wypowiedzieć na jego temat, od kolegów słyszałem, że macmilan jest 'o wiele słabszy'.Wracając do airspeaka... na początku kilka lekcji bardzo ładnie, wyraźnie czytanych (VOLMETY, ATISY), a potem w miarę zaawansowania nasila się 'lekki bełkot' ( kurs jest podzielony w części chronologicznie : clearance, startup, taxi itd ), ale generalnie jest tylko kilka dialogów trudnych do zrozumienia(1, może 2). Fajnie, że poza taka czystą frazeologią zawsze są sytuacje non-routine w których dochodzi do frazeologii często zwykły mówiony język, a i frazeologii też się sztywno nie trzymają. Do tego jest zeszyt ćwiczeń, sytuacje do kogo jest adresowana korespondencja i pisanie ze słuchu, ale tego już niestety nie przerobiłem. Uznałem, że to strata czasu. Reasumując na pewno jak się nie zna angielskiego to nic taki kurs Ci nie da, bo mimo istniejącej frazeologii i tak większość korespondencji to 'język potoczny/mówiony', a jak się go zna to takie przerobienie tego w celach bardziej poglądowych + kilkanaście godzin słuchania ATC w zupełności wystarcza do swobodnej komunikacji. Przerób sobie teścik ICAO na stronie ULCu będziesz miał jakieś odniesienie ile umiesz.
Marcin
Awatar użytkownika
Aaben
Turboprop Captain
Turboprop Captain
Posty: 236
Rejestracja: czw 22 maja, 2008 18:39
Skąd jesteś: EPBC

Post autor: Aaben »

+ Vatsim, jak w Polsce będziesz rozumiał już wszystko, to polataj po niemczech itd...
+ liveatc.net
Galimex pisze:w moim mniemaniu mam 100% racji.
rad3onpl
Cadet
Cadet
Posty: 12
Rejestracja: czw 29 sty, 2009 17:12
Skąd jesteś: Gdanask

Post autor: rad3onpl »

Po vatsimie parę lat latam, ale nauka do pełnego Aviation English tak żeby zdać egzaminy ICAO wymagają jednak pełniejszego przygotowania Aaben ;)
Awatar użytkownika
Aaben
Turboprop Captain
Turboprop Captain
Posty: 236
Rejestracja: czw 22 maja, 2008 18:39
Skąd jesteś: EPBC

Post autor: Aaben »

Ja się tylko tak przygotowywałem, poza oczywiście kursem "cywilnym" na poziomie CAE. W ULC test 25/30 a rozmowa była bardzo przyjemna. ULC od 16 Lutego jeszcze jej nie sprawdził, podam wynik jak przybędzie. Albo nie. :twisted:
Galimex pisze:w moim mniemaniu mam 100% racji.
Awatar użytkownika
Galimex
Light Planes Captain
Light Planes Captain
Posty: 56
Rejestracja: śr 07 mar, 2007 18:35
Skąd jesteś: Pikeary

Post autor: Galimex »

Ja polecam Macmillana jest bardzo prosty i przejrzysty a płyta z dodatkową frazeologią i zadaniami pozwala w szybki sposób oswoić się z niezbyt rozległym materiałem w niej zawartym. W Macmillanie próżno jest szukać sztywnej frazeologii, dzięki podręcznikowi Macmillana łatwiej jest poruszać pewne trudne kwestie związane z awiacją i na dłuższą metę pomaga to również w przyswajaniu nudnej jak drut frazeologii.
PS: Nie polecam słuchania na Live atc (EPWA i wschodnich freq) z uwagi na to, że nasi piloci mówią tragicznie po angielsku.
Obrazek
rad3onpl
Cadet
Cadet
Posty: 12
Rejestracja: czw 29 sty, 2009 17:12
Skąd jesteś: Gdanask

Post autor: rad3onpl »

Aaben pisze:Ja się tylko tak przygotowywałem, poza oczywiście kursem "cywilnym" na poziomie CAE. W ULC test 25/30 a rozmowa była bardzo przyjemna. ULC od 16 Lutego jeszcze jej nie sprawdził, podam wynik jak przybędzie. Albo nie. :twisted:
Tak w nie temacie - ja słyszałem że test w ULCu jest na poziomie FCE bardziej. Linki do testów zewnętrznych na stronie ULCu raczej są nawet poniżej poziomu FCE. Test który miałeś był na jakim poziomie mniej więcej, jeśli byłbyś w stanie porównać?
Awatar użytkownika
Aaben
Turboprop Captain
Turboprop Captain
Posty: 236
Rejestracja: czw 22 maja, 2008 18:39
Skąd jesteś: EPBC

Post autor: Aaben »

Po angielsku był :lol: . Generalnie, testy które są na stronie ULC oraz te, które możesz wygooglować na stronie RELTA, dadzą Ci idealny pogląd na poziom trudności testu z samym słuchaniem. Ważne, żeby znać słowa typowo lotnicze, oraz być osłuchanym, żeby wyłapać istotne informacje. Natomiast trudno mi ocenić trudność testu konwersacyjnego, skoro nie znam swojego wyniku, ale był on dla mnie po części zaskoczeniem.

Wygląda kuriozalnie, tzn. egzaminator wciela się np. w kontrolera, a ty w pilota o jakimśtam znaku wywoławczym, i imitujecie rozmówki. O tyle interesujące, że nie trzeba absolutnie umieć wyłapywać np. cyfr kursu, freq. itd, bo to wszystko jest napisane na monitorze :shock: Ja w pierwszym odruchu w ogóle nie patrzyłem na monitor, tylko zapisywałem to na kartce, ciekawe jak to będzie wyglądało. No i historia którą ja miałem na teście - leciałem tłustym A330, i dostałem polecenie przechwycenia innego samolotu komunikacyjnego :// Obrazki do opisywania co tam widać, że się dzieje. Później rozmowa o tym zdarzeniu z przedstawicielem linii. Na koniec, już bez komputera, kilka zdań na określony temat. Frazeologia po prostu standardowa, bez udziwnień, ale rozbudowana (req. vectors to avoid CB, priority landing etc.) plus komunikatywna znajomość angielskiego wsparta słownictwem lotniczym i do przodu.
Galimex pisze:w moim mniemaniu mam 100% racji.
ciemny21
Jet 1st Officer
Jet 1st Officer
Posty: 273
Rejestracja: wt 18 paź, 2005 17:57
Skąd jesteś: Gdańsk

Post autor: ciemny21 »

rad3onpl pisze:Tak w nie temacie - ja słyszałem że test w ULCu jest na poziomie FCE bardziej. Linki do testów zewnętrznych na stronie ULCu raczej są nawet poniżej poziomu FCE. Test który miałeś był na jakim poziomie mniej więcej, jeśli byłbyś w stanie porównać?
Nooo kolego, trochę przegiąłeś : ) Na poziomie FCE nikt takiego dialogu jak tam jest nie zrozumie nawet w połowie : )) Dialog jest z poziomu CAE.
Marcin
rad3onpl
Cadet
Cadet
Posty: 12
Rejestracja: czw 29 sty, 2009 17:12
Skąd jesteś: Gdanask

Post autor: rad3onpl »

ciemny21 pisze:
rad3onpl pisze:Tak w nie temacie - ja słyszałem że test w ULCu jest na poziomie FCE bardziej. Linki do testów zewnętrznych na stronie ULCu raczej są nawet poniżej poziomu FCE. Test który miałeś był na jakim poziomie mniej więcej, jeśli byłbyś w stanie porównać?
Nooo kolego, trochę przegiąłeś : ) Na poziomie FCE nikt takiego dialogu jak tam jest nie zrozumie nawet w połowie : )) Dialog jest z poziomu CAE.
Te z ćwiczeń na stronie ULCu są jak najbardziej z poziomu FCE (mniej więcej) - o tym mówiłem, nie wiem jak jest na egzaminie ULCowskim... ;)
ciemny21
Jet 1st Officer
Jet 1st Officer
Posty: 273
Rejestracja: wt 18 paź, 2005 17:57
Skąd jesteś: Gdańsk

Post autor: ciemny21 »

rad3onpl pisze:Te z ćwiczeń na stronie ULCu są jak najbardziej z poziomu FCE (mniej więcej) - o tym mówiłem, nie wiem jak jest na egzaminie ULCowskim... ;)
Jeżeli mówimy o rozmowie Cliff i Ann jak dobrze pamiętam i sytuacji nearmiss to zdecydowanie się nie zgadzam... : )) Znam poziom FCE, CAE też pisałem i FCE to nie jest na pewno... no ale nie będziemy się sprzeczać : )
Marcin
ODPOWIEDZ