[tv] program o pasjonatach symulatorów :-)
-
PatrykBielan
- Light Planes Captain

- Posty: 66
- Rejestracja: wt 10 kwie, 2007 22:02
- Skąd jesteś: EPWA
[tv] program o pasjonatach symulatorów :-)
wczoraj zgrałem program, który kilka miesięcy temu był w tv:
http://www.youtube.com/watch?v=VXR7a21yyOo
http://www.youtube.com/watch?v=ZmE-oTM_2O4
http://www.youtube.com/watch?v=XPl46CpUhYo
mnie juz nawet tego typu zabawki nie pociągają ;-)
http://www.youtube.com/watch?v=VXR7a21yyOo
http://www.youtube.com/watch?v=ZmE-oTM_2O4
http://www.youtube.com/watch?v=XPl46CpUhYo
mnie juz nawet tego typu zabawki nie pociągają ;-)
www.zaq-design.pl
Polskie dodatki do FSX i Prepar3D.
Polskie dodatki do FSX i Prepar3D.
Masz 100% racje, wirtualne latanie jest nudne
.
Przy okazji nowa wersja syma,nowa wersja scenerii LOWI,i podejscie na RWY 08.Pilot ten sam
.
Jak ktoś ma chęci żeby obejrzeć.
LHBP -LOWI -163 Mb.
http://rapidshare.com/files/272098123/lowi.wmv.html
Przy okazji nowa wersja syma,nowa wersja scenerii LOWI,i podejscie na RWY 08.Pilot ten sam
Jak ktoś ma chęci żeby obejrzeć.
LHBP -LOWI -163 Mb.
http://rapidshare.com/files/272098123/lowi.wmv.html
-
TytusPZL
- Turboprop Captain

- Posty: 242
- Rejestracja: pn 06 kwie, 2009 14:48
- Skąd jesteś: Tarnów, D. T.
Wirtualne latanie nie musi być nudne, o ile nie latasz na autopilocie i łapiesz się na duży ruch i kontrolę. Poza tym możesz polecieć akurat wtedy, gdy nad lotniskiem docelowym szaleje burza - ladowanie w takich warunkach nie należy do łatwych.
Tu największym plusem jest to, że sam sobie "kreujesz misję", a nie wykonujesz scenariusz napisany przez programistę - na tym polega różnica między symulatorem i VATSIMEM, a klasycznymi grami komputerowymi.
Tu największym plusem jest to, że sam sobie "kreujesz misję", a nie wykonujesz scenariusz napisany przez programistę - na tym polega różnica między symulatorem i VATSIMEM, a klasycznymi grami komputerowymi.
Jacek, możesz gdzieś ten film wrzucić? Z Rapida już nie idzie.
Bartek
Regulamin Forum - Proszę przeczytać przed napisaniem posta
Regulamin Forum - Proszę przeczytać przed napisaniem posta
Bartek będzie za 30-40 minut na sendspace,z tym ze /teraz pisze na poważnie/nie jest to żadne arcydzieło,skończyła mi sie wena i pomysły na filmy z fsa.
Staszka trzeba zmobilizować ,żeby kokpit odbudował,i zaczął znów robić swoje filmiki.Jemu ostatnio dużo lepiej wychodziły niż mi.
Dopisane.
Link sendspace
http://www.sendspace.pl/file/5af42a4af72df818636fa43
Staszka trzeba zmobilizować ,żeby kokpit odbudował,i zaczął znów robić swoje filmiki.Jemu ostatnio dużo lepiej wychodziły niż mi.
Dopisane.
Link sendspace
http://www.sendspace.pl/file/5af42a4af72df818636fa43
-
TytusPZL
- Turboprop Captain

- Posty: 242
- Rejestracja: pn 06 kwie, 2009 14:48
- Skąd jesteś: Tarnów, D. T.
Jacku, a nie myślałeś o nakręceniu filmu instruktażowego??
Wiesz, z uwzglednieniem całej checklisty, podstawowych procedur w czasie startu, lotu i lądowanie (komunikacja z ATC). Z pewnością przydałby się osobom, które zamierzają dopiero przesiaść się na Boeinga 737 (tak na marginesie - to jest wersja 400, dobrze rozpoznałem kokpit??)
Wiesz, z uwzglednieniem całej checklisty, podstawowych procedur w czasie startu, lotu i lądowanie (komunikacja z ATC). Z pewnością przydałby się osobom, które zamierzają dopiero przesiaść się na Boeinga 737 (tak na marginesie - to jest wersja 400, dobrze rozpoznałem kokpit??)
Jeżeli chodzi o film to nie nadaje się do tego.Na forum są ludzie którzy maja większe pojecie niż ja o lataniu, nie chciałbym kogokolwiek wprowadzać w błąd,pokazując ze coś się robi w ten sposób ,a okaże się ze ma to niewiele wspólnego z rzeczywistością.
To jest kokpit do wersji NG,czyli 737-600/700/800/900.
To jest kokpit do wersji NG,czyli 737-600/700/800/900.
TytusPZL pisze:Jacku, a nie myślałeś o nakręceniu filmu instruktażowego??
Wiesz, z uwzglednieniem całej checklisty, podstawowych procedur w czasie startu, lotu i lądowanie (komunikacja z ATC). Z pewnością przydałby się osobom, które zamierzają dopiero przesiaść się na Boeinga 737 (tak na marginesie - to jest wersja 400, dobrze rozpoznałem kokpit??)
Poszukaj na You Tube napewno znajdziesz
Pozdrawiam
"Prędzej złodziej przyzna się, że ukradł, niż profesor, że głupstwo powiedział."
-
TytusPZL
- Turboprop Captain

- Posty: 242
- Rejestracja: pn 06 kwie, 2009 14:48
- Skąd jesteś: Tarnów, D. T.
Mam 1 film instruktażowy zrobiony na PRAWDZIWYM MD-11, ale jest po angielsku, a ja choć uczę się języka Szekspira, to aż tak biegły nie jestem żeby wszystko zrozumieć, a tu przecież każdy szczegól jest ważny.
Mikkeboss, dzięki za ten przykład na You Tube, ale jak powiedziałem - jest on PO ANGIELSKU. Poszukam sobie już sam czegoś po polsku, ale niestety lotnictwo w Polsce to nadal BARDZO ELITARNA dziedzina, więc raczej nic nie znajdę po polsku...
W sumie jedyną książką instruktażową po polsku są chyba prace Lecha Szmutowskiego, a co dopiero filmy...
Mikkeboss, dzięki za ten przykład na You Tube, ale jak powiedziałem - jest on PO ANGIELSKU. Poszukam sobie już sam czegoś po polsku, ale niestety lotnictwo w Polsce to nadal BARDZO ELITARNA dziedzina, więc raczej nic nie znajdę po polsku...
W sumie jedyną książką instruktażową po polsku są chyba prace Lecha Szmutowskiego, a co dopiero filmy...
Nie chodzi o to, że w Polsce lotnictwo jest elitarną dziedziną, tylko o to, że lotniczym językiem jest angielski. Pilot musi go znać, większość prac, przepisów, materiałów jest po angielsku, bo nie ma sensu przekładać materiałów na dany język, skoro i tak operuje się językiem angielskim.
Zapraszam do opcji Szukaj!
Blaszak: MSI MAG B650 TOMAHAWK, Ryzen 7 7800X3D, DDR5 2x32GB, Arctic Liquid Freezer II 2x120, RTX4080S, W11
Blaszak: MSI MAG B650 TOMAHAWK, Ryzen 7 7800X3D, DDR5 2x32GB, Arctic Liquid Freezer II 2x120, RTX4080S, W11
Ależ tu nie ma co płakać, tylko uczyć się języka. Na niemal całym świecie językiem używanym do nauki pilotażu na poziomie Airline Transport jest angielski, i znalezienie materiałów w językach rodzimych jest trudne, niezależnie od tego czy jest to niemiecki, francuski czy polski.
Galimex pisze:w moim mniemaniu mam 100% racji.
-
TytusPZL
- Turboprop Captain

- Posty: 242
- Rejestracja: pn 06 kwie, 2009 14:48
- Skąd jesteś: Tarnów, D. T.
Mnie już męczy ta wszechobecnosć angielskiego - w lotnictwie, informatyce, slangu młodzieżowym. Lista dziedzin, gdzie jest to już "standardowy" język wciąż się wydłuża. Obawiam się, że za 100 lat możemy zatracić znajomosć rodzimych języków. Wprawdzie nie w tak radykalny sposób, jaki stosowali zaborcy i hitlerowski okupant, ale taka cicha śmierć języka wydaje się dla mnie bardziej przerażająca.
P.S. Nie wkurza Was, że cały świat uczy się angielskiego, a brytole i Jankesi nie muszą i jeszcze są zdziwieni, że ktoś może nie znać języka Szekspira (sam widziałem na rynku w Krakowie)
P.P.S. Oczywiście zgadzam się, że w XXI wieku warto znać obce języki. Nie mogą one jednak wypierać rodzimych. Szkoda tylko, że w/w narody nie podzielają mojej opinii.
P.S. Nie wkurza Was, że cały świat uczy się angielskiego, a brytole i Jankesi nie muszą i jeszcze są zdziwieni, że ktoś może nie znać języka Szekspira (sam widziałem na rynku w Krakowie)
P.P.S. Oczywiście zgadzam się, że w XXI wieku warto znać obce języki. Nie mogą one jednak wypierać rodzimych. Szkoda tylko, że w/w narody nie podzielają mojej opinii.
-
chrisparypa
No i tutaj nie moge sie zgodzic.... uwierzcie lub nie - piloci wcale nie mowia po angielsku... niektorzy znaja na pamiec frazeologie... baa czasem nawet i tego nie znaja dokladnie... Niektorych angielski jest wrecz smieszny, zenujacy i czasem mnie mega szok dopada ze jak on sie nie wstydzi latac b737 i mowic takim angielski. Nie zrozumcie mnie zle nikt nie wymaga angielskiego na bardzo wysokim poziomie ale czasem rece opadaja. jestem w trakcie robienia Air Traffic Controller License i widze duzo, a slysze jeszcze wiecej, piloci nie mowia po angielsku. Oczywiscie nie mowie tu o wszystkich powiem tak 5% pilotow latajacych aktywnie w liniach lotniczych nie ma pojecia o jezyku angielskim 10% ma pojecie jako takie czasem latwiej czasem trudniej ale jakos sie dogadasz, 25% to piloci wladajacy jezykiem angielskim na przyzwoitym poziomie bez problemowe z komunikacja reszte okreslibym jako biegle mowiacych po angielsku. literature lotnicza mozna znalezc wielu jezykach. Opisy procedur, manuals naprawde wszystko mozna znalezc w jezyku hiszpanskim, rosyjskim, francuskim, niemieckim. Domyslam sie ze moze nie wszystko jest po polsku. I jeszcze jedno.... nie mowiac po angielsku utrudniasz sobie zycie potrojnie a kontrolerom x10RzEmYk pisze:Nie chodzi o to, że w Polsce lotnictwo jest elitarną dziedziną, tylko o to, że lotniczym językiem jest angielski. Pilot musi go znać, większość prac, przepisów, materiałów jest po angielsku, bo nie ma sensu przekładać materiałów na dany język, skoro i tak operuje się językiem angielskim.



