[tv] program o pasjonatach symulatorów :-)

Tutaj dyskutujemy na tematy niekoniecznie związane z lotnictwem.
PatrykBielan
Light Planes Captain
Light Planes Captain
Posty: 66
Rejestracja: wt 10 kwie, 2007 22:02
Skąd jesteś: EPWA

[tv] program o pasjonatach symulatorów :-)

Post autor: PatrykBielan »

wczoraj zgrałem program, który kilka miesięcy temu był w tv:

http://www.youtube.com/watch?v=VXR7a21yyOo
http://www.youtube.com/watch?v=ZmE-oTM_2O4
http://www.youtube.com/watch?v=XPl46CpUhYo

mnie juz nawet tego typu zabawki nie pociągają ;-)
www.zaq-design.pl
Polskie dodatki do FSX i Prepar3D.
Awatar użytkownika
Aaben
Turboprop Captain
Turboprop Captain
Posty: 236
Rejestracja: czw 22 maja, 2008 18:39
Skąd jesteś: EPBC

Post autor: Aaben »

Galimex pisze:w moim mniemaniu mam 100% racji.
Jacek
Turboprop Captain
Turboprop Captain
Posty: 191
Rejestracja: czw 22 kwie, 2004 22:19
Skąd jesteś: Warszawa

Post autor: Jacek »

Masz 100% racje, wirtualne latanie jest nudne :) .
Przy okazji nowa wersja syma,nowa wersja scenerii LOWI,i podejscie na RWY 08.Pilot ten sam :) .
Jak ktoś ma chęci żeby obejrzeć.
LHBP -LOWI -163 Mb.

http://rapidshare.com/files/272098123/lowi.wmv.html
TytusPZL
Turboprop Captain
Turboprop Captain
Posty: 242
Rejestracja: pn 06 kwie, 2009 14:48
Skąd jesteś: Tarnów, D. T.

Post autor: TytusPZL »

Wirtualne latanie nie musi być nudne, o ile nie latasz na autopilocie i łapiesz się na duży ruch i kontrolę. Poza tym możesz polecieć akurat wtedy, gdy nad lotniskiem docelowym szaleje burza - ladowanie w takich warunkach nie należy do łatwych.

Tu największym plusem jest to, że sam sobie "kreujesz misję", a nie wykonujesz scenariusz napisany przez programistę - na tym polega różnica między symulatorem i VATSIMEM, a klasycznymi grami komputerowymi.
Jacek
Turboprop Captain
Turboprop Captain
Posty: 191
Rejestracja: czw 22 kwie, 2004 22:19
Skąd jesteś: Warszawa

Post autor: Jacek »

Jak myślisz, pisałem to na poważnie?.Mi nie musisz zachwalać FSa,kilka tysięcy ,,wylatanych,, godzin już mam na ,,koncie,, ,i potrafię docenić zalety,nawet nie jako symulatora w pełnym tego słowa znaczeniu,to jako programu do nauki zagadnień związanych z lataniem.
Awatar użytkownika
konraf
Administrator
Administrator
Posty: 2766
Rejestracja: czw 05 lut, 2004 09:41
Skąd jesteś: EPPO

Post autor: konraf »

Jacek, możesz gdzieś ten film wrzucić? Z Rapida już nie idzie.
Bartek
Regulamin Forum - Proszę przeczytać przed napisaniem posta
Jacek
Turboprop Captain
Turboprop Captain
Posty: 191
Rejestracja: czw 22 kwie, 2004 22:19
Skąd jesteś: Warszawa

Post autor: Jacek »

Bartek będzie za 30-40 minut na sendspace,z tym ze /teraz pisze na poważnie/nie jest to żadne arcydzieło,skończyła mi sie wena i pomysły na filmy z fsa.
Staszka trzeba zmobilizować ,żeby kokpit odbudował,i zaczął znów robić swoje filmiki.Jemu ostatnio dużo lepiej wychodziły niż mi.
Dopisane.
Link sendspace
http://www.sendspace.pl/file/5af42a4af72df818636fa43
Awatar użytkownika
Ivoo
Light Planes Captain
Light Planes Captain
Posty: 123
Rejestracja: sob 30 wrz, 2006 20:26
Skąd jesteś: EPKT

Post autor: Ivoo »

Jacku ti ATC które tam jest w tym filmie to jest RC4???? Bo jakoś słabo słyszalne przez muzykę :P

Pozdrawiam
"Prędzej złodziej przyzna się, że ukradł, niż profesor, że głupstwo powiedział."
Jacek
Turboprop Captain
Turboprop Captain
Posty: 191
Rejestracja: czw 22 kwie, 2004 22:19
Skąd jesteś: Warszawa

Post autor: Jacek »

Tak,to RC4 ,z tym ze tylko na początku filmu ,przed startem i krotko po.Później musiałem wyłączyć,niestety zgłupiało.
TytusPZL
Turboprop Captain
Turboprop Captain
Posty: 242
Rejestracja: pn 06 kwie, 2009 14:48
Skąd jesteś: Tarnów, D. T.

Post autor: TytusPZL »

Jacku, a nie myślałeś o nakręceniu filmu instruktażowego??

Wiesz, z uwzglednieniem całej checklisty, podstawowych procedur w czasie startu, lotu i lądowanie (komunikacja z ATC). Z pewnością przydałby się osobom, które zamierzają dopiero przesiaść się na Boeinga 737 (tak na marginesie - to jest wersja 400, dobrze rozpoznałem kokpit??)
Jacek
Turboprop Captain
Turboprop Captain
Posty: 191
Rejestracja: czw 22 kwie, 2004 22:19
Skąd jesteś: Warszawa

Post autor: Jacek »

Jeżeli chodzi o film to nie nadaje się do tego.Na forum są ludzie którzy maja większe pojecie niż ja o lataniu, nie chciałbym kogokolwiek wprowadzać w błąd,pokazując ze coś się robi w ten sposób ,a okaże się ze ma to niewiele wspólnego z rzeczywistością.
To jest kokpit do wersji NG,czyli 737-600/700/800/900.
Awatar użytkownika
Ivoo
Light Planes Captain
Light Planes Captain
Posty: 123
Rejestracja: sob 30 wrz, 2006 20:26
Skąd jesteś: EPKT

Post autor: Ivoo »

TytusPZL pisze:Jacku, a nie myślałeś o nakręceniu filmu instruktażowego??

Wiesz, z uwzglednieniem całej checklisty, podstawowych procedur w czasie startu, lotu i lądowanie (komunikacja z ATC). Z pewnością przydałby się osobom, które zamierzają dopiero przesiaść się na Boeinga 737 (tak na marginesie - to jest wersja 400, dobrze rozpoznałem kokpit??)

Poszukaj na You Tube napewno znajdziesz :) Może nie jeden cały ale w częściach gdzie jest Przygotowanie do startu, programowanie FMC po starcie, przygotowanie do zniżania i samo lądowanie. Obejrzysz parę razy każdy z w/w i masz film instruktażowy :)


Pozdrawiam
"Prędzej złodziej przyzna się, że ukradł, niż profesor, że głupstwo powiedział."
Mikkeboss
Cadet
Cadet
Posty: 27
Rejestracja: czw 31 maja, 2007 16:15
Skąd jesteś: Szczecin

Post autor: Mikkeboss »

Film instruktażowy (cockpit preparation) o 737NG
Moze ci sie przyda :)
need GG ? 1057798
SP-MES
PLC070
Awatar użytkownika
Ivoo
Light Planes Captain
Light Planes Captain
Posty: 123
Rejestracja: sob 30 wrz, 2006 20:26
Skąd jesteś: EPKT

Post autor: Ivoo »

Michał wszystko fajnie ale nie podawaj bezpośrednich linków :) Ja dlatego napisałem żeby poszukał na Tube ponieważ lenistwo to zły nawyk :P

Pozdrawiam
"Prędzej złodziej przyzna się, że ukradł, niż profesor, że głupstwo powiedział."
TytusPZL
Turboprop Captain
Turboprop Captain
Posty: 242
Rejestracja: pn 06 kwie, 2009 14:48
Skąd jesteś: Tarnów, D. T.

Post autor: TytusPZL »

Mam 1 film instruktażowy zrobiony na PRAWDZIWYM MD-11, ale jest po angielsku, a ja choć uczę się języka Szekspira, to aż tak biegły nie jestem żeby wszystko zrozumieć, a tu przecież każdy szczegól jest ważny.

Mikkeboss, dzięki za ten przykład na You Tube, ale jak powiedziałem - jest on PO ANGIELSKU. Poszukam sobie już sam czegoś po polsku, ale niestety lotnictwo w Polsce to nadal BARDZO ELITARNA dziedzina, więc raczej nic nie znajdę po polsku...

W sumie jedyną książką instruktażową po polsku są chyba prace Lecha Szmutowskiego, a co dopiero filmy...
Awatar użytkownika
RzEmYk
Moderator
Moderator
Posty: 2749
Rejestracja: pt 18 lut, 2005 01:25
Skąd jesteś: KDA

Post autor: RzEmYk »

Nie chodzi o to, że w Polsce lotnictwo jest elitarną dziedziną, tylko o to, że lotniczym językiem jest angielski. Pilot musi go znać, większość prac, przepisów, materiałów jest po angielsku, bo nie ma sensu przekładać materiałów na dany język, skoro i tak operuje się językiem angielskim.
Zapraszam do opcji Szukaj!
Blaszak: MSI MAG B650 TOMAHAWK, Ryzen 7 7800X3D, DDR5 2x32GB, Arctic Liquid Freezer II 2x120, RTX4080S, W11
Awatar użytkownika
Aaben
Turboprop Captain
Turboprop Captain
Posty: 236
Rejestracja: czw 22 maja, 2008 18:39
Skąd jesteś: EPBC

Post autor: Aaben »

Ależ tu nie ma co płakać, tylko uczyć się języka. Na niemal całym świecie językiem używanym do nauki pilotażu na poziomie Airline Transport jest angielski, i znalezienie materiałów w językach rodzimych jest trudne, niezależnie od tego czy jest to niemiecki, francuski czy polski.
Galimex pisze:w moim mniemaniu mam 100% racji.
TytusPZL
Turboprop Captain
Turboprop Captain
Posty: 242
Rejestracja: pn 06 kwie, 2009 14:48
Skąd jesteś: Tarnów, D. T.

Post autor: TytusPZL »

Mnie już męczy ta wszechobecnosć angielskiego - w lotnictwie, informatyce, slangu młodzieżowym. Lista dziedzin, gdzie jest to już "standardowy" język wciąż się wydłuża. Obawiam się, że za 100 lat możemy zatracić znajomosć rodzimych języków. Wprawdzie nie w tak radykalny sposób, jaki stosowali zaborcy i hitlerowski okupant, ale taka cicha śmierć języka wydaje się dla mnie bardziej przerażająca.

P.S. Nie wkurza Was, że cały świat uczy się angielskiego, a brytole i Jankesi nie muszą i jeszcze są zdziwieni, że ktoś może nie znać języka Szekspira (sam widziałem na rynku w Krakowie)

P.P.S. Oczywiście zgadzam się, że w XXI wieku warto znać obce języki. Nie mogą one jednak wypierać rodzimych. Szkoda tylko, że w/w narody nie podzielają mojej opinii.
Awatar użytkownika
D. Design
Jet Captain
Jet Captain
Posty: 1297
Rejestracja: pt 29 kwie, 2005 07:42
Skąd jesteś: Warszawa EPGO

Post autor: D. Design »

TytusPZL pisze:za 100 lat możemy zatracić znajomosć rodzimych języków
...a w tej sytuacji lepiej będzie, jeśli pozostanie angielski a nie chiński ;)
Obrazek
Awatar użytkownika
Aaben
Turboprop Captain
Turboprop Captain
Posty: 236
Rejestracja: czw 22 maja, 2008 18:39
Skąd jesteś: EPBC

Post autor: Aaben »

Ty się męczysz bardziej, a pół świata mniej, takie życie. Standaryzacja fachowej frazeologii nie jest podyktowana szowinizmem nacjonalistycznym, ale pragmatyzmem, i na szczęście większość ludzi znających języki obce potrafi docenić i dbać o ojczysty.
Galimex pisze:w moim mniemaniu mam 100% racji.
chrisparypa

Post autor: chrisparypa »

RzEmYk pisze:Nie chodzi o to, że w Polsce lotnictwo jest elitarną dziedziną, tylko o to, że lotniczym językiem jest angielski. Pilot musi go znać, większość prac, przepisów, materiałów jest po angielsku, bo nie ma sensu przekładać materiałów na dany język, skoro i tak operuje się językiem angielskim.
No i tutaj nie moge sie zgodzic.... uwierzcie lub nie - piloci wcale nie mowia po angielsku... niektorzy znaja na pamiec frazeologie... baa czasem nawet i tego nie znaja dokladnie... Niektorych angielski jest wrecz smieszny, zenujacy i czasem mnie mega szok dopada ze jak on sie nie wstydzi latac b737 i mowic takim angielski. Nie zrozumcie mnie zle nikt nie wymaga angielskiego na bardzo wysokim poziomie ale czasem rece opadaja. jestem w trakcie robienia Air Traffic Controller License i widze duzo, a slysze jeszcze wiecej, piloci nie mowia po angielsku. Oczywiscie nie mowie tu o wszystkich powiem tak 5% pilotow latajacych aktywnie w liniach lotniczych nie ma pojecia o jezyku angielskim 10% ma pojecie jako takie czasem latwiej czasem trudniej ale jakos sie dogadasz, 25% to piloci wladajacy jezykiem angielskim na przyzwoitym poziomie bez problemowe z komunikacja reszte okreslibym jako biegle mowiacych po angielsku. literature lotnicza mozna znalezc wielu jezykach. Opisy procedur, manuals naprawde wszystko mozna znalezc w jezyku hiszpanskim, rosyjskim, francuskim, niemieckim. Domyslam sie ze moze nie wszystko jest po polsku. I jeszcze jedno.... nie mowiac po angielsku utrudniasz sobie zycie potrojnie a kontrolerom x10
ODPOWIEDZ