Symulacja usterek
Moderator: RzEmYk
Symulacja usterek
Witam.
Zacząłem się zastanawiać, jak wygląda na VATSIM sprawa celowych, planowanych usterek w czasie lotu? Mianowicie mam w zwyczaju od czasu do czasu odtwarzać katastrofy lotnicze (zwłaszcza te, w których samolot szcześliwie wylądował) i mierzyć się z tymi samymi problemami. Wiem, że na VATSIM nie można symulować porwań, ale właśnie - co z całkiem planowanymi usterkami? Czy mam to wpisywać do planu lotu?
Zacząłem się zastanawiać, jak wygląda na VATSIM sprawa celowych, planowanych usterek w czasie lotu? Mianowicie mam w zwyczaju od czasu do czasu odtwarzać katastrofy lotnicze (zwłaszcza te, w których samolot szcześliwie wylądował) i mierzyć się z tymi samymi problemami. Wiem, że na VATSIM nie można symulować porwań, ale właśnie - co z całkiem planowanymi usterkami? Czy mam to wpisywać do planu lotu?
Nie latam na VATSIM, więc może nie powinienem się udzielać, ale skoro motto VATSIMu jest "As real as it gets", to czemu nie można symulować awarii? Byłoby to także wielkie wyzwanie dla ATC i mogłoby uprzyjemnić dzień. Z porwaniami to jeszcze zrozumiem. Może źle rozumuję, ale po prostu mnie to ciekawi.
-
PK
Ale można symulować usterki, tylko to zależy od zgody kontrolera. W odróżnieniu od reala na VS poziom wyszkolenia Panów Pilotów może się drastycznie różnić i to kontro podejmuje decyzję czy w danej sytuacji podejmie zabawę czy w interesie większości tego nie zrobi. Symulacja usterki ma znikomy sens gdy dokonuje jej pilot bez znajomości elementarmych pojęć i procedur, a tłum innych pilotów jest równocześnie kierowanych na holdy.
Piotr
Piotr
Umiejętności wirtualnych pilotów i tych realnych nawet nie ma co porównywać.PK pisze:Ale można symulować usterki, tylko to zależy od zgody kontrolera. W odróżnieniu od reala na VS poziom wyszkolenia Panów Pilotów może się drastycznie różnić i to kontro podejmuje decyzję czy w danej sytuacji podejmie zabawę czy w interesie większości tego nie zrobi. Symulacja usterki ma znikomy sens gdy dokonuje jej pilot bez znajomości elementarmych pojęć i procedur, a tłum innych pilotów jest równocześnie kierowanych na holdy.
Piotr
Ja zawsze zanim wsiądę do samolotu nowego na poważniejsze loty i na VATSIM, to przerabiam co najmniej lot i lądowanie na jednym silniku, lądowanie bez podwozia, bez klap, przerwany start czy awarie poszczególnych przyrządów.
Jeszcze o jednym pomyślałem - czy za symulowanie usterek bez ATC, ale powiedzmy o 7 rano, kiedy mało kto lata, coś mi grozi?
Jeszcze o jednym pomyślałem - czy za symulowanie usterek bez ATC, ale powiedzmy o 7 rano, kiedy mało kto lata, coś mi grozi?
-
TytusPZL
- Turboprop Captain

- Posty: 242
- Rejestracja: pn 06 kwie, 2009 14:48
- Skąd jesteś: Tarnów, D. T.
A jak chcesz wylądować bez podwozia? FS2004 przy włączonym CrashDetection "myśli" że się rozbiłeś. Wiem, bo offline raz mi się zdarzyło zapomnieć wysunąć podwozie, a byłem idealnie ustawiony do lądowania, więc z podwoziem na pewno bym ładnie przyziemił, a tu nagle CRASH... Chyba, ze FS X z dodatkami jest w stanie pozwolić na "twarde lądowanie" bez podwozia...domos pisze:, lądowanie bez podwozia,
Aaben pisze:Na VS zalecane jest wyłączenie crash-y w FS.TytusPZL pisze: FS2004 przy włączonym CrashDetection
No dobrze rozumiem wyłączyć to ze względu na to iż czasem logując się do sieci można stanąć "komuś na głowie" ale po tym jak już się zalogujesz, dla czego ma nadal panować wyłąćzenie Crashy nie uważasz że to bez sensu i mija się z celem. To nie gra typu strzelanka że włączasz nieśmiertelność i ciśniesz żeby przejść grę. Wyłączenie crash po zalogowani to najgłupsze co może być. To ma coś symulować a nie dawać satysfakcję z tego że koleś prze zemnie przeleci jak duch.
Pozdrawiam
P.
-
PZL Belfegor
- Moderator

- Posty: 2849
- Rejestracja: sob 19 lut, 2005 14:55
- Skąd jesteś: Warszawa
Czyli co, jedynym co powstrzymuje przed wyczynianiem najdziwniejszych ewolucji na Vatsim jest możliwość FSowego, zero-jedynkowego crasha? Jak ktoś chce latać w sposób zbliżony do realistycznego to czy ma crasha włączonego, czy wyłączonego nie robi mu wielkiej różnicy (zwłaszcza, jeśli używa samolotu który sam symuluje awarie i uszkodzenia).To nie gra typu strzelanka że włączasz nieśmiertelność i ciśniesz żeby przejść grę. Wyłączenie crash po zalogowani to najgłupsze co może być.
-
TytusPZL
- Turboprop Captain

- Posty: 242
- Rejestracja: pn 06 kwie, 2009 14:48
- Skąd jesteś: Tarnów, D. T.
A jak poćwiczysz lądowanie awaryjne? Skąd będziesz wiedział, że w ferworze nie przegapiłeś czegoś i się nie rozwaliłeś się na pasie jak nie będziesz miał Crasha włączonego? "Na sucho" się nie da. Ty będziesz świecie przekonany, że bezpiecznie wylądowałeś, bo wydaje Ci się, że wykonałeś poprawnie całą procedurę, a tu w rzeczywistości coś przeoczyłeś i nie wiesz, ze jesteś już "trupem"PZL Belfegor pisze: Czyli co, jedynym co powstrzymuje przed wyczynianiem najdziwniejszych ewolucji na Vatsim jest możliwość FSowego, zero-jedynkowego crasha? Jak ktoś chce latać w sposób zbliżony do realistycznego to czy ma crasha włączonego, czy wyłączonego nie robi mu wielkiej różnicy (zwłaszcza, jeśli używa samolotu który sam symuluje awarie i uszkodzenia).
W FSie crash następuje jak przekroczysz prędkość pionową lub wylądujesz w krzakach. Gdzie tu symulacja sytuacji awaryjnej?
FSPass może zasymulować usterki i awarię podwozia przy zbyt silnym przyziemieniu. Jednak można to wykorzystać z wyłączonym crashem.
Lądowanie w terenie przygodnym, to w ogóle kosmos i FS nie odwzoruje tego choćby nie wiem jak się starać...
Jedynie A2A Piper Cub z AccuSim można uznać za namiastkę realności...
A na VS, to lepiej wyłączyć crash i nie ściemniać, że to as real...
FSPass może zasymulować usterki i awarię podwozia przy zbyt silnym przyziemieniu. Jednak można to wykorzystać z wyłączonym crashem.
Lądowanie w terenie przygodnym, to w ogóle kosmos i FS nie odwzoruje tego choćby nie wiem jak się starać...
Jedynie A2A Piper Cub z AccuSim można uznać za namiastkę realności...
A na VS, to lepiej wyłączyć crash i nie ściemniać, że to as real...
Zapraszam do opcji Szukaj!
Blaszak: MSI MAG B650 TOMAHAWK, Ryzen 7 7800X3D, DDR5 2x32GB, Arctic Liquid Freezer II 2x120, RTX4080S, W11
Blaszak: MSI MAG B650 TOMAHAWK, Ryzen 7 7800X3D, DDR5 2x32GB, Arctic Liquid Freezer II 2x120, RTX4080S, W11
-
PZL Belfegor
- Moderator

- Posty: 2849
- Rejestracja: sob 19 lut, 2005 14:55
- Skąd jesteś: Warszawa
To, czy FS wykryje crash, czy nie nie jest żadnym wyznacznikiem czy faktycznie by się udało, czy nie. Kiedy będzie crash? Gdy się o coś zawadzi lub przyziemi ze zbyt dużą prędkością - wtedy wyskoczy napis kraksa i samolot zostanie teleportowany na miejsce startu... Zbyt dużo tam uproszczeń, zbyt wiele bugów (choćby źle rozmieszczone contact pointy, nieprawidłowe wytrzymałości, niewidzialne obiekty w niektórych sceneriach) by warto było z niego korzystać.
Weźmy Twój przykład z awaryjnym lądowaniem - jeśli zapomniałem wypuścić podwozia lub zbyt mocno przyziemiłem albo zawadziłem skrzydłem o ziemią (niczym A320 w Hamburgu) to z włączonym crashem pojawi się stosowny napis i tyle... według FSa jestem "trupem", choć w rzeczywistości niekoniecznie by tab było (na odwrót też to działa - FS nie zgłasza zastrzeżeń, a w rzeczywistości byłoby krucho). Z wyłączonym crashem w pierwszym przypadku samolot wyląduje na brzuchu (co nietrudno zauważyć), w drugim przypadku prawdopodobny będzie wielki kangur (też zwróci to moją uwagę), a w trzecim po zawadzeniu samolot gwałtownie wyrówna (co też od razy widać).
Gdy będę miał wątpliwości, odtworzę powtórkę i porównam incydent z podobnymi przypadkami jakie miały miejsce w rzeczywistości, co jest dla mnie bardziej wiarygodne niż logika FSa. A ciekawsze systemy uszkodzeń dodatków działają niezależnie od ustawień realizmu FSa.
Weźmy Twój przykład z awaryjnym lądowaniem - jeśli zapomniałem wypuścić podwozia lub zbyt mocno przyziemiłem albo zawadziłem skrzydłem o ziemią (niczym A320 w Hamburgu) to z włączonym crashem pojawi się stosowny napis i tyle... według FSa jestem "trupem", choć w rzeczywistości niekoniecznie by tab było (na odwrót też to działa - FS nie zgłasza zastrzeżeń, a w rzeczywistości byłoby krucho). Z wyłączonym crashem w pierwszym przypadku samolot wyląduje na brzuchu (co nietrudno zauważyć), w drugim przypadku prawdopodobny będzie wielki kangur (też zwróci to moją uwagę), a w trzecim po zawadzeniu samolot gwałtownie wyrówna (co też od razy widać).
Gdy będę miał wątpliwości, odtworzę powtórkę i porównam incydent z podobnymi przypadkami jakie miały miejsce w rzeczywistości, co jest dla mnie bardziej wiarygodne niż logika FSa. A ciekawsze systemy uszkodzeń dodatków działają niezależnie od ustawień realizmu FSa.
Może to nie były zbyt praktyczny dodatek (bo rozbijanie się to nie jest cel FS'a), ale jakaś porządniejsza firma mogła wypuścić dodatek do latania off-line, jak najdokładniej symulowałby zderzenia z ziemią. Czyli oberwanie skrzydła (miejsce złamania zależne od kąta i siły uderzenia), rozerwanie baku paliwa i pożar, całkowita katastrofa, te żółte zjeżdżalnie i ewakuacja pasażerów, ślady na pasie/ziemi oraz ekipa ratowników. Napisałem wcześniej, że to mało praktyczne, ale strasznie efektowne i realistyczne doznanie. Na dodatek można ćwiczyć awaryjne podejścia - jeśli podejdziemy dobrze to samolot się nie rozpadnie czyli żyjemy.
Taki tani dodatek za $10 i mamy as real as it gets
Taki tani dodatek za $10 i mamy as real as it gets
I don't see the runway!
-
PZL Belfegor
- Moderator

- Posty: 2849
- Rejestracja: sob 19 lut, 2005 14:55
- Skąd jesteś: Warszawa
-
PK
Dopiero teraz to przeczytałem i z całym szacunkiem Pershing ale co Ty chcesz symulować crashami z FSa? Przecież one praktycznie nie mają wiele wspólnego z crashami ze świata realnego. Na 10 crashy FSa na VS może jeden ma związek z realem. Napisz to ludziom wprost, że chcesz grać w FSa na VS i chcesz symulować to, co FS nazywa crashem. Bo jeśli chcesz symulować realny ruch lotniczy, to tam samolot nie "przeskakuje" z miejsca w miejsce bo pilot zainstalował soft z niewidzialnymi budynkami ale po przekroczeniu pewnych prędkości granicznych pilot musi awaryjnie lądować, a nie rześko walić 350kts zaraz po starcie. Konstrukcja wewnętrzna FSa praktycznie uniemożliwia wbudowanie lub zewnętrzne dodanie jakiegokolwiek sensownego modelu usterek zewnętrznych.Pershing pisze:Wyłączenie crash po zalogowani to najgłupsze co może być. To ma coś symulować a nie dawać satysfakcję z tego że koleś prze zemnie przeleci jak duch.
Pozostawienie crashy na VS wymaga sporej wiedzy co do ich działania. Bez tego wcześniej czy później będą kłopoty, ż których ban za pojawienie się nagle na progu to pikuś.
Piotr
Niestety musimy pogodzić się z tym, że Flight Simulator to wyłącznie Symulator Lotu. Producenci nie przypuszczali, że nabywcy (nie nazywamy ich graczami bo Microsoft naciska, że to nie jest gra) zrobią wszystko, by połączyć Flight Simulator z Need For Speed

By symulować awarie, usterki i takie tam z zachowaniem wszystkich detali, należy stworzyć osobny produkt, gdyż FS nie jest narzędziem uniwersalnym i ma sporo ograniczeń.
By symulować awarie, usterki i takie tam z zachowaniem wszystkich detali, należy stworzyć osobny produkt, gdyż FS nie jest narzędziem uniwersalnym i ma sporo ograniczeń.
I don't see the runway!
Temat wałkowany i wałkowany. Po co wam te usterki? Dobrze wykonany lot już nie wystarcza? Chcecie się sprawdzić w sytuacji kryzysowej? A jeśli już, to co? Koniecznie trzeba na Vatsim? W domu też można krzyczeć Mayday, czy też PAN... Trochę wyobraźni
. Czasem jak czytam takie posty, to wydaje mi się, że nie którym FS się po prostu znudził.
Intel Core i5-3570 + Asrock Z77 Extreme4-M + 8GB 1600MHz DDR3 + GTX 970 + 1000GB SATA3 & WIN8.1
Dokładnie. Masa pilotów latających na VATSIM nie zna podstawowych zagadnień z obsługi samolotu, a gdzie tu w ogóle mówić o procedurach awaryjnych.
Bartek
Regulamin Forum - Proszę przeczytać przed napisaniem posta
Regulamin Forum - Proszę przeczytać przed napisaniem posta
-
PK
Forum dotyczy "latania na Vatsim", a tam kryterium sensowności to odniesienie do reala (przynajmniej w większości FIRów, a w polskim w szczególności). FS jest narzędziem do symulacji ruchu lotniczego i z jego opcji wybieramy tylko te, które mają w tej zabawie sens. Pauza jest wręcz zwalczana, a crashe sugerowane do wyłączenia wszystkim, którzy nie potrafią nad nimi panować. FSowy crash tylko w przypadku wypadków w powietrzu (najrzadsze w realu) daje efekt zbliżony do reala - uczestnicy "znikają" (choć i to nie zawsze - przypomne zderzenie nad Amazonią, z którego jeden uczestnik szczęśliwie wylądował). W pozostałych, dużo częstszych real przypadkach uczestnicy pozostają w miejscu zdarzenia blokując ruch, a nie "resetują się". Przy tym FSowy crash ma kompletnie nierealne, a częste efekty uboczne. I dlatego stosowanie crasha bez wiedzy o nim jest niemile widziane na Vatsimie.
A nazywanie takiego wyboru "najgłupszym" świadczy o niezrozumieniu sensu zabawy na VS. Kolega w innym miejscu twierdzi, że dawanie procedur dolotowych zamiast wektorowania, to przejaw "rozleniwienia" kontro. Gdy w realu te procedury wprowadzono, by upłynnić i skanalizować większy ruch i ograniczyć wektorowanie do niezbędnych przypadków. Nie chodzi o "wykazywanie się" przez kontro, a o realne podejście do bezpieczeństwa ruchu. Podobnie w dyskusji o zamykaniu planów. Pokażcie parę real pozycji radarowych obszarowych i zbliżeniowych gdzie do obowiązków kontro należy zamykanie planów.
Dyskutujmy czy efekt jakiegoś działania wpływa na urealnienie symulacji ruchu, a nie o "nieśmiertelności". Podobnie z usterkami. Twierdzenie, że usterki to czysty real i ich symulowanie bez elementarnej wiedzy jak się zachować, to żarty. Popularność usterek by FSPax jest kompletnie nieproporcjonalna do wiedzy o nich i stąd na VS np. emergency i żądania wektorowania do awaryjnego lądowania, bo... wysiadł autopilot. Jak pisze Gładki - dopóki nie wytrenujesz offline panowania nad usterkami wyłącz je na VS, bo pilot niezdolny do prawidłowej reakcji na usterki w realu nie występuje.
Piotr
A nazywanie takiego wyboru "najgłupszym" świadczy o niezrozumieniu sensu zabawy na VS. Kolega w innym miejscu twierdzi, że dawanie procedur dolotowych zamiast wektorowania, to przejaw "rozleniwienia" kontro. Gdy w realu te procedury wprowadzono, by upłynnić i skanalizować większy ruch i ograniczyć wektorowanie do niezbędnych przypadków. Nie chodzi o "wykazywanie się" przez kontro, a o realne podejście do bezpieczeństwa ruchu. Podobnie w dyskusji o zamykaniu planów. Pokażcie parę real pozycji radarowych obszarowych i zbliżeniowych gdzie do obowiązków kontro należy zamykanie planów.
Dyskutujmy czy efekt jakiegoś działania wpływa na urealnienie symulacji ruchu, a nie o "nieśmiertelności". Podobnie z usterkami. Twierdzenie, że usterki to czysty real i ich symulowanie bez elementarnej wiedzy jak się zachować, to żarty. Popularność usterek by FSPax jest kompletnie nieproporcjonalna do wiedzy o nich i stąd na VS np. emergency i żądania wektorowania do awaryjnego lądowania, bo... wysiadł autopilot. Jak pisze Gładki - dopóki nie wytrenujesz offline panowania nad usterkami wyłącz je na VS, bo pilot niezdolny do prawidłowej reakcji na usterki w realu nie występuje.
Piotr



