Concorde X
Moderatorzy: PZL Belfegor, RzEmYk
Concorde X
Ukazał się nowy Concorde pod FSX. Za projekt jest odpowiedzialny Lefteris Kalamaras, jeden z współautorów PMDG 747.
http://www.flightsimlabs.com/aircraft/concorde-x/
http://www.flightsimlabs.com/aircraft/concorde-x/
Zdecydowanie to nie jest latadło, wygląda na to, że to jeden z najbardziej skomplikowanych dodatków do FSX, porównywalny pod względem szczegółowości z Maddogiem. Produkt wywodzi się bezpośrednio z SSTSIM pod FS2004. Wszystkie systemy są odwzorowane, jest też rozbudowany moduł uszkodzeń żywcem przeniesiony z produktów PMDG. Aby dodatek działał niezbędny jest (na szczęście darmowy) moduł INS Simufly. Samolot zdecydowanie z działu 'hardcore'. Trochę przyciężkawy jeżeli chodzi o klatkowanie, ale nie gorszy niż MD11. Zobaczę tylko jak będzie wyglądała sprawa chorób wieku dziecięcego, bo na razie nie miałem zbyt wiele czasu na testowanie.
Tutorial do SSTSIM'a nie jest publicznie dostępny, mają do niego dostęp tylko osoby które SSTSIMa kupiły. Akurat ja się do nich zaliczam, więc problem mnie nie dotyczy, ale sporo klientów FSLabs to nowicjusze i oni mają problem.
Mimo to dodatek wart jest tych pieniędzy, a producenci oferują niezły support. Bugów które uniemożliwiałyby latanie nie ma, patch jest w drodze, tutorial z prawdziwego zdarzenia zresztą też. Tylko trzeba pamiętać że to bardzo wymagający produkt, zarówno wobec komputera jak i wirtualnego pilota
Mimo to dodatek wart jest tych pieniędzy, a producenci oferują niezły support. Bugów które uniemożliwiałyby latanie nie ma, patch jest w drodze, tutorial z prawdziwego zdarzenia zresztą też. Tylko trzeba pamiętać że to bardzo wymagający produkt, zarówno wobec komputera jak i wirtualnego pilota
SSTSIM
Lata ktoś SSTSIM Concorde? Proste pytanie na początek. Jak zaangażować A/T w tym dodatku? Nie wiem od czego zacząć, co wiedziałem to już próbowałem i nic. Jak dolecę z ręki, to AP wtedy zadziała i ładnie go posadzi na pasie, wcześniej nie chce zaskoczyć. Na co zwrócić uwagę żebym wiedział gdzie dokonać zmian? Tutorial angielski niewiele pomaga.
Ostatnio zmieniony czw 12 sty, 2012 17:16 przez jarekkola, łącznie zmieniany 1 raz.
jarekkola
Normalnie ustawiasz predkosc startujesz podnosisz jeden z przelacznikow AT i klikasz jak dobrze pamietam (dawno nie latalem) ias hold.Jak zaangażować A/T
This, the mojave desert is the final resting place of thousands of unemployed aircraft. For the old ones, the best future they can look forward to is reincarnation as a coke can. - Bruce Dickinson
AP oprócz AUTOLAND mnie w ogóle nie słucha. INS na wszystkich innch dodatkach obsługuje, ale tutaj też nie podąża tak jak powinien. Przypominam, że chodzi mi o SSTSIM a nie PSS.
Ostatnio zmieniony czw 12 sty, 2012 17:17 przez jarekkola, łącznie zmieniany 1 raz.
jarekkola
Skoro oryginal to wejdz w ten link
http://www.sstsim.com/resources/files.php
sciagnij SP1 i zainstaluj. Bez tego wlasnie sa problemy.
http://www.sstsim.com/resources/files.php
sciagnij SP1 i zainstaluj. Bez tego wlasnie sa problemy.
This, the mojave desert is the final resting place of thousands of unemployed aircraft. For the old ones, the best future they can look forward to is reincarnation as a coke can. - Bruce Dickinson
CONCORDE X
2 tyg temu kupiłem Concorde X i mogę co nieco skrobnąć na jego temat. Przez 2 lata latałem na SSTSIM więc przesiadka nie była bardzo bolesna,a powiedziałbym, że wręcz przyjemna
Na początku miałem problemy z instalacją, na forum wszystko elegancko mi wyjaśniono i działa jak należy.
To co pierwsze zwraca uwagę, to dbałość o szczegóły. Odwzorowanie modelu, jak i systemy, czy VC- magia. Przy instalacji można wybrać jakość textur. Wybrałem normal (mamy do wyboru jeszcze HIGH) a wszystko wygląda bardzo dobrze. To można zobaczyć na screenach więc nie będę się nad tym rozwodzić.
Po uruchomieniu silników i wypchnięciu samolot bardzo dziwnie się prowadzi (topornie). Po doświadczeniach z FS9 i SSTSIM -ConcordeX jest zupełnie inny. Zacznijmy od mocy, wystarczy lekko pchnąć throttle a samolot już rusza (ociężale, lecz nie trzeba wcale dużo tej mocy dodać). Hamulce działają nadzwyczaj dobrze, jeden klik i 5kts w dół. Na zakrętach Concorde zachowuje się jak krowa, bardzo ciężko się nim manewruje.
W powietrzu jest podobnie. Czuć pod ręką jak dostojna jest to maszyna. Można spokojnie latać do 0.80Ma z ręki, a załączyć AP dopiero kiedy osiągniemy Vmo. Duży plus!
To co nie podoba mi się w ConcordeX to to że nie mam 4 rąk
Sekwencja odpalania 4 silników + sprawdzanie checklisty (jest bardzo skomplikowana jak na 1 osobę) to nie lada wyczyn. Jest oczywiście VFE, czyli wirtualny inżynier pokładowy, który ogarnia układ paliwowy, ciśnieniowy oraz menadżeruje silnikami. Osobiście używam go tylko do 2 pierwszych funkcji (silników nie odpala :/ ). To co różni X od SSTSIM to skomplikowanie systemów. Mamy tu do czynienia z wieloma nowymi elementami pilotażu. Samolot konsumuje więcej paliwa niż w poprzedniej wersji.
VC jest klikalny jeśli chodzi o overhead panel oraz panele CPT i FO. Panel FE jest stale zamrożony, można klikać na elementy i pojawiają się one w nowym oknie. Tam dokonujemy zmian, lecz nie są one odzwierciedlone na panelu VC inżyniera.
Dźwięki są bardzo zbliżone do tego co dostaliśmy wraz z SSTSIM.
Dodano funkcję failures.
Concorde Performance Manager to program w którym możemy policzyć wymagane prędkości, ograniczenia, ustawienia samolotu. Program włączamy kiedy samolot jest już zatankowany, załadowana jest pogoda. Następuje wtedy import tych danych (ZFW, GW, pogoda) do CPM i tam przeliczone na dane do startu. Klikając SEND, program od razu wysyła te dane do FSX i ustawia ograniczenia w panelach. Bardzo wygodny i prosty w obsłudze program.
Oczywiście do latania pobrać należy program CIVA INS, który jest darmowy i w czasie instalacji nagrywa się wraz z grą.
Summa summarum, Concorde X to dodatek dla miłośników Concorde'a
Przebić się przez gąszcz procedur, manuali i tutoriali to zadanie dla maniaków tego latadła. Na koniec parę screenów:
Reheat view
British Airways

VC



To co pierwsze zwraca uwagę, to dbałość o szczegóły. Odwzorowanie modelu, jak i systemy, czy VC- magia. Przy instalacji można wybrać jakość textur. Wybrałem normal (mamy do wyboru jeszcze HIGH) a wszystko wygląda bardzo dobrze. To można zobaczyć na screenach więc nie będę się nad tym rozwodzić.
Po uruchomieniu silników i wypchnięciu samolot bardzo dziwnie się prowadzi (topornie). Po doświadczeniach z FS9 i SSTSIM -ConcordeX jest zupełnie inny. Zacznijmy od mocy, wystarczy lekko pchnąć throttle a samolot już rusza (ociężale, lecz nie trzeba wcale dużo tej mocy dodać). Hamulce działają nadzwyczaj dobrze, jeden klik i 5kts w dół. Na zakrętach Concorde zachowuje się jak krowa, bardzo ciężko się nim manewruje.
W powietrzu jest podobnie. Czuć pod ręką jak dostojna jest to maszyna. Można spokojnie latać do 0.80Ma z ręki, a załączyć AP dopiero kiedy osiągniemy Vmo. Duży plus!
To co nie podoba mi się w ConcordeX to to że nie mam 4 rąk
VC jest klikalny jeśli chodzi o overhead panel oraz panele CPT i FO. Panel FE jest stale zamrożony, można klikać na elementy i pojawiają się one w nowym oknie. Tam dokonujemy zmian, lecz nie są one odzwierciedlone na panelu VC inżyniera.
Dźwięki są bardzo zbliżone do tego co dostaliśmy wraz z SSTSIM.
Dodano funkcję failures.
Concorde Performance Manager to program w którym możemy policzyć wymagane prędkości, ograniczenia, ustawienia samolotu. Program włączamy kiedy samolot jest już zatankowany, załadowana jest pogoda. Następuje wtedy import tych danych (ZFW, GW, pogoda) do CPM i tam przeliczone na dane do startu. Klikając SEND, program od razu wysyła te dane do FSX i ustawia ograniczenia w panelach. Bardzo wygodny i prosty w obsłudze program.
Oczywiście do latania pobrać należy program CIVA INS, który jest darmowy i w czasie instalacji nagrywa się wraz z grą.
Summa summarum, Concorde X to dodatek dla miłośników Concorde'a
Reheat view
British Airways

VC



Re: CONCORDE X
Sam go jeszcze nie mam ale intensywnie badam temat Concorde-X czytając opinie na internecie i oglądając filmiki na YouTube. IMO samolot nawet zbyt trudny do obsługi przez jednego gracza w przypadku niekorzystania z pomocy wirtualnego mechanika pokładowego zwłaszcza, że nie ma się na czym oprzeć, bo brak podobnych samolotów w grze jak i wcześniej w realu, pomijając sowieckiego klona Tu-144. Ogrom paneli 2D pełnych mnóstwa przełączników i wskaźników przytłacza. Do tego trzeba dodać bardzo skomplikowaną konstrukcję i działanie systemów samego Concorda, które to podobno zostały w pełni odwzorowana w produkcje FSLabs w odróżnieniu od jego prostszego poprzednika - dzieła SSTSIM.Węgorz pisze: Summa summarum, Concorde X to dodatek dla miłośników Concorde'aPrzebić się przez gąszcz procedur, manuali i tutoriali to zadanie dla maniaków tego latadła.
Poza tym wnosząc po sporej ilości narzekań użytkowników na błąd przepełnienia pamięci FSX podczas latania Concordem-X może być i tak, że pełne odwzorowanie Concorda przerasta możliwości silnika FSX!
Microsoft FSX:SE | ASE + REX Essential PLUS | UTX Europe 2 + GEX Europe 2 | FSBuild 2.4 |
PMDG B737-6/7/8/9 NGX, B747-400X/F, MD-11X/F, BAe J41 | LSH Maddog 2010 Pro | LDS B767-300ER | A2A B377
PMDG B737-6/7/8/9 NGX, B747-400X/F, MD-11X/F, BAe J41 | LSH Maddog 2010 Pro | LDS B767-300ER | A2A B377
Aż tak źle nie jest. Da się latać samemu, z wyłączonym mechanikiem. Co do zacinek i crashy, to jest to bolączka tego dodatku. Producenci nie radzą nagrywać wielu scenerii, dodatków. Najbezpieczniej jest latać tylko na Concorde
Trasa HRW<->JFK daje dużo satysfakcji. Pojawił się dodatek Concorde Performance System, który pozwala na ustawienie parametrów do każdego lotu, z każdego lotniska, w każdą pogodę (współpraca z AS).



